Przejdź do treści

Baza wiedzy, Zohar, Zohar z komentarzem Sulam

Zohar z komentarzem Sulam

Zohar Lech Lecha

Czyta się około czterech i pół godziny

Spis treści — Zohar Lech Lecha

Słuchajcie Mnie, zuchwali sercem

Dlaczego stał się godny Awraam tego, żeby Stwórca powiedział jemu: "Idź sobie (lech lecha)", bardziej, niż reszta w jego pokoleniu? I powiedział: "Słuchajcie Mnie, zuchwali sercem, dalecy od sprawiedliwości!" "Słuchajcie Mnie, zuchwali sercem" oznacza: "Na ile są twarde serca grzeszników, tych, którzy widzą drogi i ścieżki Tory" – wewnętrzną i zewnętrzną część Tory: ścieżki – wewnętrzna część, drogi – zewnętrzna część, "i niewpatrujący się w nich". "I niewzruszone serca ich" – nie obracają się ponownie do Pana swojego, i dlatego nazywani są "zuchwali sercem". "Dalecy od prawości" – oznacza, że oddalają się od Tory, i dlatego dalecy oni od prawości.

2) Oddalają się od Stwórcy i dlatego nazywani "zuchwali sercem". I powiedziano: "Oddaleni od sprawiedliwości" – ponieważ nie życzą sobie zbliżyć się do Stwórcy, ponieważ oni "zuchwali sercem". I ponieważ oni oddaleni od sprawiedliwości, dalecy są od świata. Jak powiedziano: "Nie ma świata – powiedział Stwórca mój – dla złodziei" – gdyż oni są dalecy od dobroczynności.

Wyjaśnienie. Malchut, od strony sądu w niej, nazywa się sprawiedliwością (cedek) bez litery hej. I w wielkim ziwugu sprawiedliwego (cadik) i sprawiedliwości (cedek), kiedy nukwa, która wzniosła się, obłacza się na Imę, ona nazywa się prawością (cdaka). Czyli ona nazywa się miłosierdzie, ponieważ przyjęła literę hej od Imy, ponieważ obłacza się na nią. I dzięki Ma'N, który sprawiedliwi wznoszą w nukwę w tym czasie, kiedy ona nazywa się sprawiedliwość (cedek), oni wywołują wyższy ziwug, i sprawiedliwość (cedek) przeobraża się, stając się prawością (cdaka), czyli din (sąd) obraca się w rahamim (miłosierdzie). I jest to wyjaśnienie powiedzianego: "Słuchajcie Mnie, zuchwali sercem" – przecież, ponieważ u nich zuchwali sercem, i nie wznoszą oni Ma'N, za pomocą dokładnego uczenia się Tory i za pomocą zwrócenia, dlatego dalecy oni od prawości (cdaka), przecież dlatego oni znajdują się w sądach sprawiedliwości (cedek), bez litery hej, światła de-Ima.

I ponieważ oni oddalają się od Tory i nie wznoszą Ma'N dla wyższego ziwuga (połączenia), dlatego dalecy oni od prawości (cdaka) i znajdują się w sądach sprawiedliwości (cedek). I nie ma u nich miłości do Stwórcy, i dalecy oni od tego, żeby obrócić sprawiedliwość (cedek) w prawość (cdaka), czyli sąd w miłosierdzie, ponieważ nie wznoszą Ma'N dla ziwuga. I ponieważ dalecy oni od prawości, dalecy oni również i od świata. I na skutek tego, że nie wznoszą Ma'N, żeby obrócić sprawiedliwość (cedek) w prawość (cdaka), nie ma u nich pokoju, gdyż nie wywołują wyższego ziwuga, który nazywa się "świat", i dlatego "świat" nie świeci nad nimi.

3) Awraam chciał zbliżyć siebie do Stwórcy i zbliżył się. Jak powiedziano: "Kochał on sprawiedliwość i nienawidził nieczystości". Ponieważ kochał sprawiedliwość i nienawidził nieczystości, zbliżył się do prawości (cdaka). Czyli, ponieważ kochał sprawiedliwość, wzniósł Ma'N do wyższego ziwuga, i sprawiedliwość stała się prawością dla niego. Dlatego powiedziano: "Awraama, kochającego Mnie". Ponieważ powiedziano o nim: "Kochał tą sprawiedliwość" – jest to miłość Stwórcy, którego Awraam kochał bardziej od wszystkich w pokoleniu, którzy byli "zuchwali sercem, oddaleni od prawości".

Na czym oparty jest świat

4) Na ile ludziom niezbędnym jest patrzeć na służbę dla Stwórcy. Przecież ludzie nie wiedzą i nie uczą się na czym oparty jest świat, i na czym oni sami stoją.

Ponieważ kiedy stworzył Stwórca świat, On uczynił niebo z ognia i wody, i oni będąc wymieszani razem nie zamarzali. A następnie zamarzli i znajdowali się w wyższym Duchu (ruach). Gdyż zgodnie z wyjściem mohin, na początku wychodzą dwie linie, prawa i lewa, i są to dwie kropki, holam i szuruk, które nazywane są woda i ogień. I one w przeciwieństwie jedna do drugiej. To oznacza, że każda wchodzi w granicę innej i pragnie podporządkować ją swojej właściwości. Jak dwie rzeczy zawierające wilgoć, które wymieszały się jedna z drugą. Dopóki nie otwiera się poziom hasadim, który wychodzi na masach de-tiferet, trzecia linia, wprowadzająca porozumienie pomiędzy nimi tak, żeby każda z nich świeciła w należyty dla niej sposób, i nie była wymieszana z inną. I to nazywa się, że dwie linie, które zawierają wilgoć i wymieszały się jedna z drugą, były zamrożone za pośrednictwem środkowej linii, czyli tiferet, i więcej nie były wymieszane jedna z drugą.

I to jest to, co powiedziane: "Kiedy stworzył Stwórca" – bina, "świat" – nukwę, "On stworzył niebo i ziemię" – Z'A, "z ognia" – lewej linii, "i wody" – prawej linii. "I one będąc wymieszane razem nie zamarzały, będąc w przeciwieństwie jedna do drugiej, i każda wchodzi w granicę innej, i pragnie podporządkować ją swojej właściwości." – co istnieje w naturze płynów, które są wymieszane ze sobą. A po tym, jak wyszła środkowa linia, one zamarzają i utrzymane są dwie linie za pośrednictwem środkowej linii, tiferet, ruach. I one stały się jak dwie twarde rzeczy, tak, że jedna nie może wejść w granicę drugiej.

"I stąd z Niebios" – z Z'A, "On ustawił osnowy świata" – czyli nukwy, "żeby stał on na osnowach" – trzech liniach nukwy, "które utrzymują się na tym samym Duchu" – czyli środkowej linii, która jest w nich. "I w czasie, kiedy ten Duch odchodzi, wszyscy oni stają się niestabilni, i wstrząsają się, i świat wstrząsa się" – ponieważ tak samo jak linia Z'A zamarza i podtrzymywana wyższym Duchem, tak samo i linia nukwy, wychodząca z Z'A, podtrzymywana tylko poprzez ten Duch.Dlatego że bez środkowej linii zupełnie nie ma żadnego świecenia dwóch linii.

"I wszystko utrzymuje się na Torze. Ponieważ kiedy Israel zajmuje się Torą" – czyli wznoszą Ma'N do Zo'N, i przyciągają środkową linię, co jest Torą, "wtedy istnieje świat". "I te słupy i osnowy" – czyli trzy linię Z'A, które nazywane są słupy, i trzy linie nukwy, które nazywane są osnowy, "znajdują się na swoich miejscach w doskonałym istnieniu". I wtedy mówi się o nukwie: "Jak miłe budowy twoje". Ponieważ "budowy" – to nukwa. I zostało wyjaśnione, że świat stoi na Duchu – na środkowej linii.

A odtąd i dalej jest wyjaśnione, jak ludzie również stoją i istnieją tylko na środkowej linii.

5) "W czasie, kiedy budzi się północ, i Stwórca wchodzi w Ogród Edeński, żeby bawić się ze sprawiedliwymi, wszystkie drzewa w Ogrodzie Edeńskim śpiewają i wychwalają Go". Jak powiedziano: "Wtedy ucieszą się wszystkie drzewa leśne – przed Stwórcą, ponieważ zjawi się On". "Noc" – nukwa, w postaci panującej w niej właściwości, osnowa której – świecenie lewej linii, które otrzymywane od świecenia hochma, wychodzącego z kropki szuruk, zawartej w Ima. I hochma nie świeci w żadnym innymi miejscu, oprócz jak od haze i niżej, ponieważ (w miejscu) od haze i wyżej każdego parcufa panuje "manula", i świecenie hochma nie może otworzyć się tam. I dlatego noc jest podzielona na dwie części, ponieważ kropka północy określa się jako kropka haze.

Pierwsza połowa nocy – od haze nukwy i wyżej, i ponieważ tam panuje manula, to jest to sąd (din). A druga połowa nocy – od haze nukwy i niżej, i tam panuje malchut, podsłodzona w binie, "mifteha". I dlatego otwiera się tam świecenie hochma, odnoszące się do nukwy, i o tym mówi cytat: "Wstaje ona jeszcze w nocy". I w tej właściwości nukwa nazywa się również Ogród Edeński, ponieważ od haze i niżej nie ma jej właściwości, malchut właściwości din, i dlatego ona w całości podsłodzona i staje się jak Ima, która nazywa się "Eden" przy powrocie biny w hochmę. I dlatego nazywa się "Ogród Edeński".

W czasie, kiedy budzi się północ – kiedy budzi się nukwa, żeby otrzymać podsłodzenie od biny, żeby ona świeciła (w miejscu) od jej haze i niżej, kiedy on jest "Ogrodem Edeńskim", wtedy "Stwórca wchodzi w Ogród Edeński, żeby bawić się ze sprawiedliwymi" – czyli sprawiedliwi wznoszą Ma'N i przyciągają świecenie środkowej linii, co nazywa się, że Stwórca świeci w Ogrodzie Edeńskim. "Wszystkie drzewa w Ogrodzie Edeńskim śpiewają i wychwalają Go", jak powiedziano: "Wtedy ucieszą się wszystkie drzewa leśne". "Drzewa leśne" – to niepłodne drzewa, które nie dają płodów, i do przyjścia Stwórcy uważane są sfirot nukwy tak jak leśne drzewa, u których nie ma płodów. A po tym, jak świecenie Stwórcy wchodzi tam dzięki sprawiedliwym: "Wtedy ucieszą się wszystkie drzewa leśne – przed Stwórcą, ponieważ zjawił się On". I one dają plony.

6) I wychodzi zwiastun, wygłaszając głośnym głosem: "Wam, wojownicy za nienaganność – tym z was, komu przyniósł On ducha w uszy jego, żeby słyszeć, i u kogo oczy otwarte, żeby widzieć, serce jego otwarte, żeby wiedzieć". I dzięki temu wezwaniu budzą się sprawiedliwi, żeby wstać ze snu swego i, zajmując się Torą, przyciągnąć środkową linię.

"Uszy" – bina, a światło ich nazywa się "słuch". "Oczy" – hochma, a światło ich nazywa się "wzrok". A w nocy oczy zamknięte, ponieważ z powodu sądów nie mogą świecić. A o północy, kiedy przychodzi świecenie lewej od Ima, i jest to świecenie hochma od kropki szuruk, która znajduje się w Ima, i chociaż tam jest już siła wzroku, jednak jeszcze nie można otworzyć oczu, gdyż brakuje światła hasadim. A hochma nie świeci bez hasadim, i wtedy budzą się sprawiedliwi, żeby wstać i zająć się Torą, i wznieść Ma'N w Zo'N, i wtedy wznosi się Z'A w Ma'N do dwóch linii, wychodzących z dwóch kropek, holam i szuruk, które znajdują się w binie. I poziom hasadim przychodzi na masach Z'A, łączący pomiędzy dwoma liniami, i one włączają się jedna w drugą. I hochma w lewej obłacza się w hasadim prawej, i może świecić. I wtedy otwierają się oczy.

I jest to, co powiedziano: "Tym z was, komu przyniósł On ruach (ducha) w uszy jego, żeby słyszeć" – Z'A. "Kiedy sprawiedliwi zajmują się Torą, wznoszą Ma'N i przynoszą ruach" – środkową linię, Z'A, "w oznaim (uszy)" – to są dwie linie biny, i hochma, znajdująca się w lewej, obłacza się za jej pomocą w hasadim, znajdujący się w prawej, "wtedy ejnaim (oczy)" – hochma, "otwierają się, żeby widzieć". Ponieważ po tym, jak oni obłaczają się w hasadim, oni zdolni są świecić.

Środkowa linia nazywa się "daat". I wtedy stały się te trzy linie HaBa'D w binie. I stąd oni schodzą do HaBa'D de-Zo'N, a stąd do HaBa'D dusz sprawiedliwych. I wszystkie te światła wyszły dzięki ich zajęciu się Torą. Ten daat, będący łączącą linią w hochma-bina de-rosz, obraca się i świeci z góry w dół w guf. I daat, należący do rosz, rozprzestrzenia się w dół i napełnia serce i cały guf.

"I to wezwanie, które wychodzi o północy" – w czasie początku świecenia lewej linii od kropki szuruk, "do sprawiedliwych" – którzy wznieśli Ma'N dla przyciągnięcia lewej linii. I to oznacza "wygłasza gromkim głosem" – ponieważ on znajduje się ukryciu sądu kropki szuruk, to uważa się, że wychodzi z wielką siłą, wzywając sprawiedliwych naprawić go. I tak, przed nami kolejność zejścia trzech linii od biny do Z'A, od Z'A do nukwy, a od nukwy do dusz sprawiedliwych.

"W czasie, kiedy ruach, źródło wszystkich ruach, wznosi nasłodzenie duszy, i stąd wychodzi głos, źródło wszystkich głosów, siły rozchodzą się w cztery strony świata" – Z'A, wznosząc się, łączy pomiędzy dwiema liniami, znajdującymi się w binie, nazywa się "ruach wszystkich ruach", jest osnową łączącą linie, z której schodzą środkowe linie do wszystkich poziomów. Neszama – bina, ponieważ światło biny nazywa się "neszama". "I kiedy ruach" – Z'A, "wznosi się w oznaim" – binę, łącząc pomiędzy dwiema liniami, "staje się ten ruach głosem duszy (neszama)"; czyli przed połączeniem nie były słyszalne w binie, nazywającej się "oznaim" (uszy), żadne światła, i ruach służył im w postaci słuchu, ponieważ za pośrednictwem niego one były napełniane i świeciły na zewnątrz.

W czasie, kiedy Z'A wzniósł się w binę, i wzniósł tam słodkość świateł biny, która nazywa się "neszama", czyli otworzył tam trzy linie HaBa'D, po tym, jak ruach otworzył te trzy linie i powstał głos, on wychodzi stąd, stając się źródłem wszystkich głosów. Ponieważ on wychodzi i rozprzestrzenia się w dół. Siły jego rozprzestrzeniają się, rozchodzą się w cztery strony świata – do Z'A i nukwy, która znajduje się pod biną. Ponieważ południe, północ i wschód – to Z'A, a zachód – to nukwa.

7) "Jedna wznosi się" – do prawej strony Z'A, południa, wychodzącej z kropki holam biny. "Druga opuszcza się" – w lewą stronę Z'A, północ, wychodzącą z kropki szuruk, która jest w binie. "Jeszcze jedna wychodzi pomiędzy nimi dwiema" – środkowa linia Z'A, wschód, wychodząca z kropki hirik, która jest w binie od Z'A, czyniącego porozumienie w dwóch liniach biny. I są to trzy strony – południe, północ, wschód, HaGa'T de-Z'A. A to, że o świeceniu prawej mówi się: "Ona wznosi się", czyli świecenie wznosi się z dołu do góry", a o świeceniu lewej mówi się: "Inna opuszcza się", czyli świecenie jej opuszcza się z góry w dół – to dlatego, że mówi się o kolejności wyjścia, wcześniej, niż wyszła środkowa linia.

Na początku wychodzi prawa linia w Wa'K bez rosz, MI. A następnie – lewa linia, ELE, powracające do MI, dopełniając imię ELOKIM w ukryciu. I wtedy wychodzi, że prawa świeci z dołu do góry, jak i właściwe świeceniu Wa'K, a lewa świeci z góry w dół, co właściwe dla Ga'R. Lecz znajdują się one w ukryciu z powodu nieobecności hasadim. Jednak po wyjściu środkowej linii, wszystkie trzy włączają się jedna w drugą, i zmienia się kolejność ich świecenia: ta, co wznosiła się, opuszcza się, a ta, która opuszczała się, wznosi się – czyli prawa świeci z góry w dół, a lewa – tylko z dołu do góry. I to, że nie bierze się pod uwagę HaBa'D de-Z'A – to dlatego, że HaBa'D de-Z'A nie są prawdziwymi HaBa'D, a tylko HaGa'T, które stały się HaBa'D.

"Obie one ozdabiają się i świecą, i stają się jako trzy" – HaGa'T, dzięki środkowej linii, która połączyła ich. Dlatego "trzy wchodzą w jedną" – gdyż środkowa linia, tiferet, sama otrzymuje i rozprzestrzenia się oddzielnie w trzy inne linie, NeH'I. "Ponieważ całej miary, wywołanej poprzez niższych w świeceniu wyższego, staje się godny również i niższy, ponieważ on wywołał to". I ponieważ Z'A, wznosząc się, doprowadził do połączenia w binie, i stał się tam środkową linią, to i sam Z'A staje się godny trzech linii, które wyszły dzięki sile biny, i rozprzestrzenił się sam w trzy linie HaGa'T. I również tiferet de-Z'A, który jest środkową linią, łączącą pomiędzy dwiema liniami, hesed i gwura de-Z'A, sam stał się godny trzech linii, i rozprzestrzenił się tiferet w trzy linie NeH'I. I ponieważ dwie (linie), hesed i gwura de-Z'A, stały się trzema liniami dzięki tiferet, to wszystkie weszły w jedną, czyli w tiferet; i ona sama rozprzestrzeniła się w trzy inne linie, czyli NeH'I. I wyszło w Z'A sześć sfirot, HaGa'T NeH'I.

Jedna (linia), wprowadzająca porozumienie w tiferet de-Z'A, tworzy odcienie – czyli tworzy sfirot nukwy, które nazywane są odcienie. Sześć z nich, HaGa'T NeH'I po prawej stronie, i sześć z nich HaGa'T NeH'I po lewej stronie. I wychodzi, że te sześć HaGa'T NeH'I, weszły w dwanaście sfirot: sześć sfirot de-Z'A rozprzestrzeniły się, stając się w nukwie dwunastoma sfirot – sześć po jej prawej i sześć po jej lewej stronie. I wszystkie te dwanaście sfirot znajdują się od haze i wyżej. I one są podwójne, ponieważ nukwa od haze i wyżej składa się z dwóch osnów, wychodzących z dwóch kropek, które nazywane są "mifteha" i "manula" (klucz i zamek). I dlatego wychodzą w niej dwa poziomy HaGa'T NeH'I: jeden – od "mifteha", i on rozprzestrzenia się w świeceniu hochma, a drugi HaGa'T NeH'I od "manuli", bez świecenia hochma, a tylko ukryte hasadim. I dlatego sześć sfirot de-Z'A stają się u niej dwunastoma – dwoma poziomami HaGa'T NeH'I.

Dwanaście sfirot, znajdujących się od haze i wyżej, rozprzestrzenia się (w miejscu) od haze nukwy i niżej, i stają się tam dwudziestoma dwoma (kaf-bet) sfirot. Ponieważ sześć sfirot Z'A staje się tu jako dwanaście, lecz włączone w dziesięć. Dlatego że dziesięć stoi w jednym. Ponieważ od haze nukwy i niżej, u niej nie ma ziwuga, z powodu nieobecności jesod de-manula, "liku człowieka". I dlatego uważa się, że tylko dwa razy HaGa'T necah hod rozprzestrzenia się w dół, a nie ich jesod. Ponieważ jesod de-mifteha, chociaż i on rozprzestrzenia się od haze i niżej, jednak ponieważ nie ma u niego tam jesod de-manula, żeby włączyć się w niego, nie jest przydatny dla ziwuga. I dlatego on nie uważa się za sfirę, i u niego od haze i niżej jest wyłącznie dziesięć sfirot.

Dlatego sześć (sfirot) Z'A włączone od haze i niżej tylko w dziesięć sfirot, czyli dwa razy HaGa'T necah i hod, a nie w dwanaście sfirot. "Ponieważ dziesięć stoi w jednym" – ponieważ te dziesięć sfirot stoją tylko w jednym jesod de-mifteha, i on nie jest zdolny włączyć się w "manula", i dlatego nie jest przydatny dla ziwuga, i jest to podobne do tego, jakby go nie było. I dlatego brakuje tu dwóch jesod, i jest wyłącznie dwa razy HaGa'T necah hod, a to – dziesięć sfirot. Jednak całe świecenie hochma otwiera się w tych dziesięciu sfirot od haze i niżej. Lecz tylko ziwug odbywa się od haze i wyżej, a poziom ziwuga schodzi w dziesięć sfirot od haze i niżej. I stąd wychodzą dusze sprawiedliwych.

8) Biada tym śpiącym, czyich oczy otulone snem, którzy nie powstają ze snu, żeby zajmować się Torą i przyciągać środkową linię, przecież świecenie lewej linii zamyka światło ich oczu i oni – w śpiączce. I nie ma u nich oczu, światła, lecz tylko sen w ich źrenicach. Nie wiedzą oni i nie wpatrują się, jak więc staną oni przed sądem, kiedy będą przywołani dać odpowiedź, jeżeli będzie zbluźnione ich ciało. I dusza ich będzie miotać się nad południowym powietrzem, wznosząc się i opuszczając się, lecz wrota nie otworzą się dla nich. I będą obracać się oni podobnie do kamieni w procy. Kto będzie zażądał zamiast nich, jeżeli nie wejdą oni do tego nasłodzenia, do miejsca nasłodzenia sprawiedliwych, będzie brakowało ich i opuszczą miejsce swoje. Będą oddani oni w ręce anioła Duma, opuszczą się do piekła i nie wzniosą się. I o nich powiedziano: "Zniknie obłok i odejdzie; tak schodzący do grobu nie wznosi się ponownie".

9) W tym czasie, o północy, wzniesie się płomień z północnej strony, rozbijając się na cztery strony świata. Ponieważ rozprzestrzeni się wtedy świecenie lewej w świecie, sąd, i padając, sięga pomiędzy skrzydłami koguta, Gabriela. Płomień ten wznosi się w nim i on wykrzyknie, i to – "wezwanie, wygłaszane gromkim głosem". Lecz nie będzie nikogo, kto obudzi się od głosu tego wezwania, oprócz tych prawdziwych sprawiedliwych, którzy powstaną wtedy do zajmowania się Torą, przyciągając świecenie środkowej linii. I wtedy Stwórca i wszyscy sprawiedliwi, znajdujący się w Ogrodzie Edeńskim, przysłuchają się do ich głosu, jak powiedziano: "Żyjący w ogrodzie, przyjaciele przysłuchali się do głosu tego! Pozwól mi również usłyszeć go!".

I tak zostało wyjaśnione, w jaki sposób całe istnienie ludzi oparte jest na środkowej linii, która przyciąga się na skutek zajmowania się Torą. I jeżeliby nie środkowa linia, nie byłoby u nich żadnego istnienia, lecz, będąc oddanymi w ręce Duma, opuściliby się do piekła bez możliwości wzniesienia.

I powiedział Stwórca Awraamowi

10) Słowa: "I powiedział Stwórca Awraamowi: "Idź z kraju twojego" – wskazują na kolejność stworzenia dusz poprzez Z'A i nukwę, aż do pojawienia się ich w tym świecie, w celu obłóczyć się w ciało. Dlatego na początku wyjaśnia się jak Z'A i nukwa otrzymują światła i tworzą duszę. I mówi się, że siłą życzenia Stwórcy, biny, było zasadzone jedno drzewo, Z'A, wielkie i potężne. "Wielkie" – za pośrednictwem światła świecenia hochma. "Potężne" – za pośrednictwem światła hasadim. Kiedy pośród wyższych nasadzeń, sfirot biny, zasadzono drzewo, Z'A, które zostało otoczone poprzez dwanaście granic, i na cztery strony świata rozprzestrzeniły się jego gałęzie.

Czyli, na skutek wzniesienia malchut w binę, powstała parsa pod keterem i hochmą wszystkich poziomów, i bina zmniejszyła się do Wa'K, jest to MI de-Elokim, co oznacza: światła nefesz-ruach w kelim keter i hochma. A trzy litery ELE de-Elokim – bina, Z'A i nukwa de-kelim, opuściły się od niej w Z'A. A podczas gadlut, kiedy bina opuszcza parsę na swoje miejsce, zawracając swoje litery ELE do siebie, wznosi się razem z nimi również i Z'A w miejsce biny, i staje się jak jedna ze sfirot biny, i otrzymuje tam na skutek tego światła biny.

Dlatego powiedziano: "Siłą życzenia Króla" – na skutek wzniesienia życzenia Króla, czyli malchut w binę, spadły litery ELE w Z'A i stały się równe jemu. Dlatego podczas gadlut, kiedy ona wznosi ELE, zawracając ich do siebie, wznosi się z nimi również i Z'A, gdyż on jest zlany z nimi. W ten sposób, dzięki temu, że "pośród wyższych nasadzeń, sfirot biny, zasadzono drzewo, Z'A", kiedy on staje się jedną ze sfirot biny, to otrzymuje jej światła, tak samo jak i sfirot.

Na skutek wzniesienia malchut i podsłodzenia jej w binie, powstała diagonalna linia. Ponieważ w cztery strony świata, Hu'B Tu'M, przedstawiające sobą czworokąt (), a kiedy wniosła się malchut, zachód, w binę, północ, dwie strony, zachód i północ, odchodzą ze swoich miejsc, łącząc się razem i tworzą przekątną. Ponieważ cztery sfiry Hu'B Tu'M stały się teraz jak trójkąt (). W ten sposób staje się jasne, co oznacza dwanaście przekątnych granic. Gdyż cztery strony, przedstawiające sobą cztery sfiry Hu'B Tu'M, włączyły się jedna w drugą, i każdy z nich jest Hu'B Tu'M. W ten sposób w nich powinno być szesnaście granic, ponieważ granice oznaczają to samo co i strony, jednak na skutek tego, że malchut i bina połączyły się w jedno całe, jest w każdej z nich (stronie) wyłącznie trzy strony, a razem dwanaście, dwanaście granic, ponieważ dwie strony, północ i zachód, połączyły się, stworzyły przekątną, w takiej postaci, że zachodnia strona nie ma własnej właściwości, a tylko przekątną. Dlatego nazywane są "dwanaście przekątnych granic".

Wówczas, kiedy Z'A jest otoczony poprzez dwanaście granic, w trzech miejscach, powstałych na skutek wzniesienia malchut w binę, w trzech kropkach: holam, szuruk, hirik, dlatego żeby otrzymać świecenie hochma. Są wtedy cztery strony świata w nim, zawierające dwanaście granic; czyli każda z czterech (stron) tworzy się tylko w postaci trójkąta, gdzie są tylko dwie strony pełne – wschód i południe. Lecz dwie strony, północ i zachód, wymieszały się, tworząc przekątną, i zachód – właściwość sądu, jest pochłonięty poprzez północ – właściwość miłosierdzia. I jeżeliby nie podsłodziła się malchut w binie, nie byłyby niższe Zo'N godne światła świecenia hochma.

I mówi się: "I na cztery strony świata rozprzestrzeniły się gałęzie jego" – malchut de-Z'A. Czyli bez względu na to, że on otoczony jest poprzez dwanaście granic, lecz malchut nie rozprzestrzenia się w każdą stronę z czterech stron świata de-Z'A, lecz tylko włączona w przekątną, i wszystko to w tym czasie, kiedy Z'A otoczony, czyli otrzymuje hochmę dla nukwy. Lecz w stosunku do samego siebie nie jest tak, ponieważ "na cztery strony świata rozprzestrzeniły się gałęzie jego" – czyli malchut rozprzestrzenia się w nim w każdą ze stron. I jest w nim, w stosunku do samego siebie, szesnaście granic. I rzecz w tym, że wszystkie naprawienia dwunastu przekątnych granic, odbywają się tylko dla otrzymania or-hochma. A Z'A otrzymuje dla siebie wyłącznie or-hasadim. I dlatego on nie otrzymuje tego naprawienia. I tym samym wyjaśnia się imię Awraam – że jest to połączenie liter "Aw-ram", gdzie "aw" powstaje od dwunastu granic, a "ram" powstaje od szesnastu granic.

11) "Pięćset parsot przemieszczenia jego". Wszystkie życzenia tych parsot, czyli drogi przekazania ich, zależą od Z'A. Kiedy budzi się jedna, wszystko budzi się w niej. I nie ma tego, kto zmieni życzenia jego. A później wszystko staje się w jednym z nim życzeniem. Parsot – czyli światła świecenia hochma. I nazywane one tak, ponieważ one wychodzą z powodu wzniesienia i opuszczenia parsy, znajdującej się pod keterem i hochmą biny. Podczas wzniesienia parsy pod keter i hochma de-bina, opuszczają się litery ELE do Z'A, a podczas gadluta ona opuszcza parsę na swoje miejsce, zawracając swoje litery ELE razem z Z'A, który zlał się z nimi.

W ten sposób, jeżeliby nie wzniesienie parsy pod keter i hochmę biny, nie byłoby żadnej możliwości u Z'A wnieść się w binę. A ponieważ on wzniósł się w binę, stał się Z'A istotą biny, gdyż niższy, wznoszący się do wyższego, staje się jak on, otrzymując tam pięć sfirot KaHa'B Tu'M biny, która stała się hochmą. I każdy z tych pięciu sfirot biny, zawiera w sobie sto, gdyż sfirot biny – to setki. I dlatego one nazywane są "pięćset parsot". "Parsot" one nazywane są według imienia źródła swojego pochodzenia, gdyż wychodzą w Z'A z powodu wzniesienia i opuszczenia parsy. "Pięć setek" – dlatego że powstają z biny.

Kiedy Z'A przemieszcza się, wznosząc się w binę, on otrzymuje tam pięć sfirot KaHa'B Tu'M biny, która powróciła do hochmy, które nazywane są "pięćset parsot". "Wszystkie życzenia tych parsot, czyli drogi ich przekazania, zależą od Z'A", chociaż one od biny, "kiedy budzi się ona, wszystko budzi się z nią", ponieważ nie mogą sfirot biny świecić, zanim Z'A, wznosząc się tam, połączy pomiędzy dwiema liniami biny. W ten sposób, kiedy Z'A budzi się, żeby połączyć pomiędzy dwiema liniami biny, tylko wtedy wszystkie pięć sfirot biny świecą razem z nim, a w przeciwnym wypadku – nie.

I dlatego nie ma żadnej z tych parsot, kto mógłby zmienić jego życzenie. Ponieważ droga oddawania Z'A – w postaci Wa'K de-hochma, dlatego nie mogą również i parsot przekazać właściwości Ga'R de-hochma, lecz przekazują tylko Wa'K de-hochma. Wszystkie te światła de-hochma Z'A otrzymuje wyłącznie dlatego, żeby przekazać je nukwie, a nie dla samego siebie. I po tym, wszystkie one stają się jednym z nim życzeniem. Po tym, jak on przekazuje te światła Wa'K de-hochma nukwie, stają się wszystkie te pięćset parsot, pięć sfirot, które on otrzymał od biny, jednym z nim życzeniem, czyli stają się u niego następnie ukrytymi hasadim, jak i on sam, ponieważ Z'A otrzymuje dla siebie wyłącznie hasadim, ukryte od hochmy.

12) Z'A budzi się z góry, z biny, po tym, jak otrzymuje światła od biny, opuszczając się w swoich przemieszczaniach w morze, nukwę, czyli przekazuje je nukwie. Od niego napełnia się morze, on – źródło wszystkich świateł przychodzących w morze, pod jego oddziaływaniem są podzielone wszystkie wody w akcie Stworzenia, podlewanie ogrodu, malchut, zależąca od Z'A.

Wody "bereszit" (akt Stworzenia) – to światła, które Z'A otrzymuje od biny, która powróciła do hochmy, która nazywa się "bet roszit" (początkowa bet); Z'A przekazuje je nukwie, i one podzielone pod jego oddziaływaniem w nukwie na keter i hochmę, binę i Tu'M, tak samo jak i bina dzieli się na początku na MI i ELE podczas katnut. A następnie on przekazuje jej gadlut. I to powiedziano, że podlewanie ogrodu, malchut, zależy od Z'A.

13) Wszystkie dusze, znajdujące się w świecie, wychodzą z Z'A i wchodzą w ogród, w nukwę, żeby opuszczając się stąd w ten świat, obłóczyć się w ciało. Kiedy dusza opuszcza się stąd w ten świat, ona zostaje błogosławiona poprzez siedem błogosławieństw, żeby stać się "ojcem" dla ciała na jego wyższym poziomie. Jak powiedziano: "I powiedział Stwórca Awraamowi" – czyli wyższa dusza, która nazywa się "Awraam", połączenie liter "aw-ram", ponieważ on – ojciec ciała na wzniesieniu do wyższej formy, w hasadim, znajdujących się na skutek wzniesienia w Aw'I. Czyli są w niej dwa rodzaje świecenia: "aw" – światła hochma, i "raam" – światła de-hasadim, schodzących do Z'A na skutek wzniesienia w Aw'I. Ponieważ ona jest porodzeniem Z'A, w którym są te dwa rodzaje świecenia.

14) Kiedy dusza ma zamiar opuścić się w ten świat, Stwórca bierze od niej przysięgę, że będzie ona strzec przykazań Tory i wykonywać Jego życzenia. I On przekazuje jej sto kluczy od błogosławieństwa na każdy dzień dlatego, żeby dopełniły się wyższe poziomy – one wchodzą w liczbę "lech lecha", ponieważ "lech lecha" w gematrii "sto".

Ponieważ wszystkie one przekazane dla duszy, żeby naprawić nimi ogród, nukwę, i służyć jej, i strzec jej. "Z kraju swojego" – jest to Ogród Edeński. Stwórca, Z'A, przekazuje duszy światła biny, sfirot, które liczone są w setkach. Dzień – to sfira. I On wręcza jej sto kluczy od błogosławieństw na każdy dzień – czyli każdego dnia, każda sfira, którą On daje jej, zawiera sto kluczy, czyli możliwości przyciągnąć sto błogosławieństw, gdyż one (wychodzą) z biny, żeby dusza, otrzymując je, dopełniła się za pośrednictwem wyższych poziomów biny. Przecież cały ten czas, dopóki dusza nie przyciąga każdego dnia stu błogosławieństw, nie ma w nich tej doskonałości, co w binie.

A przyczyna tego, że sto kluczy wskazywane jest w słowach "lech lecha (idź sobie)" jest w tym, że "z kraju twojego" oznacza – z Edeńskiego Ogrodu, kiedy nukwa, która nazywa się "ogród" wznosi się i obłacza się w binę, która powróciła do hochmy, nazywającej się "Eden", i wtedy nukwa znajduje się w binie, sfirot które liczone są "setkami", i to – "sto kluczy". I kiedy dusza zbiera się przyjść w ten świat z Ogrodu Edeńskiego, "z kraju swojego", dlatego jest u niej siła przyciągnąć sto błogosławieństw każdego dnia, tak samo jak i sfirot "Ogrodu Edeńskiego".

15) "Z rodzimych miejsc twoich, z domu ojca twojego do kraju, który Ja wskażę tobie". "Z rodzimych miejsc twoich" – ze swojego guf, czyli z Z'A, Drzewa Życia, zawierającego dwanaście wyższych pokoleń, czyli dwanaście granic. Stąd jest zrozumiałe, że dusza – to porodzenie Z'A i wychodzi z niego.

"Z domu ojca twego". Szhina nazywa się domem. "Ojciec" – Stwórca, Z'A. Jak powiedziano: "Wybiera ojca swego i matkę swoją, i mówi – nie ma grzechu". Lecz nie ma innego ojca, oprócz Stwórcy, i innej matki, oprócz Kneset Israel, nukwy.

"Do kraju, który Ja wskażę tobie". Jest to świat – miejsce, gdzie wysyła się dusze. Jak powiedziano: "I powiedział Stwórca Awraamowi". Awraam – to dusza. Jest u niej dwanaście świateł, jak u Z'A:

Dwanaście ograniczeń – "aw";

"Na cztery strony świata rozprzestrzeniły się gałęzie jego" – "raam".

Dlatego dusza nazywa się "Aw-ram". "I powiedział Stwórca" – Stwórca bierze od niej przysięgę, żeby ona dotrzymywała przykazań Tory i postępowała według Jego życzenia. "Idź (lech lecha) z kraju swego" – wskazuje na przykazanie stu kluczy od błogosławieństw, takich samych, jak i sfirot "Ogrodu Edeńskiego", nazywanych "ziemia twoja". "Z rodzimych miejsc twoich" – wskazuje na to, że wyszła ona z Z'A. "Z domu ojca twego" – wskazuje na to, że ona stworzona od nukwy. "W ziemię, którą Ja wskażę tobie" – wskazuje na wejście duszy w ciało w tym świecie.

I wyszli oni z nimi z Ur-Kasdim

16) "I umarł Haran przy Terachu, ojcu swoim". "Przy" – oznacza: przy życiu ojca swego; kiedy skierował on Awraama w ogień, umarł Haran, i dlatego wyszli oni z Ur-Kasdim. Dlatego powiedziano: "Przy Terachu, ojcu swoim" – czyli on doprowadził do tego, że ten wyszedł stąd.

17) "I wyszli oni z nimi z Ur-Kasdim". "Wyszli oni z nimi" należałoby powiedzieć, czyli z Terachem. Lecz "Terach i Lot" wyszli z "Awraamem i Sarą". Dlatego że właśnie oni głównie chcieli wyjść ze środowiska grzeszników. I po tym, jak zobaczył Terach, że Awraam, syn jego, uratował się od ognia, on zwrócił się do wykonania życzenia Awraama, i dlatego: "I wyszli z nimi" – Terach i Lot.

18) W czasie, kiedy oni wyszli, powiedziano o nich: "Żeby iść w ziemię Kanaan". Dlatego że ich życzeniem było – iść tam. Stąd jest zrozumiałe, że "każdemu, przychodzącemu oczyścić się, pomagają". I dlatego, ponieważ powiedziano: "Żeby iść w ziemię Kanaan" – natychmiast powiedziano: "I powiedział Stwórca Awraamowi: "Idź sobie". A wcześniej, zanim on od swojej strony obudził się, "żeby iść w ziemię Kanaan", nie powiedziano: "Idź sobie". Przecież kiedy on sam przychodzi do obudzenia z dołu, pomagają mu z góry. Lecz bez obudzenia z dołu, nie ma obudzenia z góry.

19) Nic z góry nie budzi się, zanim nie obudzi się na początku z dołu, to, nad czym mogłoby przebywać znajdujące się z góry. I jest to pojęcie "czarnego światła w świecy" – nukwy, która nie włącza się w białe światło, które jest w świecy, Z'A, zanim ona nie obudzi się na początku sama. I ponieważ ona obudziła się pierwsza, natychmiast przebywa nad nią białe światło, ponieważ niższy zobowiązany obudzić się pierwszym.

20) I dlatego powiedziano: "Elokim, nie milcz" – żeby nigdy nie zaprzestawało białe światło w świecie. Ponieważ Elokim, nukwa, czarne światło, i jeżeli ona nie będzie "głuchą i beztroską" z dołu, będzie zawsze w niej białe światło z góry – w Z'A.

