Przejdź do treści

Baza wiedzy, Teksty źródłowe, Listy Rabasza

Listy Rabasza

List 37

Czyta się około siedmiu minut

Wieczór święta Szawuot 5717 (1957 r.) z Manchesteru

Szanownemu przyjacielowi...

Otrzymałem twój list i jestem zadowolony z tego, co napisałeś w odniesieniu do interpretacji danej w „Przedmowie do (komentarza) Sulam”, i tylko uzupełnię powiedziane przez ciebie.

Przedstawię omawiane w postaci pytania. W pracach Ari wskazuje się na to, że istnieje rzeczywistość światów. I działają tam ziwug de-akaa, i ekrany, i rozprzestrzenienie (światła), i wyjście (światła), i or pnimi, i or makif. Ale czy działa to w odniesieniu do nich samych, czyli, że dana sfira pragnie tego, a inna pragnie innego, czyli, czy posiadają one zdolność wyboru i odczucia, podobnie do tego, jak istnieje to u ludzi naszego świata, lub one to tylko nieżywy poziom, czyli bez odczuć, podobnie do świata, w którym znajdujemy się?

Dla przykładu - ziemia przynosząca plony i otrzymująca siły od deszczu, wiatru i słońca: I jeżeli za mało jej jakiejś z sił, które ona powinna otrzymać, to ona nie owocuje, i nie oddaje, i niczego nie wydaje, i nie mogą ludzie otrzymać od niej nasłodzenia, i mogą dojść – nie daj Bóg, do wymarcia z głodu, jeżeli ziemia nie da urodzaju.

Ale właśnie dlatego, że człowiek orze i sieje, i zbiera, i wiąże snopy, i ona odnosi się do ludzi w taki sam sposób – jeżeli człowiek służy ziemi, to i ziemia służy człowiekowi. I razem z tym wiemy, i to jest przyjęte, że ziemia nie posiada zdolności odczuwania lub wolności wyboru, ona tylko wypełnia warunki dane jej przez przyrodę, które Stwórca wybił i odpieczętował w niej, i tak ona wykonuje swoje funkcje najlepszym odzwierciedleniem.

I to nazywa się u nas nieżywym poziomem, czyli nie ma u niej samodzielnego ruchu i życzenia, ponieważ nie posiada ona życzeń. Tak i słońce, i całe mnóstwo ciał niebieskich - wszyscy działają zgodnie z przyrodą. I sami oni nie posiadają wyboru, żeby można było powiedzieć, że mają nadzieję na wynagrodzenie lub karę. A wszystkie działania ich - to tylko przyroda, dlatego że Stwórca zechciał, żeby działali tak, jak działają.

W podobny sposób trzeba rozumieć i w odniesieniu do Wyższych światów. Dlatego że wszystko było stworzone tylko dlatego, żeby służyć człowiekowi, i jak zdobywa on pomoc od naszego świata, w którym znajdujemy się, tak samo zdobywa pomoc i od Wyższych światów, żeby osiągnął swój cel, ze względu na który i był stworzony, i który – stać się godnym zlania się ze Stwórcą i otrzymać wieżę, pełną błaga, które Stwórca przygotował dla niego.

I kiedy człowiek staje się godny tego, mówi się, że już przyszedł do doskonałości Zamysłu Stworzenia, w tajemnicy – „zażyczył Stwórca zamieszkać w niższych”, i „Szhina w niższych – wyższa potrzeba”, dlatego że takie jest życzenie Stwórcy, i zobowiązany człowiek do starań w naszym świecie - tylko wykonywać życzenie Stwórcy, i otrzymywać całe błago i nasłodzenie, dlatego że takie jest życzenie Stwórcy.

I zgodnie ze znanym prawem, głoszącym, że istoty Stwórcy całkowicie niemożliwym jest poznać, znajdujemy, że wszystko, co widzą dusze, podnoszące się po stopniach od świata do świata, widzą tylko w rozprzestrzeniającym się świetle, czyli w stopniu, w którym Stwórca pragnie, żeby poznali Go w mierze Wyższego światła otwieranego im. I to oznacza, że Wyższe światło rozprzestrzenia się do niższych, czyli niżsi poznają Go w tej mierze, w której On pragnie, żeby poznali Jego wielkość.

