Klucz Duszy
Kabała Luriańska
(cytat kabbalistyczny – Ari na Pesach)
Pesach i wyjście z Egiptu
Pierwsze pokolenia, żyjące aż do potopu, na skutek swoich grzechów wygnały Szechinę do Siódmego Nieba. Izrael w czasie niewoli egipskiej składał się z dusz będących owymi „kroplami nasienia” (iskry keri), które Adam Riszon uronił w ciągu 130 lat, aż do narodzin Szeta. Dusze te powracały w obiegu dusz (gilgulim) w pokoleniu potopu, gdzie marnotrawiły swoje nasienie na ziemię – podobnie jak ich korzeń, z którego się wywodziły – dopóki nie doszło do ich wygnania. O tym właśnie napisano: „I zobaczył Stwórca, że wielkie jest zło człowieka na ziemi”, ponieważ owo marnotrawstwo nazywane jest „złem”, a całe pokolenie stało się „złym”.
Powiedziano również: „Wygonię Adama, którego stworzyłem” – czyli Adama i cały jego ród. Następnie dusze te pojawiły się w pokoleniu budowniczych Wieży Babel, gdy Stwórca zstąpił, by zobaczyć miasto i wieżę wznoszoną przez synów ludzkich. Nazywani są oni „synami ludzkimi”, ponieważ byli kroplami nasienia, pierwiastkiem męskim bez żeńskiego; wciąż grzeszyli i budzili gniew Wyższego, a grzech wylania nasienia w pokoleniu potopu był ogromny.
Powinieneś wiedzieć, że dusze są niczym złoto spoczywające w głębi ziemi. Kiedy je wydobywają, jest pełne zanieczyszczeń i odpadów; nie można go wówczas ocenić, nie posiada ani nazwy złota, ani piękna, dopóki „jubiler” przepełniony mądrością nie oddzieli żużlu od czystego kruszcu – czyniąc to raz po raz, oczyszczenie po oczyszczeniu. Każdy etap różni się od poprzedniego.
Dzięki temu procesowi dusza stopniowo się oczyszcza, aż cała nieczystość zostanie oddzielona od złota. Dopiero wtedy staje się widoczne, że jest to czyste złoto. Tak samo dzieje się z duszami. Przez grzech Adama dobro zmieszało się ze złem, a konkretnie stało się to w iskrach keri, które Adam Riszon zrodził w ciągu pierwszych 130 lat po swoim upadku.
Wyjaśniono już, że iskry keri są niezwykle ważne i święte, lecz wychodząc na zewnątrz, mieszają się z klipot. Należy więc dokonywać analizy za analizą (birurim), aby je naprawić. Iskry te były stopniowo naprawiane, aż do momentu, gdy zaczęła się w nich przejawiać obecność „złota” – co dokonało się właśnie w pokoleniu Egiptu.
Zrozum tutaj głęboki sens: dlaczego została im przypisana tak ciężka niewola, jakiej nie było nigdy wcześniej? Zgodnie z tym, jak grzeszyli w pokoleniu potopu, niszcząc swoje nasienie, nakazano im: „Każdego nowonarodzonego chłopca rzucajcie do Nilu” – co było odzwierciedleniem kary poprzez potop. Z kolei ze względu na grzech Wieży Babel, gdy mówili: „Zróbmy cegłę”, powiedziano: „I czynili gorzkim życie ich poprzez ciężką pracę przy glinie i cegłach”.
W rzeczywistości sens egipskiego wygnania polega na tym, że – jak wiadomo – wszystkie dusze wywodzą się z chasadim i gwurot, które znajdują się w Moach ha-Daat. Tam bowiem dokonuje się ziwug pomiędzy Hochmą i Biną, jak napisano: „I poznał Adam Hawę, żonę swoją…”, oraz „…I nikt jej nie poznał…”. Dlatego poziom ten nazywa się Daat, co wskazuje, że stąd wypływa kropla ziwuga. Światło Hochma określane jest słowem jedia (poznanie). Dotyczy to w szczególności dusz pokolenia Mosze Rabejnu.
Zostało już wyjaśnione, że Mosze to poziom Daat, a całe to pokolenie również reprezentuje poziom Daat. Weszli oni w klipot z powodu „iskier keri” przelanych w ciągu 130 lat przed narodzeniem Szeta. Mosze jednak pochodził od Szeta, a nie z owych iskier Adama, dlatego powiedziano o Szece: „Urodził się mu syn na jego obraz i podobieństwo”. Reszta zaś przybrała postać nieczystych duchów. Z tego powodu Mosze powiedział o nich: „I ja nie zobaczę ratunku mojego”.
Ponieważ wszystko wywodziło się z poziomu Daat, a wiadomo, że gdy – nie daj Boże – następuje uszkodzenie na dole odpowiadające wyższemu poziomowi, sprzyja to wzmocnieniu klipot, które odbierają światło z miejsca uszkodzenia. Dlatego naród Izraela zstąpił do Egiptu, do klipy znajdującej się w achoraim (tylnej części) wyższego Daat. Egipt jest wyższym mecar (wąskim gardłem/szczeliną), czyli garon (gardłem). Faraon natomiast to „twardy kark”, achoraim poziomu Za’T de-Daat.
