Z szacunkiem do moich przyjaciół, ludzi odważnych...
W odniesieniu do tego pytania, o którym rozmawialiśmy, kiedy staliśmy przy samochodzie, wyjaśnij w książce „Bejt szaar a-kawanot” na str. 25, punkt 70 i znajdziesz tam odpowiedź.
A omawiając pytanie twojego wstąpienia do grupy, na co zgodziłem się, to powinienem powiedzieć, że dostatecznie nie zbadałem tego. I przyczyną tego, że znajdowałem się w Twerii, i dlatego myślałem w przeciwległych pojęciach, co właściwe Twerii. I wtedy powiedziałem, że nie trzeba uwzględniać ich, tylko prawda wskaże mu drogę.
Ale kiedy przyjechałem do Tel-Awiwu, to natychmiast odczułem, że istnieją także osądy wśród ludzi naszych w przeszłości, czyli do wyjścia światła z kelim w których przebywa teraz... i wystarczająco temu, kto rozumie. I oni szukają grzechów i przestępstw, żeby usprawiedliwić swoje działania, że prawda odzyskiwana tylko w Jerozolimie, w miejscu zniszczenia. Dlatego doszedłem teraz do postanowienia, by oddzielić się od tego, czyli nie wchodzić w tę znaną grupę.
A w związku z twoim pytaniem - wyjaśnienie w artykule odnośnie powiedzianego: „Ten, kto podoba się ludziom...” („Ten, kto podoba się ludziom - podoba się i Najwyższemu. Ten zaś, kto ludziom się nie podoba - i Najwyższemu się nie podoba.” [Traktat Awot 3:10]) - znalazłem u siebie tekst ojca mojego i nauczyciela, który zadał pytanie: Czy nie znajdujemy, że i wśród największych i rozsławionych mędrców były rozbieżności? I wyjaśnia: „Jeżeliby zostało napisane: „Ten, z kogo ludzie zadowoleni”, itd., to byłoby stosownym zadać wyżej wymienione pytanie. Jednak powiedzieli dokładnie: „Ten, kto podoba się ludziom (dosłownie: „Ten, kim duch ludzi zadowolony”) znaczy, że są ludzie, czyli ciała, u których nie ma żadnej przynależności do ducha Stwórcy, i odwrotnie: zdanie ludzi przeciwne do zdania Tory, podczas gdy duch ludzi - to rzecz święta. Tego ducha mieli na myśli mędrcy mówiąc, że ten, kto wykonuje jedno przykazanie, czyli przykazanie wiary, nazywające się „jedną literą”, skłania siebie i cały świat do kielicha zasług.
I wynika pytanie: Przecież nie widzimy i nie czujemy żadnej przewagi dla społeczeństwa w tym czasie, kiedy istnieją sprawiedliwi w pokoleniu? O tym powiedział Meron (błogosławiona pamięć sprawiedliwego), że sprawiedliwy przyciąga obfitość dla całej wspólnoty ludzi, ale ci ludzie, u których nie ma kelim dla obłóczenia tego światła - nie mogą wówczas nasłodzić się tą obfitością. Jednak dusza każdego otrzymuje od tej obfitości - w postaci or makif. Dlatego „dusze ludzi zadowolone z niego (sprawiedliwego)” od tego, że duch Stwórcy świeci wewnątrz ducha ludzi. Ale o tych, którzy póki co jeszcze nie obłóczyli swojego ducha (ruach) - o nich nie ma co mówić i nie ma co brać ich pod uwagę.
A wam życzę abyście stali się godni iść od wierzchołka do wierzchołka.