Przejdź do treści

Baza wiedzy, Teksty źródłowe, Listy Baal Sulama

Listy Baal Sulama

List 39

Czyta się około dziesięciu minut

Powiadamiam cię, że w ostatnim czasie otrzymałem list bardzo przygnębiający duszę moją, gdzie mówi się o tym, że przekazali mój święty zeszyt w zewnętrzne ręce, żeby znęcali się nad nim według życzenia swego. I teraz ty zrozumiesz mnie, i ostrzeżenie moje podwójne, i potrójne, by utrzymywać tajemnicę moją. Dlaczego nie wysyłałem zeszytu do tego dnia? - ponieważ bałem się tego. I dlatego chciałem najpierw wysłać szanowanemu rawowi … i świętemu rawowi …. I to, czego się bałem, przyszło do mnie, i ręce grubian i prostaków zdradziły mi, uczynili to, czego nie wskazywałem im, wbrew mojemu wielkiemu ostrzeżeniu, by nie otwierać tajemnicy mojej nikomu, kimkolwiek by nie był. I zbluźnili oni ducha mojego w oczach pokolenia, i jakże zawiedli mnie w mojej wysokiej pracy dla nasłodzenia Stwórcy mego. Kto będzie mógł wybaczyć im to? W niebiosach świadczą o pracy mojej ze wszystkich sił moich, dlatego żeby przedłużyć świętość Stwórcy w to pokolenie.

Lecz sitra achra zawsze znajduje swoich ludzi, którzy wykonują jej misję, by stawiali mi przeszkody w każdym kącie, gdzie bym nie zwrócił się, żeby nieść dobro innym. Lecz tak czy inaczej, więcej jest tych co z nami, niż tych co z nimi. I nie obniża Stwórca nagrody mojej, i stopniowo coraz bardziej uwalniam drogę - to mniej, to więcej, lecz zawsze z opłatą na plus, aż nie stanę się godny pokonać wszystkich wrogów Stwórcy, za pomocą Imienia Jego Wielkiego.

A ty nie bój się strachu kusicieli... Tak zechciał Stwórca i takim stworzył mnie, a kto powie Mu, jak tworzyć i jak dokonywać! Ponieważ prawo nauki mojej bardziej prawidłowe niż ojców ich. A jak wiadomo współcześni proroka Amosa poniżali go, mówiąc, że nie miał Stwórca na kogo opuścić Szhiny, jak tylko na takiego miernotę. Chociaż napisano: usta prawdy będą trwałe na wieki, a język zakłamany na mgnięcie. A ponieważ w końcu ludzie prawdy stają się zwycięzcami, Amos pozostał żywy na wieki wieków. A kto słyszał lub wiedział, co się stało się z jego prześladowcami?

Tak samo i tu - nie mogą złorzeczący szkodzić, oprócz sobie podobnym, dlatego wszystko spadnie na głowy grzeszników, a prawda pozostaje w wieczności i nie słabnie od kłamstwa, a jeszcze bardziej wzmacnia się od niego, podobnie do pola, które wzmacnia się od nawozu, który na niego rzucają, i błogosławieństwo pola „płódź się i mnóż się” przychodzi za ich pomocą.

Ja jeszcze nie czuję szkody, która przyjdzie do mnie z ich strony, w rozprzestrzenieniu nauki mojej, i dlatego nie wiem jaką drogę mam wybrać dla umieszczenia Światła i uratowania Jego od ich zła, jeśli jednak odczuję jakąkolwiek krzywdę, będę ja odpowiadać zgodnie z Torą, i zmierzę się siłami z nimi, i wszystko, co znajdzie ręka moja by uczynić, czynię. Ponieważ Stwórcy się boję, i nie ma innej siły oprócz Niego. I wystarczająco rozumującemu.