I również wspominające Stwórcę "nie milcz", żeby budzić z dołu to, nad czym będzie przebywać wyższe obudzenie. I również, ponieważ człowiek dokonał na początku obudzenia z dołu, obudziło się nad nim oddziaływanie z góry. I dlatego powiedziano: "I wyszli oni z nim z Ur-Kasdim, żeby iść w ziemię Kanaan" – oznacza obudzenie z dołu. I natychmiast: "I powiedział Stwórca Awraamowi" – żeby pomogli mu z góry, ponieważ niezbędnym jest coś prostego z dołu, dlatego żeby światło mogło utrzymywać się w tym, i to proste całkowicie zależy od niższego.

Idź sobie naprawiać siebie

21) I powiedział Stwórca Awraamowi: "Idź sobie". "Sobie" – czyli dla siebie; żeby naprawić siebie – naprawić swój poziom. "Idź sobie" – ponieważ nie masz co znajdować się tu, pośród tych grzeszników.

22) Sens wyjaśnienia słów: "Idź sobie" – polega na tym, że Stwórca dał Awraamowi ducha mądrości, i on umiał połączyć strony zasiedlenia świata. I rozpatrywał je i ważył na wagach, i znał, i poznawał siły, które ustawione nad stronami zasiedlenia.

Przecież powiedziano: "I wyszli oni z Ur-Kasdim… i doszli do Harana i osiedlili się tam". W takim wypadku, oni już wyszli "z ziemi swojej i z rodzimych miejsc swoich" – dlaczego więc Stwórca powiedział jemu: "Idź sobie z ziemi twojej i z rodzimych miejsc twoich?" Jednak, kiedy nam stanie się wiadomy wewnętrzny sens tych słów, u nas nie będzie żadnych przeciwności. I należy wiedzieć, co to jest siła Nimroda nad Awraamem, zdolna skierować go do ognia w piecu, która nazywa się "Ur-Kasdim", jak również, co uratowało go od ognia w piecu.

Rzecz w tym, że wszystkie sądy i klipot odchodzą od lewej linii, świecenia szuruk, hochmy bez hasadim, palącego ognia. I głową ich był wtedy Nimrod, jak powiedziano: "Stał się on zwycięzcą na ziemi", "on był zwycięzcą w łowach przed Stwórcą". I dlatego w tym czasie, kiedy Awraam przyciągnął na siebie te wyższe światła, które były przyciągane w trzech liniach, jedna za drugą, i doszedł do otrzymania świecenia lewej linii, będącego świeceniem kropki szuruk, natychmiast trafił pod władzę Nimroda, który skierował go do pieca z ogniem, który wychodzi od siły gwury świecenia szuruk.

I wtedy pomógł mu Stwórca tym, że rozprzestrzenił świecenie środkowej linii na masach de-hirik, łączący i tworzący świat, i pokój pomiędzy dwiema linami, prawą i lewą. I hochma, będąca w lewej, obłacza się na hasadim w prawej i włącza się w nie. I wtedy świecą światła w całej doskonałości i są zlikwidowane sądy. Dzięki temu zostaje Awraam uratowany od ognia w piecu i wychodzi z Ur-Kasdim, i staje się godny otwarcia Stwórcy, jak powiedziano: "I powiedział Stwórca Awraamowi: "Idź sobie".

Masach de-hirik, na który wychodzi środkowa linia, powstaje od właściwości sądu, który jest w malchut, który nie podsładza się miłosierdziem biny i nazywa się "manula". I to dlatego, że prawa i lewa (linia) znajdują się w przeciwieństwie, będąc dwiema wypowiedziami, przeciwnymi jedna drugiej. Przecież, ponieważ lewa linia wychodzi od świecenia szuruk, wychodzącego od biny, która powróciła w rosz A'A, u niej jest wielka siła, i ona życzy sobie zlikwidować świecenie prawej, wychodzącej z kropki holam – od biny, wówczas kiedy ona znajdowała się poza rosz A'A. I ponieważ prawa linia jest korzeniem lewej linii, dlatego ona pragnie zlikwidować siłę lewej linii i podporządkować ją, ponieważ taka jest relacja korzenia do swojej gałęzi. I dlatego nie podporządkowuje się lewa linia, żeby włączyć się w prawą w sposób inny, jak tylko za pomocą dwóch pochodnych działań:

Masach de-hirik, wychodzący, żeby zmniejszyć lewą linię z Ga'R na Wa'K de-hochma;

Środkowa linia, poziom hasadim, wychodzący na ten masach. On wychodzi z celem dokonania ziwug de-akaa z wyższym światłem, dokonywanym na ten masach de-hirik i tworzący poziom hasadim.

Ponieważ wtedy, na skutek tego, z jednej strony, obniżył się poziom środkowej linii do Wa'K de-hochma, i teraz ona nie przewyższa według swojego poziomu prawej linii, a z drugiej strony powiększyły się hasadim z dwóch stron lewej linii: od strony prawej linii, nazywającej się Awraam, i od strony środkowej linii, nazywającej się Jakow. Dlatego podporządkowuje się lewa linia, która nazywa się Icchak, i włącza się hasadim prawej i środkowej. Lecz cały ten czas, dopóki nie był zmniejszony Ga'R lewej linii, żadna siła nie mogła pomóc włączyć ją w prawą linię.

I dlatego nie może tu środkowa linia porozumieć się i połączyć dwie linie, zanim masach de-hirik będzie mógł zmniejszyć lewą linię do Wa'K de-hochma. I w tym czasie, kiedy dwie linie świecą na poziomie, znajduje się malchut nukwy obowiązkowo we właściwości środkowej kropki osiedlenia, w mifteha, czyli malchut całkowicie podsładza się w binie, i otrzymuje formę biny, zgodnie z regułą: "Matka (Ima) pożycza swoje ubrania córce". Ponieważ bez tego malchut nie jest zdolna otrzymać żadnego prostego światła, schodzącego z góry w dół. I dlatego, kiedy chcą przyciągnąć w nią manulę, istota której – malchut niepodsłodzona w binie, dlatego żeby ona zmniejszyła lewą linię do Wa'K de-hochma, niezbędne są cztery działania:

Przyciągnąć cimcum alef, uczynione na malchut, żeby nie otrzymywać światła.

Wyjaśnić dinim (sądy) za pomocą masachu, będącego w cimcum alef. I teraz dopełnia się malchut właściwości sądu bez podsłodzenia biny, która nazywa się manula.

Wznieść tą malchut z miejsca malchut w miejsce biny, żeby zmniejszyć tam lewą linię do właściwości Wa'K de-hochma.

Ziwug, wychodzący na ten masach, w którym dokonane światła z całą doskonałością.

Stwórca dał Awraamowi ducha mądrości – czyli on otrzymał ducha mądrości w dwóch liniach, prawej i lewej, ponieważ świecenie lewej wychodzi od kropki szuruk, w końcu swoim otwiera ducha mądrości (hochma). I on znał i wyjaśnił te strony za pośrednictwem pokoju, prawą i lewą stronę, stojące malchut w miejscu od haze i niżej, które nazywa się "zasiedlenie świata", ponieważ tam otwiera się hochma, bez której ludzie nie osiągną doskonałości. Lecz od haze i wyżej w malchut nie ma żadnego miejsca zasiedlenia, ponieważ tam nie będą mogły świecić światła hochma ludziom. I Awraam patrzył na te dwie linie, ważąc je na wadze, czyli przyciągał świecenie hochma, przyciąganie którego nazywa się ważeniem na wadze, i poznawał siły, które ustawione nad stronami zasiedlenia – czyli przyciągał świecenia znajdujące się z prawej i lewej strony, i znał je.

23) Kiedy on osiągnął środkową linię zasiedlenia – kropki malchut we właściwości mifteha, on ważył na wagach, i nie wychodziło mu – czyli wznosił Ma'N, żeby przyciągnąć tam ducha mądrości (hochma), i on nie rozprzestrzeniał się u niego. On wpatrywał się, żeby znać siłę, która naznaczona nad nią, lecz zamiar jego był niewystarczający, by osiągnąć ją. Czyli po tym, jak on przyciągnął dwie linie, prawą i lewą, zanim przedłużył środkową, była w nim nieczystość Nimrod, który skierował go do pieca z ogniem, która nazywa się "Ur-Kasdim". I dlatego pomógł mu Stwórca przedłużyć środkową linię, żeby uratować go od ognistego pieca i wyprowadzić z Ur-Kasdim. I on był zmuszony wykonać cztery działania wcześniej, zanim otworzyła się środkowa linia.

Pierwsze działanie. Kiedy otworzyło się jemu pierwsze skrócenie w kropce malchut. I dlatego on ważył na wagach, i nie wyszło mu, ponieważ po tym, jak zawisła siła pierwszego skrócenia nad malchut, ona nie mogła otrzymać w siebie żadnego światła. I ponieważ on widział, że ona nie otrzymuje światła, wpatrywał się, żeby zobaczyć i sprawdzić siłę mifteha, panującą nad nią, za pośrednictwem której ona zdolna otrzymać światła. Jednak jeszcze nie mógł on osiągnąć tam tej siły, ponieważ schodziła na niego siła pierwszego skrócenia, gdyż jest to – część kropki, która nie jest podsładzana w binie. Jednak on jeszcze nie znalazł tam siły sądu, ponieważ siła sądu jeszcze nie otwiera się w pierwszym skróceniu, jako takim, lecz tylko za pośrednictwem masachu, który ustawił się tam po tym skróceniu, i ten masach nazywa się manula. I to jest to, co odbyło się w drugim działaniu.

24) On ważył wiele razy i widział, że stąd nasładza się i jest oparty cały świat. Czyli z tego powodu, że on ważył wiele razy, i nie wyszło mu przyciągnięcie tam światła, otworzyła się dzięki temu siła sądu w niej, w postaci masachu, który wyniknął w malchut po skróceniu. I wtedy on zobaczył i poznał, że dzięki temu masachowi był zbudowany cały świat – czyli była oparta w nim malchut, nazywająca się "świat".

Wpatrywał się i wyjaśniał, i ważył, żeby rozebrać się w tym, i widział, że wyższa w stosunku do niej siła jest bez liku, i ona głęboka i ukryta. Czyli widział w kropce malchut wyższą siłę, która nazywa się "manula", ponieważ otworzyło się jemu teraz, że ta wyższa siła panuje w nim, i to znaczy, że ona bez miary, i ona głęboka i ukryta – czyli nie jest możliwym otworzyć ją. I to dlatego, że nie możliwym jest poznanie i przyjmowanie w sposób inny, jak tylko z obłóczeniem światła. A w każdym miejscu, gdzie panuje siła manuli, nie jest możliwym tam przyciągnąć wyższego światła, dlatego nie ma tam żadnego poznania i przyjmowania.

Jednak jego póki co, jeszcze nie jest wystarczająco w postaci masachu de-hirik dla środkowej linii, ponieważ ten masach panuje wyłącznie w malchut, a nie w dziewięciu pierwszych sfirach, i dlatego nie jest na jego siłach zmniejszyć lewą linię, czyli z dziewięciu pierwszych sfirot do Wa'K, co jest wszystkim tym, czego żąda masach. Dlatego jest zwrócona uwaga, że ona nie jest podobna do sfirot właściwości osiedlenia, do dziewięciu pierwszych sfirot. Ponieważ dziewięć pierwszych sfirot, póki co, jeszcze jest we właściwości mifteha, a kropka malchut – we właściwości manula. I dlatego żeby on oddziaływał również na dziewięć pierwszych sfirot, przedstawiających w swojej łączności środkową linię, niezbędne jest trzecie działanie.

25) "Wpatrywał się, ważył i znał" – ponieważ on, jak środkowa kropka osiedlenia, mifteha, która wzniosła się w binę, i dlatego był zasadzony od niej cały świat, we wszystkich jego końcach. I ona panuje nad wszystkimi sfirot Z'A i nad wszystkim sfirot nukwy, nazywającej się "ukończenie świata", z tego powodu, że ona znajduje się powyżej nich. On również wiedział, że siła, przebywająca teraz nad kropką manula, również wzniosła się w binę, i dlatego schodzi, wychodząc z niej, reszta sił, wyznaczone nad wszystkimi "końcami świata", czyli na skutek tego, że ona wzniosła się w binę, schodzi stąd jej władza we wszystkie sfirot Z'A i we wszystkie sfirot nukwy, które nazywane są "ukończenie świata". I dzięki temu zmniejszyła się również lewa linia nukwy, stając się Wa'K de-hochma, które nie uważa się za proste światło. I to – bez względu na to, że lewa linia ma odniesienie do dziewięciu pierwszych sfirot, ponieważ na skutek wzniesienia manuli do góry, w binę, ona panuje, zmniejszając dziewięć sfirot prostego światła, Ga'R.

I wszystkie sfirot zawarte teraz są w kropce manula. I wtedy, po tym jak zmniejszyła się lewa linia z Ga'R, opuszczając się we właściwość Wa'K, i teraz ona nie przewyższa według swojego poziomu prawej linii, była podarowana siła jej władzy, i Awraam uratował się od ognistego pieca, i wyszedł z Ur-Kasidim. Ponieważ teraz, kiedy ona obniżyła się do Wa'K, ona podporządkowała się prawej linii, jednak jeszcze nie podporządkowała się w całości, żeby włączyć się w hasadim, który należy do prawej linii, zanim przychodzi ziwug prostego światła na masach de-hirik, tworzący poziom hasadim.

26) On jeszcze wpatrywał się i ważył, i wyjaśniał, żeby stało się w tym miejscu jasne w sposób określony, "i nie znał i nie mógł stać na niej, żeby zlać się z nią". Innymi słowy, spadły na niego sądy, ponieważ do tej pory były tylko właściwości sądu z powodu świecenia lewej linii, ze świeceniem której on nie mógł połączyć się, ponieważ jest ona palącym ogniem, z powodu braku hasadim. A teraz, po tym jak manula, wznoszą się w binę, zmniejszyła lewą linię do Wa'K, to, do dokonania ziwuga dla przyciągania hasadim, wychodzi: mało tego, że jeszcze panują nad nim poprzednie sądy od świecenia lewej, na skutek czego on "nie wiedział i nie mógł stać na niej, żeby zlać się z nią", lecz teraz dodały się do tego jeszcze sądy likwidacji Ga'R, o których on nie wiedział. I z tego powodu są teraz podwójne sądy.

Ponieważ widział on siłą sądu tego miejsca, zakazu, Ga'R, i również nie mógł stać na nim, żeby zlać się z nim, z tego powodu, że również i sądy świecenia lewej pozostały w swojej władzy, i oni – palący ogień, natychmiast: "I doszli oni do Harana i osiedlili się tam". Czyli nazwa Haran wskazuje na gniew (haron), na to, że spadły na niego sądy, i Pisma wskazują nam, że mało tego, że nie przyszedł w ziemię Kanaan, w ziemię dającą płody, co wskazuje na miejsce od haze nukwy i niżej, on jeszcze wszedł w miejsce Haran, w gniew (haron), ponieważ spadły na niego sądy. "I osiedlił się tam".

27) Co oznacza, że Awraam zatrzymał się w Haranie i nie poszedł stąd natychmiast w ziemię Kanaan, przecież Pismo mówi: "I osiedlił się tam"? Lecz Awraaam, wyjaśniając, znał wszystkich tych właścicieli, sterujących światem ze wszystkich stron zasiedlenia. Że oni powstają z powodu siły manuli, środkowej kropki łączności całego świata. I również ważył i wyjaśniał wszystkich panujących w stronach osiedlenia, sterujących gwiazdami i znakami powodzenia (mazalot), powstających z powodu mifteha, wychodzących z biny. Tak samo jak w pojęciu: "Matka (Ima) pożycza córce swoje ubrania". Świecenie Ga'R de-bina nazywa się "gwiazdy", a świecenie Za'T de-bina nazywa się "znaki powodzenia" (mazalot). I dlatego panujący, pochodzący od mifteha, sterują nimi.

Na ile oni są silni, jedni w porównaniu do innych – czyli on ważył siłą jednych panujących, powstających od manuli, w porównaniu do siły panujących, powstających od miftehy, żeby wiedzieć, kto z nich jest silniejszy, żeby zakazać inną. Ponieważ wyszedł on z Ur-Kasdim tylko po tym, jak manula wzniosła się w binę, i wtedy wzięli górę panujący manuli nad panującymi miftehy, panującymi w ukończeniu świata, i zmniejszyli ich do Wa'K – kiedy w całej ich łączności zmniejszyła się również lewa linia do Wa'K, i była darowana siła jej. I wtedy "wyszedł on z Ur-Kasdim i przyszedł w Haran".

I teraz, kiedy przyszedł w Haran, to powrócił do swojego badania i ponownie rozważył dwa rodzaje panujących – kto z nich jest silniejszy, żeby być zdolnym zakazać inny rodzaj. To było dlatego, że on jeszcze nie wygrał niczego z wyjściem z Ur-Kasdim, lecz jeszcze, oprócz tego, dodały się jemu sądy od likwidacji Ga'R. Dlatego on próbował – być może on jednak będzie mógł ponownie powrócić Ga'R świecenia lewej. I dlatego ponownie zważył jedno naprzeciwko drugiego. I miał nadzieję zobaczyć, że panujący miftehy będą silniejsi od panujących manuli, i Ga'R ich nie zmniejszył się z ich powodu.

I ważył wszystkie osiedlenia świata, dziewięciu pierwszych sfirot, i wyszło mu – czyli wyszło mu wyjaśnić, zgodnie ze swoim życzeniem, że panujący miftehy silniejsi niż panujący manuli, i ich Ga'R nie jest zlikwidowany z ich powodu. Lecz kiedy on osiągnął to miejsce kropki malchut, on zobaczył potęgę głębi, siłę sądów manuli, która zapanowała nad mifteha i zlikwidowała Ga'R. I nie mógł on ustać w nim, czyli nie mógł zlać się z nim, z powodu sądów świecenia lewej linii, które jeszcze nie minęły, i powróciło do niego podwojenie sądów. I ponieważ on jeszcze nie postanowił na zawsze o masachu de-hirik, który przedstawia sobą masach de-manula, a próbował jeszcze ważyć siły dwóch rodzajów panujących, jedne w stosunku do drugich, dlatego zatrzymał się w Haranie, w gniewie (haron), jak powiedziano: "I osiedlili się oni tam".

28) Ponieważ zobaczył Stwórca jego pragnienie, natychmiast otworzył się jemu mówiąc: "Idź sobie (lech lecha)" – żeby poznać siebie i naprawić siebie. Żeby on zaprzestał ważenie wyższej siły, a wzniósł Ma'N i przyciągnął wyższy ziwug na ten masach, który otworzył się jemu, i tym samym stał się godny przyciągnąć daat (wiedzę) dla siebie i naprawić siebie. I tu odbywa się czwarte działanie, kiedy przyciąga się poziom hasadim na masach de-hirik, wyjście środkowej linii, łączącej dwie linie, prawą i lewą, która zawiera obie, i tym samym dopełniają się światła, otwierając się jemu, i schodzą na niego wszystkie błogosławieństwa, które są omówione w tym cytacie.

29) "Z ziemi swojej". Z tej strony osiedlenia, z którą ty byłeś zlany – z prawej strony bez włączenia lewej. "I z rodzimych miejsc swoich" – czyli powiedział jemu: "Idź sobie" z tej samej mądrości (hochma), z której ty wpatrywałeś się i ważyłeś swoje ofiary, i moment, i czas, i godzinę, w których się urodził. I to dlatego, że światła porodzenia dusz wychodzą tylko od świecenia lewej. I dlatego zlikwidowanie nim przeciwności, to, że on ważył swoje siły, jedna przeciwko drugiej, określa się jako badanie z celem: znajdź moment, w którym on się urodził; widzieć i sprawdzać, na jakim poziomie wtedy on się urodził – od Ga'R czy od Wa'K, itp.

30) "I z domu ojca twojego" – "idź sobie" i nie patrz więcej na dom ojca twojego, czyli na Haran, czyli nie patrz czy jest u ciebie korzeń, żeby mieć powodzenie w świecie, "z domu ojca twego". Żebyś więcej ty nie ważył dwóch rodzajów panujących, jednych przeciwko drugim, mając nadzieję powrócić władzę mifteha, która zniknęła, ponieważ działanie to nazywa się "klipa Harana". I dlatego: "Idź sobie" – od tej mądrości i takiego spostrzegania.

31) Dlaczego było powiedziane jemu: "Idź sobie z ziemi swojej i rodzimych miejsc swoich" – przecież on już wyszedł z Ur-Kasdim, co było jego ziemią i jego ojczyzną? Lecz "z ziemi swojej" – jest to świecenie prawej bez lewej, a "z rodzimych miejsc twoich" – jest to świecenie lewej bez prawej.

"W ziemię, którą Ja wskażę tobie". "Ja wskażę tobie" to, na czym ty nie mogłeś stać z powodu świecenia lewej. I nie mógł znać siły tej ziemi, malchut, która głęboka i ukryta, z powodu sądu zakazu Ga'R. A od tej pory ja obiecuję tobie, że odejdą od ciebie te dwa rodzaje sądów, i będą świecić tobie światła w doskonałości Ga'R i w słodkości połączenia.

I uczynię Ja ciebie wielkim narodem

32) "I uczynię Ja ciebie wielkim narodem". Dzięki powiedzianemu: "Idź sobie" – dzięki temu, że wzniósł Ma'N i wywołał wyższy ziwug na masach de-hirik, czyli stworzył poziom hasadim, i na skutek tego dopełniły się wyższe światła. Dlatego Stwórca obdarzył godnością również i jego w tych wielkich światłach – czyli obiecanego: "I uczynię Ja ciebie wielkim narodem".

"I błogosławię Ja ciebie". To dzięki powiedzianemu: "Z ziemi twojej" – na skutek tego, że on oddzielił siebie od prawej linii, która nie jest włączona w lewą, stał się godny świecenia prawej, połączonego ze świeceniem lewej. I na to jego świecenie wskazują słowa: "I błogosławię Ja ciebie".

"I wywyższę imię twoje". To dzięki powiedzianemu: "I z rodzimych miejsc twoich". Dzięki temu, że oddzielił siebie od świecenia lewej, nie włączonej w prawą, on stał się godny obiecanego, które wyrażane poprzez słowa: "I wywyższę imię twoje" – świecenie lewej, które włączone w hasadim w prawej.

"I być tobie błogosławieństwem". To dzięki powiedzianemu: "I z domu ojca swojego". Dzięki temu, że on oddzielił siebie od klipy Haran, panującej w Haranie – w domu ojca jego, stał się godny obiecanego: "I być tobie błogosławionym". I to – świecenie środkowej linii.

33) Rabbi Szymon zaprzecza, twierdząc następująco. "I uczynię ja ciebie wielkim narodem" – świecenie prawej strony. "I błogosławię Ja ciebie" – świecenie lewej strony. "I wywyższę imię twoje" – świecenie środkowej linii. "I być tobie błogosławieństwem" – od strony "ziemi Izraela", nukwy. W ten sposób jest tu tron na czterech osnowach, trzy linie HaGa'T, które są trzema osnowami, i nukwa, będąca czwartą osnową. I to – cztery osnowy tronu wyższego, biny. A stąd i dalej, błogosławienia przeznaczone dla innych. I oni karmią się stąd – czyli inni są błogosławieni dzięki niemu, jak powiedziano: "I błogosławię Ja ciebie błogosławiących, i przeklnę ciebie przeklinających".

"A nieczystym niedostępne ich światło"

34) Co oznacza powiedziane: "Idź sobie z ziemi swojej i z rodzimych miejsc swoich"? Jeżeli oni wszyscy wyszli z Ur-Kasdim, żeby iść w ziemię Kanaan, to dlaczego nie powiedziano, żeby wyszli wszyscy?

35) Ponieważ, chociaż Terach oddawał się bałwochwalstwu, jednak, ponieważ obudził się w dobrym natchnieniu wyjść razem z Awraamem, a Stwórca pragnie obrócenia sprawiedliwych, to i on zaczął wychodzić. Dlaczego powiedziano: "Idź sobie"? Dlaczego tylko Awraamowi było powiedziane: "Idź sobie"?

36) Kiedy Terach wyszedł z Ur-Kasdim, to nie było dokonane celem obrócenia, lecz wyszedł tylko dlatego, żeby uratować się, gdyż jego bracia chcieli zabić go. Ponieważ po tym, jak oni zobaczyli, że Awraam uratował się od ognistego pieca, mówili Terachowi: "To ty wprowadziłeś nas w błąd swoimi wypowiedziami, pragnąc zabić go. I z powodu strachu przed nimi wyszedł Terach. I dlatego, kiedy on przyszedł w Haran, on więcej już nie wychodził stąd, ponieważ powiedziano: "I wyszedł Awraam, i wyszedł razem z nim Lot", a Terach nie jest wspomniany w Pismach.

37) "A nieczystym niedostępne ich światło" – Nimrodowi i jego pokoleniu, od których odszedł Awraam, który był "ich światłem".

38) Inne wyjaśnienie. "A nieczystym niedostępne ich światło" – jest to Terach i jego domownicy. "Ich światło" – jest to Awraam. Ponieważ nie powiedziano: "Światło", ale "ich światło", które było z nimi – czyli Awraam, który był z nimi i odszedł od nich. "I ręka zemsty" – jest to Nimrod, który razem z tym, wprowadził w błąd cały świat. I dlatego powiedziano: "Idź sobie" – żeby uratować siebie i wszystkich tych, którzy powstaną od ciebie teraz i później.

39) Po tym, jak Awraam odszedł, oni więcej nie widzieli światła. Jak powiedziano: "Jaskrawe ono w niebiosach" – wskazuje na Awraama, czyli Stwórca chciał połączyć Awraama z wyższym światłem, żeby on świecił tam.

40) "I przeniesie się wiatr, oczyszczając ich"13 – wskazuje na Teracha i mieszkańców jego miasta. Ponieważ następnie Terach i wszyscy mieszkańcy jego miasta dokonali nawrócenia. Jak powiedziano: "I te dusze, które oni nabyli w Haranie" – stąd wynika, że mieszkańcy jego miasta dokonali nawrócenia. Terach dokonał nawrócenia, jak powiedziano: "Ty przyjdziesz do ojców swoich z pokojem". I jeżeliby Terach nie dokonał nawrócenia, Stwórca nie powiedziałby Awraamowi, że on przyjdzie "do ojców swoich z pokojem".

I uczynię Ja ciebie wielkim narodem

41) Istnieje siedem błogosławieństw. "I uczynię Ja ciebie wielkim narodem" – pierwsze. "I błogosławię Ja ciebie" – drugie. "I wywyższę imię twoje"16 – trzecie. "I będziesz ty błogosławieństem"16 – czwarte. "I błogosławię Ja błogosławiących ciebie" – piąte. "A przeklinam ciebie przeklinających"17 – szóste. "I błogosławione będą tobą wszystkie plemiona ziemi"17 – siódme. I po tym, jak on był błogosławiony tymi siedmioma błogosławieństwami, powiedziano: "I poszedł Awraam, jak powiedział jemu Stwórca"12. Czyli poszedł w celu opuszczenia się w ten świat, jak i było mu przykazane. Ponieważ Awraam – jest to dusza, i po tym, jak dusza zostaje błogosławiona tymi siedmioma błogosławieństwami, ona opuszcza się w ten świat, żeby obłóczyć się w ciało.

42) Natychmiast: "I poszedł z nim Lot" – jest to wąż, który był przeklęty, i świat był przeklęty z tego powodu. Dlatego Pisma nazywają tego węża imieniem "Lot", ponieważ "Lot" w aramejskim oznacza "przekleństwo". I on był przeklęty i przyniósł przekleństwo w świat. I on towarzyszy duszy w tym świecie – wąż stoi przy wejściu, odprowadzając ciało z prostej drogi, jak powiedziano: "Przy wejściu grzech leży". I dlatego nie może wykonać dusza przykazanej jej pracy, dopóki nie minie jej trzynaście lat w tym świecie. Ponieważ od dwunastu lat i wyżej budzi się dusza dla wykonania przykazań i pracy, jak powiedziano: "A Awraam miał siedemdziesiąt pięć lat przy wyjściu z Haranu". "Siedemdziesiąt", rząd wielkości niżej – jest to "siedem". "Siedem" i "pięć" – razem dwanaście lat. I wtedy wychodzi dusza z Haranu, czyli z klipot, i budzi się dla rozpoczęcia pracy dla Stwórcy.

43) A po dwunastu latach objawia się dusza w tym świecie. Ona powstaje: od "pięciu lat", i to – pięćset parsot Drzewa Życia, czyli wtedy jest poznane, że ona – porodzenie Z'A, nazywającego się Drzewo Życia, poziom którego pięćset parsot; i "siedemdziesiąt lat", które są tym samym drzewem, które przedstawia sobą siedemdziesiąt poziomów – czyli nukwę, siódmą sfirę od siedmiu sfirot HaGa'T NeHI'M. I wtedy zostaje poznana dusza, będąca porodzeniem Z'A i nukwy.

44) I wtedy wychodzi dusza z tego węża, i wchodzi w pracę czystości. Jak powiedziano: "Przy wyjściu jego z Haranu" – z tego samego gniewu (haron) i od siły Szatana, który do tej pory sprowadzał ciało z drogi, panując nad nim.

45) W drzewie przez trzy lata panuje "skrajna część ciała", i one nazywane są latami "skrajnej części ciała". A u człowieka trzynaście lat nazywane w nim "latami skrajnej części ciała", ponieważ te lata mijają nad ciałem, a dusza budzi się wykonywać pracę w czystości, i ona rozkazuje ciału i budzi w nim dobre życzenia – podporządkować "węża". I ten "wąż" nie może panować, jak to było do tej pory.

46) "I wziął Awraam Sarę, żonę swoją, i Lota, bratanka swego"14. "Sarę, żonę swoją" – to guf (ciało), i ono jest w stosunku do duszy – jak nekewa w stosunku do zahar. "Lota, bratanka swego" – to "wąż", który nie bardzo życzy sobie odchodzić z ciała i po trzynastu latach. Ponieważ i przyzwyczajenia ciała nie tak szybko porzucają go. Lecz obudzenie duszy zawsze jest uderzeniem dla niego, i ostrzega go, i podporządkowuje go wbrew jego woli. I on nie może panować.

47) "I cały dobytek, który oni nabyli" – są to dobre uczynki, które człowiek dokonuje w tym świecie z powodu obudzenia duszy.

"I te dusze (nefesz), które oni nabyli w Haranie"14 – ta nefesz, która była na początku w zlaniu się ze skrajną częścią ciała, z ciałem, a następnie naprawiła ją neszama. Dusza (nefesz) opanowana pragnieniem – u której jest wielka bliskość do życzeń ciała i klipot. Od trzynastu lat i wyżej, kiedy neszama (dusza) budzi się, pragnąć naprawić ciało, obydwoje oni, dusza (neszama) z ciałem, naprawiają nefesz, która uczestniczyła w sile sądów i węża i jego złych pragnień. Jak powiedziano: "I te dusze (nefesz), które oni nabyli w Haranie". "Nabyli" – powiedziano w liczbie mnogiej, ponieważ wskazuje na duszę (neszama) i na ciało (guf), i obydwoje oni naprawiają nefesz. Neszama (dusza) za pośrednictwem swojego obudzenia – tym, że budzi guf (ciało), a guf – za pośrednictwem dobrych uczynków.

48) I razem z tym napada ta dusza na węża, żeby złamać go siłą przymuszonego traktowania, jak powiedziano: "I przeszedł Awraam do miejsca Szhema". "Szhem" – miejsce przebywania Szhiny. Ponieważ w całości złamana siła węża poprzez duszę (neszama).

I poszedł Awraam, jak powiedział jemu Stwórca

49) Nie powiedziano: "I wyszedł Awraam, jak powiedział jemu Stwórca", a powiedziano: "I poszedł". Jak powiedziano: "Idź sobie". Ponieważ wyjście oni już uczynili do tego, jak powiedziano: "I wyszli oni z nimi z Ur-Kasdim, żeby iść w ziemię Kanaan"18. I dlatego powiedziano teraz: "I poszedł".

50) "I poszedł Awraam, jak powiedział jemu Stwórca"18 – zgodnie z tym, jak On zapewniał go we wszystkich swoich obietnicach. "I poszedł z nim Lot" – czyli połączył się z nim, żeby nauczyć się jego działań. I razem z tym – nie bardzo nauczył się. Szczęśliwi są sprawiedliwi uczący się dróg Stwórcy, żeby iść nimi, i żeby bać się tego dnia sądu, w którym będzie należało człowiekowi rozliczyć się za uczynione przed Stwórcą.

51) W dniu, kiedy nastąpił czas człowieka odejść ze świata, kiedy ciało rozbite, a dusza powinna rozłączyć się z nim, dane jemu prawo zobaczyć to, czego nie mógł on widzieć w czasie, kiedy panowało ciało. I poznaje wszystko absolutnie.

52) Wtedy stoi nad nim trzech wysłanników, licząc dni i grzechy jego, i wszystko, co uczynił w tym świecie. I on wznosi wdzięczność za wszystko swoimi ustami. A następnie (Stwórca) stawia pieczęć za to wszystko na jego rękę. Jak powiedziano: "Na rękę każdego człowieka kładzie On pieczęć".

53) "I na ręce jego wszyscy oni" – odpieczętowane wszystkie czyny i grzechy, żeby sądzić go w tym świecie: za pierwsze i za ostatnie, za nowe i za stare – żadne z nich nie zostanie zapomniane. Jak powiedziano: "Dlatego żeby znać wszystkich ludzi, stworzonych przez Niego"19. I tak samo, jak wszystkie te działania, uczynione w tym świecie, były jednocześnie w ciele i w duchu – tak że on rozliczy się z nich, znajdując się jednocześnie w ciele i w duchu, zanim on uwolni się od świata.

54) Tak samo jak grzesznicy nieugięci są w tym świecie, oni nawet w czasie, kiedy im należy porzucić świat, objawiają nieugięcie swoje. Dlatego szczęśliwy jest człowiek, uczący się w tym świecie dróg Stwórcy, żeby iść nimi. A grzesznik, chociaż i patrzy na tych sprawiedliwych, pozostaje ze swoim i nie pragnie uczyć się od nich.

55) I dlatego sprawiedliwemu należy podtrzymywać go – i chociaż grzesznik pozostaje niezłamanym, nie pozostawia on jego. I należy trzymać go za rękę i nie odpuszczać go. Ponieważ jeżeli odpuści go – ten, odchodząc, zniszczy świat.

56) Jak Elisza, który odepchnął Gejchazi, także z Awraamem – Lot, cały ten czas, dopóki był z nim, nie łączył się z grzesznikami. A kiedy rozstał się z nim, powiedziano: "A Lot zamieszkiwał w miastach równych, i ustawił on namioty swoje do Sodomy, a ludzie Sodomy źli i bardzo grzeszni przed Stwórcą" – w ten sposób, połączył się z grzesznikami.

57) I powiedziano: "I poszedł Awraam, jak powiedział jemu Stwórca", a nie "wyszedł Awraam" – dlatego że wyjścia on już dokonał do tego. Wszystko to prawidłowo, lecz w końcu wyrazu powiedziano: "Przy wyjściu jego z Haranu" – czyli powiedziane oparte również i na wyjściu, chociaż on już wyszedł? "Przy wyjściu jego z Haranu" powiedziano, lecz główne wyjście – to wyjście z rodzimych miejsc jego, i ono było dokonane wcześniej. Kiedy wyjście z Haranu jest dokonywane teraz, razem z powiedzianym: "Idź sobie". I to może być powiedziane tylko tu, "przy wyjściu z Haranu".

I wziął Awraam Sarę

58) "I wziął Awraam Sarę, żonę swoją…" – czyli przyciągnął ją dobrym słowem. Ponieważ nie ma człowiek pozwolenia prowadzić żonę swą, żeby iść w inną ziemię, bez jej życzenia. Jak również powiedziano: "Weź Aarona", "Weź Lewitów". Dlatego "wziął Awraam", czyli przyciągnął ją słowami i powiadomił ją, jak durne są drogi współczesnych. I dlatego powiedziano: "Wziął Awraam Sarę, żonę swoją".

59) "…I Lota, bratanka swego…" Co widział Awraam, żeby przyłączyć do siebie Lota? Rzecz w tym, że on przewidział ducha sprawiedliwości, od którego powstanie Dawid.

"…I te dusze, które oni nabyli w Haranie…" – to ci zwolennicy i stronnicy, którzy naprawili swoje dusze. Awraam uczył mężczyzn, którzy przeszli z innej strony, a Sara uczyła kobiety, które przeszły. I dlatego Pisma odwołują to do nich, tak jakby oni nabyli ich.

60) Wiele ludzi było takimi stronnikami. Czyżby można było powiedzieć, że wszyscy oni poszli z nimi? Dlatego wszyscy ludzie, którzy poszli z nimi, byli nazwani narodem Boga Awraama, i on szedł po ziemi bez lęku, jak powiedziano: "przeszedł Awraam po ziemi".

61) Powiedziano nie prosto: "te dusze, które oni nabyli w Haranie", co znaczyłoby, że na skutek ich wielkiej liczby oni nie lękali się iść po ziemi. Ale powiedziano to: "et a-nefesz", z dodatkiem et (את). Słowo et dołącza tu zasługi wszystkich tych dusz, które szły z nimi. I dlatego przeszedł Awraam po ziemi bez lęku. Przecież każdemu, kto staje się godny innego, ta zasługa sprzyja i nie pozostawia go. Ponieważ powiedziano: "te dusze, które oni nabyli w Haranie" – czyli zasługa tych dusz sprzyjała Awraamowi.

62) W czym jest sens tego, że przy pierwszym otwarciu Stwórcy Awraamowi, On rozpoczął od słów: "Idź sobie"? Przecież do tej pory jeszcze nie mówił Stwórca z Awraamem. Z jakiego powodu On rozpoczął od: "Idź sobie" (lech lecha)? On wskazał jemu słowami "lech lecha" (לֶךְ לְךָ), gematria których równa się 100, że w wieku stu lat jemu urodzi się syn.

63) Wszystko, co czyni Stwórca na ziemi – wszystko jest przeniknięte mądrością. Ponieważ Awraam wtedy jeszcze nie był zlany ze Stwórcą w należyty sposób, On powiedział jemu: "Idź sobie". To wskazuje na to miejsce, gdzie on powinien zbliżyć się ze Stwórcą – pierwszy poziom na drodze do Stwórcy. I dlatego powiedziano: "Idź sobie".

64) Awraam nie może utrzymać się na tym poziomie, dopóki nie wstąpi w ziemię Izraela, ponieważ tam otrzymują ten poziom. Podobnie do tego powiedziano: "Pytał Dawid u Stwórcy". Ponieważ po tym, jak Saul umarł, Dawid był godny otrzymać królestwo. Dlaczego on od razu nie otrzymał królestwa nad Izraelem, a powinien był panować na początku siedem lat w Hewronie?

65) Dawid nie mógł otrzymać królestwa (malchut), zanim on nie połączył się z praojcami, którzy w Hewronie – i wtedy on otrzymał królestwo za ich pomocą. Dlatego on zatrzymał się tam w Hewronie, na siedem lat, żeby otrzymać królestwo jak należy, dlatego że (wtedy) będzie naprawiona jego malchut. Tak samo i Awraam nie osiągnął doskonałego istnienia, dopóki nie wstąpił w ziemię Izraela.

