W wieczór święta Szawuot, z Antwerpii
Odnośnie twego pytania o to, że nie dokonuje człowiek naruszenia, jeśli tylko nie wchodzi w niego duch głupoty, co oznacza, że bez ducha głupoty nie dokonałby naruszenia. I jeżeli tak, to dlaczego wchodzi w niego duch głupoty? Przecież nie dokonał jeszcze żadnego naruszenia. I kto staje się przyczyną tego, że wchodzi duch głupoty? I jeżeli on już wszedł, to czym on (człowiek) zawinił w tym? Przecież wybór już nie w jego rękach, ponieważ duch głupoty wywołuje to.
I odnośnie tego powiedzieli mędrcy: „Widzi oko i pragnie serce” (Szlach 15:39). Czyli zobaczone ciągnie za sobą grzech. I pojęcie „zobaczone” odnosi się do widzenia z bliska oczami zakazanej rzeczy, i do „umysłowego widzenia z bliska” - czyli do pojawienia się obcej myśli.
I tak powiedzieli mędrcy (Psachim 25:72): „Nasłodzenie przychodzi do człowieka nie według jego woli, „niemożliwe (ukłonić się) i nie ma zamiaru” - cały świat nie zaprzecza, że to dozwolono”...