I stopnie zrozumienia od czasu do czasu zamieniają się, ponieważ to zależy od przygotowania niższych, większe ono czy mniejsze – w tej samej mierze otwiera się światło. Każda miara postrzegania ma swoją własną nazwę, ponieważ sfirot nazywają się ukryciami. I zgodnie z pracą człowieka, spadają ukrycia i sfira zaczyna świecić. Tak jak zanim był stworzony świat, nie było żadnego skrócenia. Ale dlatego, żeby u niższych powstała możliwość otrzymywania, było niezbędne to ukrycie. I w mierze każdej wykonanej pracy ze względu na Stwórcę - w takiej samej mierze spada ukrycie i świeci światło. I tak samo, jak przyjęte w naszym świecie, ziemia nie przynosi owoców inaczej, jak po jej przygotowaniu, tak samo nie ma żadnego otwarcia światła bez przygotowania ze strony niższych.

I jeżeli zechcesz zapytać, co staje się istotą sfirot i stopni jako takich, to mówimy, że to nie jest dane poznać, przecież wszystko, co poznajemy – to tylko życzenie Stwórcy nasłodzić Swoje stworzenia. Dlatego człowiek poznaje tylko to, co znajduje się w ramach jego zrozumienia, czyli to natchnienie od Wyższego światła, które otwiera się stworzeniom za pośrednictwem sfiry, ale nie sfiry samej w sobie. A mnóstwo sfirot - tylko zgodnie z postrzeganiem niższych, co zależy od ich przygotowania, i u każdego własne specjalne przygotowanie, odpowiednie do stopnia jego wysiłków. A oprócz tego, wszystko jednakowe, gdyż nie ma żadnych zmian w duchowym. Dlatego w odniesieniu do samych sfirot mówimy, że jest całkowicie niemożliwym je poznać.

A nazwy, które dane każdej sfirze, pojawiają się takimi dlatego, że wszyscy ci, którzy za pomocą swojej pracy poznali światło Stwórcy, pragnęli, żeby wszyscy, którzy idą za nimi, także otrzymali nasłodzenie od tego, co już otwarte przez nich, i dlatego dali nazwy każdemu zrozumieniu, żeby mogli poznać ich zamiar i zrozumienie, które osiągnęli, i tym samym będzie u nich nawzajem wspólny język.

Jak przy studiowaniu otwartej części, kiedy ten, kto wnosi nowe w Torę, może przekazać to pokoleniom idącym po nim, tak i w Wyższych światach można otrzymać to nowe, co już zostało otwarte przez poprzedników, żeby mieli możliwość poruszać się po linii powodzenia i nie zatrzymywać się na środku drogi przez to, że pomyślał, że stan, w którym on się znajduje, już staje się stanem doskonałości.

I dlatego wszystkich tych nazw i parcufim, jako takich, całkowicie nie poznajemy, ponieważ wszystko to duchowość i Boskość, jak powiedziano: „Ja swojego AWA'Ja nie zmieniałem”, i wszystko to tylko w odniesieniu do poznającego człowieka. To podobne jest do tego, jak stoi dziesięciu ludzi i widzą lecący w oddali samolot, i rozmiar jego wydaje się człowiekowi mały, jak kropka. Ale u niektórych z ludzi są lornetki powiększające samolot kilkakrotnie, i u każdego własna lornetka, czyli u jednego ona powiększa bardziej, a u innego – mniej. I wtedy wychodzi, że jeden widzi samolot w rozmiarze cztery metry, drugi mówi, że jego rozmiar – trzy metry, a trzeci – dwa, itd. I bezwarunkowo, wszyscy mówią prawdę o tym, co widzą, i razem z tym istnieje różnica pomiędzy jednym a drugim. Jednak te różnice nie pociągają żadnych zmian w samym samolocie, i wszystkie zmiany wyjątkowe w odniesieniu poznających. Tak i w duchowym, całe mnóstwo zmian – tylko w zgodzie ze stopniem przygotowania niższych.

I z tego można zrozumieć powiedziane: „Dusza – to część Stwórcy z góry”. I to oznacza: To, co poznaje dusza - to Stwórca, ale ona może poznać tylko część. Dlatego, pomimo tego, że ona poznaje Stwórcę, to zawsze zależy od przygotowania niższych, i dlatego ona poznaje tylko część. Ale ta część, którą ona poznaje, nie powoduje w Stwórcy żadnych zmian, jak w przykładzie z samolotem. I dlatego mówi się, że niżsi mogą poznać tylko rozprzestrzeniające się światło, stanowiące część, w odniesieniu do której Stwórca pragnie, żeby ją poznali. Dlatego nie ma rozdzielenia pomiędzy rozprzestrzeniającym się światłem, a istotą Stwórcy, a tylko w tym, że on poznaje tylko tę część, którą Stwórca pragnie, żeby poznał, jak w przykładzie z samolotem, pokazanym powyżej. I w tym wyjaśniają się pytania, które zadałeś. Twój przyjaciel…

Dalej

List 38