Ponieważ na początku jest budowana malchut, nukwa Z'A, w dwóch wielkich światłach, i jej poziom zupełnie taki sam, jak u Z'A, i obydwoje oni korzystają z jednego wieńca (keteru), czyli oboje otrzymują swoje świecenie z jednego źródła – od biny. Jej prawą linię, czyli hasadim, otrzymuje Z'A; a jej lewą linię, czyli świecenie hochma w kropce szuruk, otrzymuje nukwa. Wtedy obydwoje oni są czterema oparciami wyższego tronu, biny. Z'A, HaGa'T, są trzema oparciami tronu, a nukwa, malchut, jest czwartym oparciem tronu. Stąd nukwa nie może dawać światu światła, gdyż jest to nie jej miejsce. Dlatego oni nazywają się światłami odwrotnej strony (światła de-ahoraim), Hewron, ponieważ ona połączona z praojcami, czyli z HaGa'T, na tym samym poziomie.

A następnie ona opuszcza się stąd i otrzymuje swoją budowę we właściwości od haze Z'A i niżej, w postaci małego światła. I wtedy otrzymuje za pośrednictwem Z'A dwa rodzaje światła – ahoraim i panim (od tyłu i od przodu) – i dopełnia się doskonałymi światłami stanu gadlut i dokonuje oddawanie światu. Wtedy ona przedstawia sobą ziemię Izraela, i świecenie hochma jest dawane tylko i wyłącznie od niej.

A Dawid jest to budowa dla malchut, czyli nukwy Z'A. Dlatego on nie może otrzymać królestwa nad całym Izraelem i stać się budową dla malchut, które nazywa się ziemia Izraela, dopóki nie zapanuje w Hewronie i nie stanie się tam budową dla malchut, która nazywa się Hewron. Stąd powstają pierwsze światła malchut, która otrzymuje od biny, która ponownie stała się hochmą. I ponieważ Dawid otrzymał światła Hewronu, na tyle on mógł otrzymać później doskonałe światła od ziemi Izraela – otrzymał królestwo nad całym Izraelem. A jeżeliby on nie otrzymał światła Hewronu, to nie mógłby otrzymać światła ziemi Izraela, gdyż jemu brakowałoby świateł, odnoszących się do świecenia lewej linii biny, otrzymać które można tylko w Hewronie.

Awraam zaś był budową dla HaGa'T Z'A, i jego osnowa – w hesed Z'A. A jak wiadomo Z'A zawsze przebywa w ukrytych hasadim, oprócz tego czasu, kiedy on dokonuje oddawanie nukwie – wtedy on otrzymuje dla niej światła świecenia hochmy i sam również nabywa je.

Ponieważ Awraam wtedy jeszcze nie był zlany ze Stwórcą w sposób należyty, On powiedział jemu: "Idź sobie". Ponieważ dopóki on nie zaczął przekazywać światła nukwie, u niego były tylko hasadim, ukryte od hochmy. I ponieważ jemu brakowało świecenia hochmy – on nie był zlany ze Stwórcą w sposób należyty, gdyż nie wywołał ziwuga Stwórcy i Jego Szhiny. I dlatego powiedział jemu (Stwórca): "Idź sobie" – czyli wskazał jemu, żeby on rozpoczął zbliżać Szhinę do Stwórcy. Jest to pierwszy poziom do tego, żeby stać się budową dla Stwórcy, ponieważ dopóki Awraam nie wywoła ziwuga Stwórcy i Jego Szhiny, on nie będzie mógł zlać się ze Stwórcą.

Awraam nie może utrzymać się na tym poziomie, dopóki nie wstąpi w ziemię Izraela. Sens tego poziomu – stać się godnym światła świecenia hochma, wywołać ziwug Stwórcy i Jego Szhiny; i przyciągnąć go, on będzie mógł tylko znajdując się w ziemi Izraela. Ponieważ tam nukwa naprawiona od światła panim be panim ze Stwórcą i może dokonywać oddawanie światu. To dlatego (Zohar) porównuje przyjście Awraama w ziemię Izraela z królestwem Dawida w Hewronie. Ponieważ podobnie do tego, jak król Dawid, budowa dla nukwy, nie może otrzymać doskonałej malchut, czyli ziemi Izraela, dopóki nie otrzyma świecenia hochmy od biny, w postaci czwartego oparcia dla wyższego tronu, czyli dla malchut Hewronu, tak i Awraam, budowa dla Z'A, nie był godny dokonać połączenia z Z'A, dopóki nie przyszedł w ziemię Izraela i nie wywołał ziwuga Stwórcy i jego Szhiny, na skutek czego i sam on nabył świecenie hochma. Jak Dawid nie był godny zlać się z doskonałą malchut, czyli z ziemią Izraela, z powodu braku światła świecenia hochma, które schodzą do niego tylko w Hewronie – tak i Awraam nie był godny zlać się ze Stwórcą z powodu braku światła świecenia hochma, które przychodzą do niego tylko w ziemi Izraela.

I przeszedł Awraam po ziemi

66) "I przeszedł Awraam po ziemi". Należałoby powiedzieć: "poszedł". Jednak słowo "przeszedł" wskazuje na święte imię, którym jest odpieczętowany świat, w siedemdziesięciu dwóch zapieczętowanych literach. Wszystkie one przedstawiają litery A'B-RI'U (ע"ב רי"ו), z których składa się słowo przeszedł (ויעבור), co wskazuje na 72 (ע"ב) imiona i 216 (רי"ו) liter. Powiedziano: "I przeszedł Stwórca przed likiem jego i wygłosił…" Tam mowa idzie o świętym imieniu A'B (ע"ב) – i tu słowo przeszedł wskazuje na święte imię A'B.

67) Powiedziano: "Ja doprowadzę całe błago Moje…" Mowa idzie o całym Jego błagu w wyższym świecie – binie. Tak i tu powiedziano: "przeszedł Awraam po ziemi", co wskazuje na sprawiedliwość ziemi, która powstaje z wyższego miejsca, przebywającego w całym Jego błagu, jak należy – to malchut, obłaczająca binę w sposób należyty i otrzymująca jej światło.

68) "I przeszedł Awraam po ziemi do miejsca Szhema שְׁכֶם)), do Elon-More". Miejsce Szhema – jest to lewa strona, miejsce świecenia szuruk, które nazywa się teraz Szhem, gdyż zmniejszyło się z Ga'R do Wa'K i osiąga się wyłącznie od wyższej części ahor (pleców) (שֶֽׁכֶם)i niżej, a nie stąd i wyżej.

Elon-More – jest to wschodnia strona, tak jak Elon ((אֵלון wskazuje na siłę i wskazuje na zamek, który otrzymała wschodnia strona, czyli środkowa linia, żeby przyciągnąć hasadim na swój masach. Po tym, jak na ten masach był dokonany ziwug z przyciągnięciem poziomu hasadim i wszystkie trzy linie włączyły się jedna w drugą, wtedy przyciągnął ich Awraam do nukwy, która nazywa się ziemia.

Awraam przyciągnął dostatek z wyższego miejsca, biny, jak powiedziano: "Ja doprowadzę całe błago Moje przed likiem twoim" do nukwy. To oznacza, że "przeszedł Awraam po ziemi". To przyciągnięcie nazywa się: "przeszedł", gdyż ono powstaje poprzez trzy linie.

"Do miejsca Szhema": od w swojego własnego poziomu, od prawej linii, gdzie jest całe błago Stwórcy, (Awraam) kontynuował drogę do miejsca Szhema, czyli lewej linii. I wtedy włączyły się dwie linie – prawa i lewa – jedna w drugą.

"Do Elon-More": on przyciągnął dwie linie do środkowej linii – nosiciela masachu de-manula (zamku). I połączyły się wszystkie trzy linie w środkowej linii.

"A hananej był wtedy w ziemi tej". Ponieważ do dokonania ziwuga na masach de-manula, który jest w środkowej linii, hananej, czyli przekleństwo węża, panował nad ziemią Izraela. Ona była podzielona pomiędzy liniami, i świecenie lewej linii było podobne do panującego ognia. Tym samym była nadana siła klipie Kanaana, żeby panował nad ziemią Izraela. Lecz teraz, po dokonaniu ziwuga na masach, który jest w środkowej linii, odstąpiła ta przeklęta klipa od ziemi Izraela, i zaświeciły w niej dwie linie: prawa i lewa. I ponieważ środkowa linia wywołała wszystko to, sama ona również stała się godna ich. Ponieważ całą miarę światła, który niższy wywołuje w wyższym, staje się godny on sam – zgodnie z regułą: "trzech wychodzi z jednego, jeden staje się godny trzech".

Za pośrednictwem środkowej linii, czyli Elon-More, otworzył się (Awraamowi) Stwórca w całej Swojej błogości, która wyjaśnia się w cytacie "Idź sobie". I otworzyło się jemu to, że on nie znał z powodu manuli (zamku), panującego nad ziemią Izraela. Ponieważ po pojawieniu manuli, zanim na nią był dokonany ziwug, powiększyły się nad nim sądy Harana: mało tego, że nie pozostawiły jego sądy lewej linii – wznowiły się nad nim sądy związane ze zniknięciem Ga'R. Teraz, po ziwugu, który był dokonany na masach de-manula, otworzyło się jemu to, czego on nie wiedział. Ponieważ teraz włączyły się linie, jedna w drugą, i dopełniło się świecenie lewej linii za pośrednictwem prawej, a prawej – za pośrednictwem lewej, i zaświeciły one w całej możliwej doskonałości, gdyż odstąpiły od niego wszystkie sądy lewej linii, i nie ukrywają się od niego więcej.

69) "I zbudował on tam ofiarnik Stwórcy, który zjawił się jemu". Jeżeli powiedziano: "Stwórcy", to dlaczego mówić dodatkowo: "który zjawił się jemu"? Jednak tu otworzył się jemu poziom, który panuje nad całym krajem. I on wszedł w niego i zamieszkał w nim, i otworzyła się jemu przyczyna władzy manuli nad krajem. Czyli on otrzymał poziom ziwuga, który wyszedł na nim (władza manuli), i zamieszkał, żeby otrzymać wszystkie światła za jej pośrednictwem. A jeżeliby nie jej władza, to pozostałby on w ciemności i nie mógłby zamieszkać.

70) "I poszedł stąd do góry". Stąd osiągnął on górę Stwórcy i wszystkie poziomy, wychodzące w tym miejscu. Innymi słowy, on wzniósł się do poziomu nukwy, która jest umieszczona w NeH'I, od haze Z'A i niżej, do nukwy, umieszczonej w miejscu HaGa'T, od haze Z'A i wyżej. Ponieważ HaGa'T nazywane są góry, a nukwa, która tam, nazywa się górą Stwórcy. I osiągnął on tam wszystkie poziomy, wchodzące w miejsce HaGa'T.

"I postawił namiot swój" Namiot napisano z hej: אוהלֹה, co wskazuje na nukwę. I nie napisano z literą waw: אוהלו, gdyż on ustawił masach i otrzymał niebiańską malchut ze wszystkimi poziomami, które zależą od niej. I wtedy dowiedział się, że Stwórca panuje nad wszystkim. I wtedy zbudował ofiarnik.

"I postawił namiot swój" – napisano z literą hej, co wskazuje na naprawienie masachu, który Awraam ustawił w miejscu haze. Tym samym on stworzył granicę, aby wprowadzić podział pomiędzy poziomami od haze i wyżej, i poziomami od haze i niżej, nie przyciągając (światła) z góry w dół. Dzięki temu on otrzymał świecenie niebiańskiej malchut, co od haze i wyżej, która nazywa się Leja, ze wszystkimi jej poziomami. Na nią właśnie i wskazuje litera hej w słowie namiot (אוהלֹה). A sam namiot oznacza masach i parsę, które on ustawił pod nim.

71) Były (zbudowane) dwa ofiarniki, dlatego że tu otworzyło się jemu, że Stwórca panuje nad wszystkim, od haze i wyżej. Jak również on poznał wyższą mądrość, której nie znał wcześniej, we właściwości od haze i niżej. I dlatego zbudował on dwa ofiarniki. Jeden ofiarnik dla nukwy – co od haze Z'A i niżej. Ona nazywa się Rachel i przedstawia sobą rzeczywisty świat, czyli światła otwarte w hochmie. A drugi ofiarnik – ukrytego poziomu, nukwy, co od haze Z'A i wyżej. Ona nazywa się Leja i przedstawia sobą ukryty świat, czyli świeci (światłami) hasadim, ukrytymi od hochmy.

Na początku powiedziano: "Zbudował on tam ofiarnik dla Stwórcy, który zjawił się jemu". A następnie powiedziano: "Zbudował on tam ofiarnik Stwórcy", i nie jest dodane: "…który zjawił się jemu". Pierwszy ofiarnik zbudował poziom nukwy, co od haze i niej – jawny świat. I dlatego powiedziano: "Stwórcy, który zjawił się jemu". A drugi ofiarnik zbudował poziom nukwy, co od haze i wyżej – ukryty świat. I dlatego o niej nie powiedziano: "Stwórcy, który zjawił się jemu", a powiedziano "Stwórcy". Ponieważ po tym, jak on otworzył i przyciągnął hasadim, otwarte w hochmie, na poziomie nukwy, co od haze i niżej, jak powiedziano: "Zbudował on tam ofiarnik Stwórcy, który zjawił się jemu" – on nie pozostał w swych światłach, a wzniósł się powyżej haze i przyciągnął hasadim, ukryte od hochmy, włącznie z poziomem nukwy, co od haze Z'A i wyżej. Ponieważ Awraam – to budowa dla Z'A, a Z'A otrzymuje hochmę dla siebie wyłącznie wtedy, kiedy dokonuje oddawania dla nukwy. Dlatego i Awraam wybrał ukryte hasadim.

72) A następnie wywyższa się Awraam od poziomu do poziomu, dopóki nie wszedł na swój poziom. Powiedziano: "I poszedł Awraam, kierując się coraz dalej do Negewu", czyli na południe. On chciał stać się godnym poziomu hesed Z'A, który nazywa się południe, gdyż jest to jego udział. Przecież on powinien stać się budową dla sfiry hesed Z'A. I dlatego on poszedł z poziomu na poziom, dopóki nie wzniósł się w południe, i tam naprawił siebie, żeby stale utrzymywać się na poziomie hesed. I wtedy wszedł on na poziom południe, czyli stał się godny stać się budową dla hesed Z'A, który nazywa się południe.

73) Po tym jak Awraam został ukoronowany swoimi poziomami w świętej ziemi, czyli światła objawionego świata, Rachel, i wszedł na święty poziom hesed, czyli ukrytego świata, Lei – wtedy "był głód na ziemi". To oznacza, że im nie była znana wiedza o tym, jak zbliżyć się do Stwórcy. Powiedziano o tym: "Głód nie za chlebem i pragnienie za wodą, a za tym, żeby usłyszeć słowa Stwórcy".

74) "I był głód na ziemi". Do tej pory siła panująca nad ziemią Izraela, czyli masach manula (zamku), jeszcze nie dawała potęgi i pokarmu na ziemi, dlatego że nukwa jeszcze nie była naprawiona całkowicie i nie istniała jak należy. Ponieważ wszystkie naprawienia, wychodzące do tej pory do nukwy, powstawały od mifteha (klucz), czyli od kelim Imy. Jednak w stosunku do manuli (zamku), czyli w stosunku do właściwości samej malchut, on jeszcze nie uczynił naprawienia, odnoszącego się do niej. I w tej relacji "był głód na ziemi" – czyli on nie wiedział i nie mógł poznać, jak zbliżyć się z nią do Stwórcy. Ponieważ zobaczył Awraam, że siła, ustawiona nad ziemią Izraela, czyli manula, nie daje potęgi i pokarmu w sposób należyty, to "zszedł Awraam w Egipt zamieszkać tam".

75) Skąd Awraam wiedział, że ziemi, czyli nukwie, jeszcze brakuje naprawienia? Powiedziano: "Potomstwu twemu oddam Ja tę ziemię". I nie powiedziano: "Tobie i potomstwu twemu oddam Ja tę ziemię". Wtedy dowiedział się Awraam, że ziemia Izraela może otrzymać naprawienie świętości wyłącznie za pomocą poziomu świętości, które powstaną u niego, i o których powiedziano: "Potomstwu twemu oddam Ja tę ziemię", a nie jemu samemu. Wtedy dowiedział się Awraam, z jakiego powodu ziemia Izraela nie naprawia się w świętości, i dlatego zszedł do Egiptu, żeby stąd naprawić ten brak.

76) Stwórca wskazuje na wyższą mądrość poprzez Awraama i Icchaka. Awraam – to neszama le-neszama (dusza duszy), światło haja. Neszama (dusza) – to Sara. Lot – to wąż, jego żona Sama. Ruach świętości – to Icchak. Nefesz świętości – to Riwka. Zły początek – to zwierzęca dusza (ruach). O nim powiedział Szlomo w swojej mądrości: "Kto wie, wznosi się do góry duch synów ludzkich, a duch zwierzęcy schodzi w dół, do ziemi". Zwierzęca nefesz (dusza) – to dusza od strony złego początku.

77) Neszama le-neszama przychodzi do człowieka od sfiry hochma, w lęku i mądrości (hochma). Neszama (dusza) przychodzi do człowieka w binie. Powiedziano: "Strach przed Stwórcą – jest mądrością". A dlatego neszama le-neszama przychodzi wyłącznie za pośrednictwem lęku i mądrości. Jednak neszama przychodzi do człowieka za pośrednictwem skruchy, nazywającej się bina i nazywającej się Sara. A ruach (duch), który nazywa się głosem i nazwa się daat, przyciąga się do człowieka, który wywyższa swój głos w Torze. Ruach również nazywa się pisaną Torą. A od racjonalnej nefesz (duszy) powstają dobre uczynki.

Neszama le-neszama i NaRa'N powstają od HaBa'D:

Neszama le-neszama, czyli Awraam, powstaje od sfiry hochma.

Neszama, czyli Sara, powstaje od sfiry bina.

Ruach, czyli Icchak, powstaje od sfiry daat i przedstawia sobą jej prawą linię.

Nefesz, czyli Riwka, powstaje od sfiry daat i przedstawia sobą lewą linię.

78) Podobnie do tego, stworzył Stwórca ciało z czterech osnów: ognia, wiatru, prochu i wody – podobnie neszama le-neszama, neszama, ruach i nefesz. Neszama le-neszama – woda, neszama – ogień, ruach – wiatr, nefesz – proch.

Woda – właściwość zahar (męska), podobnie jak neszama le-neszama, która powstaje od hochmy. To – słodka woda świętości. A naprzeciwko niej jest woda, znajdująca się w przekleństwie – zły początek, Sam.

Jest ogień świętości – właściwość nekewa (żeński), podobnie do duszy (neszama), która powstaje od biny. A naprzeciwko niej jest cudzy ogień, o którym powiedziano: "Niech nie we wszystkich czasach wchodzi do świątyni". To – nukwa od strony złego początku, węża, nukwa Sama.

Wiatr (ruach) świętości – to właściwość zahar (męska), podobnie do ducha (ruach), który powstaje od sfiry daat. A naprzeciwko niego jest nieczysty duch, zły początek, o którym powiedziano: "Z korzenia węża wyjdzie żmija". To – zwierzęcy ruach, który nazywa się żmija, porodzenie nieczystego węża, od nieczystej biny.

I jest święty proch, podobny duszy (nefesz), która powstaje od lewej linii daat. A naprzeciwko jest nieczysty proch – zwierzęca dusza od strony złego początku.

79) Dlatego neszama, czyli skrucha, bina, napada na tego węża, żeby rozbić go podporządkowującą siłą skruchy, i przyciąga go w dom zebrania i w dom nauki. Te cztery osnowy, czyli cztery właściwości – hochma, bina, tiferet i malchut – rozprzestrzeniają się na dwadzieścia dwie litery, które wypowiadane poprzez pięć części otworu ust: alef-het-hej-ani (אחה"ע) – gardłem, bet-waw-mem-pej (בומ"ף) – wargami, gimel-jud-kaf-kuf (גיכ"ק) – podniebieniem, dalet-tet-lamed-nun-taw (דטלנ"ת) – językiem, zain-sameh-szin-rejsz-cadi (זסשר"ץ) – zębami.

Ponieważ te pięć części ust odpowiadają keterowi. HuB i Tu'M – to cztery osnowy: woda, ogień, wiatr i proch. Cztery osnowy – to pięć części otworu ust, w których rozprzestrzeniają się dwadzieścia dwie litery.

80) "I przeszedł Awraam po ziemi do miejsca Szhema" – to dom zebrania, miejsce zamieszkania Szhiny, jak powiedziano: "Ja dałem tobie o jedną część (szhem) więcej". Szhem – to Szhina, godna Josefa, ponieważ on nazywany jest sprawiedliwym. Ponieważ sprawiedliwość, Szhina, zamieszkuje wyłącznie ze sprawiedliwym, czyli z Josefem.

"Do miejsca Szhema" – oznacza do miejsca Szhiny, domu zebrania.

"Do Elon-More" – są to domy nauki, gdzie czytają i przekazują Torę dla mas.

81) "Hananej był wtedy w tej ziemi". Wtedy został podsłodzony zły początek, który nazywa się hananej, i wbrew swojej woli naprawił się w ciele, nazywającym się ziemia. Samo sobą, on podporządkowuje się w ciele, kiedy w nim świeci neszama, czyli Awraam. Ponieważ wtedy stan ciała jest taki, że wąż, faktycznie, jeszcze nie jest z niego zlikwidowany. I na skutek połączenia z ciałem, które jeszcze jest u węża, hananej wtedy przebywa w ziemi Izraela. Zły początek nazywa się hananej, dlatego że on otacza ciało złymi sądami. Ponieważ hananej – handlowiec, co oznacza: otaczający.

82) Dusza (neszama) stoi w tym świecie jak należy, żeby stać się godnym jej po tym, jak ona wyjdzie z tego miejsca. I jeżeli godna jest, to powraca na miejsce skąd wyszła, jak powiedziano: "Do miejsca ofiarnika, który zrobił tam na początku". I powiedziano: "Do miejsca, gdzie był jego namiot wcześniej, pomiędzy Bejt-Elem i Aem". "Jego namiot" napisano z literą hej (אוהלֹה), która oznacza Szhinę.

83) A teraz w tym świecie ona przebywa, póki co, pomiędzy wzniesieniem do góry, do miejsca, skąd ona wyszła, i opuszczeniem w dół, do miejsca kary – pomiędzy Bejt-Elem z góry i Aem z dołu, miejscem kary.

Jeżeli ona staje się godna – wznosi się "do miejsca ofiarnika, który uczynił". W takim razie, kto go uczynił i co to za ofiarnik? Uczynił go Stwórca, który stworzył tam ten ofiarnik, Szhinę, i naprawił ją dwunastoma kamieniami, według liczby synów Jakowa, któremu było słowo Stwórcy: "Izrael będzie imię twoje". Dziesięć sfirot, kiedy one naprawione, żeby świecić świeceniem hochma, są podzielone na dwanaście. I to – doskonała budowa Szhiny za pośrednictwem jej męża, Z'A. Wtedy Z'A nazywa się imieniem Izrael (ישראל), litery którego tworzą wyraz "mnie głowa" (לי-ראש). "Izrael będzie imię twoje" – czyli ona otrzymuje głowę (rosz) i Ga'R od Izraela, jej męża.

84) Ten ofiarnik, Szhinę, On uczynił tam na początku, kiedy był stworzony wyższy świat, ukryty od wszystkich światów. I anioł Michael, wielki kapłan, stoi i składa na nim ofiary od dusz sprawiedliwych. Kiedy dusza wznosi się dla ofiary, powiedziano o niej: "Przywołał tam Awraam imię Stwórcy". Dusza przywołuje tam imię Stwórcy i powiązuje się więzią życia.

Bina nazywa się wyższym światem, ukrytym od wszystkich światów – bina de-A'A. Przy budowie ofiarnika na dwunastu kamieniach on był wybudowany na początku w wyższym świecie, ukrytym od wszystkich światów. Jest to bina de-A'A, która wyszła na zewnątrz z rosz A'A i budująca się tam w trzynastu naprawieniach dikna (brody). O niej i powiedziano: "który uczynił tam na początku". Stąd otrzymuje ofiarnik, czyli Szhina, wielkie doskonałe światła od świecenia hochma. A anioł Michael – jest to światło miłości (hesed), zbliżający duszę i wznoszący ją ze światów BE'A do ofiarnika świata Acilut. Z powodu światła hasadim, które otrzymuje dusza, ona może wznieść się i połączyć się ze Szhiną – i otrzymuje od niej wielką doskonałość świecenia hochma od trzynastu naprawień dikny. Powiedziano o tym: "Przywołał tam Awraam imię Stwórcy" – czyli dusza przywołuje tam imię Stwórcy i zostaje powiązana więzią życia, gdyż or-hochma nazywane są światłem życia.

85) I wszystko to wyłącznie wtedy, kiedy dusza stała się godna w tym świecie naprawić ciało i podporządkować siłę przeklętego, czyli złego początku, który nazywa się Lot – dopóki nie oddzieli się od niego. Powiedziano o tym: "I był spór pomiędzy pastuchami bydła Awraama", czyli duszy, "i pastuchami bydła Lota", czyli złego początku. Ponieważ w tym świecie, kraje i przywódcy od strony duszy przebywają w kłótni z krajami i przywódcami od strony ciała. I kłócą się oni jedni z drugimi, i wszystkie organy ciała przebywają w nieporozumieniu pomiędzy nimi: pomiędzy duszą i wężem, czyli złym początkiem, które walczą dzień po dniu.

86) "I powiedział Awraam do Lota…" – czyli dusza odpowiedziała złemu początkowi: "Niech nie będzie kłótni pomiędzy mną a tobą, i pomiędzy pastuchami moimi i pastuchami twoimi" – czyli pomiędzy moim stanem i twoim stanem. "Przecież jesteśmy ludźmi z rodziny" – zły początek i dobry początek są bliscy sobie: jedno u człowieka jest z prawej, drugie z lewej. Zły początek – z lewej, a dobry – z prawej.

87) "Przecież cała ziemia przed tobą. Więc oddziel się ode mnie". Wiele nieczystych w świecie – więc idź i błąkaj się za nimi, i oddziel się ode mnie. "Jeżeli ty pójdziesz na lewo, ja na prawo; a jeżeli ty na prawo, to ja na lewo" – czyli on irytuje go różnymi wojnami, które prowadzi z nim każdego dnia, aż nie oddzieli się jedno od drugiego.

88) Kiedy oni oddzielili się jeden od drugiego, "Awraam osiedlił się w ziemi Kanaan" – czyli dusza osiedliła się pośród sprawiedliwych dobrym i spokojnym osiedleniem. "A Lot osiedlił się w miastach doliny" – ten przeklęty obwiniający poszedł obwiniać i połączyć się z miejscem nieczystych, jak powiedziano: "Ustawił namioty do Sodomy, a mieszkańcy Sodomy byli źli i wiele grzeszyli przed Stwórcą". Tam on zamieszkiwał, ustawiając swoje miejsce zamieszkania pośród nich, żeby połączyć się z nimi, okłamać i zniszczyć ich poprzez złe uczynki.

89) Kiedy pozostała dusza bez obwiniającego i ciało oczyściło się od tej nieczystości – natychmiast Stwórca wprowadza do niego Swój udział, i on naśladuje wyższy udział i niższy udział. I jest u niego uspokojenie w sercu sprawiedliwych. A ten przeklęty, Lot, znajduje się pośród nieczystych, i oni grzeszą z nim do tej pory, dopóki nie będzie dla nich więcej zbawienia od ich grzechów.

90) "I usłyszał Awraam, że krewny jego wzięty w niewolę, i uzbroił wychowanków swoich, urodzonych z domu jego…" "Usłyszał Awraam" – to dusza, która pozostała w ciele człowieka w czystości. "Bratanek jego wzięty w niewolę" – to zły początek, który został zniewolony poprzez nieczystych wielkimi grzechami. "Uzbroił wychowanków swoich, urodzonych w domu jego" – to sprawiedliwi, zajmujący się Torą i przedstawiający sobą organy ciała.

Organy ciała podobne do sprawiedliwych, zajmujących się Torą i uzbrojonych, żeby iść z nim. Ich liczba jest to 318. 248 organów odnoszących się do ciała, a 70 – do duszy, która wychodzi z siedmiu sfirot Z'A, każda z których liczy sobie dziesięć. 248 plus 70 razem 318. Wszystkimi nimi uzbroił się (Awraam), żeby pójść tam, do tych nieczystych, żeby oni ponieśli skruchę w swoich grzechach.

91) "I prześladował ich aż do Dan". On prześladował ich, mówiąc o sądzie w prawdziwym świecie i karze w piekle, i nie dawał snu oczom swoim ani w dzień, ani w nocy, dopóki nie powrócił tych nieczystych do Stwórcy, jak powiedziano: "powrócił cały majątek".

92) "…A także Lota, bratanka swojego". Również na zły początek, który nazywa się Lot, napadał, dopóki nie pokonał jego przeciwko woli i nie podsłodził go w sposób należny. Wszystkich on powrócił do całkowitego pokajania, jak należy, ponieważ bez ustanku, i w dzień i w nocy prześladował ich za każdy dokonany przez nich grzech, dopóki nie powrócili oni do całkowitego pokajania, jak należy.

93) Powiedziano: "Spotkali mnie strażnicy, którzy obchodzili miasto". Uczynił Stwórca wyższą Jerozolimę, binę, podobną do niższej Jerozolimy, malchut – ze ścianami, basztami i otwartymi otworami. Baszty – to wielkie budowy malchut, Ga'R. Ściany – to jej Wa'K. Otwory – to jej malchut. Oni przedstawiają rosz-toch-sof i NaRa'N.

Wyższa Jerozolima, bina, zawiera w sobie malchut, niższą Jerozolimę – tak, że wszystko co jest w malchut, związane z biną. Na tych ścianach, co w binie i malchut, są strażnicy, jak powiedziano: "Na ścianach twoich, Jerozolimy, ustawiłem Ja straże". A Michael, wielki kapłan – wyższy nad wszystkimi strażami przy wrotach.

94) Dusza wychodzi z tego świata w końcu życia człowieka. Jeżeli człowiek staje się godny, ona wstępuje w ziemski Ogród Edeński, posadzony przez Stwórcę dla dusz (ruchot) sprawiedliwych na ziemi. Jest to malchut, podobna do wyższego ogrodu, biny. I tam stoją wszyscy sprawiedliwi świata.

95) Wychodząc z tego świata, dusza wstępuje na początku w jaskinię Machpela, gdzie leży wejście do Ogrodu Edeńskiego, i spotyka się z Adamem i praojcami, którzy znajdują się tam. Jeżeli staje się godna – oni radują się nią i otwierają jej otwory, i ona wchodzi. A jeżeli nie, oni odrzucają ją na zewnątrz. Jeżeli staje się godna, to wstępuje w Rajski Ogród i osiedla się tam, i obłacza się w obłóczenie formy tego świata, i podsładza się tam.

Trzy poziomy NaRa'N

96) Tajemnica tajemnic przekazana tym, kto mądry sercem – trzy poziomy trzymają się jeden za drugi: nefesz, ruach i neszama.

Nefesz – to siła, z której uformowane ciało. Ponieważ kiedy człowiek budzi się w tym świecie dla ziwuga z nukwą, wszystkie organy zgodne i naprawiają się, żeby nasłodzić się tym. Wtedy nefesz i życzenie człowieka łącznie uczestniczą w tym działaniu i (człowiek) przyciąga nefesz, i wprowadza nefesz w wychodzące od niego nasienie.

97) Dzięki życzeniu, a również razem z nefesz, którą on tam przyciągnął, przychodzi tam inna siła od poziomu aniołów, nazywająca się iszim, i wszystko włącza się w wychodzące nasienie, i ciało formuje się z nich. Taka jest pierwsza, niższa siła z tych trzech poziomów – nefesz.

Ponieważ człowiek – to porodzenie Zo'N de-Acilut, i dlatego z natury u niego jest tylko nefesz. Ponieważ światło, przyciągnięte od malchut, nukwy Z'A, nazywa się nefesz. Jednak na skutek podsłodzenia, ponieważ malchut wzniosła się i podsłodziła się w binie – człowiek utrzymuje się również i w binie. W ten sposób człowiek zawiera trzy poziomy: binę, tiferet i malchut. Światło biny nazywa się neszama, światło tiferet nazywa się ruach, a światło malchut nazywa się nefesz. Trzy te poziomy powstają z trzech światów: Bria, Jecira i Asia. Jeżeli (człowiek) staje się godny wielkiego, to oni przychodzą od biny, tiferet i malchut świata Acilut.

Pierwsze zejście – to światło nefesz, siła, z której uformowane ciało. Ono dokonuje się siłą światła nefesz tych, kto rodzi. Ponieważ z powodu wielkości życzenia rodzących, czyli wielkiego podobieństwa ich światła nefesz, oni przyciągają z duchowego świata Asia światła nefesz nowonarodzonego, i on obłacza się w wychodzące od nich nasienie. I z tego duchowego świata zostaje uformowane ciało nowonarodzonego.

Jednak zupełnie nie jest możliwym sobie wyobrazić istnienie światła nefesz bez świecenia ruach. Ponieważ nie ma rzeczy, w której nie byłoby właściwości zahar i nekewa (męskiego i żeńskiego). Ruach – właściwość zahar, a nefesz – nekewa, i dlatego razem ze światłem nefesz do niego przychodzi światło ruach ze świata aniołów, czyli ze świata Jecira. Jednak na początku uformowania nowonarodzonego do niego przychodzi nie prawdziwy ruach, a malchut de-ruach – od malchut świata aniołów. Ponieważ oni również dzielą się na dziesięć sfirot KaHa'B HaGa'T NeHI'M i nazywane są: melahim, arelim, serafin, hajot, ofanim, haszmalim, elim, elokim, bnej elokim i iszim.

Ostatni ich poziom – iszim, malchut aniołów, jest równoznaczny z nefesz de-ruach. Ona obłacza się w światło nefesz nowonarodzonego, i w ten sposób u niego są dwa światła: ruach i nefesz, włączone w nefesz. Nefesz, włączona w nefesz – od świata Asia, a ruach, włączona w nefesz – od świata aniołów, od ich właściwości nefesz, które nazywane są iszim.

98) I ponieważ ta nefesz przynosi ofiarę w połączeniu razem z jesod ciała, ofiarowanym, żeby wykupić duszę, to część jego jest oddana poziomom właściwości iszim; tak jak część nefesz – ruach, która w nefesz, powstaje od nich. Powiedziano: "Podnoszenie dla Mnie, chleb mój dla zapalenia Mnie (de-iszim – לְאִשַּׁי)", co oznacza: dla iszim (לאישים). Ponieważ to wykupienie powstaje siłą nefesz, oni również biorą swoją część – w świecie ich części, która obłóczona w tą duszę (nefesz), która przynosi ofiary. Kiedy zaś człowiek porzuca ten świat, nefesz nigdy nie odchodzi od grobu; i za pośrednictwem tej siły nefesz, która pozostaje w grobie, wiedzą zmarli i rozmawiają jeden z drugim.

99) Ruach podtrzymuje nefesz w tym świecie – przyciąga napełnienie życiem i przekazuje nefesz. Jest to środkowy z trzech poziomów – zejście, wywołane obudzeniem nukwy świata Acilut do zahar Aciluta, kiedy oni znajdują się w jedynym pragnieniu – podczas ziwuga. Ponieważ wtedy ona budzi się do zahar w pragnieniu otrzymać od niego ruach, podobnie do nukwy tego świata, która zapładniana nasieniem, z powodu ognistego pragnienia otrzymać od zahar. Powiedziano o tym: "Duch (ruach) powróci do Elokim, Który dał jego" – czyli on powraca do nukwy, która nazywa się imieniem Elokim. I chociaż ruach przyciąga się od Z'A, który nazywa się AWA'Ja, tak czy inaczej, on przychodzi z obudzeniem nukwy, ona uważa się za jego korzeń, i po rozstaniu się z ciałem on powraca do niej.

100) Ten duch (ruach), po tym, jak umrze człowiek, wychodzi z tego świata i rozstaje się z duszą (nefesz), która pozostaje tam, szybując nad grobem, a on wstępuje w Ogród Edeński tego świata i obłacza się tam w powietrze Ogrodu Edeńskiego, podobnie do wyższych aniołów, opuszczających się w ten świat, oni również obłaczają się w to powietrze, kiedy przychodzą w ten świat, ponieważ powstali od tego ducha, jak powiedziano: "Czyni on duchy aniołami swoimi".

101) Pośród ogrodu jest jeden słup, stworzony ze wszystkich kolorów. I ten duch, życząc wznieść się w świat Acilut, uwalnia się tam od obłóczenia powietrza Rajskiego Ogrodu, i wchodzi w ten słup, i wznosi się do góry do miejsca, skąd wyszedł – do nukwy świata Acilut, jak powiedziano: "Duch powraca do Boga, który dał go".

102) I kiedy Michael, wielki kapłan, bierze tego ducha i przynosi go w ofierze aromatów wonności przed Stwórcą, czyli Z'A. I przebywa on tam, w Z'A świata Acilut, i nasładza się wiecznym życiem, o którym powiedziano: "Oko nie widziało Boga, oprócz Ciebie". A następnie on ponownie opuszcza się stąd w ziemski Ogród Edeński, i otrzymuje tam wszystkie nasłodzenia i ponownie obłacza się w obłóczenia powietrza Rajskiego Ogrodu, i przebywa tam teraz w wieńcu dwa razy większym, niż do wzniesienia do Zo'N świata Acilut.

103) Neszama – to wyższa siła nad nefesz i ruach, powstająca od właściwości zahar, czyli od Drzewa Życia. Innymi słowy, Z'A, który nazywa się Drzewem Życia, przyciąga ją od biny świata Acilut. I ponieważ ją przyciąga Z'A – on jest jej korzeniem. Tak samo nukwa jest korzeniem dla ruach, ponieważ przyciąga go od Z'A. Jednak światło Z'A nazywa się ruach, a światło biny nazywa się neszama. Po śmierci człowieka neszama natychmiast wznosi się do góry. Ona nie wstępuje na początku w ziemski Ogród Edeński tego świata, jak ruach, a natychmiast wznosi się do swojego korzenia, Z'A.

Wszystkie trzy poziomy NaRa'N łączą się jeden z drugim. A kiedy rozstają się z ciałem, one ponownie wznoszą się w miejsce, skąd wyszły.

104) Kiedy ruach wychodzi z tego świata i wstępuje w jaskinię Adama i praojców, oni dają jemu tam pismo, które służy jako znak, i on idzie w Ogród Edeński. Zbliżając się, on spotyka tam cherubinów i blask obracającego się miecza. Jeżeli jest godny – oni widzą pismo, które służy jako znak, i otwierają jemu wejście, i on wchodzi. Jeżeli nie – oni odrzucają go na zewnątrz.

105) I siedzi ona tam w ciągu całego należącego czasu i obłacza się tam w formę tego świata. A przy nowiu i w sobotę, kiedy ona chce wznieść się w wyższy Ogród Edeński, sprawiedliwi, znajdujący się w Ogrodzie Edeńskim, dają jej pismo na znak tego. I ona wznosi się poprzez słup, który stoi pośród niższego Rajskiego Ogrodu, i spotyka straże ścian Jerozolimy. Jeżeli ona godna – otwierają jej wejście, i ona wchodzi. Jeżeli nie – zabierają u niej to pismo, które służy jako znak, i wypychają na zewnątrz. I ona mówi: "Spotkali mnie strażnicy, obchodzący miasto, zerwali ze mnie welon mój strażnicy ścian". Welon – jest to pismo, które służy jako znak, które zabrali od niej strażnicy jerozolimskich ścian.