Wiedz, że pisałem księgę nie dla swojej sławy, ale dla Stwórcy jedynego, dlatego że widziałem dużą plątaninę w dziełach AR'I, wskutek tego, że sam AR'I nie pisał i nie porządkował tekstów własnym świętym rękopisem, jak przyjęto w głębi tej wysokiej i złożonej nauce. A raw Haim Wital, kiedy słyszał i zapisywał słowa, jeszcze nie był na tak wysokim duchowym poziomie, żeby mógł osiągnąć powiedziane przez AR'I w ich korzeniach, dlatego że miał dopiero 30 lat, kiedy przyszedł do AR'I, jak napisano w księdze „Szaar aGilgulim” – „Wstęp do obrotu dusz” (rozdział 8, str. 49): „... dzisiaj w 5331, ja, 29-letni...”, a w Pesach usługiwał AR'I. Przed szabatem „Matot-Masej” w nów miesiąca Aw 5332 roku AR'I zachorował we wtorek, i na piąty dzień miesiąca Awa umarł dla życia w przyszłym świecie. Miał w tym czasie Haim Wital tylko 30 lat, kiedy w wieku 38 lat umarł AR'I, jak pisze on w księdze „Szaar aGilgulim” (rozdział 8, str. 71): w chwili śmierci AR'I nie było z nim Haim Witala, jak on pisze: „Opowiedział mi Icchak Cohen, że w przedśmiertnej godzinie nauczyciela mego, kiedy wyszedłem ja od niego, wszedł on (Icchak Cohen), zapłakał przy nim i powiedział: „Cała nadziej nasza jest w tym, że wszyscy pragniemy żebyś żył, żeby zobaczyć dobro i Torę, i mądrość wielką w świecie”. I odpowiedział mu AR'I: „Jeżeli ja bym znalazł chociażby jednego ukończonego sprawiedliwego między wami, nie wygnaliby mnie z tego świata, do czasu mego”. I mówiąc o tym, zapytał o mnie (Haim Witala), i powiedział: „dokąd poszedł Haim, w taki czas porzucił mnie!” I bardzo żałował. I zrozumiał Cohen z jego słów, że chciał przekazać mi coś tajemnego.

Zapytał on (Icchak Cohen) AR'I: „Co czynić mamy dalej?”.

I odpowiedział AR'I: „Przekaż w moim imieniu towarzyszom, żeby od dzisiejszego dnia i dalej nie zajmowali się tą nauką, której uczyłem was, dlatego że nie rozumieliście jej prawidłowo, a tylko Haim Wital jeden, niech zajmuje się nią pojedynczo, tajemnie i w ukryciu”.

I zapytał on AR'I: „Czyżby nie było już nadziei?”

I odpowiedział AR'I: „Jeżeli staniecie się godni, przyjdę i będę uczyć was!”

Zapytał on: „Jak będziesz mógł przyjść, przecież odchodzisz teraz z tego świata?”

I odpowiedział AR'I: „Nie dla ciebie jeszcze rozumieć ukryte, jakie będzie przyjście do was.... i odszedł do życia w wyższym świecie.

Ja przytaczam ten fragment z księgi „Szaar aGilgulim” rawa Haim Witala, żebyś zobaczył, że AR'I zabronił Haim Witalowi wykładać jego naukę innym, dlatego że w tamtym czasie jeszcze nie pojął doskonale tego, czego uczył się u AR'I, i to jest przyczyną tego, że Haim Wital nie chciał doprowadzić do porządku notatek z tego, co słyszał od AR'I.

I stopniowo doprowadziły je do porządku następne pokolenia, trzecie pokolenie – raw Cemach, raw Paparsz i wnuk Haim Witala. Ale każdy z nich miał tylko część ze wszystkich prac, dlatego że jeszcze przy życiu Haim Witala zostało ukradzionych mu sześćset stron notatek, z których zebrał raw Cemach zasadniczą część księgi „Ec Haim” („Drzewo Życia”) i jeszcze niektóre dzieła. Drugą część notatek nakazał włożyć do swego grobu – tak też uczynili. A trzecią część zostawił w spadku swojemu synowi Szmuelowi Witalowi, który zebrał z nich znane „Szmone szearim” („Osiem Wrót”). Potem, z czasem, zebrali się raw Cemach i wielka grupa mędrców, i wyciągnęli z grobu pozostałą część notatek i ułożyli z nich nowe wydanie księgi „Ec Haim”, a także inne dzieła.

Stąd widać, że za każdym razem, w ręce składających książki trafiała tylko trzecia część napisanego, które wszystkie razem przedstawiają jedną istotę i jedną budowę. I ponieważ była w ich rękach tylko mniejsza część napisanego, nie zrozumieli głębi i mądrości w tych czasach, i poplątali wiele w swoim nowym porządku.

Tak wiedz, że od czasów AR'I i do tego dnia, jeszcze nie było nikogo, kto rzeczywiście zrozumiałby system AR'I w jego korzeniu, dlatego że prościej zrozumieć bardziej złożone i wyższe pojęcia, niż pojąć system AR'I, nad którym unosiło władzę wiele rąk, od pierwszego, kto go usłyszał i zapisał, i do ostatnich wydawców, którzy nie osiągnęli tych rzeczy jak należy, w ich wyższym korzeniu.

