Niezbędnym jest, byście przyłożyli jeszcze większe wysiłki w tym, co dotyczy głównego celu, do którego dążymy.
Wiecie już, że pisałem z powodu powiedzianego: „I błogosławi cię Stwórca we wszystkim, co byś nie czynił” - że człowiek w naszym świecie powinien uczynić wszystko, co w jego siłach, i tylko wtedy pojawi się miejsce do zejścia błogosławieństwa. Głupotą byłoby myśleć, że tym samym Stwórca staje się zobowiązany wysyłać błogosławieństwo w miejscu dokonania działania. W większości przypadków jest odwrotnie: działanie zachodzi w jednym, a błogosławieństwo przychodzi w innym, w tym miejscu, w którym człowiek zupełnie niczego nie uczynił, ponieważ nie wiedział co robić, lub nie mógł nic uczynić ze swojej strony. I prawdziwe błogosławieństwo to nieugięte prawo. I w tym jest tajemnica powiedzianego: „Przyłożył wysiłki i znalazł”. I wystarczająco zagłębiłem się w to.
Kiedy pracuję dla siebie, to nasładzam się tym, co zdobyłem swoją pracą, i dlatego, „Ci, którzy szukają Stwórcy, nie wyczerpią się dla nich błaga”, podobnie do napisanego: „Zbliża się ratunek Mój i prawda Moja otworzy się”.
I najważniejsze, ogromna moja prośba – łączcie się i bądźcie mężni, i będzie Stwórca z wami. I wzywajcie do serc tych przyjaciół, w których osłabła zdolność do łączenia się z nami, i niech wypędzą cudze lęki z siebie. Przecież jeśli uwolnią swoje domy, pełne idoli, to nie zlękną się żaru wirującego miecza na drodze Drzewa Życia.
I jeżeli życzycie sobie wiedzieć, mówię wam, że zapewne nie znajduję siebie dalekim od was, a jeśli ktoś czuje oddalenie, to przyczyna jest w nim samym, i wystarczająco temu, kto rozumie.
Moim największym pragnieniem jest połączyć się z wami w pełnej jedności.