Śmierć przychodzi w świat z powodu grzechu z Drzewem Poznania, które otwiera kropkę właściwości sądu malchut. Ona nie ma naprawienia w ciągu sześciu tysięcy lat, i dlatego "nie ma na ziemi sprawiedliwego, który by nie zgrzeszył". I nawet jeżeli stanie się godny człowiek przyciągnąć NaRa'N dobrymi uczynkami, tak czy inaczej u anioła śmierci jest siła otworzyć kropkę właściwości sądu, która ukryta jest w jego koronie. I wtedy on umiera, ponieważ zewsząd, gdzie otwiera się ta kropka, odchodzi stąd światło życia. A po sześciu tysiącach lat, kiedy ta kropka będzie naprawiona, wtedy "zniszczy On śmierć na wieki".

Jednak właściwość sądu cimcum alef panuje tylko nad malchut, a nie nad dziewięcioma pierwszymi sfirot. I dlatego ona panuje wyłącznie nad ciałem, które powstaje od tej malchut, jak również nad nefesz, czyli nad światłem malchut, i którego stworzone ciało, lecz nie nad ruach i neszama, czyli dziewięcioma pierwszymi sfirot. Ponieważ ruach – to Z'A, zawierający HaGa'T i NeH'I, a neszama – to światło biny, zawierające dziewięć pierwszych sfirot. Oni nie otrzymują żadnego uszkodzenia, a odlatują od ciała i odchodzą do swoich korzeni. I tak czy inaczej jest równica pomiędzy ruach i neszama. Ruach – jest to światło Z'A, podtrzymujące istnienie nefesz, i dlatego włączona w niego malchut właściwości din. W skutek tego, on nie może natychmiast wznieść się do korzenia, a potrzebuje kolejnego podsłodzenia od biny. A neszama, przedstawiająca światło trzech pierwszych sfirot, nie ma żadnego kontaktu z tą malchut właściwości sądu, i dlatego nie potrzebne jej żadne podsłodzenie. W skutek tego, przy śmierci ciała ona natychmiast wznosi się do swojego korzenia.

W ten sposób, ich rozróżniają trzy właściwości:

Nefesz i ciało, nad którymi wisi siła właściwości sądu, otwierającego się ze śmiercią, która nazywa się grób;

Ruach, posiadający naprawienie, żeby powrócić do swojego korzenia, otrzymując podsłodzenie od biny;

Neszama, która bez żadnego podsłodzenia natychmiast wznosi się do swojego korzenia.

Powiedziano, że kiedy człowiek porzucił ten świat, nefesz nigdy nie odchodziła od grobu. Grób – to siła właściwości sądu, co w malchut, od którego umarł człowiek. Tam on zamknięty aż do wskrzeszenia zmarłych. Ona obciążona, głównie nad ciałem, czyli malchut, i nad nefesz, czyli światłem malchut, podtrzymującym istnienie ciała. I dlatego oni są w grobie.

I powiedziano również, że kiedy ruach wychodzi z tego świata i wstępuje w jaskinię Adama Riszon i praojców, oni dają mu tam pismo, służące jako znak. Ponieważ surowa klipa, czyli grób, nie panuje nad duchem, jednak potrzebne jemu jest powtórne podsłodzenie od biny. I dlatego on wstępuje w jaskinię Machpela, w miejsce podsłodzenia dwóch liter hej razem – malchut i biny. I to podsłodzenie nazywa się notatką (pinkas), gdyż przedstawia sobą skomplikowane posłanie, podobne do zarodka w brzuchu matki, który skomplikowany, jako notatka, głową do kolan. To wskazuje na wzniesienie NeH'I do HaGa'T, trzy w trzech.

Kiedy ruach otrzymuje tą notatkę od Adama i praojców, to oznacza, że on wystarczająco został podsłodzony biną. Wtedy idzie on do Rajskiego Ogrodu – do niższego Rajskiego Ogrodu. Ponieważ ogród – to malchut. Będąc naprawioną, żeby przebywać w światach biny, która nazywa się Ogród Edeński, malchut również nazywa się Ogrodem Edeńskim. I wtedy są w niej dwa rodzaje włączenia:

Włączenie biny w malchut – niższy Ogród Edeński;

Włączenie malchut w binę – wyższy Ogród Edeński.

Tam mowa idzie o ogólnym włączeniu ruach i neszama, a tu – o indywidualnym. I dlatego mówi (Zohar), że tylko ruach wznosi się w niższy Ogród Edeński.

Powiedziano również, że przy nowiu i w sobotę, kiedy ona chce wznieść się w wyższy Ogród Edeński, sprawiedliwi, znajdujący się w Ogrodzie Edeńskim, dają jej pismo na znak tego. W nowiu i w sobotę ruach wznosi się w wyższy Ogród Edeński, i dlatego potrzebne jej drugie podsłodzenie biną. Wszystko to powiedziano jest tylko o duchu, ruach, który potrzebuje tych podsłodzeń biną, a neszama natychmiast wznosi się do góry, gdyż jej niepotrzebne podsłodzenie.

I zszedł Awraam do Egiptu

106) "I zszedł Awraam do Egiptu pomieszkać tam", ponieważ Egipt podobny jest do ogrodu Stwórcy. Powiedziano o tym: "jak ogród Pański, jak ziemia Egiptu". Ponieważ do tego miejsca mają odniesienie słowa o jednej rzece, schodzącej w prawo, jak powiedziano: "Imię jednej – Piszon". Z kropel, które raj, czyli hochma, sączy się do ogrodu, czyli w malchut, i powstaje wielka rzeka, dzieląca się na cztery główne (rzeki): Hu'B Tu'M. Jedna z nich, szczególna – jest to Piszon, czyli hochma. Ona schodzi w ziemię Egiptu, i dlatego mądrość egipcjan przewyższa cały świat. Tę rzekę widział Ezekiel w swoim proroctwie, i dlatego powiedziano: "Ponieważ pełna będzie ziemia wiedzą Stwórcy". Te wody zawsze pomnażają wiedzę w świecie.

Są trzy linie: hochma, hesed i necah – z prawej, bina, gwura i hod – z lewej, daat, tiferet i jesod – pośrodku. Hochma znajduje się w czołówce prawej linii – lecz nie ta hochma co w lewej linii, czyli bina, obracająca się w hochmę, od której powstają wszystkie światła hochma i która nazywa się złotem. Rzeka Piszon – to hochma prawej linii, jak powiedziano: "Imię jednej – Piszon: i ona omywa całą ziemię Chawila, gdzie znajduje się złoto". W ten sposób, rzeka Piszon - to hochma prawej linii, i dlatego ona omywa i dokonuje oddawanie ziemi Chawila, czyli binie, gdzie znajduje się złoto – świecenie hochma lewej linii.

107) Awraam dowiedział się i wstąpił w doskonałą wiarę, nukwę Z'A. Wypełniając się świeceniem hochma, od strony biny, która powróciła w hochmę, ona nazywa się doskonałą wiarą i przedstawia świecenie hochma od lewej linii, złoto. Teraz on zechciał poznać wszystkie poziomy, co trzymają się z dołu i mogą dokonywać oddawania z góry w dół – czyli hochmę lewej linii. A Egipt poruszał się po prawej, od rzeki Piszon, hochmy prawej linii. Dlatego on zszedł w Egipt, żeby wznieść stąd święte iskry właściwości hochma z prawej strony. A następnie on powrócił w ziemię Izraela, tym samym dopełniając się tymi or-hochma.

Głód na ziemi powstaje, kiedy miłosierdzie odchodzi od sądu – kiedy Z'A, czyli miłosierdzie, odchodzi od nukwy, czyli sądu. Gdyż wtedy zniknął ziwug Zo'N, i powstał głód w nukwie, która nazywa się ziemia. Ponieważ tak zapisano: za każdym razem, kiedy Zo'N dają nowy poziom niższym, oni powracają w stan katnut w mały stan, i ich ziwug zaprzestaje. Jak więc może rzeka Piszon, czyli doskonała hochma, świecić w ziemi Egiptu – w miejscu sił nieczystości ziemi? Jednak powiedziano: "Ja napełnię, (ponieważ) on zniszczony". Siły nieczystości zostają ustawione wyłącznie ze zniszczenia świętości, i odwrotnie, świętość powstaje tylko ze zniszczenia sił nieczystości. A dlatego, na skutek grzechu z Drzewem Poznania, spadły te iskry hochmy z prawej strony w ziemię Egiptu, o czym powiedziano: "jak Ogród Pański, jak ziemia Egiptu". Dlatego Awraam może być zbudowany w wielkich światłach hochma prawej linii wyłącznie po tym, jak pozbiera iskry z Egiptu.

108) "I było, kiedy on zbliżył swoją drogę do Egiptu…" Należałoby powiedzieć: "kiedy zbliżył się". Jednak powiedziano: "faraon zbliżył" – on zbliżył Izrael do tego, żeby dokonać pokajanie. Tak i tu: "zbliżył" – to oznacza, on zbliżył siebie do Stwórcy. Wstąpić w Egipt – oznacza, popatrzeć na te poziomy, co w Egipcie, i oddalić się od nich, od egipskich sług.

Ponieważ tu są zawarte dwie właściwości:

Bliskość do Egiptu;

Działanie egipcjan.

I różnica pomiędzy nimi jest w tym, że działanie egipcjan – jest to przyciągniecie światła hochma z góry w dół, podobne do grzechu z Drzewem Poznania. Ponieważ kelim i iskry od właściwości hochma, które Adam uszkodził przy grzechu z Drzewem Poznania, spadły w udział egipcjan. I dlatego oni kontynuują ten grzech. Jednak jest poziom, bliski do działania egipcjan, i w tym samym czasie niebędący tym samym działaniem – kiedy to (człowiek) przyciąga świecenie hochma z góry w dół jednorazowo, żeby wzmocnić i powiększyć (światła) hasadim, ukryte od hochmy. Z jednej strony, jest to podobne do działania egipcjan, tak on przyciąga (światło) z góry w dół, podobnie do nich. A z drugiej strony, jest to przeciwne działaniu egipcjan, gdyż on wyłącznie wzmacnia i utwierdza świecenie (świateł) hasadim, ukrytych od hochmy. I dlatego poziom ten jest bliski do Egiptu, ale nie jest ziemią Egiptu jako taką.

Zbliżył – oznacza zbliżył siebie do Stwórcy jak należy, czyli poziomu HaGa'T de-Z'A, przedstawiający ukryte (światło) hasadim.

Wstąpić do Egiptu – oznacza przyciągnąć świecenie hochma z góry w dół, podobnie do poziomów egipcjan, lecz oddzielić się od przyciągania hochmy i oddzielić się od służby egipskiej, a zamiast tego wzmocnić i stwierdzić (świecenie) hasadim, ukryte od hochmy. To diametralnie przeciwne działaniu egipcjan. Sens powiedzianego w tym, że (Awraam) zbliżył siebie do Stwórcy, i dlatego "zbliżył swoją drogę do Egiptu", żeby postąpić jak oni, ale oddalić się od nich i zbliżyć się do Stwórcy – to dlatego dokonał tego działania. I dlatego działanie to oznacza, że on zbliżył swoją drogę do Egiptu, lecz jeszcze nie wszedł do samego Egiptu.

109) Ponieważ zszedł on w Egipt bez zezwolenia, byli zniewoleni jego synowie w Egipcie czterysta lat. Przecież powiedziano: "Zszedł Awraam do Egiptu", i nie powiedziano, że Stwórca powiedział jemu: "Idź do Egiptu". Dlatego żałował on całą tę noc o Sarze.

110) "Powiedział on Saraj, żonie swojej: "Teraz właśnie uświadomiłem sobie, że jesteś kobietą o pięknym wyglądzie…" Ponieważ do tej pory on nie patrzył na formę Sary z powodu wielkiej skromności, co była pomiędzy nimi. Kiedy zbliżył się do Egiptu, ona otworzyła się, i on zobaczył ją.

Zbliżając siebie, on dokonał działanie, bliskie działaniu egipcjan, czyli przyciągnął świecenie hochma z góry w dół i dał je Sarze. I te światła nazywane u niej: "piękny wygląd", gdyż widok i wzrok wskazują na światła hochma. Dlatego po tym, jak on zbliżył swoją drogę do Egiptu, powiedziano: "Teraz właśnie uświadomiłem sobie, że jesteś kobietą o pięknym wyglądzie" – po tym jak otrzymała ona od niego światła drogą zbliżenia do Egiptu.

I dlatego powiedziano, że do tej pory nie patrzył on na formę Sary z powodu wielkiej skromności, co była pomiędzy nimi. Ponieważ Awraam i Sara byli budową dla męskiej i żeńskiej właściwości, od haze Z'A i wyżej, gdzie (światło) hasadim ukryte od hochmy, nazywające się wzrokiem i spostrzeganiem. Dlatego on nie patrzył na nią. Lecz kiedy zbliżył się do Egiptu, czyli przyciągnął światła hochma drogą zbliżenia do Egiptu i dał jej, wtedy otworzyły się jej (światła) hasadim w świeceniu hochma, co nazywa się wzrokiem, i dlatego on zobaczył ją.

111) Ciężkości drogi ustawiają człowieka w nienajlepszym świetle. Lecz razem z tym ona pozostawała w swoim pięknie i nie zmieniała się. Dlatego dowiedział się on wtedy więcej, niż kiedykolwiek, że piękna wyglądem. Przecież podróżnicy, idący drogami Stwórcy, zanim osiągną cel, przebywają w małym stanie światła i powstają w nienajlepszym świetle. Sara również była w drodze, do tego na drodze w dół, jak powiedziano: "Zszedł Awraam do Egiptu", tym bardziej, że działania przyciągania światła były bliskie do działań egipcjan. Tak czy inaczej, światła świeciły w niej w całej doskonałości. Dlatego on powiedział wtedy: "Teraz właśnie uświadomiłem sobie…", ponieważ wtedy dowiedział się więcej, niż kiedykolwiek. Ponieważ zobaczył z nią Szhinę, czyli stał się godny otwarcia Szhiny. I dlatego przekonał się Awraam i powiedział: "Ona siostra moja".

112) Słowa "siostra moja" wyjaśniane na dwa sposoby: dosłownie "siostra moja", i jak powiedziano: "Powiedz mądrości (hochma): "Ty siostra moja". Tu mówi się: "Powiedz, że ty moja siostra…" "Ty" – oznacza Szhina. Powiedziano: "Ty będziesz mówić nam" – w tym wypadku mowa również idzie o Szhinie. "…Żeby mnie dobrze było ze względu na ciebie…" – to Awraam powiedział ze względu na Szhinę. "…I będzie żywa dusza moja za pośrednictwem twoim", gdyż dzięki światłom hochmy człowiek wchodzi na drogę życia. Ponieważ światło hochma nazywa się światłem haja.

113) "Powiedz, że ty siostra moja". Awraam wiedział, że wszyscy egipcjanie są rozpustni. Jeżeli wiedział to, dlaczego nie bał się o swoją żonę i nie powrócił z tej drogi, nie schodząc tam? Dlatego że zobaczył z nią Szhinę i dzięki temu przekonał się o niej i nie bał się.

I było, po przyjściu Awraama do Egiptu

114) "I było, po przyjściu Awrama do Egiptu, zobaczyli egipcjanie tę kobietę…" W skrzyni on wniósł ją do Egiptu, a egipcjanie otworzyli skrzynię, żeby otrzymać za nią cło od wejścia. Innymi słowy, po tym, jak (Awraam) przyciągnął dla Sary światła hochma, on ponownie wzniósł światła od haze de-Zo'N i wyżej, tam, gdzie (światła) hasadim ukryte od hochmy – żeby była ona chroniona od egipcjan. I dlatego nazywa się to skrzynia (תיבה) – tu litery słowa dom (הבית), ustawione w odwrotnej kolejności. Jednak egipcjanie otworzyli skrzynię, żeby powrócić ją w dom, jak powiedziano: "Wzięta była ta kobieta do domu faraona". Cło oznacza, że oni otworzyli (skrzynię), żeby przyciągnąć świecenie hochma, idące z góry do dołu. Oni mogą otrzymywać go, zgodnie z prawem podatkowym, ponieważ skrzynia znajduje się na ich ziemi. Kiedy zaś otworzyli skrzynię, powstało światło, podobne do słonecznego – światło Sary, światło luny, tak samo silne, jak światło słońca, w kategorii dwóch wielkich świateł. Powiedziano o tym: "(zobaczyli), że ona bardzo piękna".

115) "Zobaczyli egipcjanie tę kobietę, że ona bardzo piękna". Powiedziano: "bardzo". To oznacza, że egipcjanie zobaczyli w skrzyni inne światło – ukryte światło hasadim. Oni wyciągnęli ją ze skrzyni, przyciągnęli to światło z góry w dół w kategorii "dom" i zobaczyli ją taką samą piękną, jak i na początku, kiedy była ona w "skrzyni". Innymi słowy, działania egipcjan nie zaszkodziły jej, i jej piękno pozostało takim samym, jak było w skrzyni.

"I zobaczyli ją słudzy faraona" – kiedy wyciągnęli ją ze skrzyni. Czyli światło hochma, które w niej ukryte, oni przyciągnęli z góry w dół w kategorii dom i zobaczyli, że ona tak samo piękna, jak i na początku, kiedy była jeszcze w skrzyni. I wtedy "wychwalali ją przed faraonem, i była zabrana ta kobieta do domu faraona".

Egipcjanie otworzyli skrzynię i zobaczyli Sarę, dopóki ona jeszcze była tam – kiedy jej światło było podobne do światła słońca. Słudzy faraona wyciągnęli ją ze skrzyni i zobaczyli, że ona tak samo piękna, jak i na początku, kiedy znajdowała się w skrzyni. W ten sposób, ona powstała przed ich wzrokiem podwójnie: przed egipcjanami i przed sługami faraona.

116) Biada tym nieczystym świata, którzy nie wiedzą i nie patrzą, żeby pojąć, że wszystko, co jest w świecie, powstaje od Stwórcy. On jeden dokonał, dokonuje i będzie dokonywać wszystkich działań w świecie. I On zawczasu wie, co będzie w końcu, jak powiedziano: "Zapowiadam od początku koniec". On przewiduje i dokonuje działań początkowo, żeby powtórzyć i zrealizować je w doskonałości po przejściu pewnego czasu.

117) Jeżeliby Saraj nie była wzięta do faraona, on nie byłby porażony (wrzodami). Ta pierwsza katastrofa doprowadziła do kolejnej katastrofy, kiedy egipcjanie byli porażeni wielkimi wrzodami przy wyjściu Izraela z Egiptu. Tu powiedziano: "Poraził Stwórca faraona wielkimi wrzodami", a o wyjściu Izraela z Egiptu powiedziano: "Objawił Stwórca wielkie znaki i cuda". Tam było dziesięć kar, i tu również był porażony faraon poprzez dziesięć kar. Jak dokonał Stwórca dla Izraela cudu i potężnych działań w nocy, tak i tu dokonał Stwórca cudu i potężnych działań w nocy. Wysyłając faraonowi karę za Sarę, On wiedział do przodu, jak powtórzy i dokona ich przy ostatecznym zakończeniu, w miarę upływu czasu, przy wyjściu Izraela z Egiptu.

Kelim i iskry światła hochma Adama, które odpadły od niego z powodu grzechu z Drzewem Poznania i oddane nieczystym siłom, były przekazane egipcjanom. I to – mądrość Egiptu. Kiedy zaś Izrael otwiera u nich wszystkie te kelim i obraca je w świętość, wtedy "zniszczę Ja mądrość Egiptu". Jednak to objawienie może być uczynione tylko za pośrednictwem samych egipcjan, a nie przez pracowników Stwórcy, tak, aby można objawić je dla świętości, tylko przyciągając do nich wyższe światło z góry w dół.

Jest to podobne do tego, jak oni byli zniszczeni przyciągnięciem światła z góry w dół, co jest zakazanym płodem Drzewa Poznania, takim samym powinno być i ich oczyszczenie od siły nieczystości – drogą przyciągnięcia do nich światła z góry w dół. O tym powiedziano: "Wszystko, co przychodzi poprzez ogień, przeprowadźcie poprzez ogień, i stanie się ono czystym". Ponieważ kelim nie wypróżnią z siebie tej nieczystości, którą wchłonęli, czyli nieczystość węża, którą wchłonęli przy grzechu z Drzewem Poznania, jeżeli ich nie przygotować tak samo, jak oni pochłonęli zakazany płód – drogą przyciągnięcia światła z góry w dół, co było grzechem Drzewa Poznania.

A dlatego uczynić to można tylko za pośrednictwem samych egipcjan, do których przylepiony grzech Drzewa Poznania i jego nieczystość. Właśnie oni otwierają kelim i dają je Izraelowi, jak powiedziano: "Grzesznik przygotuje, a sprawiedliwy uwierzy". Żeby mogli oni przekazać kelim Izraelowi, są potrzebne dwa działania:

Przymus, kiedy Stwórca zmusza ich drogą cierpienia i różnych nieszczęść, dopóki nie przekażą ich Izraelowi;

Same przekazanie powinno odbywać się za ich wiedzą i według ich dobrej woli.

Powiedziano: "Stwórca uczynił naród przyjemnym w oczach egipcjan, i ci pożyczali im, i okradli oni egipcjan". Izrael mogli okraść egipcjan, tylko będąc przyjaznymi w ich oczach. Dlatego Stwórca nie wyprowadził Izraela z Egiptu przeciw woli faraona, a rozkazał jemu: "Odpuść naród Mój, i on będzie służyć Mnie" – właśnie za jego zgodą. Tak i stało się w rzeczywistości po karze pierworodnych, jak powiedziano: "Powstał faraon w nocy i powiedział: "Powstańcie, wyjdźcie pośród narodu mego i idźcie, służcie Stwórcy, jak mówiliście". Ponieważ te kelim i iskry przekazywane są od egipcjan Izraelowi wyłącznie z ich woli i życzenia. I dlatego powinien był faraon powstać w nocy, i powiedzieć Izraelowi ze swojej woli i swojego życzenia: "Powstańcie, wyjdźcie z pośród narodu mego". W tych słowach on przekazał im kelim od swojego życzenia.

Te światła, przedstawiające poziom światła haja, ukończyły się tylko w trzech podejściach, w trzech kategoriach świateł:

Drogą wypróbowania, jak w przypadku z Awraamem, któremu Stwórca nie rozkazał wejść do Egiptu, a sprowadził głód na ziemię i tym samym zmusił go do zejścia do Egiptu według własnej woli. Kiedy była wzięta Sara do domu faraona, on żałował całą tę noc, licząc, że Stwórca ukarał go za grzech zejścia do Egiptu i połączenia z tymi nieczystymi. Kiedy zaś on wytrzymał wypróbowanie i nie zwątpił we właściwości Stwórcy, wtedy stał się godny otrzymać od faraona kelim i iskry dla większych świateł, które wpadły w jego panowanie przy grzechu z Drzewem Poznania. Powiedziano o tym: "Awraama obdarzył błogością on ze względu na nią". Jak również powiedziano: "Dał polecenie o nim faraon ludziom, i odpuścili go". Podobnie do tego powiedziano o wyjściu z Egiptu: "I było, kiedy faraon odpuścił naród…" Tym samym przekazał jemu faraon kelim za swoją wiedzą i ze swojej dobrej woli. Ta kategoria przedstawia wyjaśnienie kelim, światła de-Wa'K poziomu światła haja, dlatego że (Awraam) osiągnął ją nie za pośrednictwem słów Stwórcy, a wyłącznie za pośrednictwem grzechu i wypróbowania.

Za pośrednictwem słów Stwórcy, kiedy Stwórca powiedział jemu wejść w Egipt. To wyjaśnia się w słowach Stwórcy: "Wiedz, że przybyszem będzie potomstwo twoje w ziemi nie swojej", "a następnie oni wyjdą z wielkim majątkiem" – ze światłami haja. Jak również powiedział On do Jakowa: "Ja zejdę z tobą do Egiptu, i Ja również wzniosę ciebie do góry". I ponieważ zejście odbyło się z zezwolenia Stwórcy, dlatego kelim, które oni wzięli stąd, są najważniejsze. Dzięki temu, stali się oni godni wielkich świateł haja – świateł Nocy Paschalnej.

Za pośrednictwem stanu świętości, kiedy oni stali się godni usłyszeć z ust gwury: "Ja Stwórca twój, który wyprowadził ciebie z ziemi Egiptu". To – propozycja otwarcia światła wyjścia z Egiptu – światła de-jehida, oznaczających wolność od anioła śmierci.

W ten sposób zostało wyjaśnione, że te światła są dopełniane wyłącznie w trzech etapach. Po raz pierwszy one zobowiązane przejść drogą grzechu i wypróbowania, dlatego że początek wyjaśnienia objawia się pod zakazem, za pomocą egipcjan. A jeżeliby Stwórca rozkazał (Awraamowi) zejść do egipcjan, to on przylepiłby się do nich i do ich spraw, i nigdy by nie odszedł od nich. Dlatego powinien on przyjść sam drogą przegrzeszenia, żeby w pośpiechu oddalić się od nich.

I dlatego powiedziano: biada tym nieczystym świata, którzy nie wiedzą i nie patrzą, żeby pojąć, że wszystko, co jest w świecie, odbywa się z woli Stwórcy. Nieczyści świata – ten, który zaczął otrzymywać święte poziomy, i zatrzymał się w nich na początku i więcej nie osiągnął. Jest to ciężki grzech, i Zohar mówi, że oni wchodzą i nie wychodzą. A główna przeszkoda staje przed nimi przy poznaniu światła de-haja po raz pierwszy, ponieważ oni myślą, że nabyli te światła dzięki własnym działaniom, a nie za pomocą Stwórcy. Jeżeliby chcieli oni dowiedzieć się i pojąć, podobnie do Awraama, że wszystko, co jest w świecie, powstaje od Stwórcy, to staliby się godni drugiej kategorii i Stwórca rozkazałby im zejść do Egiptu. To oznacza nabycie wielkich poziomów światła de-haja, podobnie do tego, czego stał się godny Izrael przy wyjściu z Egiptu w Noc Pesach.

Powiedziano, że oni nie patrzą, żeby pojąć i dowiedzieć się, podobnie do Awraama, że wszystko, co jest w świecie, powstaje od Stwórcy, który zawczasu wiedział, co będzie na końcu. On przewiduje i dokonuje działań początkowych, żeby powtórzyć i zrealizować je w doskonałości po przyjściu czasu. Oni zaś powinni patrzeć, dopóki nie staną się godni i nie poznają, że wszystkie biedy, które otrzymał faraon po raz pierwszy przy Awraamie, natychmiast przyszły za pośrednictwem samego Stwórcy, który przewidział wtedy i przewidział na początku to, co będzie na końcu, przy wyjściu z Egiptu. One przedstawiają reszimo i przygotowania do otwarcia światła, które oni nabędą, kiedy (Stwórca) da im pozwolenie wejść w Egipt, jak dał on zezwolenie Izraelowi, mówiąc jemu: "Ja zejdę z tobą do Egiptu". Ponieważ ten, kto stał się godny tego, nabywa wtedy wielkie światła haja.

I dlatego (Zohar) porównuje cuda przy Sarze z cudami przy wyjściu z Egiptu. Ponieważ wszystkie działania pierwszej kategorii z światła de-Wa'K de-haja – to reszimo i przygotowanie do świateł drugiej kategorii – świateł haja. I sam Awraam również stał się godny tej wiedzy, jak powiedziano: "Wiedz, że przybyszem będzie potomstwo twoje w ziemi nie swojej". I dzięki tej wiedzy, on również nabył wielkie światła wyjścia z Egiptu.

118) Powiedział Dawid: "Nawet, jeżeli mieszkańcy świata przyjdą i rozpoczną ze mną wojnę, nie pokonają mnie, ponieważ Ty, Stwórco, jesteś tarczą dla mnie, chwałą moją, i podnosisz głowę moją". Powiedziano: "tarczą dla mnie". Powiedział Dawid Stwórcy: "Władco świata, z jakiego powodu nie jest ukończone błogosławienie, jak ukończone jest u Awraama? Przecież powiedziano: "Ja tarczą twoją". Jak również mówią: "Tarcza Awraama". Dlaczego moje błogosławieństwo nie kończy się słowami "tarcza Dawida"?"

119) I odpowiedział Stwórca Dawidowi: "Awraama Ja już sprawdziłem i oczyściłem, i wytrzymał przede Mną wypróbowania doskonałym wykonaniem". Powiedział Jemu Dawid: "Sprawdź mnie, Stwórco, i wypróbuj mnie, oczyść nerki moje i serce moje". I kiedy dokonał tego działania z c Bat-Szewą, przypomniał Dawid, o czym mówił przed Stwórcą. I powiedział: "Sprawdziłeś Ty serce moje".

120) Powiedział Dawid: "Ja powiedziałem: "Sprawdź mnie, Stwórco, i wypróbuj mnie", i Ty sprawdziłeś serce moje wypróbowaniem z Bat-Szewą. I powiedziałem: "Oczyść nerki moje", i Ty oczyściłeś mnie, nie znajdziesz myśli, która by nie przeszła przez usta moje. Ach, jeżeliby to, o czym pomyślałem, nie przyszło do moich ust, i ja nie powiedziałbym wtedy: "Sprawdź mnie, Stwórco, i wypróbuj mnie".

Ponieważ słowa: "Ty, Stwórca, tarcza dla mnie" i "Ja tarcza dla ciebie" wskazują na światła, wyjawione za pośrednictwem egipcjan. One nazywane są tarczą z dwóch powodów:

Gdyż osiągnąć można je tylko za pomocą tarczy i uratowania, podobnie do tego, jak faraon był zniszczony, żeby ochronić Sarę i wyprowadzić ją stąd. Jak również żeby ochronić Izrael i wyprowadzić ich z Egiptu.

Gdyż u tego, kto stał się ich godny, nie ma więcej lęku przed niczym. I dlatego oni uważani za tarczę dla niego. To powiedział Dawid: "Nawet jeżeli mieszkańcy świata przyjdą i będą prowadzić ze mną wojnę, nie pokonają mnie, ponieważ Ty, Stwórco, tarczą dla mnie". Ten, kto stał się godny ich, nie boi się niczego.

Kiedy Dawid zapytał: "Dlaczego nie kończy się moje błogosławieństwo, jak kończy się błogosławieństwo Awraama?", on poprosił o światła tarczy. Ponieważ przy każdym błogosławieństwie na początku przyciągają Wa'K od poziomu odnoszącego się do niego, a kończąc błogosławieństwo, przyciągają jej Ga'R. A przy kończących słowach o tarczy, przyciągane są wielkie Ga'R, kiedy kelim są otwierane za pośrednictwem egipcjan. I ponieważ Awraam stał się godny ich, dlatego powiedziano o nim: "Ja tarczą tobie". Dlatego jego błogosławieństwo zamykają słowa "tarcza Awraama".

Dawid poprosił Stwórcę, żeby On dał godność i jemu w tych wielkich światłach, podobnie do Awraama. I odpowiedział Stwórca Dawidowi: "Za pierwszym razem nie jest możliwym nabyć te światła – potrzebne wypróbowanie, podobnie do tego, jak Awraam stał się godny ich wyłacznie wtedy, kiedy Ja sprawdziłem jego wypróbowaniem zabrania Sary. Jeżeli jesteś gotów przejść wypróbowanie, jak i on, wtedy i ty będziesz mógł mieć godność ich." I powiedział Jemu Dawid: "Sprawdź mnie, Stwórco, i wypróbuj mnie", mając na uwadze, że on również gotów do tego, jak i Awraam.

I rzecz jasna, że kiedy dokonał tego działania z Bat-Szewą, przypomniał Dawid, o czym mówił przed Stwórcą, i powiedział: "Sprawdziłeś ty serce moje". Ponieważ w rzeczywistości Bat-Szewa była żoną Dawida od dnia stworzenia świata, lecz Dawid nie mógł dawać Bat-Szewie tych świateł, jak Awraam, gdyż nie mógł ich wyjaśnić. I jak wyjaśnili je egipcjanie dla Awraama, i Awraam otrzymał je od egipcjan drogą grzechu i wypróbowania, tak i Urija-chetec pierwszy wziął żonę Bat-Szewę i dał jej światła, a następnie Dawid otrzymał te światła za pośrednictwem Bat-Szewy, drogą grzechu i wypróbowania, podobnie do Awraama. I wtedy stał się godny tych świateł tarczy, podobnie do Awraama.

Jednak wydawało się mu na początku, że on nie wytrzymał wypróbowania jak należy, gdyż zabił Uriję mieczem ammoniatan. I dlatego on powiedział: "Sprawdziłeś Ty serce moje". Jednak w końcu wybaczył jemu Stwórca, i stał się on godny tych świateł.

121) I dlatego kończą jego błogosławieństwo słowami "tarcza Dawida", gdyż on stał się godny światła tarczy, podobnie do Awraama. Stając się godnym ich, powiedział Dawid: "Ty, Stwórco, tarcza dla mnie, chwała moja, i podnosisz głowę moją". Czyli ten poziom tarczy – chwała moja, gdyż ja koronuję się poprzez nią.

122) Stwórca – tarcza dla sprawiedliwych, żeby nie panowali nad nimi ludzie. Stwórca ochronił Awraama, żeby nie panowali nad nim i jego żoną. "Dał faraon rozkaz ludziom, i odpuścili go". Tym samym on przekazał jemu ostatnią część kelim świateł tarczy. Podobnie do tego, "powstał faraon w nocy" i powiedział: "Powstańcie, wyjdźcie z pośród narodu mego", "I było, kiedy faraon odpuścił naród…" Wtedy były przyciągnięte do Awraama światła tarczy w te kelim, gdyż teraz on stał się godny światła tarczy. A stając się godnym ich, nie boją się więcej żadnego człowieka.

123) Szhina nie odchodziła od Sary całą tę noc. Przyszedł faraon zbliżyć się z nią – przyszedł anioł i poraził go. Za każdym razem, kiedy Sara mówiła: "Bij", on bił. A Awraam w modlitwie błagał swojego Pana o Sarę, żeby nie mogli otrzymać władzy nad nią. Powiedziano: "Sprawiedliwi bezpieczni jak lwy". Tu zaś było wypróbowanie: Stwórca wypróbował Awraama, i on nie zwątpił w Stwórcę.

124) Dlatego nie rozkazał jemu Stwórca zejść do Egiptu, i on zszedł sam, żeby nie było u mieszkańców świata pretekstu do pretensji do Stwórcy – tak jakby On kazał Awraamowi zejść do Egiptu, a następnie pożałował jego żony.

125) "Sprawiedliwy, jak palma, kwitnie, jak cedr w Libanie, wywyższa się". Palma, jeżeli ją obciąć, nie wyrośnie ponownie do siedemdziesięciu lat. Tak i sprawiedliwy: jeżeli on zniknął ze świata, nie przyjdzie inny zamiast niego do siedemdziesięciu lat – HaGa'T NeHI'M, każdy z których składa się z dziesięciu. Ponieważ jego doskonałość wyłącznie w nukwie – w malchut, w siódmej sfirze. I dlatego potrzebne mu wszystkie siedemdziesiąt lat.

126) "Sprawiedliwy, jak palma, rozkwitnie". Jak palma wyrasta dwupłciowy, zahar i nekewa – tak i sprawiedliwy rośnie, zawierając zahar i nekewa. Zahar – sprawiedliwy, i nekewa – sprawiedliwa, podobnie do Awraama i Sary. I dlatego on sięga doskonałości tylko w pełne siedemdziesiąt lat.

127) "Jak cedr w Libanie, wywyższy się. Libański cedr – najwyższe ze wszystkich drzew. Tak i sprawiedliwy – wyższy nad wszystkimi, i wszyscy siedzą pod nim, czyli zabezpieczają się dzięki niemu. Ponieważ sprawiedliwy – to jesod de-Z'A, a korzeń jego – w binie, gdzie on włączony w linię, która czyni końcowe działanie pomiędzy prawą i lewą linią. I dlatego on jest wyższy nad wszystkimi siedmioma sfirot HaGa'T NeHI'M. Jak również on przyciąga światła z biny i daje je nukwie, a od niej – wszystkim światom. Nukwa stoi na jednym sprawiedliwym, jak powiedziano: "Sprawiedliwy – osnowa świata". I na nim stoi świat, czyli nukwa, i ze względu na nią on jest ustawiony, a na nim ona wydaje nasiona, gdyż on dokonuje jej oddawania od trzech swoich linii.

128) Lecz powiedziano, że na siedmiu słupach stoi świat – HaGa'T NeHI'M, a nie na jednym, jedynym sprawiedliwym. Jednak reszta słupów stoi z powodu siódmego słupa – oparcia świata. On nazywa się sprawiedliwym, i jest to jesod de-Z'A. On zrasza i poi świat, nukwę, i nasyca wszystkie światy. Kiedy jesod de-Z'A odchodzi od biny, on staje się siódmym od biny, i na nim jednym jest oparty świat.

129) "Rzeka wychodzi z raju, żeby nawadniać ogród". Jest to jesod de-Z'A, który wychodzi z biny, obróconej do hochmy i nazywa się rajem. I to – słup, na którym stoi świat, i on nawadnia ogród, nukwę, i ogród zostaje nawodniony od niego i daje od niego płody – dusze ludzi. Wszystkie płody rozkwitają w świecie, w nukwie, i one – istnienie świata i istnienie Tory. Te płody – dusze sprawiedliwych, płody działań Stwórcy.

Stwórca bawi się z duszami sprawiedliwych

130) Ponieważ dusze są porodzeniem Stwórcy, każdej nocy wznoszą się dusze sprawiedliwych do Rajskiego Ogrodu. I kiedy dzieli się noc, Stwórca przychodzi do Rajskiego Ogrodu bawić się z nimi – i z duszami żywych, i z duszami zmarłych, i tymi, które zamieszkują w świecie prawdy, i tymi, które zamieszkują w tym świecie. Ze wszystkim duszami Stwórca bawi się o północy w Ogrodzie Edeńskim. Ponieważ nie tylko dusze zmarłych wznoszą się każdej nocy w Ma'N, lecz nawet dusze żywych wznoszą się w Ma'N do zabaw każdej nocy.

131) Wyższy świat potrzebuje obudzenia z niższego świata. Kiedy dusze sprawiedliwych wychodzą z tego świata i wznoszą się do góry w Rajski Ogród, wszystkie one obłaczają się w wyższe światło, w drogą formę. Z nimi Stwórca bawi się i pragnie ich, ponieważ oni – płód Jego działań. I dlatego Izrael nazywani są synami Stwórcy, gdyż u nich są święte dusze. Powiedziano o tym: "Synowie wy dla Stwórcy waszego", ponieważ dusze – to synowie, płód działań Stwórcy.

Wyższy świat – to nukwa, która nazywa się "noc". Jej doskonałość od strony lewej linii otwiera się od północy i dalej, czyli od haze nukwy i niżej. Powiedziano o tym: "Wstanie ona jeszcze podczas nocy". Rzeczywiście, ponieważ świecenie lewej linii przedstawia sobą hochmę bez hasadim, to jeszcze noc, gdyż światło hochma nie może świecić bez obłóczenia w hasadim. Dlatego powiedziano, że wyższy świat potrzebuje obudzenia ze świata niższego. Wyższy świat, czyli nukwa, hochma bez hasadim, nie może świecić i potrzebuje obudzenia, czyli wzniesienia Ma'N z niższego świata – tego świata, od dusz, które wzniosą do niej Ma'N. Na ten Ma'N powstaje poziom hasadim i otwiera środkową linię, Stwórcę, który dokonuje ostatecznego działania i obłacza hochmę w światło hasadim.