I oto, najwyższym życzeniem Stwórcy, to ja stałem się godzien tego, że dusza AR'I weszła we mnie, i nie wskutek moich wielkich czynów, a tylko wskutek Najwyższego Życzenia Stwórcy, przyczyny którego ukryte nawet przede mną samym, dlaczego właśnie mnie wybrał na nosiciela tak wielkiej duszy, czego nie stał się godny nikt od czasu śmierci AR'I do naszych dni. Nie chcę wiele mówić o tym, dlatego że nie jest moją zasadą mówić o cudach i tajemnicach. Ale uważam, że zobowiązany jestem działać... na skutek ubytku naniesionego przez nierozumiejących. Nie można bać się tych sił, które życzą sobie tylko zniszczyć wszystko co święte, niech uratuje nas przed nimi Stwórca!

Ja myślę, że ty uwierzysz mi, ponieważ nie jest moją zasadą kłamać i ukrywać, podążać za honorami i zdobywać szacunku i imienia u tych głupców, że do tego dnia cierpiałem ja, ale nie miałem nawet życzenia prowadzenia wojny z nimi.

I niezbędna jest ogromna siła, żeby nie zmieszać się z nieczystymi siłami, a znak otrzymany przeze mnie z ust AR'I – wiedza o tym, kto jest prawdziwym sprawiedliwym, a kto nie prawdziwym, lecz może nim być, na skutek czego również i do niego należy odnosić się z szacunkiem, jak uważasz ty - że zobowiązani jesteśmy wiedzieć wcześniej, kto pracuje dla Stwórcy, a kto nie, dlatego że cuda i objawienia zupełnie nie dowodzą w tym niczego, jak wiadomo między uświęconymi, i dlatego potrzebujemy znaku.

Wiedz, że to samo pytanie zadawał Haim Wital AR'I, o czym powiedziano w księdze „Szaar ruach aKodesz”, ukazującą się jako ósma księga z serii „Szmone szearim” AR'I (str.1): „Znak, że otrzymałem od swojego nauczyciela - wyjaśnić: czy prawdziwy on w całej jego nauce, czy wszystkie jego czyny ze względu na Stwórcę, czy prawdziwa wiara jego, czy umie otwierać tajemne części Tory - wtedy możemy wierzyć mu”. I dopełnia Haim Wital sam do powiedzianego przez niego do AR'I: „Po jego czynach i słowach możemy poznać wielkość i poziom, zgodny z poznaniem jego”.

Rzecz w tym, że jeżeli człowiek sprawiedliwy jest w Torze, modli się z prawidłowym zamiarem, tymi jego działaniami rodzą się anioły i święte duchy, które wywołują dusze pierwszych sprawiedliwych z góry w dół, by uczyli Tory tego człowieka. I taki człowiek jest Święty, i to, co wychodzi z jego ust, staje się rydwanem dla sprawiedliwych.

A jeżeli jego przykazania są niedoskonałe, powstają anioły i duchy niedoskonałe, nazywane „Magidim”. I na to dał znak, czy doskonała Tora i przykazania jego, czy staje się godzien doskonałego poznania i czy może wytłumaczyć wszystkie tajemnice Tory. A jeżeli nie ma w nim tego wszystkiego, czyli może wyjaśnić tylko część tajemnic Tory, to znaczy, że czyny jego są niedoskonałe.

Tak oto, wszyscy którzy mogą atakować mnie, czynią to dlatego, że nie rozumieją moich słów. Więc jakże można uznać ich za sprawiedliwych. I dałem w rękę twoją jasny znak!

Już pisałem, że księga moja nie potrzebuje niczyjej zgody, dlatego że nie dodałem w swoich księgach do słów AR'I absolutnie niczego, i zrobiłem wskazówki na każde wyjaśnienie, żeby pokazać gdzie znajduje się to w słowach AR'I. I rzecz jasna niepotrzebna zgoda w naszym pokoleniu. Ja to uczyniłem z głębokim zamiarem, widząc drogi sitra achra przeciwko mnie. I zostało wszystko uporządkowane i odpowiednio ułożone. Dlatego w jaki sposób oni będą mogli powiedzieć, co uporządkowano w moim zeszycie, Jeżeli nawet nie znają mojej mowy? …I AR'I nie potrzebował zgody na swoje prace od swojego pokolenia.

I ja przekazuję pozdrowienia …. I powiedz mu, że wszystkie drogi w tym działaniu i jego zamiar są dobre, a działania niedobre. I wszystko objawia się według czynów…. I powiedz mu całą kolejność tego działania, jak spadła ta rzecz od początku i do końca, i zwróć to. I bardzo proszę ciebie, napisz swoje zdanie o tym liście, i będziemy mogli omawiać to dokładnie, dlatego że powinienem wiedzieć o wszystkich detalach, żeby móc utrzymać tarczę. Gdyż służba dla Stwórcy – wcale nie jest prosta.

Dalej

List 42