Te klipot uczepiły się gardła (garon) i żywiły się całym światłem wychodzącym z poziomu Daat de-Z’A. Dlatego Izrael w tym pokoleniu, choć pochodził z poziomu Daat, był uszkodzony jako „iskry keri” i został zniewolony przez Faraona i Egipcjan. Żywili się oni światłem Daat, ponieważ sami synowie Izraela wywołali ten stan. Całe wygnanie do Egiptu miało na celu oczyszczenie i naprawę tych Świętych Iskier, jak powiedziano: „I wyprowadził was z żelaznego pieca, z Egiptu”. Zrozum, że Egipt jest upodobniony do pieca, w którym topi się złoto, oddzielając je od nieczystości, by je naprawić. Złe działania na dole dają siłom zewnętrznym (hiconim) dostęp do danej sfiry; wtedy światło znika z tego miejsca, by nie zostało przejęte przez hiconim.
Z’A wyszedł na początku w stanie Wa’K, a nie w pełnych dziesięciu sfirot. Gdy Faraon w Egipcie wzmocnił się w Daat Wyższego, w tym pokoleniu Z’A powrócił do poprzedniego stanu – do pierwszego zarodka (ibur alef), do wyższej Imy (trzy sfiry zawarte w trzech).
Z’A po narodzinach i wyjściu z łona (beten) wyższej Imy, najpierw w stanie małym (katnut), a następnie wielkim (gadlut), w tych trzech etapach rozwoju mochin nie może otrzymać światła bez obłóczenia się w NeH’I de-Ima – dopiero wtedy światła mogą się w nim rozprzestrzenić. W pierwszym stanie ibur oraz w katnucie posiada on jedynie NeH’I de-Ima w aspekcie achoraim.
Podczas egipskiego wygnania, gdy Z’A powrócił do stanu ibur w wyższej Imie (trzy w trzech), działo się to po to, by klipot nie wzmocniły się w nim i nie karmiły się jego światłem. Nawet wtedy posiadał on mochin obłóczone w achoraim NeH’I de-Ima. Jednak wszystkie jego trzy rodzaje mochin, a w szczególności Moach ha-Daat (w którym znajdują się chasadim i gwurot i gdzie tkwiła wada owego pokolenia), zniknęły i nie świeciły w nim bezpośrednio – pozostało jedynie zewnętrzne obłóczenie i naczynia (kelim) NeH’I de-Ima.
Krótkie wyjaśnienie:
Tekst Ari rzuca zupełnie nowe światło na historię wyjścia z Egiptu, ukazując ją nie jako wydarzenie historyczne, lecz jako wielki proces alchemicznego oczyszczania dusz.
Korzenie Niewoli: Iskry w Nieczystości
Istotą niewoli egipskiej był stan „pomieszania”. Dusze, które znalazły się w Egipcie, to święte iskry mądrości (Daat), które na skutek dawnych błędów (pokolenia Potopu i Wieży Babel) upadły i zmieszały się z siłami egoizmu (klipot).
Symbol Złota: Dusze są tu porównane do złota wydobywanego z ziemi. Surowe złoto jest pełne zanieczyszczeń i nie przypomina drogocennego kruszcu. Aby odzyskało swój blask, musi przejść przez proces oddzielania żużlu od czystości.
Egipt jako „Żelazny Piec”
Egipt nie był jedynie miejscem cierpienia, lecz „żelaznym kotłem”, w którym pod wpływem ogromnego ciśnienia i temperatury niewoli, złoto (dusze) oddzielało się od zanieczyszczeń.
Faraon jako blokada: Faraon symbolizuje siłę, która „uczepiła się gardła” (mecar – wąska szczelina, stąd nazwa Egiptu: Micrajim). Blokował on przepływ Wyższego Światła do dusz, karmiąc się ich energią.
Kara jako naprawa: Ciężka praca przy glinie i cegłach oraz wrzucanie dzieci do Nilu nie były przypadkowe – stanowiły lustrzane odbicie dawnych uszkodzeń dusz, służąc ich ostatecznemu oczyszczeniu.
Rola Mosze i stan Ibur (Zarodka)
Mosze pojawia się jako ratunek, reprezentując najwyższy poziom mądrości (Daat), który nie uległ skażeniu. Aby ochronić naród Izraela przed całkowitym pochłonięciem przez klipot, nastąpiło czasowe „ukrycie światła”.
Stan Ibur: W czasie największej ciemności w Egipcie, duchowy system (Z’A) powrócił do stanu zarodka w łonie Wyższej Matki (Ima). Był to akt miłosierdzia – Stwórca ukrył światło przed silami zewnętrznymi (hiconim), aby nie mogły go ukraść, dając duszom czas na bezpieczne dojrzewanie do wolności.
Znaczenie na Pesach
Święto Pesach celebruje moment, w którym proces oczyszczenia w „żelaznym piecu” dobiegł końca. To moment, w którym: Iskry zostały oddzielone od nieczystości.
Złoto duszy stało się widoczne. Więzy Faraona (egoizmu) zostały zerwane przez nagłe objawienie się Wyższej Mocy.
Wniosek dla nas:
Pesach to czas, w którym każdy z nas ma szansę wyjść ze swojego własnego „Egiptu” – z wąskich gardeł swoich ograniczeń i egoizmu. Tekst uczy nas, że nawet najtrudniejsze doświadczenia i poczucie „ukrycia Boga” są częścią precyzyjnego procesu, który ma na celu wydobycie z nas czystego złota – naszej świętej duszy.