Kiedy dusze sprawiedliwych wychodzą z tego świata i wznoszą się do góry w Rajski Ogród, w nukwę, oni wznoszą Ma'N i otwierają w niej środkową linię, Stwórcę, który dokonuje końcowego działania i obłacza hochmę w hasadim. To obłóczenie w hasadim nazywa się drogim ubraniem. I dlatego powiedziano, że wszyscy oni obłaczają się w wyższe światło, w drogą formę, ponieważ tej miary światła, którą niższy wywołał w wyższym, staje się godny i niższy, jako skutek, ponieważ dusze, które wywołały dla nukwy drogie obłóczenia hasadim, również stają się godne jego i obłaczają się w to drogie odzienie. Z nimi Stwórca bawi się i pragnie ich, gdyż Stwórca – to środkowa linia, i dzięki temu, że dusze wznoszą Ma'N, On przechodzi do nukwy, do Rajskiego Ogrodu, i wypełnia ją środkową linią. I dlatego On bawi się z tymi duszami i pragnie ich. Ponieważ one – płód jego działań, porodzenie Stwórcy. I dlatego Izrael nazywa się synowie, jak powiedziano: "Synowie wy Stwórcy waszego".

132) I nawet z duszami w tym świecie On bawi się, dlatego że o północy wszyscy prawdziwi sprawiedliwi budzą się, żeby czytać Torę i wznosić chwałę Torze. A Stwórca i wszyscy sprawiedliwi, co w Rajskim Ogrodzie, słuchają ich głosu. I nić miłości (hesed) przyciąga się do nich w ciągu dnia. Innymi słowy, za pośrednictwem Ma'N, który oni wznoszą, za pośrednictwem Tory i wychwalania, do nukwy przyciąga się środkowa linia – światło hasadim. I ponieważ oni wywołali to światło, dlatego i sami stali się godni tej miary, którą wywołali dla nukwy. Powiedziano: "W ciągu dnia objawi Stwórca miłość swoją, a nocą – pieśń dla Niego u mnie". Dzięki tej pieśni w nocy, on staje się godny Jego miłości w dzień.

133) I dlatego wychwalenie, wznoszące się przed Stwórcą nocą – jest to doskonałe wychwalenie. Kiedy Izrael byli zamknięci w swoich domach, a Stwórca zabijał pierworodnych Egiptu, oni głosili przed Stwórcą chwałę i wychwalenie.

134) Król Dawid wstał o północy. On nie siedział lub leżał w łóżku, wznosząc pieśni i wychwalenia. Odwrotnie, powiedziano: "O północy wstaję ja dziękować Tobie". Rzecz jasna, wstaje. Stojąc, wznosił on pieśń i wychwalenia Tory.

Światła de-NeH'I w świetle nefesz nazywane stanem leżącym, a u leżącego nie ma żadnego poziomu. Światła de-Ga'R nazywane stanem stojącym, ponieważ wtedy wyprostowane są wszystkie trzy części wysokości człowieka: rosz, toch i sof. W tych światłach de-Ga'R, przedstawiający stan stojący, on wznosił swoje pieśni i wychwalenia przed Stwórcą, i wielkość jego poziomu wyrasta w pełną swoją miarę.

135) I ponieważ on wznosił pieśni i wychwalenia w światłach Ga'R, stojąc, w świetle haja, na tyle król Dawid żył wiecznie. I nawet w dni króla Masziaha on – król. Innymi słowy, jeżeli król Masziah będzie z liczby żywych, to imię jego – Dawid. I jeżeli on będzie z liczby dusz zmarłych, które zostaną wskrzeszone, to imię jego – Dawid. On budził wschód, zanim ten przyszedł, jak powiedziano: "Obudziły się, słowa moje, obudziła się harfa i kinor, obudzę ja wschód". On zawsze wstawał, żeby zajmować się Torą, zanim wzejdzie słońce.

I poraził Stwórca faraona

136) Całą tę noc, kiedy Sara była u faraona, wyższe anioły przychodziły, żeby śpiewać przed Stwórcą pieśni i wychwalenia. Powiedział im Stwórca: "Idźcie wy wszyscy i poraźcie poprzez wielkie wrzody, dla wrażenia i jako znak tego, co Ja będę czynić następnie". Jak powiedziano: "I poraził Stwórca faraona i dom jego wielkimi wrzodami".

137) "I zawołał faraon Awraama i powiedział: "…Dlaczego nie powiedziałeś mi, że ona żona twoja?". Skąd on dowiedział się, że Sara – żona Awraama? Przecież tu nie powiedziano, jak mówi się [w historii] o Abimelechu: "Teraz powróć żonę tego człowieka". A tu Stwórca nie powiedział faraonowi nic.

138) Przecież powiedziano: "Za to, co odbyło się z Sarą, żoną Awraama"1 – ponieważ tak mówili aniołowie: "Za to, co odbyło się z Sarą, żoną Awraama!". Lecz Stwórca nie rozmawiał z nim, jak On rozmawiał z Abimelechem, przecież jemu było powiedziane nie więcej, niż następujące słowa: "Ten wrzód za to, co odbyło się z Sarą, żoną Awraama!". I nawet tego nie mówił Stwórca, a to mówili aniołowie, którzy razili go. Wtedy dowiedział się on, że ona – żona Awraama. Natychmiast: "I zawołał faraon Awraama"2.

139) "I przygotował faraon dla niego ludzi" – żeby nikt nie przyszedł do nich i nie uczynił im zła. "I oni towarzyszyli jemu (szalachu)"4 – czyli oni towarzyszyli jemu przez cały kraj egipski. Powiedział Stwórca faraonowi: "Tak samo będziesz czynić z jego synami, ty będziesz prowadzić ich ze swojego kraju". Jak powiedziano: "I było: kiedy odpuścił faraon naród (szalach)" – czyli on prowadził ich z całego kraju swego.

140) I Awraamowi wszystko to było potrzebne, żeby wywyższyć imię Awraama i Sary w świecie. Przecież nawet w Egipcie, gdzie zamieszkiwali – [najwięksi] czarodzieje świata, od których nikt nie mógł się uratować, Awraam był wywyższony i wzniesiony do góry. Jak powiedziano: "I wzniósł się Awraam z Egiptu… na południe" – na poziom, na którym był na początku.

141) Pisma wskazują na poziom Egiptu, który przyciąga hochmę z góry w dół. I Awraam opuścił się w ich głębię i poznał ich, lecz nie połączył się z nimi, a powrócił do swojego Pana.

142) I on nie skusił się nimi – jak Adam, kiedy przyszedł na ten sam poziom, był kuszony poprzez węża i wywołał śmierć całego świata. I nie skusił się jak Noach, kiedy ten opuścił się na ten poziom, jak powiedziano: "I wypił on wino i stał się pijany, i obnażył się pośród swojego namiotu". "Swojego namiotu" (ochalo) napisano z literą hej, i to oznacza "cudza żona".

143) Jednak o Awraamie powiedziano: "I wzniósł się Awraam z Egiptu… na południe"6 – czyli on powstał, a nie opuścił się, i powrócił na swoje miejsce, na wyższy poziom, z którym on był połączony początkowo. I to działanie odbywało się, żeby wskazać na hochmę, przecież znajdował się on na doskonałym poziomie, jak należy jemu, i nie był narażony na pokusy Egipcjan i ustał na swoim poziomie powrócił na swoje miejsce, "na południe" – to południowy wiatr, hesed de-Z'A, wyższy poziom, z którym on był powiązany początkowo. Jak powiedziano: "Kierując się coraz dalej na południe". I teraz również "na południe" – w to miejsce, z którym był połączony początkowo.

144) I jeżeliby Awraam nie opuścił się do Egiptu i nie oczyścił się tam na początku, nie byłoby jego udziału u Stwórcy. Podobnie odbywało się z jego synami, kiedy Stwórca zechciał ich uczynić jednym całym narodem i zbliżyć do siebie. Jeżeliby oni na początku nie opuścili się do Egiptu i nie oczyścili się tam, oni nie staliby się jednym narodem Stwórcy. Podobnie do tego, jeżeliby święta ziemia nie była oddana kanaanejczykom, i oni nie panowaliby nad nią, ta ziemia nie byłaby udziałem Stwórcy. I wszystko to jedna i ta sama tajemnica.

Duszą moją pragnę ja do Ciebie nocą

146) Jak to mieszkańcy tego świata nie zwracają swoich oczu na Torę, żeby pojąć jej słowa i dowiedzieć się, na czym oni trzymają się? Powiedział on (rabbi Szymon): "Kiedy człowiek idzie spać na swoje łoże, dusza jego (nefesz) wychodzi z niego i wznosi się do góry, jak powiedziano: "Duszą moją pragnę ja do Ciebie nocą". I nie można powiedzieć, że i inne poziomy, ruach i neszama, wznoszą się razem do góry. Przecież nie każdy widzi lik króla. Lecz nefesz wznosi się do króla i z ciałem w tym momencie pozostaje tylko reszimo, i to miara życia serca.

147) A dusza (nefesz) wychodzi z ciała i pragnie wznieść się. I wiele poziomów, jeden ponad drugim, wznoszone są przez nią. Ona wędruje i napotyka na klipot nieczystych światów. Jeżeli czysta ona, czyli nie zabrudziła się w miejscu z ciałem w ciągu dnia, ona wznosi się do góry. A jeżeli nieczysta i zabrudziła się pośród tych klipot, i połączyła się z nimi, więcej nie będzie wznosić się.

148) I tam, pośród klipot, jej mówią niektóre rzeczy, które powinny odbyć się w najbliższym czasie, i dusza łączy się z nimi. A czasami, kiedy śmieją się z niej, jej mówią kłamstwa. I tak ona kontynuuje całą noc, dopóki człowiek nie obudzi się ze swojego snu, i wtedy dusza powraca na swoje miejsce, w ciało. Szczęśliwi sprawiedliwi, którym Stwórca mówi we śnie swoje tajemnice, dlatego żeby oni wystrzegali się sądu (din). Biada tym grzesznikom, którzy brudzą siebie i duszę swoją.

149) Ten, który nie zabrudził się za dnia, kiedy idzie spać na swoje łóżko, dusza ich wznosi się i trafia na początku pośród poziomy klipot, i wznosi się od nich, nie łączy się z nimi. A następnie ona chodzi i błąka się, i wznosi się do góry zgodnie ze swoim poziomem.

150) Dusza, która stała się godną wznieść się, powstaje tam przed likiem króla, połączyła się z życzeniem być zobaczoną, w wyższym pragnieniu zobaczyć przyjemność króla i być w Jego otoczeniu. I jest to człowiek, u którego zawsze jest udział w przyszłym świecie.

Nefesz, ruach, neszama

151) I to dusza, która w czasie swojego pragnienia wznosi się do Stwórcy i nie łączy się z innymi różnymi światłami, a idzie za tą samą świętością, jak i ona sama, w to miejsce, z którego ona wyszła, czyli w nukwę, przecież dusza-nefesz wychodzi i powstaje stąd. I dlatego powiedziano: "Duszą moją pragnąłem ja do Ciebie w nocy"10 – żeby prześladować Ciebie i połączyć się z Tobą, i nie skusić się na żaden cudzy widok.

152) "Duszą moją" – to ta, która panuje w nocy. I prześladować jej poziom, nukwa de-Z'A, żeby zlać się z nią. Jak powiedziano: "Duszą moją pragnąłem ja do Ciebie w nocy"10 – dusza, panująca w nocy, która wznosi się w tym czasie i pokazuje się przed likiem króla. A duch-ruach panuje w dzień, jak powiedziano: "I sakramentalnym we mnie duchem ja będę szukać Ciebie"10.

Innymi słowy, nefesz, ruach powstaje od Zo'N. Ruach – od Z'A, czyli hasadim, a nefesz – od nukwy. I podobnie do tego, jak Z'A panuje w dzień, ruach również panuje w dzień. I podobnie do tego, jak nukwa panuje w nocy – jak powiedziano: "Wstaje ona jeszcze w nocy" – nefesz również panuje w nocy. Jak powiedziano: "Przecież nie każdy widzi lik króla. Lecz nefesz wznosi się do króla". Ponieważ ona podobna do nukwy, do której ma odniesienie właściwość widzenia. Lecz reszta poziomów, ruach i neszama, które przychodzą od Z'A i biny, nie wznoszą się, żeby być zobaczonymi (czyli żeby ukazać się) przed likiem króla, ponieważ do nich nie odnosi się właściwość widzenia.

153) Nefesz, ruach – to nie dwa oddzielne od siebie poziomy, a jeden poziom. I te dwa, połączone razem, i jedna wyższa, panująca nad nimi i zlewająca się z nimi, a oni – z nią, która nazywa się "neszama".

154) I wszystkie poziomy wznoszą się w tajemnicy hochmy. Przecież kiedy poziomy patrzą jeden na drugiego, człowiek patrzy na wyższą hochmę. I ta neszama wchodzi w nefesz, ruach, i oni zlewają się z nią. I kiedy neszama góruje, człowiek nazywa się "święty", zupełnie we wszystkim, i on jest w jedynym życzeniu do Stwórcy.

155) Nefesz – to niższe obudzenie od świateł NaRa'N. I ona najbliższa do ciała i karmi je. I ciało podtrzymuje ją, a ona utrzymuje się za ciało. A następnie nefesz naprawia się dzięki dobrym uczynkom, które dokonuje człowiek, i obraca się w tron, na którym będzie przebywać ruach, dzięki obudzeniu nefesz, która utrzymywała się za ciało. Jak powiedziano: "Póki nie zejdzie na nas duch (ruach) z góry".

156) Po tym, jak oba – nefesz i ruach – zostały naprawione, one powinny otrzymać neszama. Przecież ruach obraca się w tron dla neszama, żeby ona przebywała na nim. I ta neszama – wyższa od wszystkich i ukryta, niepoznawalna, najgłębsza tajemnica ze wszystkich.

157) Wychodzi, że jest tron dla tronu, przecież nefesz – jest to tron dla ruach, który również jest tronem dla wyższego w stosunku do nich, przecież ruach – jest to tron dla neszama, która wyższa w stosunku do nich. I jeżeli ty popatrzysz na te poziomy, zobaczysz, jak światło hochma jest przyciągane dzięki tym NaRa'N. I wszystko, to nauka (hochma), jak poznać na tym poziomie ukryte drogi.

158) Nefesz – to niższe obudzenie, które zlane z ciałem. Podobnie do światła świecy, w którym niższe, czarne, światło zlewa się z knotem, nie oddziela się od niego, i ustawia się tylko dzięki niemu. A kiedy czarne światło ustawia się, opierając się o knot, ono staje się tronem dla wyższego białego światła, które nad nim, przecież ono przebywa nad czarnym światłem. I to białe światło odpowiada światłu ruach.

159) Kiedy oba one ustawiły się – czarne światło i białe nad nim – białe światło staje się tronem dla ukrytego światła, które nie jest widoczne, i o którym nic nie wiadomo, że ono przebywa nad białym światłem. I ono odpowiada światłu neszama. I wtedy jest to doskonałe światło, tak że w świetle świecy są trzy światła, jedno nad drugim:

Czarne światło, zlewające się z knotem, który poniżej wszystkich;

Białe światło, znajdujące się nad czarnym;

Niewiadome ukryte światło, znajdujące się nad białym światłem.

I tak samo doskonały we wszystkim człowiek, u którego również są trzy światła, jedno nad drugim, jak powiedziano wyżej o świetle świecy, i to NaRa'N. I wtedy człowiek nazywa się "świętym". Jak powiedziano: "Do świętych, którzy są na ziemi".

160) Kiedy Awraam przyszedł do kraju (Izraela), pojawił się jemu Stwórca, jak powiedziano: "I zbudował on tam ofiarnik Stwórcy, który objawił się jemu". Tam on poznał światło nefesz i zbudował ofiarnik na tym poziomie. Po tym powiedziano: "Kierując się coraz dalej na południe" – czyli on poznał tym światło ruach. A następnie, kiedy on wzniósł się, żeby połączyć się ze światłem neszama, czyli z biną, które nazywa się "ukryty świat", powiedziano: "I zbudował on tam ofiarnik" – i nie powiedziano "Stwórcy, który objawił się jemu", ponieważ to neszama, która jest ukryta z wszystkich ukrytych, i dlatego nie powiedziano o niej: "Stwórcy, który objawił się jemu" – jak powiedziano o świetle nefesz.

161) Po tym, jak Awraam dowiedział się, że powinien on oczyścić się i obłóczyć się jeszcze w (inne) poziomy, natychmiast: "I opuścił się Awraam do Egiptu" – i uratował się stąd, i nie zbluźnił się tymi ich światłami, i oczyścił się i powrócił na swoje miejsce. Po tym, jak on opuścił się do Egiptu i oczyścił się tam, natychmiast: "I wzniósł się Awraam z Egiptu… na południe" – właśnie "wzniósł się". Innymi słowy, u niego odbyło się wzniesienie na kolejny poziom, gdyż stał się godny światła haja, hochmy prawej (linii). I on powrócił na swoje miejsce do kraju Izraela, i połączył się z wyższą wiarą, ponieważ powiedziano: "na południe" – co oznacza "hochma prawej linii, hesed, wznoszący się podczas gadluta i obracający się w hochmę. Jednak i na tym poziomie jest pięć NaRaNHa'J, i teraz stał się on godny pierwszego poziomu z nich.

162) Zaczynając od tego momentu, Awraam poznał wyższą hochmę i był połączony ze Stwórcą, i stał się prawą (ręką) świata. Dlatego powiedziano: "Awraam był bardzo bogaty w stada, srebro i złoto". "Bardzo bogaty" – ze strony wschodu, czyli tiferet. "Stada" – od strony zachodu, czyli malchut. "Srebro" – od strony południa, czyli hochmy. "Złoto" – od strony północy, czyli biny.

163) Poszli wszyscy przyjaciele i ucałowali ręce rabbi Szymona, zapłakali oni: "Biada! Kiedy odejdziesz ty ze świata, kto będzie świecić światłem Tory?! Szczęśliwy udział przyjaciół, którzy słyszeli słowa Tory z ust twoich!".

I szedł on swoimi przejściami

164) "I szedł on swoimi przejściami… do miejsca, gdzie jego namiot był na początku". Innymi słowy, on szedł, żeby odwiedzić swoje miejsce i swój poziom. "Swoimi przejściami" napisano bez litery jud, w liczbie pojedynczej. Jest to pierwszy poziom, który zjawił się jemu na początku. Tu mówi się: "I szedł on swoim przejściem (maca)". I powiedziano: "Z przywiezionego (maca) całościowego kamienia był on zbudowany". "Całościowy kamień (ewen szlema)" – to królestwo króla (malchut), który włada światem (szalom), czyli zeir anpinem. "Całościowy kamień" – to nukwa de-Z'A. I tu to również nukwa zeir anpina.

165) "Swoimi przejściami"21 – czyli on szedł po wszystkich tych poziomach, poziom za poziomem, jak powiedziano: "Od Negewu do Bet El"21 – żeby naprawić swoje miejsce, czyli hesed, który nazywa się "Negew", i połączyć go z Bet El, czyli nukwą, w doskonałej jedności. Ponieważ od Negewa do Bet El znajduje się hochma. Przecież nukwa, nazywająca się Bet El, świeci światłem hochma, ponieważ ona nazywa się niższa hochma. Jednak hochma nie może świecić w niej bez hasadim. I dlatego mówi się: "Od Negewu do Bet El znajduje się hochma, jak należy". Ponieważ kiedy on łączy Negew, czyli hasadim z hochmą, znajdującą się w Bet El, hochma może świecić jak należy. Lecz do tego, jak ona łączy się z Negewem, hochma, która znajduje się w Bet El, nie może świecić.

166) "Do miejsca, gdzie jego namiot był na początku"21. "Jego namiot (ochalo) napisano z literą hej, a nie waw. To dlatego że "jego namiot" – to Bet El, nazywający się "całościowy kamień", czyli nukwa de-Z'A. [Pisma] jeszcze [raz] wskazują na to, że mowa idzie o nukwie, mówiąc: "Do miejsca ofiarnika, który on uczynił tam na początku" – i o nim powiedziano: "Stwórcy, który zjawił się jemu"15 – co oznacza nukwę. I wtedy: "I wygłosił tam Awraam Imię Stwórcy"23. Przecież wtedy on połączył się z całkowitą wiarą, z nukwą w całej doskonałości, która nazywa się "całkowita wiara".

167) Na początku on wzniósł się po poziomach z dołu w górę. Jak powiedziano: "I objawił się Stwórca Awraamowi. …i zbudował on tam ofiarnik dla Stwórcy, który objawił się jemu"15. I jest to pierwszy poziom, lub "całościowy kamień", czyli nukwa, do której odnosi się właściwość widzenia. I stąd on osiągnął nefesz. A następnie powiedziano: "Kieruje się coraz dalej na południe"16 – czyli on szedł poziom za poziomem, dopóki nie obłóczył się w "południe", które jest hesed de-Z'A, i jest to jego udział. I stąd on osiągnął ruach. Następnie, kiedy wzniósł się on wyżej, [Pisma] zaczynają ukrywać rzeczy i mówią: "I zbudował tam ofiarnik dla Stwórcy"17 – bez sprecyzowania, nie mówiąc: "Stwórcy, który objawił się jemu". Jest to wyższy świat, czyli bina. I stąd on stał się godny neszama. I stąd on przeszedł jeszcze (inne) poziomy, przecież on opuścił się do Egiptu i wzniósł się stąd, i tym osiągnął poziom hochmy z prawej strony, kiedy hesed obraca się w hochmę. A następnie on opuścił się z góry w dół, jak powiedziano: "I szedł on swoimi przejściami"21. I wszystko połączyło się z jego miejscem, jak temu należy.

168) Jeżeli ty popatrzysz na poziom, [wspomniany] w Pismach, ty znajdziesz tu wyższą hochmę, hochmę prawej [linii]. Powiedziano: "I szedł on swoimi przejściami z Negewu"21 – z prawej strony, czyli z południa. I jest to początek wyższego, czyli biny, ukrytego i głębokiego z góry do Nieskończoności (Ejn Sof). "Negew" – jest to hochma w rosz prawej linii, początek i korzeń biny, która znajduje się w rosz lewej linii. I ta hochma ukryta i głęboka do Nieskończoności. I stąd on opuścił się poziom za poziomem w dół, od Negewu do Bet El, czyli nukwy.

169) "I wygłosił tam Awraam Imię Stwórcy"23 – czyli jedność zlała się ze swoim miejscem, jak należy, jak powiedziano: "Do miejsca ofiarnika, który on uczynił tam na początku"23. "Który on uczynił tam" – ponieważ na początku on wzniósł nukwę z dołu do góry, a teraz on opuścił ją poziomami z góry w dół, żeby ona nie odeszła z tych wyższych poziomów, i oni nie odeszli od niej, i wszystko połączyłoby się w jedności, jak należy.

170) Wtedy Awraam był ukoronowany, i powstała część jego udziału u Stwórcy. Szczęśliwi sprawiedliwi, którzy zostają ukoronowani poprzez Stwórcę, i On koronuje się nimi. Szczęśliwi oni w tym świecie i szczęśliwi w przyszłym świecie. O nich powiedziano: "I naród twój, wszyscy sprawiedliwi… na zawsze odziedziczą kraj". I powiedziano: "Lecz droga sprawiedliwych – jak światło promieniujące, które coraz więcej i więcej świeci do pełnego dnia".

171) Dawid powiedział: "Obróć się do mnie i uratuj mnie". Czyżby Dawid, który był skromny, może powiedzieć: "Obróć się do mnie i uratuj mnie"? Lecz rzecz w tym, że on powiedział to do swojego poziomu, w który był obłóczony, czyli on modlił się za nukwę de-Z'A jak powiedziano: "Daj potęgę Twoją niewolnikowi Twojemu i uratuj syna niewolnicy Twojej"27. "Daj potęgę" – to wyższa potęga, czyli hochma, jak powiedziano: "I da siłę królowi Swojemu". "Królowi Swojemu" – to król bez sprecyzowania, czyli król Masziah, czyli malchut – nukwa de-Z'A. Tak samo i tu: "niewolnikowi Twojemu" – to król Masziah, jak powiedzieliśmy, król bez sprecyzowania, czyli nukwa.

173) "I uratuj syna niewolnicy Twojej"27. Lecz czyżby on nie był synem Iszaja, żeby on powinien nazwać imię matki, a nie imię ojca? A rzecz w tym, że kiedy człowiek zjawia się, żeby przypomnieć o sobie dla otrzymania czegoś wyższego, on powinien przyjść z czymś jawnym. Dlatego przypomniał swoją matkę, mówiąc: "Syna niewolnicy Twojej" – a nie ojca. I co więcej, jest to król bez sprecyzowania, ponieważ on modlił się nie za siebie, a za nukwę, która nazywa się "król". I dlatego on przypomniał swoją matkę, czyli nukwę, i nie przypomniał ojca.

I był spór pomiędzy pastuchami stada Awraama i pastuchami stada Lota

174) "I był spór pomiędzy pastuchami stada Awraama i pastuchami stada Lota". Słowo "spór" (riw) napisano bez litery jud, co wskazuje na to, że Lot chciał obrócić się do bałwochwalstwa, które wyznawali mieszkańcy kraju. I koniec tego wersetu potwierdza to, ponieważ powiedziano: "A kraj wtedy zasilali hanaanici i peryzyci". Co wskazuje na to, że Lot chciał kłaniać się idolom, podobnie do nich. I że "riw" napisano bez jud (czyli raw) wskazuje na bałwochwalstwo. Jak powiedziano: "I starszy (raw) będzie służyć młodszemu". I tak samo Ejsaw powiedział do Jakowa: "Jest u mnie wiele (raw)", a Jakow powiedział jemu: "Jest u mnie wszystko". I również: "I wielki motłoch (erew raw) wzniósł się z nimi razem".

175) A skąd wynika, że Lot poszedł i wziął się za stare, za bałwochwalstwo? Tak jak napisano: "I poszedł Lot ze wschodu (kedem)" – czyli od Poprzedniego Świata (Kadmono szel olam).

176) Kiedy Awraam dowiedział się, że Lot skłania się do bałwochwalstwa, natychmiast: "I powiedział Awraam do Lota: "…oddziel się ty ode mnie" – nie warto tobie łączyć się ze mną. W tym momencie Awraam oddzielił się od niego, i więcej nie chciał iść z nim łącznie. Przecież ten, kto łączy się z grzesznikiem, w końcu naśladuje go i będzie za to ukarany.

178) I dlatego Awraam nie zechciał iść z Lotem. I, oprócz tego, Lot nie miał zamiaru odwrócić się od grzechu. Jak powiedziano: "Wybrał sobie Lot całą równinę Jordanu, i poszedł Lot ze wschodu"34 – co oznacza, że on odszedł od Poprzedniego Świata (Stwórcy) i nie pragnął przylepić się do całkowitej wiary, podobnie do Awraama.

179) "Awraam osiedlił się w krainie Kanaan". "Kraina Kanaan" – to nukwa. "Osiedlił się w krainie Kanaana" – żeby przylepić się do miejsca wiary, czyli do nukwy, i poznać hochmę swojego Pana. "A Lot osiedlił się w miastach równiny, i ustawił on namioty aż do Sodomy"36. Innymi słowy, on połączył się z tym grzesznikami świata, którzy odeszli od wiary, o których powiedziano: "A ludzie Sodomy bardzo źli i grzeszni przed Stwórcą". Każdy poszedł swoją drogą, jak się jemu należy, Awraam – do świętości, a Lot – do grzeszników świata.

Dlatego szczęśliwi są przyjaciele zajmujący się Torą w dzień i w nocy, i łączą się oni ze Stwórcą, przecież oni postępują zgodnie z przykładem Awraama, a nie za przykładem Lota. I o nich powiedziano: "A wy, przylepieni do Stwórcy, do Elokim waszego, jesteście dziś wszyscy żywi".

I Stwórca powiedział Awraamowi po tym, jak oddzielił się Lot

180) Biada temu, kto ukrywa siebie przed Stwórcą, o kim powiedziano: "Przecież i niebo i ziemia pełne Mnie – powiedział Stwórca". I dlaczego Jona chciał uciec od Stwórcy, jak powiedziano: "I wstał Jona, żeby uciec w Tarszysz od Stwórcy"?

181) Lecz rzecz w tym, jak powiedziano: "Gołąbka moja w rozpadlinach skalnych, pod osłoną występów!". "Gołąbka moja" (jona) – to Kneset Izrael, czyli Szhina. "W rozpadlinach skalnych" – to Jerozolima, która powyżej całego świata. Jak skała powyżej i mocniejsza od wszystkiego, tak samo i Jerozolima jest powyżej i mocniejsza od wszystkiego. "Pod osłoną występów" – to miejsce, nazywające się zamieszkania Święta Świętych, i jest to serce całego świata.

182) Powiedziano o Święcie Świętych, że ona "pod osłoną występów" – ponieważ Szhina ukrywała siebie tam, podobnie do żony, skromnej u swojego męża i nie wychodzącej z domu na ulicę. Jak powiedziano: "Żona twoja, jak winorośl płodna w wewnętrznych pokojach domu twojego". Tak samo i Kneset Izrael przebywa poza swoim miejscem, czyli nie "pod osłoną występów", lecz w czasie wygnania. I ponieważ ona na wygnaniu, u reszty narodów jest błago i spokój, większy niż u Izraela.

Świątynia – jest to nukwa. Jak powiedziano: "I oddzielać będzie zasłona dla was Świątynię od Święta Świętych". Przecież zasłona – to parsa w miejscu haze, która oddziela to, co poniżej haze – gdzie znajdują się otwarte hasadim w świeceniu hochma, czyli Świątynia – od tego co powyżej haze, gdzie znajdują się ukryte hasadim, skryte od świecenia hochmy, czyli od Święta Świętych. I dlatego Święta Świętych nazywa się "pod osłoną występów", przecież hochma ukryta tam i nie otwiera się. A miejsce ziwuga znajduje się powyżej haze, w miejscu Święta Świętych, gdzie ukrywała się Szhina, podobnie do żony, skromnej u swojego męża i niewychodzącej z domu na ulicę, ponieważ tam twarze ludzkie.

183) Kiedy [synowie] Izraela przebywają w świętym kraju, wszystko jest ustawione jak należy i tron, czyli nukwa, znajduje się nad nimi w doskonałości. Kiedy tron był w doskonałości dla wyższego Izraela, oni (czyli synowie Izraela) dokonywali służby dla Stwórcy, czyli wznosili Ma'N, i otwierali powietrze (awarim) świata, i ta praca wznosiła się do góry na swoje miejsce w Zo'N, i oni wywoływali ich ziwug. Przecież ta kraina dostosowana tylko dla służby Izraela. I dlatego reszta narodów oddzieliła się od tej krainy, a nie panowali w niej tak, jak dziś, dlatego że oni karmili się od resztek światła, czyli dostatek, który przyciągali swoją służbą Izrael, wypełniał również i narody świata. Lecz główna część dostatku była u Izraela, a narody otrzymywały tylko resztki dostatku. Dlatego władza była u Izraela.

184) Lecz przecież byli królowie innych narodów, panujący w czasie istnienia Świątyni w świecie? [Odpowiedź:] Podczas Pierwszej Świątyni, do tego, jak Izrael zbluźnił tą krainę, narody świata nieszczególnie panowały, a karmiły się od resztek, i od tych resztek była wtedy cała władza, dlatego ich władza nie była aż tak mocna.

Po tym jak [synowie] Izraela zgrzeszyli i zbluźnili tą krainę, oni tak jakby odepchnęli Szhinę od jej miejsca i zbliżyli ją do innego miejsca. I wtedy inne narody zaczęły panować, ponieważ im było dane zezwolenie na panowanie.

185) Tylko Stwórca steruje krainą Izraela. I kiedy [synowie] Izraela zgrzeszyli i w samej krainie dokonali wzniesienia i okadzenie innym bogom, Szhina tak jakby była odepchnięta ze swojego miejsca. Ponieważ oni przyciągali światło i okadzenie innym bogom, żeby oni połączyli się ze Szhiną, i wtedy władza była oddana im. Okadzenie czyni więź dla połączenia, dlatego oni karmili się od Szhiny i otrzymywali od niej władzę, i wtedy inne narody zaczęły panować, i zniknęli prorocy. I wszystkie wyższe poziomy nie panowały nad tą krainą.

186) I u innych narodów nie była zabrana władza, przecież oni przyciągali do siebie dostatek Szhiny. Dlatego podczas Drugiej Świątyni władza nie była zabrana u innych narodów. Tym bardziej jest to sprawiedliwe dla czasów wygnania, kiedy dostatek Szhiny – u innych narodów, w tym miejscu, gdzie sterują inne anioły. Dlatego wszyscy oni karmią się od Szhiny, która zbliżyła się do nich.

187) Dlatego, kiedy [synowie] Izraela przebywali w krainie i dokonywali służby dla Stwórcy, Szhina pokornie była pośród nich, nie wychodząc otwarcie z domu na zewnątrz. I dlatego wszyscy prorocy, którzy byli w tym czasie, czyli w czasie istnienia Drugiej Świątyni, nie otrzymywali proroctwa poza jej miejscem, czyli poza krajem Izraela. Dlatego Jona uciekł z kraju świętości, żeby proroctwo nie otworzyło się jemu, i on nie powinien był wykonać zadania Stwórcy.

188) Lecz czyżby Szhina nie otworzyła się Jezekielowi w Babilonie, który znajdował się poza granicą kraju Izraela? A rzecz w tym, że wtedy odbywało się coś, czego nie było do tego od dnia budowy Świątyni, i to proroctwo było tymczasowe, żeby rozweselić Izrael. Jak powiedziano: "Było słowo Stwórcy w Jezekielu… na rzece Kwar". Na rzece, która już ("kwar") była od dnia stworzenia świata, i Szhina otwierała się na niej zawsze, do tego, jak była zbudowana Świątynia, jak powiedziano: "I potok wychodzi z Edenu, żeby nawilżyć ogród, a stąd on dzieli się na cztery główne [odpływy]". I ta rzeka, czyli Kwar – jedna z tych czterech rzek. Ogród – to Szhina, w której wychodzi rzeka, wychodząca z Edenu, czyli z hochmy, i obracająca się w cztery rzeki. Dlatego ona była otwarta na tych czterech rzekach, do tego, jak była zbudowana Świątynia.

190) I tam otworzyła się Szhina według żądania czasu, ponieważ ona była potrzebna [synom] Izraela, żeby pocieszyć ich biedę z powodu zniszczenia Świątyni. Lecz w innym czasie Szhina nie otwierała się poza granicą kraju Izraela. I dlatego Jona uciekł, żeby na nim nie przebywała Szhina i nie otwierałaby się jemu. Dlatego on odszedł z kraju świętości i uciekł. I powiedziano: "Ponieważ wiedzieli ludzie, że od Stwórcy ucieka on".

191) Jest to podobne do tego, jak Szhina otwiera się tylko w godnym dla niej miejscu, ona objawia się i otwiera się tylko godnemu jej człowiekowi. Tak, od dnia, kiedy u Lota powstało życzenie obrócić się do grzechu, duch świętości odszedł od Awraama, a kiedy Lot oddzielił się od niego, duch świętości od razu zaczął przebywać nad Awraamem. Jak powiedziano: "I Stwórca powiedział Awraamowi po tym, jak oddzielił się Lot od niego".

Przecież każdy poziom dzieli się na wewnętrzną część i zewnętrzną, i w osnowie tego podziału [leży] wzniesienie niższej hej w ejnaim, kiedy w sijum G'E powstał nowy sijum, czyli parsa. AHa'P wyszły na zewnątrz z poziomu. Dlatego kelim powyżej parsy, które pozostały na poziomie, nazywane są wewnętrzną częścią, a kelim, które wyszły pod parsę, nazywane są zewnętrzną częścią, czyli ahoraim. I chociaż podczas gadluta zewnętrzne kelim, które poniżej parsy, powracają na swój poziom, jednak ponieważ Za'T de-Acilut, czyli Zo'N, mogą osiągnąć ukończenie, tylko wtedy kiedy wzniosą się w miejsce powyżej haze, co nazywa się dopełnienie niższego w wyższym, i oni nie osiągają ukończenia na swoim własnym miejsce, w miejscu od haze i niżej – kelim biny i Tu'M od haze i niżej zawsze uważane są za zewnętrzne. Przecież one nie mogą połączyć się i osiągnąć doskonałości do Gmar Tikun, ponieważ wtedy Zo'N otrzymują dopełnienie drugiego rodzaju.

I w tym jest różnica pomiędzy duszą Izraela i narodami świata. Przecież Izrael powstaje w kelim de-panim, którzy zdolni otrzymać światła i do Gmar Tikun. Lecz narody świata powstają od zewnętrznych kelim, które nie mogą otrzymać doskonałości do Gmar Tikun. I w ten sam sposób światy podzieliły się na wewnętrzną część i zewnętrzną. I kraj Izraela – to kelim de-panim całego świata, a to, co poza granicą – to zewnętrzne kelim. I dlatego nie może być doskonałości poza granicą kraju Izraela do Gmar Tikun. Przecież wtedy powiedziano: "I będzie Stwórca królem na całej ziemi". I również: "Ponieważ pełna będzie ziemia wiedzy Stwórcy". Jednak do Gmar Tikun doskonałość istnieje wyłącznie w kelim de-panim całego świata, czyli w kraju Izraela.

"Tylko Stwórca kieruje krajem Izraela". Przecież ponieważ kraj Izraela ma odniesienie do kelim de-panim, on otrzymał naprawienie nawet w tym czasie, jak powiedziano: "Ziemia, na której… stale są oczy Stwórcy, Elokim twojego". Inaczej jest z tym, co znajduje się poza granicą, przecież ta ziemia jest pod władzą siedemdziesięciu sterujących, którzy również mają odniesienie do właściwości zewnętrznego w stosunku do świętości, ponieważ oni powstają od zewnętrznych kelim, u których nie ma żadnej doskonałości do Gmar Tikun. I dlatego: "I będzie Stwórca królem na całej ziemi"48 – to można odczuć, póki co tylko w kraju Izraela.

Dlatego powiedziano: "Podobnie do tego, jak Szhina otwiera się tylko w godnym miejscu, czyli w kraju Izraela, ona zjawia się i otwiera się tylko godnemu człowiekowi", który będzie wystrzegać się budzić ziwug w zewnętrznej części nukwy, w miejscu, które poniżej haze, ponieważ tym on oddziela nukwę od Z'A, i dostatek odchodzi poza granicę, do siedemdziesięciu sterujących narodów świata, panujących zewnętrznymi kelim, i pragnących tego dostatku. "Ponieważ kiedy [synowie] Izraela zgrzeszyli i w samym kraju Izraela dokonali okadzenia innym bogom"50 – czyli oni pobudzali ziwug w zewnętrznych kelim nukwy i przyciągali dostatek z góry w dół, i wtedy dostatek odchodzi do innych bogów. "I wtedy inne narody zaczęły panować"50 – gdyż dostatek przyszedł do siedemdziesięciu sterujących. "I dlatego wszyscy oni karmią się od Szhiny, która zbliżyła się do nich" – gdyż zewnętrzne kelim Szhiny bliskie są do narodów świata, przecież tylko od nich mogą otrzymać oni.

