Szalom i najlepsze życzenia na wieki, moim przyjaciołom, ochraniającym naród Stwórcy od chmur i cieni, które teraz nad nim po dużym ukryciu, schodzącym na świat w nasze dni. Jeszcze zabłyśnie iskra Wyższego światła w ich sercach, którą zdobyli od mojego ojca i nauczyciela, i którzy potrafią strzec kropki w sercach swoich, i gotowi, i czekają na ratunek świata.
Wtrącę kilka słów do rozmowy z powszednich rozmów, odbytych w pierwszy dzień miesiąca Jaar, kiedy omawiało się nadzwyczaj trudne pytanie o tym, po co nam w naszym świecie wszystkie te zwyczajne rzeczy, czyli wysiłki i cierpienia? Jeżeli Stwórca życzył dać dobro wszystkim swoim stworzeniom, co związane ze świętością, żeby stworzenia poczuły dobro i nasłodzenie od zlania się ze Stwórcą, to po co Jemu ta powszedniość? Według twojej opinii, stworzeniom byłoby wystarczająco jednej tylko świętości, i po co cały ten system klipot? W czym korzyść, i jakie nasłodzenie i pożytek to przynosi Stwórcy, jeżeli wierzymy, że Sam stworzył całe to przedsięwzięcie? I powiedziałeś, że tylko wiarą powyżej wiedzy można przyjąć to. I moja opinia także przychyla się do tego, że wszystkim duchowym, które otrzymujemy wiarą powyżej wiedzy – stajemy się godni później rozprzestrzenienia wiedzy Stwórcy pełnym obłóczeniem we wszystkie organy, jak powiedziano: „I wylałem na was Moje nieograniczone błogosławieństwo”. Ale i drogą studiowania również można zrozumieć sens i logikę, jak drogą Tory.
Uważnie przestudiuj w „Zohar” rozdział Tazria, gdzie powiedziano: „Istnieje przewaga mądrości nad głupotą” i „Sulam”, gdzie wyjaśniono, że chociaż istnieje wiele w świecie, lecz jeżeli nie ma na czym oprzeć się, to nie ma żadnego pojęcia i odczucia wszystkich tych cudownych rzeczy, które istnieją w naszym świecie. To oznacza, że nie ma u nas kelim dla zrozumienia najprostszych rzeczy, w których czujemy smak zadowolenia, słodycz, i przyjemność, co możliwie tylko po tym, jak mamy odpowiednie kelim, nazywane pragnieniami otrzymywania pozytywnego napełnienia, i my nie możemy powiedzieć, że moglibyśmy otrzymać i pojąć coś bez gorącego pragnienia do tego.
I przychodzi przykład: Wiadomo, że istnieje nasłodzenie w pragnieniu, czyli istnieje nasłodzenie w gorącym pragnieniu czegoś, i istnieje nasłodzenie w osiąganiu upragnionego. I stopień nasłodzenia w pragnieniu zależy od stopnia cierpień, w przypadku gdy nie osiągnie upragnionego, czyli jeżeli on odczuwa, że jeżeli nie osiągnie tego, to nastąpi rozczarowanie w jego życiu, wówczas nasłodzenie obłacza się na miarę czasu pragnienia i smutku. I przyprowadzimy prostszy przykład: U tego, kto pije wodę, żeby ugasić pragnienie, ilość wody kształtuje się rozmiarem naczynia, czyli rozmiarem cierpień z pragnienia. I oczywiście, jeżeli zapytać człowieka w tym momencie, kiedy on pije wodę, czy zaspokojone jego życzenie, które powstało z pragnienia, z powodu których ma on teraz ogromne nasłodzenie od wody, on oczywiście powie – tak. Ale pomimo to, jeżeli poradzić człowiekowi, żeby, jeżeli chce on otrzymać nasłodzenie od wody, zjadł coś solonego i nie pił pół dnia, żeby pragnienie jego osiągnęło granicę, i tylko po tym nasłodził się piciem, wówczas oczywiście on powie: „Nie oni i nie jest wynagrodzenie za nich” (jak odpowiedział rabi Hija Bar Aba, czy miłe mu cierpienia od choroby, Brachot 5) - i tak samo, gdyby nie było u nas tych kelim.