9 miesiąca Siwan, z Antwerpii
Drogiemu przyjacielowi…
Spóźniłem się z odpowiedzią na twoje listy, które otrzymałem od przyjaciół, ponieważ poczta nie działa zbyt dobrze. A tak, jak przejeżdżam z miejsca na miejsce, to kiedy te listy dochodzą do mnie, już znajduję się gdzie indziej, czyli w innym kraju...
W związku z twoją prośbą, by wyjaśnić wypowiedziane: „Każdy, czyja wiedza (daat) zadowolona jego mądrością (hochma) – to dobry znak dla niego”, trzeba wyjaśnić, co oznaczają znaki. Wiadomo, że człowiek zawsze powinien wiedzieć i sprawdzać siebie, czy idzie on drogą prawdy prowadzącą prosto do celu, ze względu na który stworzony człowiek, i dlatego dane są nam znaki, żebyśmy mogli trzymać się prawdy.
Wiedza (daat), jak ją określa kabbala, przedstawia sobą średnią linię, i nie chciałbym teraz tłumaczyć tego. A zgodnie z systemem „Musar”, wiedzą (daat) nazywa się wiarę w Stwórcę, ponieważ wiedzą we wszystkich księgach nazywa się zlanie się ze Stwórcą, a zlanie odbywa się właśnie za pomocą wiary, i to oznacza: „Każdy, czyja wiedza zadowolona jego mądrością”. Czyli mądrość, którą pojął, nie zmniejsza wiary - to nazywa się „wiedza jego zadowolona”. Wtedy jak mądrość, którą poznał, odmienia wiarę, czyli wiedzę (daat), to „wiedza jego niezadowolona mądrością”, ponieważ jego mądrość pragnie odmienić „jego wiedzę”. I to dobry znak, oznaczający, że on idzie drogą prawdy. I o tym powiedziano poprzez mędrców: „Ten, kto zrównoważony od wina, w tym wiedza Stwórcy”, jak również: „Wchodzi wino - wychodzi tajemnica”.
Zohar, komentując to wyrażenie, mówi: „Jedli przyjaciele i pili, i upili się kochani przyjaciele”, i tłumaczy, że poprzez picie rozumie się hochmę. I dlatego mówi się, że „zrównoważony od wina”, czyli ten, kto za cenę poznanej przez niego mądrości (hochma) staje się zrównoważony poprzez wiarę - istnieje w nim wiedza (daat) Stwórcy, co wskazuje na to, że znajduje się u niego zlanie się ze Stwórcą. To nazywa się – „istnieje w nim wiedza (daat) Stwórcy”.
Zgodnie z tym, można wyjaśnić powiedziane: „Każdy, czyja wiedza zadowolona jego [złym] początkiem – dobrym znakiem dla niego, a temu, czyja wiedza niezadowolona jego [złym] początkiem – jest złym znakiem dla niego”.
Gdyż przeznaczenie złego początku – utrudniać, dlatego człowiek nie bywa zadowolony z niego. I kiedy osłabnie siła złego początku, wówczas on zadowolony. I wychodzi, że może on pracować na Stwórcę tylko w tym czasie, kiedy nie odczuwa dużego nasłodzenia w świecie materialnym. Zatem człowiek może zajmować się Torą i przykazaniami wtedy, kiedy nie może otrzymać dużych nasłodzeń, i dlatego on gotowy jest poświęcić czas i dołożyć wysiłków dla wyższych potrzeb. Ale w tym czasie, kiedy zły początek daje mu do zrozumienia, że można otrzymać duże nasłodzenie w świecie materialnym, człowiek nie jest zdolny poradzić sobie ze swoim złym początkiem.
I ponieważ człowiek zdolny jest pracować, kiedy u niego jest duża korzyść, a mała korzyść ustępuje większej, to praca podobna jest do handlu.
I o tym powiedziano, że jeżeli człowiek przyjął na siebie pracę za wynagrodzenie, czyli jego zły początek ma powód przeciwstawiać się, że w świecie materialnym on może zarobić wynagrodzenie o wiele większe, i w ten sposób wychodzi, że jego wiedza (daat) nie jest wystarczająca, ponieważ znajduje się pod władzą złego początku. I to dla niego to zły znak, ponieważ wskazuje na to, że on nie idzie drogą prawdy.
Wtedy, jeżeli przyczyna jego zajęć Torą i przykazaniami: „Jak byk pod ciężarem i jak osioł pod bagażem”, czyli na osnowie wiary powyżej wiedzy, ponieważ „powiedział i urzeczywistniło się Jego życzenie” (nie kontynuuję, ponieważ już wyjaśniałem tę wypowiedź wiele razy), w takim razie zły początek nie ma powodu przeciwstawić się i nie może zażądać, żeby przerwał pracę, ponieważ na wszystkie skargi złego początku człowiek odpowiada mu: „Teraz pozwoliłeś mi pracować powyżej rozumu i wiedzy”. Zatem, jeżeli zły początek nie występowałby przeciwko, opierając się na rozumnych dowodach, to człowiek nie miałby powodu iść przeciwko rozumowi. I w ten sposób „jego wiedza zadowolona jego złym początkiem”. I to dobry znak dla niego, wskazujący na to, że idzie on drogą prawdy.
Niech pomoże nam Stwórca iść drogą prawdy!