192) Kiedy Awraam zobaczył, że Lot wziął się za stare, on przestraszył się. On powiedział: "Z powodu mojej więzi z tym, z powodu niego ja utraciłem swój udział, który darował mi Stwórca". Kiedy Lot oddzielił się od niego, Stwórca powiedział jemu: "Wznieś oczy twoje i popatrz z miejsca, na którym ty, na północ i na południe, na wschód i na zachód". A co oznacza: "Z miejsca, na którym ty"? To miejsce, z którym ty połączyłeś się początkowo, obłaczając się w całkowitą wiarę, i to: "na północ i na południe, na wschód i na zachód". Są to te przejścia, którymi on szedł na początku, jak powiedziano: "I szedł on poprzez swoje przejścia" – czyli jest to nefesz, ruach, neszama i haja. "Na północ" – to bina i neszama. "Na południe" – to hochma i haja. "Na wschód" – to tiferet i ruach. "Na zachód" – to malchut i nefesz. I powiedziano: "Kierując się coraz dalej na południe". To wyższe poziomy, w które on początkowo obłóczył się w pełnej wierze.

194) I tu jemu było powiedziane, że nie odwróci się On ani od niego, ani od synów jego nigdy. Jak powiedziano: "Ponieważ całą ziemią, którą widzisz, tobie dam Ja i twojemu potomstwu". "Którą ty widzisz" – to pierwszy poziom, który otwiera się jemu, poziom nefesz, jak powiedziano: "Stwórcy, który pojawił się jemu". I dlatego powiedziano: "Którą ty widzisz" – ponieważ ten pierwszy poziom, czyli nukwa, zawiera w sobie wszystkie poziomy. I wszystkie poziomy są widoczne w niej. I dlatego powiedziano: "Ponieważ całą ziemię, którą ty widzisz".

Jak jabłonka pomiędzy leśnymi drzewami

195) Rabbi Elazar musiał zatrzymać się w zajeździe w Lodzie. I był tam z nim rabbi Hiskija. Wstał rabbi Elazar w nocy, żeby uczyć się Tory. Wstał i rabbi Hiskija, obok niego, ponieważ znajdowali się oni w małym miejscu. Powiedział rabbi Elazar: "W małym pałacu znajdują się przyjaciele" – czyli na skutek tego, że oni wiele zajmują się Torą i mało – rzemiosłem, to i spotykają ich zawsze w ścisłych i małych zajazdach. Gdyż nie ma u nich pieniędzy, żeby wynajmować przestronne pokoje.

196) I kontynuował: "Stwórca, "jak jabłonka pomiędzy leśnymi drzewami", która piękna w ubiorze swoich farb" – w trzech liniach HaGa'T, które oznaczone trzema kolorami biały-czerwony-zielony, "nie ma podobnego do niego pośród reszty drzew" – siedemdziesięciu sterujących, na tyle również podobnych do świętości, na ile małpa podobna do człowieka. "Różni się ono od wszystkiego – na tyle, że nie ma podobnego do niego".

Z powodu grzechu Drzewa Poznania Szhina okazała się na stronie siedemdziesięciu sterujących, przedstawiających sobą zewnętrzną część Z'A, i dlatego, po tym, jak ona była naprawiona i ponownie zlała się z Z'A, który nazywa się "Stwórca", powiedziała Szhina: "Jak jabłonka pomiędzy leśnymi drzewami, tak ukochany mój pośród młodzieńców! Siedząc w cieniu jego, nasadzałam się ja, i płód jego słodki był podniebieniu memu"1. Czyli: nie ma podobnego do niego pośród siedemdziesięciu sterujących, z którymi ona była powiązana wcześniej, i teraz wyjaśniła się wyższość Stwórcy nad nimi, tak jak wyższość światła nad ciemnością.

197) Przed swoim naprawieniem Szhina znajdowała się w innym cieniu, w cieniu liści drzewa figowego, w cieniu siedemdziesięciu sterujących. I powiedziano: "W cieniu nasładzałam się ja" – z jakiego czasu nasładzała się? Przecież nie można powiedzieć, że zawsze nasładzała się, przecież z powodu przegrzeszenia była oddana siedemdziesięciu sterującym. Lecz powiedziała tak od tego dnia, kiedy Awraam zaczął panować w świecie, w którym odczuwał miłość do Stwórcy, jak powiedziano: "Awraama, tego, kto pokochał Mnie". Wtedy naprawił Szhinę, i ona ponownie połączyła się z Z'A.

"I płód jego słodki podniebieniu memu" – to Icchak, będący sprawiedliwym płodem Awraama. Ponieważ kiedy ona jeszcze była oddana siedemdziesięciu sterującym, przestawiających sobą świecenie lewej, ona była pusta, bez hochmy i bez hasadim. A po tym, jak Awraam naprawił ją dla ziwuga z Z'A, i ona otrzymała od niego prawą linię, ukryte hasadim, które nazywane są "cień", ponownie zaczęła świecić w niej lewa linia, świecenie hochmy, obłaczająca się na hasadim prawej. I jest świecenie hochma właściwością "płód i porodzenie prawej linii", ponieważ nie mogła świecić do tego. Jak powiedziano: "Awraam urodził Icchaka".

198) Inne wyjaśnienie. "Siedząc w cieniu jego, nasładzałam się ja" – to Jakow, środkowa linia, ponieważ ona jest łączącą za pośrednictwem masachu de-hirik, zmniejszającego poziom, na skutek czego ona uważa się jako cień i stanem "siedzącym". "I płód jego słodki był podniebieniu memu" – to Josef, jesod, czyniący sprawiedliwe płody w świecie duszy. Dlatego powiedziano: "To porodzone poprzez Jakowa: Josef…" – wszystkie te porodzenia Jakowa znajdują się w sprawiedliwym Josefie, który jest właściwością jesod Jakowa. I dlatego nazywają Izrael imieniem Efraim, jak powiedziano: "Syn drogi Mój Efraim".

199) "Jak jabłonka pomiędzy drzewami" – to Awraam, który podobny do jabłonki, wznoszącej aromat, i on różni się wiarą bardziej doskonałą niż reszta jego pokoleń. I różnią się jedną właściwością z góry i jedną właściwością z dołu, jak powiedziano: "Awraam był jeden".

200) "Był jeden" – czyli nie było nikogo w świecie, żeby wzniósł się w wierze w Stwórcę, oprócz niego. Lecz przecież powiedziano: "I dusze, które oni nabyli w Haranie". To oznacza, że Awraam nauczał mężczyzn, którzy przeszli, a Sara nauczała kobiety. W ten sposób byli przecież posiadający wiarę w Stwórcę i oprócz niego? I jednak oni nie byli na tych samych wysokich poziomach, którymi był ukoronowany Awraam.

201) Awraam nie nazywał się "jeden", dopóki nie włączył się w Icchaka i Jakowa. A kiedy włączył się w Icchaka i Jakowa, i wszyscy trzej stali się praojcami świata, wtedy zaczął nazywać się Awraam "jeden", czyli po tym, jak był włączony, jako jeden, we wszystkie trzy linie, zaczął nazywać się "jeden", lecz nie przed tym. I wtedy on nazywa się "jabłonka" w świecie – czyli są u niego trzy kolory, biały-czerwony-zielony, jak u jabłonki, które wskazują na trzy linie, i "zaczął on różnić się od reszty w swoim pokoleniu".

202) "Jak jabłonka pomiędzy leśnymi drzewami" – to Stwórca, prawa linia. "Tak ukochany mój" – to Stwórca, lewa linia. "W cieniu jego" – to Stwórca, środkowa linia. "Siedząc nasadzałam się ja" – w dniu, kiedy otworzył się Stwórca na górze Synaj, i Izrael otrzymali Torę, i powiedzieli: "Uczynimy i usłyszymy". I wtedy powiedziała Szhina: "Siedząc, nasładzałam się".

203) "I płód jego słodki był podniebieniu memu" – to mowa Tory. "One słodsze od miodu i nektaru", "i płód jego słodki był podniebieniu memu" – to dusze sprawiedliwych, i wszyscy oni – płód działania Stwórcy, i znajdują się z Nim z góry.

204) Wszystkie dusze świata, będące płodem działania Stwórcy, wszystkie one – jedno całe. Czyli z góry jeszcze nie objawia się w nich to, że oni "zahar" i "nekewa". Lecz kiedy oni opuszczają się w świat, wszystkie dusze – we właściwościach "zahar" i "nekewa". I każda dusza – to "zahar" i "nekewa", połączone, jak jedno całe.

205) Pragnienie nekewa do zahar tworzy duszę (nefesz), i również życzenie i pragnienie zahar do nekewa, i jego zlanie się z nią tworzy duszę (nefesz). I ona włącza nefesz od pragnienia nekewa, i bierze ją. I włącza się to pragnienie niższego, nekewa, w pragnienie wyższego, zahar. I stają się dwie dusze jednym niepodzielnym życzeniem.

206) I wtedy nekewa zawiera wszystko. Czyli bierze te dwie dusze (nefesz), i poczyna od zahar w nich. I pragnienie ich obu zlewa się, stając się jednym całym. I dlatego wszystko włączone jest jedno w drugie. I kiedy te dusze rodzą się, zahar i nekewa w nich (męski i żeński początek) włączone, jak jedno całe.

207) Następnie, kiedy one opuszczają się w świat, oni oddzielają się jeden od drugiego, zahar od nekewa. Jeden obraca się w swoją stronę, a drugi – w swoją. I Stwórca doprowadza ich później do ziwuga. I nie ma klucza od tego ziwuga u nikogo, lecz wyłącznie u samego Stwórcy. I tylko On jeden wie o ich ziwugu, żeby połączyć ich, jak należy, żeby były zahar i nekewa od jednej duszy (neszama).

208) Szczęśliwy człowiek, który stał się godny w działaniach swoich i idący drogą prawdy. Żeby połączyła się u niego dusza z duszą, zahar i nekewa, jak i było wcześniej, zanim oni opuścili się w świat. Lecz jeżeli on nie stał się godny, to nie dadzą mu pary. I dlatego powiedziano o nim: "I płód jego słodki był podniebieniu memu", ponieważ ten człowiek został błogosławiony naprawieniem "zahar" i "nekewa", jak należy. I błogosławi się od niego świat poprzez słodkie płody, czyli przyjemnymi porodzeniami, ponieważ wszystko zależy od działania człowieka, staje się on godny lub nie.

209) Stwórca powiedział Kneset Izrael, Szhinie: "Ode Mnie będą płody twoje". I nie powiedziano: "Moje płody", a: "płody twoje" – co wskazuje na pragnienie nekewa, prowadzące właściwość nekewa duszy do tego, że ona włącza się w siłę zahar, i łączy się dusza nekewa z duszą zahar, stając się jednym całym, kiedy jeden włącza się w drugiego. A następnie obydwoje oni dzielą się w świecie. I, rzecz jasna, w sile zahar włączony płód nukwy w świecie. Połączenie słów "płody twoje" wskazuje na płód nukwy. Na duszę wschodzącą w pragnieniu swoim, i wskazują Pisma, że nawet dusza nekewa nie jest własną właściwością, lecz przychodzi od siły jej włączenia w duszę zahar. I dlatego powiedziano: "Ode Mnie będą płody twoje".

210) "Ode Mnie będą płody twoje". Ponieważ w pragnieniu samej nukwy, od którego powstaje nekewa tej duszy, znajduje się płód zahar. Ponieważ jeżeliby nie pragnienie nekewy do zahar, nie powstawałyby płody w świecie. Czyli nie byłoby żadnego porodzenia.

I było w dni Amrafela

211) Siedem nieboskłonów stworzył Stwórca z góry, i to – Za'T de-Acilut: HaGa'T NeHI'M. I wszyscy oni – dlatego, żeby poznać wielkość Stwórcy. I wszyscy oni znajdują się, żeby przekazywać o tajemnicy wyższej wiary.

212) "Jest wyższy ukryty nieboskłon nad tymi siedmioma nieboskłonami – bina de-Acilut, "nieboskłon sterujący nimi i świecący im wszystkim, i jest on niepoznawalny" – czyli jego Ga'R, Aw'I. "I znajduje się pod pytaniem" – on niewiadomy, czyli Za'T jego, ISZSu'T, "ponieważ jest on ukryty i głęboki, i wszyscy dziwią się jemu" – dlatego on nazywa się "MI", czyli Za'T jego. Jak powiedziano: "Z czyjego (MI) brzucha wyszedł lód" – i jest to wyższy nieboskłon, stojący nad wszystkimi siedmioma nieboskłonami.

213) I jest nieboskłon z dołu, malchut, najniższy ze wszystkich, który nie świeci. I ponieważ on poniżej wszystkich i nie świeci, to wyższy nieboskłon, znajdujący się nad nimi, bina, nazywa się MI, łączy się z nim. Czyli wyższy nieboskłon, MI, nie świeci hochmą żadnemu nieboskłonowi z Za'T, a tylko najniższemu z nich, malchut. I te dwie litery, mem-jud, wyższego nieboskłonu, który nazywa się "MI", on zawiera w sobie. I nazywa się "morze" (jam), składające się z liter mem-jud.

214) Ponieważ reszta nieboskłonów, znajdujących się nad niższym nieboskłonem, czyli HaGa'T NeH'I, stają się jako rzeki wyciekające z niego, to on staje się wyższym morzem i czyni płody i różne ryby, czyli światła, które przekazywane w BE'A. I o nim powiedział Dawid: "I to morze, wielkie i nieosiągalne, tam zwierzęta nie do przeliczenia, małe i wielkie".

215) I o tym powiedziano: "Kto obudził od wschodu, głoszącego sprawiedliwość przyjaciołom swoim, przekazał jemu narody i pokonał króli?". "Kto obudził od wschodu" – to Awraam. Awraam obudził wyższy nieboskłon, który nazywa się MI (mem-jud), żeby przekazał hochmę niższemu nieboskłonowi, który nazywa się "jud-mem" (morze). "Wygłaszający sprawiedliwość przyjaciołom swoim" – to niższy nieboskłon ze wszystkich siedmiu nieboskłonów, który stał się "jud-mem" (morzem).

"Przekazał jemu narody". "Jemu" – niższemu nieboskłonowi, który dokonuje zemsty, niszcząc nienawistnych. I w stał się sławny Dawid, mówiąc: "I wrogów moich obróciłeś Ty do mnie plecami i nienawistnych moich zniszczyłem ja". Ponieważ świecenie hochma zniszczy wszystkie hiconim i klipot. I ponieważ tylko niższy nieboskłon otrzymuje świecenie hochma, a nie te sześć, które znajdują się powyżej niego, dlatego mówi się, że on "dokonuje zemsty i niszczy wrogów", a także "oddaje jemu narody".

216) "Przekazał jemu narody" – te narody, które prześladował Awraam, a Stwórca zniszczył ich. "I pokonał króli" – te anioły, które naznaczone nad nimi z góry. Ponieważ kiedy Stwórca wykonuje sąd w świecie, On dokonuje sąd nad wszystkimi, i z góry i z dołu: nad narodami, znajdującymi się z dołu, i nad ich sterującymi, znajdującymi się z góry, w niebiosach.

217) "Prześladuje ich, mija świat"9. "Prześladuje ich" – to Awraam. Ponieważ Awraam prześladował ich, a Stwórca szedł przed Nim, niszcząc ich. "Mija świat" – to Stwórca, który nazywa się "świat".

218) "Drogą, na którą nogami swoimi nie stępował"9. Ani anioł, ani wysłannik nie szli przed Awraamem, a tylko sam Stwórca, jak powiedziano: "Drogą, na którą nogami swoimi". "Nogami swoimi" – to anioły, które znajdują się pod Stwórcą, jak powiedziano: "I będą stać nogi Jego w tym dniu". Anioły nazywane są "nogami Jego". I można wnioskować z powiedzianego: "Nogami swoimi", że anioły nie przejdą po drodze Awraama, lecz tylko Stwórca znajduje się na drodze jego.

219) Inne wyjaśnienie. W czasie, kiedy Stwórca obudził świat, czyli malchut, żeby przyprowadzić Awraama i zbliżyć go do Siebie, to pobudzenie było dla Jakowa, czyli dla wschodu, ponieważ Jakow w przyszłości powinien powstać od niego i wydać od niego dwanaście pokoleń, i wszystkie one były sprawiedliwymi przed Stwórcą. Znaczenie powiedzianego: "MI", czyli bina, "obudził świat, żeby doprowadzić Awraama ze wschodu" – ze względu na wschód, czyli Jakowa. Ponieważ Awraam, Icchak i Jakow nazywają się południe-północ-wschód.

220) "Będzie przywoływać sprawiedliwość do przyjaciół swoich" – Stwórca zawsze wzywał Jakowa, od dnia, kiedy był stworzony świat. I dlatego tą sprawiedliwość, czyli malchut, "będzie wzywać", rzecz jasna, żeby połączyć się z nim w swojej pracy i zbliżyć go do siebie. Jak powiedziano: "Naród, towarzyszący tobie" – czyli naród, połączony z tobą.

221) "Kto obudził od wschodu" – czyli stąd światło zaczyna świecić. Ponieważ południe, hesed, i cała siła światła, znajdującego się w nim – od wschodu, czyli tiferet. Dlatego powiedziano: "Kto obudził" – światło południa, hesed, "od wschodu" – czyli od tiferet, który obudził go. Ponieważ tiferet otrzymuje i karmi się na początku, a następnie przekazuje Wa'K, który włączony w tiferet, wewnątrz których (znajduje się) południe, czyli hesed. I pragnienie wyższego nieboskłonu, biny, oddawać wschodowi, czyli tiferet. Czyli otrzymujący od biny – to tiferet, będący osnową Wa'K. A następnie on przekazuje ukończeniom, w których znajduje się światło hesed. W ten sposób, południe otrzymuje nie od biny, a od wschodu. I dlatego powiedziano: "Kto (MI) pobudził od wschodu".

222) "Będzie wzywać sprawiedliwość w przyjacielu swoim" – to zachód, malchut, która zawsze woła do wschodu, do tiferet, i nigdy nie milczy. Jak powiedziano: "Elokim, nie milcz!". Ponieważ zachód, malchut, nazywa się Elokim, budzi się do niego zawsze. "Oddaje jemu narody i pokonuje króli" – ponieważ od niego, od wschodu, on otrzymuje siłę pokonać wszystkie narody świata.

223) "Kto pobudził od wschodu?" – to Awraam, który wziął obudzenie do Stwórcy wyłącznie "od wschodu". Ponieważ kiedy on widział słońce, wschodzące z rana ze wschodniej strony, on brał do siebie to obudzenie, czyli Stwórcę. Mówił ku słońcu: "Jest to król, który stworzył mnie". I kłaniał się słońcu cały dzień. Wieczorem widział, jak słońce zachodziło i zaczynała świecić luna, i mówił do luny: "Jest to, rzecz jasna, to, co panuje nad pracą, którą on czynił cały ten dzień dla słońca – przecież słońce zblakło z powodu luny i nie świeci". I kłaniał się do luny całą tę noc.

224) Rano widział, że luna stopniowo gaśnie, i strona od wschodu zaczyna świecić. Mówił: "Rzecz jasna, że jest król, panujący nad wszystkim tym, który panuje nad nimi". Kiedy zobaczył Stwórca pragnienie Awraama do niego, to otworzył się jemu i mówił z nim. Jak powiedziano: "Będzie wzywać sprawiedliwość w przyjacielu swoim". "Sprawiedliwość" – to Stwórca, który wzywał go, rozmawiał z nim i otwierał się jemu.

225) Powiedziano: "Wygłaszający sprawiedliwość, mówiący wprost". Wszystkie wypowiedzi Stwórcy – prawda. I postępuje wprost, ponieważ kiedy stworzył Stwórca świat, świat nie mógł ustać, a teraz upadek to w jednym, to w drugim. Powiedział Stwórca światu: "W czym przyczyna tego, że upadasz?" Odpowiedział Jemu: "Władco świata, ja nie mogę ustać, ponieważ nie ma u mnie osnowy, na której mógłbym stać".

226) Powiedział jemu Stwórca: "Lecz przecież w przeszłości ja ustawię w tobie jednego sprawiedliwego, Awraama, który będzie kochać Mnie". Natychmiast mógł istnieć świat. Powiedziano: "To powstanie nieba i ziemi, przy stworzeniu ich". Czytaj nie: "Przy stworzeniu (be-ibaram)", a: "Przy Awraamie (be-Awraam)". Ponieważ przy Awraamie mógł istnieć świat.

227) Świat odpowiedział Stwórcy: "U tego samego Awraama w przyszłości powinni urodzić się synowie, którzy zniszczą świątynię i spalą Torę". Powiedział mu Stwórca: "Jeden człowiek rodzi się od niego w przyszłości, Jakow. I wyjdzie z niego dwanaście pokoleń – wszyscy sprawiedliwi". Natychmiast mógł istnieć świat dzięki temu.

228) Tu powiedziano: "Wygłaszający", "mówiący", ponieważ każde z tych słów ma szczególne znaczenie. "Wygłaszający" – oznacza otwarcie, i jest to malchut, nazywana otwierającym się światem. I ona jest zewnętrzną w stosunku do wszystkich poziomów. I nie jest wewnętrznym poziomem, jak poziomy znajdujące się powyżej niej. "Ogłaszający sprawiedliwość" – to malchut, będąca właściwością "mowy".

229) "Mówiący" – wskazuje na wewnętrzny poziom, bardziej wysoki niż malchut, panujący nad "mową", nad malchut. I to: "Mówiący wprost". "Wprost" – wyższy poziom, w którym znajduje się Jakow, tiferet. Jak powiedziano: "Ty stwierdziłeś prostotę". I dlatego powiedziano tu: "Mówiący", a nie: "Ogłaszający", żeby wskazać, że tu mówi się o tiferet, a nie o malchut.

230) Przecież powiedziano: "Ogłaszający im przykazania swoje". Jak powiedziano o otrzymaniu przykazania, to samo można powiedzieć o sprawiedliwości. Wiadomość – to również właściwość sojuszu, jesod, ponieważ tiferet i sojusz – jedno całe. Lecz jesod – jest to poziom, który panuje nad niższym, czyli "ogłaszającym sprawiedliwość", i ją również można nazwać "wiadomością".

Ponieważ bez względu na to, że powiedziano, że "mowa" znajduje się poniżej wszystkich, jest to wysoki i ważny poziom. "Mowa" wskazuje, że ona napełnia się od wszystkich poziomów, i ona – najwyższym poziomem. I chociaż "mowa" – to najwyższy poziom, malchut, jednak ta malchut nazywa się "mową" wyłącznie wówczas, kiedy ona, powstaje i staje się wyższym wewnętrznym parcufem, na równi z Z'A, panim be-panim. I wtedy Z'A nazywa się "głos", a nukwa – "mowa". W ten sposób, z jednej strony, "mowa" oznacza malchut, i ona – najwyższa i najniższa ze wszystkich, a z drugiej strony, (mowa) wskazuje na jej pełną budowę "panim be-panim" z Z'A, kiedy ona jest wyższym poziomem.

Elokim, nie milcz

231) Obudzenie wyższego powstaje tylko dzięki obudzeniu niższego, ponieważ obudzenie wyższego zależy od pragnienia niższego.

232) "Elokim, nie milcz" – jest to pobudzenie z dołu, od strony nukwy, dlatego żeby panować. Powiedział Dawid: "Elokim, nie milcz" – w stosunku do wyższego, do Z'A, żeby połączyć się z prawą, z jego hesed.

233) Ponieważ powiedziano: "I to wrogowie twoi wznieśli hałas". "Ponieważ jednym sercem zawarli przeciwko tobie sojusz". Gdyż nukwa – jest to lewa (strona), hochma bez hasadim, a hochma nie może świeć bez hasadim. I dlatego wszystkie klipot i wrogowie świętości wznoszą głowę. Dlatego: "Elokim, nie milcz" odnośnie obudzenia do wyższego, do Z'A. Ponieważ wtedy budzi się prawa Z'A i łączy ją ze sobą. I kiedy ona łączy się z prawą, czyli hochma w niej obłacza się w hasadim, która zawarta jest w prawej, wtedy zostają zniszczeni nienawidzący świętość, ponieważ świecenie hochma niszczy wszystkich wrogów świętości. Jak powiedziano: "Stwórca, oparcie Twoje wielkie w sile, ręką Twoją niszczysz wrogów".

234) Wówczas, kiedy połączyli się wszyscy ci królowie, żeby prowadzić wojnę z Awraamem, oni mieli radę, jak zetrzeć go z ziemi. I ponieważ oni mieli władzę nad Lotem, bratankiem Awraama, to natychmiast poszli, jak powiedziano: "I wzięli bratanka Awraama – Lota, razem z rzeczami jego, i odeszli". Ponieważ Lot na zewnątrz bardzo przypomina Awraama. Dlatego: "I odeszli" – ponieważ cała ta wojna była ze względu na niego (Lota), i myśleli, że tym samym on (Awraam) jest już w ich rękach.

235) Oni chcieli zabić Awraama za to, że Awraam wyprowadził mieszkańców świata spod władzy bałwochwalstwa i doprowadził ich do pracy dla Stwórcy. Dlatego chcieli zabić go. I nie tylko. Ponieważ Stwórca wznosił ich w całym świecie, żeby walczyć z Awraamem, w celu wywyższenia imienia Stwórcy w świecie i zbliżenia go (Awraama) do Swojej pracy.

236) Ponieważ postanowił Awraam prześladować ich, to powiedziano: "Elokim, nie milcz". Czyli nukwa obudziła się do Z'A i wniosła do niego Ma'N dlatego, żeby przyciągnąć hesed, będący prawą (linią). Dopóki wszystko nie połączy się dzięki Awraamowi, hesed de-Z'A. I hochma, będąca w niej, obłóczy się w hasadim, i wypełni się świecenie jej. I kiedy wszystko połączy się dzięki Awraamowi, wtedy otrzymują upadek przed nim wszyscy królowie.

Malki-cedek, król Szalema

237) "Malki-cedek, król Szalema, wyniósł chleb i wino, i on był kapłanem Boga Najwyższego". Kiedy powstało w życzeniu Stwórcy, biny, stworzyć świat, czyli Z'A, wyciągnął On płomień jeden od twardej iskry i tchnął jednego ducha w innego, pociemniały płomienie, lecz jednak świeci. I wyciągnął on od strony otchłani jedną kroplę i połączył je w jedno całe, kroplę z płomieniem. I stworzył nimi świat, Z'A.

Wiadomo, że wówczas, kiedy bina przekazuje właściwości Wa'K w Zo'N, ona sama powinna wtedy zmniejszyć się do Wa'K. I wtedy ona opuszcza trzy litery ELE de-Elokim w Zo'N, a sama ona pozostaje w dwóch literach MI de-Elokim, przedstawiających sobą Wa'K bez rosz. I wtedy ona przekazuje Wa'K w Zo'N. A kiedy ona chce przekazać Ga'R w Zo'N, ona wznosi ELE z Zo'N, powracając ich na swój poziom, i Zo'N wznoszą się razem z nią. I wtedy wychodzi lewa linia w binie, i staje się pięć liter ELOKIM ukrytymi w imieniu z powodu braku hasadim. I odbywa się podział pomiędzy dwoma liniami, prawą i lewą, w binie. I wtedy Z'A staje się Ma'N w stosunku do niej, z masachem de-hirik, który z jednej strony zmniejsza siłę lewej linii, a z drugiej strony powiększa hasadim, i wtedy on wprowadza pokój pomiędzy nimi i łączy je jedna z drugą.

Po tym, jak Z'A dopełnia trzy linie w binie, staje się godny również i on tych trzech linii. Ponieważ całej tej miary, którą niższy wywołuje w wyższym, staje się godny i niższy. "Zohar" wyjaśnia tu przekazanie świateł Ga'R w Zo'N, i jest to Ga'R jej samej, które ona już powróciła do siebie, ELE, i zaczęło świecić w niej świecenie szuruk, lewa linia w niej, i wtedy zamykają się w niej światła, i niezbędne jej jest wzniesienie Z'A z jego masachem, żeby on uczynił na niego ziwug, wyprowadzając za pomocą niego środkową linię, która łączy i dopełnia dwie linie.

Dlatego powiedziano: "Kiedy powstało w życzeniu Stwórcy, binie, stworzyć świat" – przekazać światła de-Ga'R światom, czyli Z'A. "Wyciągnął płomień jeden z twardej iskry" – czyli otworzył siłę sądu lewej linii, podobną do wszystko palącego ognia, w którym nie ma hasadim. "I tchnął jednego ducha w drugiego (ruach be-ruach)" – niższy ruach, Z'A, tchnął w wyższy ruach, Za'T de-bina – czyli Z'A wzniósł się w Ma'N ze swoim masachem w Za'T de-bina, i stał się w niej właściwością ruach, i to określa się jako wejście ruach w ruach. "I pociemniały płomienie, lecz jednak świeci" – ponieważ zadowoliły się sądy w Za'T de-bina. Gdyż wcześniej, zanim odbywa się ziwug na masach Z'A, nie tylko nie naprawia się ogień lewej linii, lecz lewa linia, zmniejszając się, jeszcze gaśnie do poziomu Wa'K, co oznacza Haran. W ten sposób, "one pociemniały" – ponieważ wzniósł się masach Z'A, "lecz jednak świeci" – ponieważ jeszcze nie wyszedł ziwug na masach przyciągnięcia poziomu hasadim.

A następnie dokonany ziwug wyższego światła na masach Z'A, na który wychodzi poziom hasadim, jak powiedziano: "I wyciągnął on od strony otchłani jedną kroplę" – czyli ekran C'B, który nazywa się "otchłań", i poziom hasadim, środkową linię, która nazywa się "jedna kropla". Ponieważ trzy linie nazywane są trzema kroplami, i wyciągnął w tym ziwugu na masach, który nazywany "strony otchłani", "jedną kroplę" – czyli poziom hasadim. "I połączył ich w jedno całe" – czyli na tym poziomie hasadim połączył dwie linie, prawą i lewą, w binie, żeby były one jako jedna linia, czyli ustawił pokój pomiędzy nimi. I obłóczyły się jedna w drugą, hochma lewej w hasadim prawej, jak również hasadim prawej w hochmę lewej. I tymi światłami stworzył świat, Z'A, ponieważ na skutek tego, że Z'A wywołał świecenie tych mohin w binie, stał się godny również i on.

238) I po tym, jak zostało wyjaśnione (ogólnie) wyjście świateł w binie i zejście ich w Z'A, to zostaje wyjaśnione w indywidualnej postaci. I mówi się: "Te płomienie wznoszą się i ozdabiają się w lewej linii biny". I ta kropla, przedstawiająca sobą środkową linię, wznosi się i ozdabia się w prawej linii biny, i wtedy wznoszą się jedna w drugą. I włączone dwie linie jedna w drugą. I zamieniają się miejscami prawa i lewa:

Hasadim, który jest w prawej stronie, przeciągany i wchodzi w lewą stronę, a świecenie hochma lewej, podobne do wszystko palącego ognia, obłacza się w hasadim i powraca do podsłodzonego świecenia hochma.

Świecenie hochma będące w lewej (stronie), przyciąga się i wchodzi w prawą stronę, a hasadim, znajdujący się w prawej linii w Wa'K, otrzymuje teraz Ga'R od świecenia lewej.

W ten sposób świecenie lewej, które świeciło z góry w dół – (teraz) świecenie jej wznosi się, żeby świecić tylko z dołu do góry. A świecenie prawej, które świeciło z dołu do góry, po tym, jak włączyło się w świecenie lewej, świeci teraz z góry w dół.

239) Połączyły się dwie linie biny, prawa i lewa, jedna z drugą, i wyszedł od nich pełny ruach, Z'A. Ponieważ Z'A wywołał swoim wzniesieniem w binę wyjście trzech linii w binie, to również stał się godny i Z'A tych trzech linii. Czyli Z'A stworzony poprzez nie w trzech liniach. Prawa i lewa (linia) biny włączyły się jedna w drugą i stały się w Z'A jednym całym. A ruach jest wprowadzany pomiędzy nimi w postaci środkowej linii. I dlatego wyszły w nim trzy linie, i wszystkie trzy linie Z'A ozdabiają się jedna w drugiej, jak trzy linie biny: lewa ozdabia się w hasadim prawej, i dopełnia się hochma w niej (lewej), a prawa ozdabia się hochmą w lewej i dopełnia się w Ga'R. A środkowa linia ozdabia się hasadim prawej i osiąga Ga'R od prawej. I wtedy jest doskonałość z góry, w binie, i doskonałość z dołu, w Z'A. A dopełnia się ten poziom światłami de-Z'A.

240) W ten sposób ozdabia się pierwsza "hej" de-AWA'Ja, bina, razem z "waw" de-AWA'Ja, Z'A, ponieważ dzięki wzniesieniu Z'A w binę otworzyły się światła biny w postaci: "Trzy wychodzą z jednego", a "waw" de-AWA'Ja ukoronowały się światłami, dzięki pierwszej "hej" de-AWA'Ja, binie, w postaci: "Jeden staje się godny trzech".

Wtedy wzniosła się niższa "hej" de-AWA'Ja, nukwa Z'A, w "waw" de-AWA'Ja, Z'A, i połączyła się z nim doskonałą więzią, czyli otrzymała od niego światła biny. I wtedy mówi się o niższej "hej", która nazywa się Malchi-cedek, jak powiedziano: "Malchi-cedek, król Szalema". Ponieważ teraz ona się stała "królem Szalema (doskonałości)" – królem, panującym w doskonałości. Kiedy zostaje wybudowana nukwa Z'A, czyli "król Szalema"? W Dzień Odkupienia, kiedy, wznosząc się, malchut obłacza binę, i wszystkie panim emanują światła – czyli panim nukwy świecą również, jak i panim biny.

241) "Malchi-cedek" – jest to ostatni świat, nukwa de-Z'A. "Król Szalema" – jest to wyższy świat, bina, wówczas, kiedy ozdabiają się jeden w drugi – czyli niższy świat ozdabia się w wyższym świecie, bez podziału. I te dwa światy – one są jako jedno całe. I nawet niższy świat, on cały – jako jedno całe z wyższym światem. Ponieważ w tym czasie wznosi się nukwa de-Z'A i obłacza binę; a każdy niższy, wznoszący się do swojego wyższego, staje się dokładnie takim samym, jak i on. I dlatego stają się wtedy jak dwa światy, czyli nukwa i bina, jak jedno całe. Jak powiedziano: "Wyniósł chleb i wino"21 – i oba one w nim. "Chleb" oznacza światło hasadim prawej, "wino" oznacza świecenie hochmy w lewej. Dlatego powiedziano: "Wyniósł chleb i wino". I uczy nas to tego, że te dwa świecenia znajdują się teraz w Malchi-cedeku – w nukwie, kiedy ona jest obłóczona w binę.

I powiedziano: "I on był kapłanem Boga Wszechmogącego"21 – czyli niższy świat korzysta z hasadim za przykładem wyższego świata. Ponieważ: "On był kapłanem" – to prawa, światło hasadim, które jest w nukwie. "Boga Wszechmogącego" – to wyższy świat, bina. I sens powiedzianego: "On był kapłanem" – jest w tym, że nukwa korzysta ze światła hasadim, które nazywa się "kapłan", ze względu na "Boga Wszechmogącego", czyli binę. Ponieważ na skutek porozumienia w binie środkowej linii, która wyszła na ziwug masachu de-hirik, staje się nukwa de-Z'A nosicielem tego masachu. I dlatego nukwa korzysta z właściwości "kapłan" (koen) dlatego, żeby świecić (światłem) hasadim Bogu Wszechmogącemu, binie. I dlatego zostaje błogosławiona również i nukwa (światłem) hasadim.

242) Niższy świat, nukwa, otrzymuje błogosławieństwo wówczas, kiedy łączy się z Wielkim Koenem, z prawą linią biny. Wtedy, po tym, jak nukwa otrzymuje błogosławieństwo od Wielkiego Koena, ona błogosławi Awraama, jak powiedziano: "I błogosławi jego, mówiąc: "Jesteś błogosławiony Awraam przez Boga Najwyższego". Podobnie do tego, Koen z dołu, w tym świecie, powinien stworzyć więź, żeby dokonać połączenia i błogosławić to miejsce, czyli nukwę de-Z'A, żeby ona połączyła się z hasadim, który znajduje się w prawej linii biny. I tym samym łączą się razem dwa światy, nukwa i bina, stają się jako jedno całe.

243) "Błogosławiony Awraam przez Boga Najwyższego, Władcę nieba i ziemi"22 – to błogosławieństwo, w którym wybudowane naprawienie zamiaru, z którym należy dokonywać wszystkie wygłaszane błogosławieństwa. Ponieważ "błogosławiony Awraam" – jest podobne do tego, co jest wypowiedziane w każdym błogosławieństwie: "Błogosławiony Ty". "Przez Boga Najwyższego" – podobne do tego, co jest wypowiedziane w każdym błogosławieństwie: "Stwórca, Bóg nasz". "Władca nieba i ziemi" – podobnie do tego, co jest wypowiedziane w każdym błogosławieństwie: "Król świata". Ten cytat przedstawia sobą (zamiar) błogosławieństwa.

"I błogosławił jego mówiąc: "Błogosławiony Awraam przez Boga Najwyższego" – jest to kolejność zamiaru z dołu i z góry. "I Błogosławiony Bóg Wszechmogący, który oddał nienawidzących ciebie w ręce twoje" – to kolejność błogosławieństwa z góry w dół.

Zamiar w błogosławieństwie, kiedy na początku opuszcza się napełnienie z biny w Zo'N, dla tego, żeby oni (Zo'N) mogli wznieść się w binę i urodzić w niej światła, i to uważa się za właściwość "z dołu do góry", kiedy Zo'N ze swojego miejsca wznoszą się do góry, w binę, żeby dopełnić ją. I jest to kolejność działań w pierwszej połowie błogosławieństwa, do słów: "Król świata". A w końcu przyciągają napełnienie "z góry w dół", od biny w Zo'N i do niższych. I to – w końcu błogosławieństwa, po słowach: "Król świata".

Wyjaśnienie. Wszystkie zasługi Zo'N – w otrzymaniu światła od biny, i to dlatego, że wznosząc się, oni dopełnili światła biny środkowej linii, które wyszły na masach w postaci "trzy wychodzą z jednego", kiedy również i Zo'N stają się godni tej miary, w której odbywa się świecenie dzięki nim w binie w postaci "jeden staje się godny trzech". W ten sposób, jeżeli chcemy przyciągnąć jakikolwiek poziom od biny do Zo'N, należy na początku wznieść Zo'N w binę, żeby oni wywołali w niej dodatkowe światła, żeby następnie i oni otrzymali ten dodatek, który wywołali w binie. I wzniesienie Zo'N w binę odbywa się za pomocą liter ELE de-ELOKIM, które podczas zmniejszenia biny opuszczane są w Zo'N, a podczas jej "gadluta", kiedy ona powraca do siebie litery ELE, wznoszą się do niej razem z nimi również i Zo'N.

I dlatego zostaje wybudowana formuła pierwszej połowy błogosławieństwa z dołu do góry, dlatego, żeby wznosząc Zo'N do góry, dopełnić binę. A słowo "błogosławiony" oznacza: "przyciągnąć ELE z katnut biny, wyższego błogosławieństwa, opuszczając ich w HaGa'T de-Z'A, i to – trzy słowa: "Ty – Stwórca, Bóg nasz". "Ty" – hesed, "Stwórca" – tiferet, "Bóg nasz" – gwura. I po tym, jak schodzi ELE w HaGa'T de-Z'A, my przychodzimy do zamiaru tego, że bina powraca te ELE na swój poziom, i wtedy wznoszą się razem z nimi również i Zo'N, i dopełniają mohin środkowej linii. I wtedy nazywa się bina "Król świata" – po tym, jak dopełniły się w niej światła. A następnie, w drugiej połowie błogosławieństwa, my przyciągamy te światła z góry w dół, od biny do Zo'N i do niższych, ponieważ tej miary, którą wywołały Zo'N w binie, stają się godni również oni.

Jak powiedziano: "Błogosławiony Awraam przez Boga Najwyższego, Władcę nieba i ziemi" – czyli jest wybudowane tu naprawienie formuły wszystkich błogosławieństw, kiedy trzy słowa: "Awraam przez Boga Najwyższego" – wskazuje na HaGa'T de-Z'A, które otrzymują ELE od wyższego błogosławieństwa, jak trzy słowa: "Ty – Stwórca, Bóg nasz". "Władca nieba i ziemi" – to jak "Król świata". W czasie, kiedy bina zawróciła do siebie ELE, i wzniosły się razem z nimi również i Zo'N, wypełniając w niej światła, wtedy nazywa się bina "Władcą nieba i ziemi", tak samo, jak i w innych błogosławieństwach, w których nazywa się wtedy "Król świata".

Do tej pory: "I błogosławił jego mówiąc: "Błogosławiony Awraam przez Boga Najwyższego" – kolejność zamiaru z dołu do góry, kiedy wznoszą się Zo'N ze swojego miejsca do góry, żeby dopełnić binę. A "Błogosławiony Bóg Wszechmogący" – kolejność zamiaru z góry w dół, kiedy przyciągane światła z góry od biny, w dół do Zo'N. I jak druga połowa błogosławieństwa, tak i reszta błogosławieństwa. Jak powiedziano: "I dał mu dziesięcinę od wszystkiego"23 – oznacza, że dał nukwie dziesięcinę, żeby przylepić się do miejsca tak, że powstaje więź z dołu, w malchut, która kończy świecenie nukwy, żeby nie dać (możliwości) przylepić się hiconim, i ta dziesięcina (maaser) kończy jej świecenie.

244) Powiedziano: "Dawidowi. Do ciebie, Stwórco, duszę swoją wznoszę". Dlaczego nie powiedziano: "Psalm Dawidowi" lub "Dawidowi psalm"?

245) Lecz to o jego własnym poziomie on powiedział: "Dawidowi". I to wychwalenie, które on wygłosił o sobie: "Do ciebie, Stwórco, duszę swoją wznoszę". Czyli "Do ciebie, Stwórco" – do góry, "duszę moją" – to Dawid, który przedstawia sobą pierwszy poziom, malchut, pierwszy z dołu do góry, "wznoszę" – podnoszę (przemieszczam). Jak powiedziano: "Wznoszę wzrok swój w górę". Ponieważ we wszystkie dni Dawida on starał się podnieść swój poziom do biny, żeby ozdobić ją z góry, w binie, i połączyć się tam doskonałą więzią, jak i należy.

246) Podobnie do tego powiedziano: "Dawidowi. Błogosław, duszo moja, (et) Stwórcę, i całe wnętrze moje – imię święte Jego". "Dawidowi. Błogosław, duszo moja, (et) Stwórcę" – również powiedziano o jego własnym poziomie. "Et" wskazuje na więź z biną. "I całe wnętrze moje" – to reszta zwierząt pola, sfirot nukwy, jak powiedziano: "Wnętrze moje zmartwiło się o nim".

"Błogosław, duszo moja" – on powiedział to o swoim poziomie, "(et) Stwórca" – to doskonałość wszystkiego, wspólność wszystkiego. "Et (alef-taw)" – to malchut, "Stwórca (hej)" – Z'A, "(et) Stwórcy" – całkowita jedność Z'A i nukwy.

249) "Ja, Ja Ten, który wyciera złe czyny twoje ze względu na Siebie". Jedno "Ja" – na (górze) Synaj, drugie "Ja" – w czasie stworzenia świata. "Ja" – to imię malchut, i to – na (górze) Synaj. Lecz przy stworzeniu świata – to imię biny, ponieważ przy wzniesieniu malchut w binę, nazywa się bina imieniem "Ja", tak samo jak malchut. "Ja – Stwórca, Bóg twój" – to na (górze) Synaj. I jeszcze jedno "Ja" – kiedy stworzył świat, jak powiedziano: "Ja stworzyłem ziemię". I one włączone tu, malchut i bina, razem – aby wskazać na to, że nie było podziału pomiędzy wyższym, biną, i niższym, malchut.

250) Nie powiedziano: "Likwiduje złe czyny twoje", a powiedziano: "Wyciera złe czyny twoje" – żeby nie pojawiły się więcej w świecie. A "ze względu na Siebie" – oznacza, że otwarcie miłosierdzia zależy ode Mnie, jak powiedziano: "Ponieważ Bóg miłosierny Stwórca, Bóg twój".

251) "Wyciera złe czyny twoje ze względu na Siebie". Grzesznicy świata swoimi przegrzeszeniami tworzą krzywdę z góry. Ponieważ, kiedy grzechy wznoszą się, miłosierdzie i wyższe światło, i pokarm poprzez błogosławienie nie opuszcza się w dół. I ten poziom, nukwa, który nazywa się "Ja", nie otrzymuje dlatego błogosławieństwa z góry, żeby karmić niższych, i dlatego uważa się to za krzywdę u niej, i dlatego mówi ona: "Ze względu na Siebie", żeby nie zaprzestały u Mnie błogosławieństwa, karmiące wszystko.

252) I dlatego powiedziano: "Spójrz teraz, że Ja, Ja to". I tam również pierwsze "Ja" wskazuje na binę, a drugie "Ja" na malchut, wskazując, że nie ma podziału pomiędzy biną z góry i malchut z dołu.

253) Podobnie do tego, kiedy są sprawiedliwi w świecie, znajdują błogosławieństwa wszystkie światy. Kiedy przyszedł Awraam, zeszły błogosławieństwa w świat. Dzięki niemu przebywają błogosławieństwa z góry, w wyższych światach, i z dołu, w niższych światach, jak powiedziano: "I błogosławione przez ciebie" – niższe, i powiedziano: "Błogosławię ja błogosławiących ciebie" – wyższe światy, ponieważ wówczas, kiedy przekazywane są błogosławieństwa w dół, one są błogosławione pierwsze, co oznacza: "Błogosławię ja błogosławiących ciebie".

254) Kiedy pojawił się Icchak, on przekazał wszystkim, że jest sąd i jest sędzia z góry, żeby ukarać grzeszników. I on obudził sąd w świecie, żeby mieszkańcy świata bali się Stwórcy. Kiedy zjawił się Jakow, on obudził miłosierdzie w świecie i dopełnił wiarę w świecie, jak należy. Ponieważ Awraam przyciągnął hesed, prawą linię wiary, nukwę, a Icchak przyciągnął w nią sąd i gwurę, lewą linię. A Jakow dopełnił ją przyciągnięciem miłosierdzia, środkowej linii.

255) O dniach Awraama powiedziano: "Malki-cedek, król Szalema". Kiedy ozdobił się tron, nukwa, w miejscu jej, w binie, i wtedy staje się nukwa, objawiającym się królem Szalema (doskonałości), bez żadnej krzywdy, i ta nukwa niesie pokarm wszystkim światom, jak należy. Jak powiedziano: "Wyniósł chleb i wino" – czyli nie zaprzestało błogosławieństwo wszystkich światów. "Wyniósł". Jak powiedziano: "I zabierze ziemię" – nukwę, otrzymującą ze wszystkich poziomów pokarm i błogosławieństwa wszystkim światom.

256) "I on był kapłanem Boga Najwyższego" – czyli wszystko znajduje się w wyższej doskonałości, jak należy, w doskonałości biny, która nazywa się: "Bóg Najwyższy". To pokazuje, że tak samo jak grzesznicy tworzą krzywdę w świecie, zamykając błogosławieństwa dla świata, tak samo ze względu na sprawiedliwych odbywa się błogosławieństwo w świat, i dzięki nim są błogosławieni wszyscy żyjący w świecie.

257) "I dał jemu dziesięcinę od wszystkiego"23 – czyli dał jemu Malchi-cedek od tego błogosławieństwa, które wchodzi "od wszystkiego", czyli od jesod. Innymi słowy, Malchi-cedek, czyli nukwa, otrzymała dziesięcinę błogosławieństwa od jesod i przekazała Awraamowi. "Od jesod", ponieważ on – to miejsce, z którego wychodzą wszystkie błogosławieństwa przychodzące w świat.

Inne wyjaśnienie. "I dał jemu dziesięcinę od wszystkiego" – czyli Stwórca dał Awraamowi dziesięcinę, jedno z dziesięciu, dziesięć ze stu, malchut. I w katnucie u niej jest wyłącznie jedna sfira, keter, i on wtedy – "jedna z dziesięciu" sfirot Z'A. A w gadlucie jest u niej pełne dziesięć sfirot, i wtedy ona – "dziesięć ze stu" sfirot Z'A. I Stwórca dał Awraamowi jeden poziom. Stąd i dalej Awraam wchodzi w wyższe istnienie, jak należy, czyli na zawsze staje się godny wyższego osiągnięcia.

259) Powiedział rabbi Szymon: "Każdy, nieomywający rąk swoich, jak należy, mało tego, że jest ukarany za to z góry, on jeszcze jest ukarany z dołu, w tym świecie, tym, że przyciąga na siebie biedę. I jak w przypadku z karą, tak samo i z wynagrodzeniem – wynagrodzony i z góry i z dołu. Ten, kto omywa ręce swoje, jak należy, przywołuje na siebie błogosławieństwo z góry, czyli wyższe błogosławieństwo przebywa nad czynami rąk jego jak należy, i tak samo błogosławi się z dołu poprzez bogactwo".

Po tych wydarzeniach

261) Za pośrednictwem obudzenia z dołu, jest wezwane wyższe obudzenie, jak powiedziano: "Ja – ukochanemu mojemu, i do mnie – cała uwaga jego". Ponieważ nie powstaje obudzenie z góry, zanim nie obudzi się z dołu. I błogosławieństwa z góry są obecne tylko wtedy, kiedy mogą znajdować się w nim prawdziwie, a nie na pustym miejscu, kiedy nie mogą być w nim.

262) Skąd nam to wiadomo? (Z przykładu) z żoną jednego ze służących jego (Eliszy). Elisza powiedział jej: "Powiedz mi, co jest u ciebie w domu" – ponieważ błogosławieństwa z góry nie przebywają przy pustym stole i na pustym miejscu. I dlatego o żonie służącego jego powiedziano: "I powiedziała ona: "Nie ma u służącej twojej w domu nic, oprócz kielicha z olejem"40. Co oznacza kielich? Co było w nim takiego, dlatego, żeby zamoczyć mały palec ręki – Wa'K bez rosz, nazywający się "mały palec", w postaci krótkiej litery "waw".

263) Powiedział Elisza: "Cieszy mnie to, ponieważ nie wiadomo mi, żeby wyższe błogosławieństwa mogły przebywać na pustym miejscu. Lecz teraz, kiedy jest u ciebie olej, to – to miejsce, w którym będzie znajdować się błogosławieństwo" – czyli w oleju, są przechowywane błogosławieństwa.

264) Lecz przecież powiedziano: "Jak rosa Chermona, ściekająca na góry Syjonu". I to poprzedza powiedziane: "Ponieważ tam zapowiedział Stwórca błogosławieństwa". Przecież powiedziano nie "olej", a "rosa". Wychodzi, że rosa – miejsce błogosławieństwa, a nie olej? Lecz jak olej, tak i rosa – oboje są jedną właściwością. Ponieważ tę rosę Stwórca daje od wyższego oleju. I ten olej wychodzi po prawej stronie.

265) Ich dwoje, i wino, i olej, i oni przedstawiani są poprzez dwie strony: wino – po lewej stronie, a olej – po prawej stronie. I od prawej strony błogosławieństwa wychodzą w świat. I stąd przychodzi namaszczenie malchut świętości – dla królów Izraela. I tak jak olej został ustawiony na początku z dołu, czyli był u niej "kielich oleju", obudzenie z dołu, to to wywołało olej z góry – wylanie się wyższego błogosławieństwa, obudzenie z góry.

266) Na skutek obudzenia z góry tego oleju, on powinien wylać się na Dawida i Szlomo, żeby zostali błogosławieni ich synowie.

267) My uczymy się z prawa o "stole chleba Obecności", z którego wychodzą błogosławieństwa i pokarm dla świata: że nie wypada jemu (stołowi) być pustym nawet na mgnięcie, żeby nie odeszły stąd błogosławieństwa. I również nie można błogosławić przy pustym stole, ponieważ wyższe błogosławieństwo nie przebywa nad pustym stołem.

268) Powiedziano: "Ja – ukochanemu mojemu, i do mnie – uwaga Jego". Czyli na początku: "Ja – ukochanemu mojemu", a następnie: "Do mnie – uwaga Jego".

"Ja – ukochanemu mojemu" – żeby na początku naprawić miejsce dla niego, za pośrednictwem obudzenia z dołu, następnie: "Do mnie – uwaga Jego".

269) Szhina nie przebywa z grzesznikami. I kiedy człowiek chce oczyścić się, zbliżając siebie do Stwórcy, przebywa nad nim Szhina. Czyli, jak powiedziano: "Ja – ukochanemu mojemu" – na początku, a następnie: "Do mnie – uwaga Jego". Ponieważ, kiedy człowiek chce oczyścić się – jego oczyszczają.

270) "Po tych wydarzeniach"37 – kiedy Awraama prześladował król, i Stwórca zniszczył ich, to Awraam, zdumiony, powiedział: "Możliwie, że ja upuściłem całe wynagrodzenie za to, że mógłbym obrócić tych ludzi do Stwórcy, i mógłbym podtrzymać ich, żeby zbliżyć do Niego. A teraz ci ludzie zniszczeni z mojego powodu".

Natychmiast odpowiedział mu Stwórca: "Nie bój się Awraamie. Ja – ochraniam ciebie. I wynagrodzenie twoje jest bardzo wielkie"37. Innymi słowy, wynagrodzenie ty otrzymasz za nich – gdyż oni są zniszczeni: przecież wszyscy oni nigdy nie będą mogli stać się godnymi polepszyć swoje działanie.

Było słowo Stwórcy do Awraama w wizji

271) "Było słowo Stwórcy do Awraama w wizji, i powiedziano tak…" "W wizji" – czyli w lustrze, przedstawiającym poziom, na którym widoczne są wszystkie formy. Zanim Awraam uczynił obrzezanie, wyłącznie jeden poziom mówił z nim – wizja, czyli nukwa, o której powiedziano: "Widzenie Wszechmogącego (Szadaj) widzi".

272) Kiedy on uczynił obrzezanie, wszystkie poziomy panowały nad tym poziomem, który nazywa się wizja. I wtedy mówił z nim (Stwórca), jak powiedziano: "Zjawiłem się Ja Awraamowi (hesed), Icchakowi (gwura) i Jakowowi (tiferet) jako Bóg Wszechmogący (jesod i malchut)", tak wszystkie poziomy od hesed i dalej świecą w nukwie. A zanim on uczynił obrzezanie, nie panowały nad nim te poziomy, żeby mówić z nim, a panowała wyłącznie jedna nukwa – widzenie (wizja) Wszechmogącego.

273) Lecz powiedziano przecież: "Zjawił się Stwórca Awraamowi" – jest to poziom nefesz. I powiedziano: "Podróżował Awraam, kontynuując poruszanie się na południe" – jest to poziom ruach. I powiedziano: "Zbudował tam ofiarnik"45 – jest to poziom neszama. Są to wyższe poziomy, które on osiągnął. Dlaczego więc powiedziano, że zanim uczynił obrzezanie, wyższe poziomy panowały nad tym poziomem, żeby mówić z nim?

274) Rzecz w tym, że zanim Awraam uczynił obrzezanie, dał jemu Stwórca mądrość, czyli te wyższe poziomy, żeby poznawać mądrość i zlać się ze Stwórcą – i on posiadł tajemnicę wiary. Jednak dla rozmowy był u niego wyłącznie jeden niższy poziom – nukwa, o której powiedziano: "Widzenie Wszechmogącego (Szadaj) widzi". Kiedy zaś uczynił obrzezanie, wszystkie wyższe poziomy zapanowały nad tym niższym poziomem, żeby mówić z nim. I wtedy zszedł Awraam po wszystkich poziomach.

275) Dopóki człowiek nie jest obrzezany, on nie wzmacnia się w imieniu Stwórcy. Kiedy zaś uczyni obrzezanie – włącza się w Jego imię i wzmacnia się w nim. Lecz przecież czy Awraam nie wzmocnił się w nim wcześniej, zanim uczynił obrzezanie? Rzeczywiście, on wzmocnił się w nim, lecz nie tak, jak należy. Ponieważ z wyższej miłości, którą kochał jego Stwórca, On zbliżył go do Siebie. I razem z tym, to było nie tak jak należy.

276) Następnie rozkazał jemu Stwórca uczynić obrzezanie. I był dany jemu sojusz – jesod, więź wszystkich wyższych poziomów. Sojusz – to więź, żeby wszystkie one były związane jak jedno, włączając się jedna w drugą. Sojusz – to więź, i wszystko wiąże i łączy się z nim. I dlatego, zanim Awraam uczynił obrzezanie, z nim mówili wyłącznie poprzez widzenie. I brakowało wyższych poziomów, gdyż brakowało sojuszu, który łączy wszystkie poziomy w jeden.

277) Kiedy Stwórca stworzył świat, On stworzył go właśnie na sojuszu, jak powiedziano: "Na początku (bere-szit – ברא-שית) stworzył Bóg…" Szit (שית) – to sojusz (brit – ברית). Ponieważ na sojuszu stworzył Stwórca świat. I powiedziano: "Jeżeliby nie sojusz Mój w dzień i w nocy, nie ustawiłbym Ja praw nieba i ziemi". Ponieważ ten sojusz więzi – żeby dzień i noc, czyli Z'A i nukwa, nie rozłączały się.

278) Kiedy Stwórca stworzył świat, to było na warunkach: jeżeli Izrael przyjdą i otrzymają Torę – możecie istnieć, a jeżeli nie, to Ja obrócę was w tochu i bochu. I świat nie mógł istnieć, dopóki nie powstali Izrael na górze Synaj i nie otrzymali Tory – i wtedy mógł istnieć świat.

279) Od tego dnia i dalej, Stwórca tworzy światy. Czym one są? Ziwugim ludzi. Ponieważ od tego czasu Stwórca łączy ziwugi i mówi: "Córka tego z tym". To są światy, które On tworzy, ponieważ każdy ziwug jest światem.

280) Powiedziano: "Po tym zdarzeniu było słowo Stwórcy do Awraama w widzeniu". Te zdarzenia – słowa Tory, jak powiedziano: "Te słowa mówił Stwórca". Jak tam to – słowa Tory, tak i tu – słowa Tory. Sens powiedzianego: po tym, jak człowiek przyłożył starania w tym świecie, w tych słowach, Stwórca wznosi jego duszę i spotyka go spokojem (harmonią). Powiedziano o tym: "Nie bój się Awraamie, Ja tarczą dla ciebie. Ochronię ciebie od wszystkich ciężkich właściwości piekła".

281) "Wynagrodzenie twoje bardzo wielkie, ponieważ każdy, kto zajmuje się Torą w tym świecie, staje się godny i naśladuje udział w świecie przyszłym, jak powiedziano: "Spadek dla kochających Mnie – jest". Jest (יש) – to przyszły świat. "Skarbnicę ich napełnię" – w tym świecie, od bogactw i wszystkich dóbr świata. Kto idzie na prawo, stanie się godnym przyszłego świata. A kto idzie na lewo, stanie się godnym bogactwa w tym świecie.

282) Rabbi Aba, przychodząc z Babilonu, wypowiedział: "Kto pragnie bogactwa i kto pragnie długich lat w przyszłym świecie, niech idzie i zajmuje się Torą!" Zszedł do niego cały świat, by zajmować się Torą.

Jeden człowiek, nieżonaty, żył obok niego. Jednego razu przyszedł do niego i powiedział: "Ja chcę uczyć się Tory, żeby nabyć bogactwo". Powiedział jemu rabbi Aba: "Rzecz jasna, będziesz godny bogactwa za pomocą Tory". I on siedział i zajmował się Torą.

283) Po jakimś czasie on powiedział: "Rabbi, gdzie jest bogactwo?" Pomyślał rabbi Aba: "To oznacza, że on nie działał w imię niebios". I wszedł do siebie do pokoju, żeby zebrać myśli: co z nim zrobić. Usłyszał on jeden głos mówiący: "Nie karz go, ponieważ stanie się on wielkim człowiekiem". Powrócił do niego i powiedział: "Usiądź, synu mój, usiądź i dam tobie bogactwo".

284) Tymczasem przyszedł jeden człowiek i w rękach jego – złoty kielich. Przedstawił jego oczom, i światło jego olśniło cały dom. Powiedział: "Rabbi, ja chcę stać się godnym Tory. Sam nie stałem się godnym pojąć Tory i szukam kogoś, kto mógłby zajmować się Torą ze mną. Ponieważ jest u mnie wielkie bogactwo, które pozostawił mi ojciec, który, siedząc za stołem, rozstawił na nim trzynaście złotych kielichów. A ja chcę stać się godnym uczyć się Tory i oddaję za to całe to bogactwo".

285) Powiedział (rabbi) poprzedniemu człowiekowi: "Zajmuj się Torą, i ten człowiek da tobie twoje bogactwo". Dał jemu ten człowiek złoty kielich. Powiedział o nim rabbi Aba: "Nieporównywalne z nim ani złoto, ani srebro, i (nie) wymienić go za kielich ze złota". Usiadł i zajął się Torą, a ten człowiek dawał cały czas jemu swoje bogactwo.

286) Z czasem opanowało go od wnętrza ogniste życzenie do Tory. Jednego razu siedział i płakał. Zastał go raw płaczącym i zapytał: "Dlaczego ty płaczesz?" On odpowiedział: "Co ja oddaję za to bogactwo – życie w przyszłym świecie! Nie chcę więcej uczyć się dla tego człowieka, a chcę stać się godnym Tory dla siebie". Pomyślał rabbi Aba: "Teraz widać, że on działa w imię niebios".

287) Zawołał on tego człowieka i powiedział mu: "Weź swoje bogactwo i oddaj je sierotom i biednym. A ja dam tobie wielki udział Tory we wszystkim, czego uczymy", i oddał jemu złoty kielich. Ponieważ nie ma lepszego wynagrodzenia w tym świecie, niż u tego, kto zajmuje się Torą. I nie trzeba za nią nic w zamian, jak powiedziano: "Niezrównane z nim ani złoto, ani srebro, i nie wymienić jego na kielichy z czerwonego złota".

288) "Po tych wydarzeniach było słowo Stwórcy do Awraama w wizji". Za każdym razem, kiedy Tora mówi: "w wizji" (במחזה), mówi się o imieniu, które otworzyło się praojcom – imieniu Szadaj (שדי). Powiedziano: "Ukazałem się Awraamowi, Icchakowi i Jakowowi jako Bóg Wszechmogący (El Szadaj)", jak również powiedziano: "Wizję Wszechmogącego (Szadaj) widzi". To jest lustro, z którego widoczne wszystko wyższe, podobnie do szkła na lustrze, w którym widoczne wszystkie formy. I wszystko jest jednym – lustro i wizja. One – jedyne całe, tylko jedno – tłumaczenie, a drugie – święty język.

289) W Torze jest wiele aramejskich słów. I dlatego Onkelos otrzymał zezwolenie przetłumaczyć Torę tą mową, którą Stwórca otworzył w Torze. Język ten jest niezrozumiały aniołom wyższego i oni nie pojmowali go, kiedy Stwórca mówił z Awraamem.

290) Z jakiego powodu Stwórca mówił z Awraamem mową, której nie pojmowali aniołowie? Rzecz w tym, że Awraam nie był obrzezany, a był obcym, z obecnością (skrajnej) części ciała. I dlatego mowa była jako tłumaczenie, niezrozumiałe dla aniołów. Tak samo i o Bilamie powiedziano: "Widzenie Wszechmogącego (Szadaj) widzi". Słowo "widzi" (יחזה), które ma odniesienie do języka aramejskiego, było niezrozumiałe aniołom służącym, żeby oni nie uważali, że Stwórca mówi z tym nieczystym obcym. Gdyż święte anioły nie potrzebują tłumaczenia, i dlatego oni nie wiedzieli, że Stwórca mówił z Bilamem.

291) Czyżby aniołowie nie znali mowy tłumaczenia? Przecież Gabriel uczył Josefa siedemdziesięciu mów, a tłumaczenie – to jedna z siedemdziesięciu mów. Oni znają, lecz nie martwią się za nią i nie pilnują jej, ponieważ mowa ta znienawidzona jest bardziej niż wszystkich mów.

292) Lecz jeżeli ten język wywoływał obrzydzenie u wyższych aniołów, to dlaczego tą mową Onkelos przetłumaczył Torę, a Jonatan ben Uziel – Pisma? Jednak on był obrzydzający tylko dla nich – tak powinno być, żeby wyższe anioły nie zazdrościły Izraelowi. Dla nas on nie jest obrzydzający. I dlatego przetłumaczyli Torę i Pisma tą mową, przecież w kilku miejscach Tory napisał Stwórca tą mową.

293) Ponieważ on jest niezrozumiałym wyższym świętym aniołom, na tyle on otworzył się Awraamowi w postaci niezrozumiałej, żeby nie zwrócili na niego swojego wzroku święte anioły i nie było u nich pretekstu dla obwinienia jego w tym, że Stwórca otworzył się człowiekowi niewykształconemu.

294) Kiedy zaś (Stwórca) otworzył się jemu jawnie przed wyższymi aniołami? Kiedy dał mu znak świętego sojuszu. I wtedy "mówił z nim Bóg, i powiedział…" Bóg (Elokim) – to święte imię. Tu nie powiedziano: "w wizji", a podano imię w otwarciu – Elokim.

295) "Powiedział" – to wskazuje na to, że Stwórca mówił z Awraamem, żeby to więcej nie było ukrywane od aniołów. Przy czym nie inną mową, czyli w tłumaczeniu, a mową, którą mówią wszyscy – żeby oni mogli otworzyć jeden drugiemu i nie mogli obwiniać, mówiąc cokolwiek pretekstem. Dlatego powiedziano: "Mówił z nim Bóg, i powiedział". Bóg (Elokim), a nie wizja, ponieważ On wprowadził go w znak świętego sojuszu i zbliżył go do Siebie.

296) I dlatego nie była dana mu litera hej, czyli Szhina, dopóki on nie uczynił obrzezania – ponieważ ona nazywa się prawdziwym sojuszem. Jako skutek, kiedy on wstąpił w sojusz, wtedy do jego imienia była dodana litera hej, jak powiedziano: "Ja – to, sojusz Mój z tobą: ty będziesz ojcem wielu narodów. I nie będziesz ty więcej nazywać się Awraamem".

Rabbi Hija poszedł odwiedzić rabbi Elazara

297) Rabbi Hija poszedł odwiedzić rabbi Elazara. Spotkał on rabbi Hagaj. Powiedział jemu: "Droga ta, co jest przed tobą, dokąd prowadzi?" Powiedział jemu (rabbi Hija), co szedł odwiedzić rabbi Elazara. Powiedział jemu (rabbi Hagaj): "Ja również pójdę z tobą". Powiedział jemu (rabbi Hija): "Jeżeli będziesz mógł zrozumieć rozum i sens tego, co usłyszysz. A jeżeli nie, idź z powrotem". Powiedział jemu (rabbi Hagaj): "Niech mój pan nie martwi się o to, gdyż słyszałem ja kilka tajemnic Tory i mogłem ustać przed nimi".

298) Powiedziano: "Ofiara dla Mnie, chleb Mój dla spalenia dla Mnie". "Ofiara dla mnie" – jest to ofiara ciała, która jest przynoszona, żeby wykupić krwią ofiary krew człowieka, ciałem ofiary ciało człowieka. Ponieważ wszystkie ofiary przynoszone tylko za ciało, żeby wykupić ciało.

299) Jeżeli zgrzeszył człowiek, to czym zgrzeszyło zwierzę, jeżeli Stwórca mówi: "Kiedy człowiek przyniesie od was ofiarę dla Stwórcy, to ze zwierząt"? Jednak Stwórca stworzył ducha człowieka i ducha zwierzęcia, i oddzielił ich jedno od drugiego. I dlatego duch ludzi wznosi się do góry, a duch zwierząt opuszcza się w dół, i oni oddzielają się jeden od drugiego.

300) Zanim zgrzeszył Adam, "powiedział Bóg: "I dałem wam różną trawę mającą nasiona". Powiedziano: "to będzie wam jako pokarm", i nie było dozwolone jeść zwierząt. Kiedy (Adam) zgrzeszył i zły początek wszedł w jego ciało, i we wszystkie jego porodzenia, wtedy (Stwórca) dokonał nad nim sądu – nasłał na nich potop.

301) A później przyszedł Noach i zobaczył, że ciało zbudowane ze złego początku, przyniósł ofiarę, jak przyniósł Adam. "I wdychał Stwórca aromat… Ponieważ pobudzenie serca człowieka jest głupie z młodości jego". Stwórca powiedział tak: odtąd i dalej, ponieważ ciało już nasiąknęło złym początkiem, niech nasładza się ile zechce i je ciało. I powiedział: "Jak zieleń trawy, daję wam wszystko".

302) Kiedy człowiek je ciało, jego ciało nasładza się tym ciałem, i one mieszają się pomiędzy sobą – ciało człowieka i ciało zwierzęcia – i ciało rośnie od niego. I z powodu tego nasłodzenia, którym ono nasładza się, smakując ciało, grzeszy ciało kilkoma grzechami. Powiedział Stwórca: ciało ofiary będzie wykupem za ciało. Ponieważ ciało on zjadł, i ciało wyrosło od niego w ciele, i w nim on zgrzeszył. I dlatego będzie ciało ofiary wykupieniem ciała. Ciało smakujące ciało, czyni w ciele krew, i dlatego krew, która pozostała na zewnątrz, od ciała ofiary, przeznaczona dla odkupienia krwi człowieka, gdyż powstała z tego samego ciała zwierzęcia. Powiedziano o tym: "Ponieważ krew duszę wykupi".

Sąd ciała w każdym parcufie jest pozbawiony doskonałości, gdyż Obdarzający naprawił wyłącznie Wa'K kli ciała dla przyciągnięcia Wa'K światła haja, czyli dla świecenia z dołu do góry; a Ga'R kli ciała, czyli przyciągnięcie światła z góry w dół, jeszcze przebywają w rozbiciu, przedstawiając sobą klipot i nieczystą stronę, które nie będą naprawione do końca naprawienia. W tym jest zakaz Drzewa Poznania, kiedy (Adam) przyciągnął światła z góry w dół, żeby dopełnić Ga'R kli ciała. A sens ofiary dla wykupienia grzechów jest w tym, że za pośrednictwem Ma'N, które wznosi się od ofiary, jest dokonany wyższy ziwug. Na początku ziwuga przyciągane (światło) od tych Ga'R de-haja, i oni natychmiast zostają anulowani. Od tego czasu, zanim oni zostają anulowani, klipot otrzymują (światło), i za pośrednictwem tego oddzielają się od świętości.

I dlatego powiedziano, że Stwórca stworzył ducha człowieka i ducha zwierzęcia i oddzielił ich jednego od drugiego. W ten sposób, duch ludzi wznosi się do góry, duch zwierząt opuszcza się w dół, i one oddzielają się jeden od drugiego. Ponieważ tylko właściwość człowieka staje się naprawioną dla świętości, i przekazywany jemu żywy duch, żeby świecić z dołu do góry. A duch zwierzęcia opuszcza się w dół, gdyż przeznaczony on otrzymywać tylko z góry w dół, we właściwości Ga'R ciała. Zanim zgrzeszył Adam, "powiedział Bóg: "I dałem wam każdą trawę mającą nasienie". Powiedziano: "to będzie wam jako pokarm", i nie więcej. Czyli była dozwolona mu tylko trawa, a nie ciało, dlatego że duch zwierzęcia opuszcza się w dół i ciało zwierzęcia może zaszkodzić jemu i wprowadzić go w grzech, żeby on również przyciągnął światło z góry w dół, jak w przypadku z Drzewem Poznania.

Kiedy (Adam) zgrzeszył i zły początek wszedł w jego ciało i we wszystkie jego porodzenia, wtedy (Stwórca) dokonał nad nimi sąd – nasłał na nich potop. A potem przyszedł Noach i zobaczył, że ciało zbudowane ze złego początku, przyniósł ofiarę, jak przyniósł Adam. Ponieważ po tym, jak klipot zabrali się za ciało drogą zasmakowania od Drzewa Poznania, u nich jest siła, żeby zawsze wprowadzać go w grzech – teraz nie ma innego naprawienia, oprócz przyniesienia ofiary. Za pośrednictwem ofiarowania, do sił nieczystości z góry w dół przyciąga się odpowiadający im dostatek, i wtedy oni natychmiast oddzielają się od ciała człowieka. A on przynosząc ofiarę, może wznieść Ma'N i dokonać naprawienia, tak samo jak przy złożeniu ofiary – jeżeli sam zasmakuje ciała ofiary. I za pośrednictwem ziwuga, który człowiek wywołuje z góry swoim zasmakowaniem, on oddziela klipot jak przy złożeniu ofiary, o czym powiedziano: "Ten stół, co przed Stwórcą".

Powiedział Stwórca: odtąd i dalej, ponieważ ciało już napełniło się i przesiąkło złym początkiem, niech nasadza się ile zapragnie i je ciało. Ponieważ zły początek, czyli przyciąganie z góry w dół już przesiąkło w ciało, ponieważ zasmakowanie ciała zwierzęcia więcej nie naprawi go. Odwrotnie, jeżeli ciało będzie nasładzać się w sposób prawidłowy, czyli wznosi Ma'N przy zasmakowaniu, jak przy wzniesieniu ofiary, to oddzieli ten zły początek od ciała. I dlatego Stwórca powiedział: niech ciało nasładza się ile zapragnie.

Powiedziano, że kiedy człowiek je ciało, jego ciało nasładza się tym ciałem i oni mieszają się pomiędzy sobą – ciało człowieka i ciało zwierzęcia – i ciało rośnie od niego. Dzięki wymieszaniu ciała zwierzęcia i ciała człowieka on wznosi Ma'N dla wyższego ziwuga. A w jego początek opuszczają się Ga'R, których brakuje ciału, i zanim on zaprzestanie, jego otrzymuje również ciało człowieka i rośnie od niego, czyli otrzymuje naprawienie dla trzech pierwszych sfirot, brakujących ciału, jak u ofiary. I ciało rośnie od niego, czyli nabywa wielki stan (gadlut). Jednak jeżeli on nie w świętości i oczyszczeniu, jego zasmakowanie niepodobne do złożenia ofiary, wtedy ciało zwierzęcia, które on je, psuje go jeszcze bardziej. Dlatego powiedziano: z powodu tego nasłodzenia, którym on nasładza się smakując ciało, grzeszy ciało kilkoma grzechami.

I tak czy inaczej jemu jest zezwolone jeść, ponieważ powiedział Stwórca: ciało ofiary będzie wykupieniem za ciało – gdyż nie ma innego wykupienia za grzech z Drzewem Poznania, oprócz ciała, które człowiek je w oczyszczeniu. I dlatego powiedziano: ciało on zjadł i ciało wyrosło od niego w ciele. I jeżeli człowiek je w oczyszczeniu, to ciało rośnie od nadmiaru ziwuga w jego początku. I powiedziano: w nim on zgrzeszył – czyli, jeżeli on nie je w oczyszczeniu, to psuje jeszcze bardziej i grzeszy w nim. I dlatego ciało ofiary będzie wykupieniem za jego ciało – innymi słowy, i po tym jak on zgrzeszył na skutek zasmakowania ciała, nie ma innego naprawienia, żeby wykupić ciało, jak ponownie zjeść ciało w oczyszczeniu.

Jednak samo ciało zwierzęcia nie miesza się z ciałem człowieka, żeby powodować jego wzrost, ponieważ duch zwierzęcia opuszcza się w dół, miesza się za pośrednictwem tego z duchem człowieka. I dlatego było dokonane naprawienie, przy którym ciało zwierzęcia obraca się i staje się jako krew w ciele człowieka. I ciało człowieka rośnie od tej krwi, a nie od ciała. Jeszcze jest naprawienie – nie jeść krwi. I również naprawienie, przy którym spryskują ofiarnik (krwią), co wykupuje krew, która powstała z ciała zwierzęcia, która weszła wewnątrz ciała. Dlatego krew pozostaje na zewnątrz – jest to krew zwierzęcia, której nie można jeść. Powiedziano o niej: "Na ziemię wylewaj ją, jak wodę". Ona pozostaje poza ciałem człowieka i przeznaczona dla wykupienia krwi człowieka, która przyszła z tego ciała zwierzęcia. Ona wykupuje krew powstałą z ciała zwierzęcia, która pozostała w ciele człowieka.

303) Powiedziano: "Ofiara dla Mnie, chleb Mój dla spalenia dla Mnie, aromat błogi dla Mnie". I powiedziano: "przynoście ofiarę waszą"56. Czym jedno różni się od drugiego. "Przynoście Mnie" – jest to zaspokojenie, które powstaje za świat. "Ofiara wasza" – to przegrzeszenia i winy, które powstają z powodu grzechu i winy. "Ofiara dla Mnie" – to ciało, "chleb Mój" – chleb i wino, "aromat" – kadzenie, "błogi" – zadowolenie, które dostarcza Koen zamiarem na święte imię, które wspomina się przy złożeniu ofiary, i Lewici zamiarem pieśni i chwały, które oni wznoszą przy złożeniu ofiary.

304) "Przynoście dokładnie w swoim czasie"55. "W swoim czasie" – to oznacza życzenie panujące w tym czasie, podczas złożenia ofiary, życzenie, które przebywa wtedy z góry, w nukwie.

305) Kiedy przynoszona jest ofiara, wszystkie światy otrzymują cześć od niej, klipot rozpadają się we wszystkie strony, jedność Zo'N łączy się, i świece, czyli wyższe poziomy, przelewają światło. I powstaje życzenie i przyjaźń we wszystkich światach. I Stwórca przebywa w jednej całości, jak należy.

306) Tron o trzech oparciach – co przedstawia każde z nich? Nie daremnie powiedział król Dawid, czwarte oparcie tronu: "Kamień, którzy odrzucili budowniczy...". To wskazówka na trzy oparcia, które były przed Dawidem – HaGa'T. Gdzie budowniczy odrzucili Dawida, jak powiedziano: "Kamień, odrzucony przez budowniczych..."?

307) "Synowie matki mojej wysuszyli mnie". Król Szlomo powiedział to o królu Dawidzie, którego odrzucili jego bracia, i tym samym wskazał na odpowiedź: Dawid powiedział o kamieniu, który odrzucili budowniczy, kiedy u niego były (światła) odwrotnej strony. I wtedy bracia odrzucili go.

308) Dlaczego Stwórca uważał, że dać królestwo (malchut) Jehudzie będzie prawidłowym, a niż wszystkim jego braciom? Jednak litery świętego imienia Stwórcy były wyrzeźbione w nim, ponieważ jest imię AWA'Ja (הויה) w imieniu Jehuda (יהודה). Stwórca okazał szacunek jego imieniu, i dlatego on naśladował królestwo (malchut). I jeszcze: imię Jehuda składa się z liter świętego imienia Stwórcy, lecz litery dalet (ד) w imieniu AWA'Ja nie ma. Ta litera dalet w imieniu Jehuda przedstawia króla Dawida, który powiązany z imieniem Stwórcy bardziej niż wszyscy mieszkańcy świata, jak powiedziano: "Będą szukać Stwórcy swego i Dawida, króla swego". W ten sposób, Dawid powiązany z świętym imieniem Stwórcy, a oprócz tego on przedstawia więź tfilin. Dawid – jest to więź tfilin Stwórcy, czyli nukwa de-Z'A. Rzecz jasna, litera dalet imienia Jehuda – to król Dawid. I dlatego Dawid powiązany ze świętym imieniem Stwórcy. Ponieważ w imieniu Jehuda jest AWA'Ja, czyli Z'A, i jest dalet, czyli król Dawid, nukwa de-Z'A.

310) "A Stwórca – w salach Swojej świętości. Zamilcz przed Nim, cała ziemio". Kiedy zażyczył Stwórca, czyli bina, stworzyć świat, czyli Zo'N, które nazywane są niebiosa i ziemia, On spojrzał w zamyśle, czyli w hochma, na Torę, wyrzeźbił zapisy i przyciągnął światło hochma do Zo'N, czyli do nieba i ziemi. I świat nie mógł istnieć, czyli oni nie mogli otrzymywać światła z powodu siły skrócenia i sądu, która była w malchut.

Dopóki On nie stworzył skruchy – wewnętrznej wyższej, ogrodzonej sali. "Dopóki On nie stworzył skruchy" – czyli dopóki nie wzniósł malchut w binę. Wtedy bina nazywa się skrucha, gdyż ona zmniejszyła sie według zasady "kropka w sali". Tym samym właściwość malchut podsłodziła się w binie i stała się ona godną otrzymać światło hochma. Powiedziano, że to wewnętrzne wyższe ogrodzone sale, gdyż sala odgrodzona literą jud (י), która weszła w światło sali – i światło (אור) stało się powietrzem (אויר). Tam, w wyżej wspomnianej sali, były zapisane i zapieczętowane litery, czyli Zo'N, w swoich wyrzeźbionych formach. Innymi słowy, oni stali się godni otrzymać stąd mohin.

311) Kiedy była stworzona ta sala według zasady "kropka w sali", (Stwórca) spojrzał na salę i wrzeźbił przed Sobą ograniczenia, czyli mohin, całego świata. Wszystkie właściwości mohin powstają stąd. Kiedy (Stwórca) chce dać mohin stanu (katnut), On wznosi "jud" w światło sali, i ona staje się powietrzem, czyli mohin de-Wa'K i ruach. Kiedy zaś On chce dać Ga'R, wyprowadza "jud" z powietrza sali i ona ponownie staje się światłem. Powiedziano o tym: "Stwórca – w sali Swojej świętości". Stwórca – to bina, a sala Jego świętości – to kropka w sali.

I powiedziano: "Zamilcz przed Nim, cała ziemio". On wyrzeźbił przed Sobą zapisy i ograniczenia całego świata. Zapisy – jest to mohin de-Wa'K, a ograniczenia – jest to mohin de-Ga'R. Zo'N nazywane są światem, i od tej sali zależą miary wszystkich mohin.

Zażyczył (Stwórca) stworzyć niebiosa, czyli Z'A – spojrzał na pierwsze światła, czyli na pierwszą salę, Aw'I, i obłóczył się w nią, i stworzył niebiosa. Powiedziano o tym: "Obłóczony światłem, jak peleryną". A następnie powiedziano: "Rozprzestrzenia niebiosa, jak zasłonę". "Jud", czyli malchut, weszła w światło sali, i ona stała się powietrzem i nazywa się wtedy otulona światłem. I powstały wtedy w binie dwie sale:

Pierwsza sala w Ga'R biny nazywa się wyższa Aw'I. Ona zawsze pozostaje otulona światłem, gdyż "jud" nie wychodzi z powietrza tej sali.

Druga sala w Za'T biny nazywa się ISZSu'T. Pragnąc dać hochmę, (Stwórca) wyprowadza "jud" z powietrza drugiej sali, ona ponownie staje się światłem. I wtedy daje światło hochma.

Wiadomo, że Z'A zawsze przebywa w ukrytych (światłach) hasadim, podobnie Aw'I, do pierwszej sali. I powiedziano: "Otulony światłem, jak peleryną". Na początku (Stwórca) obłacza się w otulone światło od wyższych Aw'I, a następnie "rozprzestrzenia niebiosa, jak zasłony" – jest to Z'A, gdyż Z'A zawsze przebywa w otulonym świetle.

312) Spojrzał (Stwórca) żeby uczynić niższy świat – nukwę de-Z'A, której potrzebne światło hochma, które nie jest otrzymywane od pierwszej sali. Uczynił inną salę – ISZSu'T, w której "jud" wychodzi z powietrza i wchodzi w niego. I opierając się na niej, spojrzał i wyrzeźbił przed Sobą wszystkie światy z dołu, czyli wszystkie właściwości mohin, które im potrzebne, i stworzył je. Powiedziano o tym: "w sali Swojej świętości" – w drugiej sali.

"Zamilcz (הס) przed Nim, cała ziemio" – sześćdziesiąt pięć przyjmowane przed Nim. Liczbę 65 (ה"ס) On wyrzeźbił przed Sobą – jest to liczba kropek, czyli sfirot, w całym świecie, czyli nukwie. Wszystkich ich, 65 kropek zgodnie z liczbowym znaczeniem liter "hej-sameh" - ה"ס. Sześćdziesiąt - jest to sześć sfirot HaGa'T NeH'I, każda z których składa się z dziesięciu. A pięć – jest to połowa malchut, której brakuje pięciu ostatnich sfirot od haze i niżej. Wszystkie te 65 kropek nukwy On wyrzeźbił przed Sobą – żeby mogła dokonać ona oddawania – kiedy stworzył świat, czyli nukwę.

Kiedy mowa idzie o tym, że nukwa otrzymuje od pięćdziesięciu wrót biny, wtedy w niej jest 45 rodzajów świateł. Tu zaś jest 65 kropek, gdyż mowa idzie o tym, że ona otrzymuje od siedmiu niższych sfirot HaGa'T NeHI'M. I dlatego słowo Stwórcy, Szhina, jest wyłącznie u tych, którzy znają Jego drogi i idą nimi prawdziwie w sposób należny. Oni nie wywołują ziwuga w miejscu od haze malchut i niżej, ponieważ z powodu braku pięciu wyżej wspomnianych kropek, tam nie ma miejsca ziwuga.

Błogosławcie Stwórcę, anioły Jego

315) "Błogosławcie Stwórcę, anioły Jego, wykonujący słowo Jego, żeby słyszeć głos słowa Jego". Szczęśliwi jest Izrael bardziej od wszystkich narodów świata, ponieważ Stwórca wybrał ich ze wszystkich innych narodów, czyniąc ich Swoim udziałem. Dlatego dał On im świętą Torę, ponieważ wszyscy oni przebywali w jedynym życzeniu na górze Synaj i poprzedzili działaniem słyszenie, mówiąc "uczynimy i usłyszymy".

316) Ponieważ oni uczynili zanim usłyszeli – Stwórca przywołał aniołów i powiedział im: "Do tej pory byliście przede Mną jedyni w świecie. Odtąd i dalej, to moi synowie na ziemi – przyjaciele wam we wszystkim. Nie ma u was pozwolenia uświęcać Moje imię, dopóki Izrael nie połączy się z wami na ziemi. I wszyscy wy razem staniecie się przyjaciółmi, aby uświęcać imię Moje. Ponieważ oni uczynili, zanim usłyszeli – podobnie do tego, jak wyższe anioły czynią na nieboskłonie. Powiedziano o tym na początku: "Błogosławcie Stwórcę anioły Jego, wykonujące słowo Jego", a następnie powiedziano: "żeby słyszeć głos słowa Jego".

317) "Błogosławicie Stwórcę, anioły Jego". To – sprawiedliwi na ziemi, uważani na ziemi przed Stwórcą podobnie do wyższych aniołów na nieboskłonie, dlatego że oni "silni bohaterowie", czyli pokonują swój początek, podobnie do zwycięzców, którzy pokonują nieprzyjaciela. "Żeby słyszeć głos słowa Jego" – oni każdego dnia stają się godni usłyszeć głos z wysokości, i w każdym czasie, kiedy potrzebują tego.

318) Kto może ustać z nimi, z tymi wyższymi świętymi? Szczęśliwi ci, którzy mogą ustać przed nimi. Szczęśliwi ci, którzy mogą uratować się od nich. Sterowanie Stwórcy nad nimi (dokonuje się) każdego dnia. Jak więc nam ustać przed nimi? I dlatego powiedziano: "Szczęśliwy wybrany poprzez Ciebie i zbliżony do Ciebie, zamieszkujący w pałacach Twoich". I powiedziano: "Szczęśliwy człowiek, czyja siła jest w Tobie".

I powiedział Awraam: "Co Ty dasz mi?"

319) "Ja tarcza tobie". Ja (אנוכי) – jest to pierwszy poziom, za który Awraam chwycił na początku. "I powiedział Awraam: "Panie AWA'Ja, co Ty dasz mi?" Panie (Adonaj - אדני) z napełnieniem – jest to "alef" (אלף), "dalet" (דלת), "nun" (נון), "jud" (יוד), czyli nukwa. AWA'Ja napisano z wyróżnieniem Elokim. AWA'Ja z napełnieniem – jest to "jud" (יוד), "hej" (הי), "waw" (ואו), "hej" (הי), czyli bina. Z jakiego powodu dwa te imiona nazwane w jednej wypowiedzi? Mowa idzie o połączeniu dwóch światów: wyższego i niższego. Adonaj – jest to niższy świat, nukwa, a AWA'Ja z wyróżnieniem Elokim – jest to wyższy świat, bina. W tej wypowiedzi obydwa one połączyły się jeden z drugim.

320) "Co Ty dasz mi? Przecież ja odchodzę bezdzietnie" – czyli u mnie nie ma syna. A każdy, u kogo nie ma syna w tym świecie, nazywa się bezdzietnym. Dlaczego Awraam powiedział: "Co Ty dasz mi?" Wychodzi na to, że on nie wierzy w Stwórcę?

321) Jednak powiedział jemu Stwórca: "Ja tarczą tobie" w tym świecie, "wynagrodzenie twoje bardzo wielkie" w świecie przyszłym. Natychmiast obudził się Awraam w mądrości i powiedział: "Co Ty dasz mi?" Przecież ja wiem, że człowiek, który nie urodził syna, nie otrzymuje wynagrodzenia, z którym przyjdzie w przyszły świat. I dlatego powiedział: "Co Ty dasz mi? Przecież ja odchodzę bezdzietnie". Przecież nie dasz mi tego, czego nie stałem się godny? Stąd wynika, że człowiek, który nie stał się godny synów w tym świecie, nie staje się w przyszłym świecie godnym wstąpić w granice Stwórcy.

322) A Awraam widział za pomocą nauki gwiazd, że on nie urodzi. I powiedziano: "Wyprowadził (Stwórca) go na zewnątrz i powiedział: "Popatrz na niebo i policz wszystkie gwiazdy". Powiedział jemu Stwórca: nie patrz na naukę gwiazd – lecz tajemnicą Mojego imienia, czyli nukwy, będzie u ciebie syn, jak powiedziano: "Takie będzie potomstwo twoje". Takie (Ko - כֺה) – jest to tajemnica Świętego imienia; stąd u niego była więź z synem, a nie od nieczystej strony, czyli bałwochwalstwa.

323) Ko – są to wrota dla przyjęcia modlitwy, czyli nukwa, w której człowiek znajdzie błogosławieństwo i otrzyma to, o co prosił. Ko – jest to strona odwagi (gwura), która nazywa się Ko. Stąd w świat przychodzą płody, a nie od niższej strony, czyli bałwochwalstwa.

324) I wtedy "on uwierzył Stwórcy", czyli zlał się z góry w świętości z imieniem Ko (כֺה) i nie zlał się z dołu z nieczystą stroną. On uwierzył Stwórcy, a nie bałwochwalstwu. On uwierzył Stwórcy, który obiecał jemu, że wynagrodzenie jego bardzo wielkie w przyszłym świecie. On uwierzył Stwórcy – temu poziomowi, gdzie było jemu dane imię Ko. On uwierzył, że stamtąd będzie mógł otrzymać potomstwo w świecie.

325) "I zaliczył Jemu to w sprawiedliwość", czyli zaliczył jemu imię Ko, chociaż ono przedstawia sobą sąd – zaliczył jemu, tak jakby przedstawiało ono miłosierdzie.

Inne wyjaśnienie słów: "zaliczył Jemu to w sprawiedliwość": on poprowadził więź, żeby połączyć wyższą, czyli binę, z niższą, czyli nukwą – połączyć je między sobą. Nukwa nazywa się sprawiedliwość. Łącząc się w jedno całe z biną, ona przyciąga od niej pięć pierwszych sfirot imienia AWA'Ja. I wtedy nazywa się nukwa sprawiedliwością (cadika - צדקה) – jest to sprawiedliwość (cedek - צדק) z literą "hej" (ה) od biny. "Zaliczył Jemu to w sprawiedliwość" – on powiązał wyższego z niższym, i dlatego zaliczył jemu to teraz imieniem sprawiedliwości.

326) Awraam z literą "hej" (אברהם) rodzi (syna), Awram (אברם) nie rodzi. Przecież on urodził Iszmaela, jeszcze będąc Awramem. Jednak tego syna, którego obiecał jemu Stwórca, on nie urodził, będąc Awramem. Będąc Awramem on urodził tylko z dołu – Iszmaela. Kiedy zaś nazwał się Awraamem i wstąpił w sojusz, wtedy urodził z góry, w świętości. Dlatego Awram rodzi nie w wyższej więzi, a z dołu; wtedy jak Awraam rodzi (syna), jak powiedziano, łącząc się z góry z Icchakiem.

Kto Bóg, oprócz Stwórcy, i kto twierdza, oprócz Boga naszego

327) Król Dawid powiedział: "Kto Bóg, oprócz Stwórcy, i kto twierdza, oprócz Boga naszego?" "Kto Bóg" – czyli kto pan lub sterujący, zdolny uczynić cokolwiek, oprócz Stwórcy? Odwrotnie, oni czynią to, co im przykazano przez Stwórcę, ponieważ wszyscy oni nie w swojej władzy i nie mogą uczynić czegokolwiek. "Kto twierdza" – czyli kto twardy, żeby uczynić potęgę od siebie, "oprócz Boga naszego"? Odwrotnie, wszystko w rękach Stwórcy, i nie mogą uczynić czegokolwiek w sposób inny, jak tylko z Jego zezwolenia.

328) "Kto Bóg, oprócz Stwórcy?" Ponieważ wszystko znajduje się we władzy Stwórcy, a nie tak, jak jest widoczne w lustrze bałwochwalstwa. Ono pokazuje cokolwiek, a Stwórca odwraca to po innemu. "Kto twierdza (cur - צור), oprócz Boga naszego?" Nie ma malarza (króla – צייר) podobnego do Stwórcy. On doskonały malarz, tworzący i rysujący formę wewnątrz formy, płód w łonie matki, i kończący tę formę we wszystkich jej naprawieniach, i wprowadzający do niej wyższą duszę (nefesz), podobną do wyższego naprawienia.

329) Od tego nasienia człowieka, kiedy budzi się jego życzenie do nukwy, i nukwa budzi się do niego – wtedy oboje oni łączą się jedno, i powstaje od nich jeden syn, składający się z dwóch jedynych form. I dlatego powinien człowiek uświęcać siebie wówczas, żeby ta forma przyjęła doskonałe obrysy, jak należy.

330) Jak wielkie działania Stwórcy. Przecież sztuka powstania człowieka podobna jest do sztuki powstania świata. Innymi słowy, człowiek zawiera w sobie wszystkie działania świata i nazywa się małym światem. Każdego dnia Stwórca tworzy świat, czyniąc ziwugim dla każdego, jak mu się należy. To i oznacza tworzyć światy. On wymyślił formę każdego, zanim on przyszedł w świat.

331) Powiedziano: "To księga porodzenia Adama". Czyżby u niego była księga? Jednak Stwórca pokazał pierwszemu człowiekowi (Adamowi Riszon) każde pokolenie i jego świętych. Jak on pokazał jemu wszystkie formy? On pokazał mu je nie w duchu świętości, zanim oni tylko powinni przyjść w świat, nie tak jakby człowiek patrzy z mądrością, żeby dowiedzieć się tego, czemu należy przyjść w świat – a zobaczył (Adam) je wszystkie swoimi oczami, w tej formie, którą oni powinni przyjąć w świecie. Ponieważ od dnia stworzenia świata, wszystkie dusze (nefaszot), które powinny odrodzić się w ludziach, stoją przed Stwórcą w tej samej formie, jaką powinni oni przyjąć w świecie.

332) Tak samo i wszyscy sprawiedliwi: po tym, jak oni porzucają ten świat, wszystkie ich dusze wznoszą się. I Stwórca szykuje dla każdego imię, inną formę dla obłóczenia, podobnie do tego, jak oni byli obłóczeni w tym świecie. I dlatego wszystkie dusze znajdują się przed Nim. I zobaczył ich Adam oczami.

333) Możliwe, po tym, jak on zobaczył ich, oni nie kontynuowali nadal, a zniknęli? Wszystkie czyny Stwórcy istnieją i stoją przed Nim, dopóki nie przychodzi ich czas opuścić się w świat. Powiedziano o tym: "Z tymi, kto stoi tu z nami dziś, i z tymi, kogo nie ma tu z nami dziś". Wszyscy ludzie, którzy powinni być w świecie – wszyscy znajdowali się tam.

334) Powiedziano: "z tymi, kogo nie ma tu z nami dziś". Czyli ci, którzy urodzili się od stojących tam? I dlatego nie powiedziano: "stoi z nimi dziś" – to oznaczałoby, że oni stoją tam z nimi. Lecz powiedziano: "i z tymi, kogo nie ma tu z nami dziś" – to oznacza, że ich nie ma z nimi. Jednak, rzecz jasna, wszyscy oni stali tam, lecz ponieważ nie byli widoczni dla wzroku, to dopełnia pismo: "z nami dziś" – innymi słowy, chociaż ich nie widać. I dlatego nie można było powiedzieć: "stoi z nami dziś".

335) Z jakiego powodu oni nie byli widoczni tu, na górze Synaj, jak byli widoczni dla Adama, który widział ich własnymi oczami? Przecież przy darowaniu Tory bardziej wypada wszystkim pokoleniom być widocznym poprzez oczy? Jednak przy darowaniu Tory Izraelowi powstaje inny obraz, i wyższe poziomy oni widzieli i spostrzegali oczami. Oni pragnęli patrzeć i widzieć chwałę swojego Władcy, i dlatego widzieli wyłącznie wyższą chwałę Stwórcy, i nic innego, oprócz Niego.

336) W ten sposób wszyscy ludzie, którym należy być w świecie, stoją przed Stwórcą w tych samych formach, które powinni przyjąć. Powiedziano: "Bezformowym widziały mnie oczy Twoje, i w księgę Twoją wszyscy zapisani będą". "Bezformowym widziały mnie oczy Twoje": w czym jest sens tego, że Stwórca widział (Dawida) bezformowym? Rzecz w tym, że inna, wyższa forma, która stała przed Nim do stworzenia świata, była podobna do niej. I dlatego On widział ją. "I kto twierdza, oprócz Boga naszego?" Kto był tak dobrym malarzem, żeby móc odtworzyć wszystko, jak Stwórca?

337) "Kto Bóg..." Nukwa, która nazywa się Bóg (El - אל) – to wspólność, ponieważ ona zawiera wszystkie poziomy: i poziomy prawej linii, czyli hasadim, i poziomy lewej linii, czyli gwurot. Pisma mówią o czasie, kiedy AWA'Ja i Elokim połączone, jak powiedziano: "AWA'Ja – jest to Elokim". Wtedy nukwa zawiera wszystkie poziomy po prawej i po lewej. Swoją prawą linię ona otrzymuje od AWA'Ja, a lewa linia w niej – jej własna właściwość, imię Elokim. Powiedziano: "Kto Bóg..." – jest to nukwa w swojej prawej linii. "...oprócz Stwórcy (AWA'Ja)" – ona otrzymuje od imienia AWA'Ja, Z'A. "I kto twierdza..." – jest to nukwa w swojej lewej linii. "...oprócz Boga naszego" – jest to własna właściwość nukwy, która nazywa się "Bóg nasz".

Lecz przecież imię EL – to jest inny poziom, nie mający odniesienia do prawej linii, ponieważ powiedziano: "Bóg gniewa się każdego dnia". A to oznacza, że właściwość imienia EL – to gniew i odwaga (gwurot)? W słowach "kto Bóg, oprócz Stwórcy" nukwa nie jest pojedyncza, a połączona z AWA'Ja, z Z'A, za pośrednictwem ziwuga, który nigdy nie zaprzestaje. Ponieważ Pismo mówi o tym czasie, kiedy Zo'N wniosły się i obłóczyły w wyższe Aw'I. Wtedy oni przebywają w ziwugu, który nigdy nie zaprzestaje, podobnie jak Aw'I. Ponieważ niższy, który wzniósł się do wyższego, staje się podobny do niego.

O tym powiedziano: "Kto Bóg, oprócz Stwórcy, i kto twierdza, oprócz Boga naszego?" Ponieważ twierdza, czyli lewa linia nukwa, nie pojedyncza – ale wszystkie są jednością, jak powiedziano: "Poznaj dzisiaj i ułóż na sercu swoim, że AWA'Ja jest to Elokim". Kiedy Zo'N wznoszą się i obłaczają Aw'I, wtedy powstaje ta jedność: "AWA'Ja jest Elokim". I wtedy wszystkie poziomy włączone w nukwę: prawa linia – jest to imię EL, a lewa linia - jest to imię Cur (twierdza), i one połączone w jedności. A słowa "Bóg gniewa się każdego dnia", mają odniesienie do nukwy znajdującej się na swoim miejscu, zanim wzniosła się do Aw'I – kiedy w niej stale przebywają gwurot.

Widzenie Wszechmogącego i proste widzenie

338) Dopóki Awraam nie uczynił obrzezania, Stwórca mówił z nim tylko z wizji, co oznacza nukwę na swoim miejscu. O niej powiedziano: "Bóg gniewa się każdego dnia". I powiedziano: "Było słowo Stwórcy do Awraama w wizji". To znaczy, w tym lustrze, nukwie, przedstawiającej poziom, na którym widoczne wszystkie formy, wszystkie trzy linie, prawa, lewa i środkowa. To widzenie – sojusz, czyli nukwa, w której świeci sojusz.

339) Nukwa nazywa się widzeniem, ponieważ to – lustro, w którym widoczne wszystkie formy. Wcześniej było powiedziane, że dopóki Awraam nie uczynił obrzezania, (Stwórca) mówił z nim tylko z poziomu widzenia, nad którym nie panują inne poziomy. Teraz (Zohar) mówi, że widzenie – jest to lustro, zawierające w sobie wszystkie wyższe poziomy. Dlaczego więc, zanim on uczynił obrzezanie, "było słowo Stwórcy do Awraama w wizji"?

340) Poziom ten, rzecz jasna, jest lustrem wszystkich wyższych poziomów, i w lustrze wszystkich wyższych poziomów ona była ustawiona. Tak samo i w tym czasie, kiedy Awraam nie był obrzezany, ten poziom znajdował się w lustrze wyższych poziomów i odbijał wszystkie kolory wyższych poziomów. Jak również to lustro tych kolorów, co znajdują się pod nią, pod nukwą. Po prawej – biały kolor, hesed. Po lewej – czerwony kolor, gwura. Kolor zawierający wszystkie kolory – zielony, tiferet. I nazywa się nukwa widzeniem, lustrem wszystkich wyższych kolorów – białego, czerwonego i zielonego, znajdującego się nad nią.

I razem z tym w tym lustrze stał (Stwórca) nad Awraamem i mówił z nim, chociaż on nie był obrzezany. Kiedy zaś on uczynił obrzezanie, "zjawił się jemu Stwórca (AWA'Ja)", gdyż połączyło się (z lustrem) imię AWA'Ja, czyli same wyższe poziomy włączyły się w niego. W odróżnieniu od tego, zanim (Awraam) uczynił obrzezanie, wyłącznie kolory były włączone w niego.

341) "Wizja Wszechmogącego (Szadaj)" – to powiedziano o Bilamie. A o Awraamie powiedziano po prostu: "wizja". Widzenie Wszechmogącego to kolory, co pod nukwą, przedstawiające jej lustro. A prosto "wizja" jest to "hej"

imienia AWA'Ja, czyli nukwa, w której widoczne wszystkie formy – trzy kolory. I dlatego powiedziano o Awraamie prosto: "wizja". A o Bilamie powiedziano: "wizja Wszechmogącego" – ona sama zawiera trzy kolory: biały, czerwony i zielony. I dlatego powiedziano, że jest to to lustro tych kolorów, co znajdują się pod nią, pod nukwą. Tym samym (Zohar) czyni podział pomiędzy proroctwem Awraama, które powstało od trzech kolorów samej nukwy, która nazywa się po prostu "wizja" i proroctwem Bilama, które powstało od lustra trzech kolorów, co pod nukwą, które nazywa się "wizja Wszechmogącego".

342) Dlatego, dopóki Awraam nie uczynił obrzezania, ten poziom był dla niego po prostu wizją. Kiedy zaś on uczynił obrzezanie, natychmiast "zjawił się jemu Stwórca (AWA'Ja)", gdyż wszystkie poziomy AWA'Ja widoczne na tym poziomie, nukwie, przedstawiające istotę poziomu. I poziom ten mówił z nim w doskonałości, ponieważ nukwa – jest to mowa. I Awraam ustawił więź od poziomu do poziomu i wstąpił w znak świętego sojuszu w sposób należyty, w doskonałości.

343) Czyniąc obrzezanie, Awraam wyszedł z klipy skrajnej części ciała, wstępując w święty sojusz ukoronował się świętym wieńcem i wstąpił w sojusz, na którym oparty świat – i wtedy istniał świat dla niego. Ponieważ powiedziano: "Jeżeliby nie sojusz Mój w dzień i w nocy, nie ustawiłbym Ja praw nieba i ziemi". W ten sposób, dzięki sojuszowi obrzezania istnieje świat. I powiedziano: "To przedłużenie nieba i ziemi przy stworzeniu ich". Litery wyrazów "przy stworzeniu ich" (בהבראם) dzielą się na: בה' בראם (literą "hej" stworzył ich), jak również podobne do liter wyrażenia "przy Awraamie" (באברהם). To wskazuje na to, że dla Awraama stworzony świat i wszystko jest jednym, czyli przedstawia jedno całe z wykonaniem sojuszu obrzezania. I dlatego stworzony świat przy Awraamie, gdyż on wstąpił w sojusz obrzezania, o którym powiedziano: "Jeżeliby nie sojusz Mój w dzień i w nocy..."

344) Kiedy Stwórca pokazał Adamowi wszystkie pokolenia świata, on zobaczył je w oddzielności, każde z pokoleń. Wszyscy oni stoją w Ogrodzie Edeńskim w tej formie, którą powinni przyjąć w świecie. Kiedy zaś zobaczył (Adam) Dawida, który zupełnie nie miał lat życia, on zdziwił się i oddał jemu od swoich, 70 lat. I dlatego Adam miał tylko 930 lat, a te 70 lat, brakujących do tysiąca, były dane Dawidowi.

345) W tym tajemnica mądrości: Dawid miał wyłącznie 70 lat, które dał mu Adam, ponieważ wszystko, co z dołu – wszystko dokonywane z góry, w wyższym świecie.

Stwórca czyni ziwugim

346) Wszystkie dusze, które powinny przyjść w świat, są to ziwugi przed Nim. Każda podzielona na męską i żeńską właściwość, i kiedy one przychodzą w ten świat, Stwórca dokonuje ziwugi, jak powiedziano: "Córka takiego i takiego z takim i takim".

347) Co to oznacza, kiedy Stwórca mówi: "Córka takiego i takiego z takim i takim"? Przecież powiedziano: "Nie ma nic nowego pod słońcem". Odwrotnie, już wszystko jest uczynione przy stworzeniu. Czyżby mogło być w każdym ziwugu coś nowego, żeby mówić: "Córka takiego i takiego z takim i takim"? Jednak powiedziano: "Nie ma nic nowego pod słońcem" – a wyżej słońca jest nowe. Dlaczego on mówi tu: "Córka takiego i takiego z takim i takim"? Przecież powiedziano, że kiedy człowiek rodzi się w świecie, jemu określa się żonę.

348) Szczęśliwi są sprawiedliwi, dusze których koronują się przed świętym Królem, zanim przyjdą w świat i obłóczą się w ciało. Wówczas kiedy Stwórca wyprowadza dusze w świat, wszystkie te duchy i dusze zawierają męską i żeńską właściwość, połączoną jako jedno.

349) One przekazywane są w ręce tego sterującego, wysłannika, który naznaczony nad poczęciem ludzi i imię którego – Noc. Wówczas, kiedy one opuszczają się w świat i przekazywane są w ręce tego sterującego, one rozstają się jeden z drugim. Czasami jeden wyprzedza drugiego podczas opuszczenia i obłóczenia się w ludzi.

350) Kiedy zaś przychodzi czas ich ziwuga, Stwórca, znający męskie i żeńskie właściwości tych duchów i dusz, łączy je podobnie do tego, jak one były połączone na początku, do przyjścia w świat, i mówi o nich: "Córka takiego i takiego z takim i takim". Łącząc się, oni stają się jednym ciałem i jedną duszą i przedstawiają sobą prawą i lewą linię, jak należy. Męska właściwość jest to prawa linia ciała i duszy, a żeńska właściwość jest to ich lewa część. I dlatego nie ma nic nowego pod słońcem: chociaż Stwórca objawia: "Córka takiego i takiego z takim i takim", razem z tym jest to nic nowego, a powrót do tego, czym oni byli do przyjścia w świat. I wiadomo to tylko Stwórcy, ponieważ On objawia o nich.

351) Uczyliśmy, że ziwug dla człowieka dokonuje się wyłącznie zgodnie z jego czynami i drogami. Jeżeli czyny jego są prawdziwe, to rzecz jasna on staje się godny połączyć się ze swoją żoną, jak byli oni połączeni przy wyjściu od Stwórcy dla połączenia w ciała.

352) Jeżeli czyny człowieka są prawdziwe, to gdzie on powinien prosić o żonę? Powiedziano: "Na wieki niech sprzeda człowiek wszystko, co jest u niego, i weźmie za żonę córkę ucznia mędrca". Ponieważ w ręce ucznia mędrca założony zadatek jego władcy, i u niego rzecz jasna człowiek znajdzie swoją żonę.

353) Wszystkie te dusze, które przychodzą z obrotem dusz, niemając żony – mogą zbliżyć swój ziwug miłosierdziem, czyli uprzedzić zdarzenia i wziąć żonę innego człowieka. Na to wskazywali przyjaciele mówiąc: nie biorą żony w święto, lecz uświęcają, żeby inny nie wyprzedził nas w miłosierdziu. Dokładnie tak oni powiedzieli o innym, ponieważ ten, który przechodzi obroty duszy, u którego nie ma żony, opuszczając się i stając się odwrotną stroną, sam nazywa się nukwą. I dlatego nie ma u niego żony. I nazywa się ten, będący w obrocie dusz, innym (aher – אחר) – na znak tego, że on przychodzi od odwrotnej strony (ahoraim – אחוריים). Dlatego właściwe jest dla niego wziąć cudzą żonę.

I dlatego trudne są ziwugi przed Stwórcą.

Jeżeli męska i żeńska właściwość, która połączona ziwugiem, jest dwiema częściami jednej duszy i były one podzielone jeszcze do przyjścia w świat, to dlaczego powiedziano, że trudny ziwug człowieka przed Stwórcą? Przecież mowa tu idzie wyłącznie o powtórzeniu już uczynionego. Jednak zostaje wyjaśnione, że są obracające się dusze niemające żony, które wyprzedzają zdarzenia i biorą żonę innego dzięki miłosierdziu, a później, jeżeli inny zasługuje swoimi działaniami, żeby mu zwrócili jego żonę, Stwórca powinien wziąć u tego i oddać temu. I trudne to przed Nim – odepchnąć jednego przed drugim. W każdym wypadku powiedziano: "Proste drogi Stwórcy". Wszystko, co czyni Stwórca, to dobro i prostota.

354) Ci, którzy przychodzą z obrotem dusz, nie mając żony – skąd biorą żonę? Wypadek z synami Benjamina udowadnia, że reinkarnujące się dusze powinny wyprzedzać zdarzenia miłosierdziem i brać żonę u innego. O tym powiedziano: "Żeby inny nie wyprzedził nas miłosierdziem".

355) Rzecz jasna, trudne ziwugi przed Stwórcą, ponieważ należy wziąć u tego i oddać tamtemu. Szczęśliwy jest udział Izraela, których Tora uczy prostych dróg Stwórcy i wszystkiego ukrytego, co ukryte przed Nim.

356) "Tora Stwórcy doskonała", ponieważ wszystko w niej. Szczęśliwy udział tego, kto zajmuje się Torą i nie rozstaje się z nią. Ponieważ każdy, kto rozstaje się z Torą choćby na godzinę – podobnie jakby rozstawał się z życiem w świecie. Powiedziano: "On – życie twoje i długość dni twoich". I powiedziano: "Długość dni i lat życia, i świat przydarzą oni tobie"

Noc i północ

357) "Naród twój, wszyscy sprawiedliwi". Szczęśliwi Izrael ze wszystkich narodów – przecież Stwórca nazwał ich sprawiedliwymi. Sto dwadzieścia pięć tysięcy skrzydlatych stworzeń podróżuje po całym świecie, słyszą głos i otrzymują głos.

358) Nie ma w świecie rzeczy, u której nie ma głosu, i on podróżuje po nieboskłonie i słyszą go skrzydlate stworzenia, i wznoszą ten głos w postaci Ma'N do Zo'N. I wynoszą wyrok jemu do dobra lub do zła. Powiedziano o tym: "Ptak niebiański doniesie głos".

Przecież sprawiedliwi wznoszą Ma'N, czyli masach de-hirik, do środkowej linii, łączącej Stwórcę i Jego Szhinę. I jest uczynione to za pośrednictwem dobrych uczynków, które dokonują sprawiedliwi w dzień. Kiedy czyny z dołu są proste i człowiek przykłada wysiłki w służbie świętemu Królowi, powstaje z nich wydech (הבל), wznoszący się do góry w postaci Ma'N. I nie ma wydechu, u którego nie ma głosu. Innymi słowy, staje się on środkową linią, która nazywa się głos, i staje się obrońcą przed Stwórcą, czyli łączy Stwórcę i Jego Szhinę. A ze wszystkich czynów, które nie są służbą dla Stwórcy, powstaje chaos (הבל), czyli skruszenie ducha, jak powiedziano: "Próżność i gonitwa za wiatrem".

W ten sposób od każdego czynu wznosi się wydech, i wydech ten staje się głosem. Jeżeli on dobry, to wznosi się Ma'N dla połączenia Z'A i nukwy. A anioły, które służą dla połączenia Zo'N, otrzymując Ma'N od sprawiedliwych, opuszczając dla nich (odpowiedź) z poziomu ziwuga, nazywane są ptakami lub skrzydlatymi stworami. One nazywane są ptakami, dlatego że u nich jest wyłącznie poziom Wa'K, światło ruach, które nazywa się powietrze. To wskazówka na to, że one latają w powietrzu, podobnie do ptaków niebiańskich, kiedy otrzymują Ma'N, który nazywa się głos. O tym powiedziano: "Ptak niebiański doniesie głos". A po ziwugu, kiedy one dają sprawiedliwym poziom ziwuga, który nazywa się mowa, wtedy u nich jest Ga'R. Jednak swoimi skrzydłami oni zmniejszają Ga'R de-hochma na poziomie ziwuga. Żeby ich nie przyciągnęli z góry w dół. I nazywane one są skrzydlatymi stworzeniami, jak powiedziano: "Skrzydlate stworzenia ponownie powiedzą słowo". "Ponownie powiedzą" – w sensie przyciągania i oddawania. Słowo – jest to poziom ziwuga, który nazywa się mowa.

Liczba skrzydlatych stworzeń – sto dwadzieścia pięć tysięcy, co odpowiada poziomowi ziwuga, który oni przyciągają siłą wznoszącego Ma'N. Ponieważ ziwug powstaje z trzech linii. W dwóch liniach – prawej i lewej, są pełne (światła) NaRaNHa'J, obłóczone w pięć sfirot KaHa'B Tu'M. Jednak ich środkowa linia – jest to (światło) nefesz-ruach, obłóczone w dwie sfiry: keter i hochma. I ponieważ oni przedstawiają sobą właściwość Z'A, każda sfira, która jest liczona jako dziesięć, ponieważ jest u nich pięćdziesiąt sfirot od prawej linii i pięćdziesiąt sfirot od lewej linii – KaHa'B Tu'M, każda z których składa się z dziesięciu. Jak również jest u nich dwadzieścia od dwóch sfirot – keteru i hochmy – środkowej linii. Wszystkich – sto dwadzieścia. A od właściwości malchut, która połączona ze środkową linią, u nich jest tylko połowa malchut od haze i wyżej, i brakuje im połowy malchut od haze i niżej. Dlatego od niej oni mają wyłącznie pięć sfirot, a nie dziesięć. Łącznie razem ze stu dwudziestoma sfirot od trzech linii u nich jest sto dwadzieścia pięć sfirot. A sens nazwy "skrzydlate stworzenia" jest w tym, że one naprawiają światło hochma i ukrywają swoimi skrzydłami Ga'R. I ponieważ oni służą hochmie, sfirot której liczone są w tysiącach, dlatego oznaczone są liczbą sto dwadzieścia pięć tysięcy.

359) Kiedy wypowiadają ten głos? Innymi słowy, kiedy ten głos wznosi się w postaci Ma'N do Zo'N? Wówczas, kiedy człowiek leży i śpi, a dusza wychodzi z niego i świadczy o człowieku. Wtedy wypowiadają głos, czyli on wznosi się w postaci Ma'N, jeżeli dusza świadczy dla dobra. Powiedziano: "Od leżących na łonie twoim strzeż drzwi ust swoich", ponieważ ona świadczy o człowieku. "Leżąca na łonie" – jest to dusza. O wszystkim, co człowiek czyni cały dzień, dusza świadczy w nocy.

360) Na początku pierwszej godziny nocy, kiedy kończy się dzień i słońce zachodzi, posiadacz kluczy, czyli Matat, pan świat, który naznaczony nad słońcem, żeby przyciągać jego światło w świat, wstępuje w dwanaście słonecznych wrót, otwartych w dzień – dwanaście godzin dnia. Po tym, jak on wszedł we wszystkie wrota, w końcu dwunastej godziny, wszystkie te wrota są zamykane. Innymi słowy, kończy się panowanie dnia i rozpoczyna się panowanie nocy.

361) Wtedy stoi posłaniec i zaczyna mówić – ponieważ każda zmiana jest dokonywana z posłańcem. Powstaje anioł Gabriel, będący zwiastunem, i bierze te klucze, czyli siły, przychodzące od podsłodzonej malchut, która nazywa się kluczem (mifteha). W dzień one znajdują się w panowaniu Matata, który siłą tych kluczy przyciąga ciemność – wezwanie. Kiedy zaś on kończy wezwanie, wszyscy strażnicy świata zbierają się i wznoszą się ze świata. I nie ma komu rozpocząć, czyli przyciągnąć zmniejszone świecenie, gdyż wszyscy milkną. Wtedy z dołu budzą się sądy niepodsłodzonej malchut i podróżują po świecie. I luna zaczyna świecić.

362) Siły sądu, które budzą płacz w świecie, trąbią i płaczą z krzykiem, i trąbią ponownie. Wtedy budzi się śpiew, i anioły śpiewają przed swoim władcą.

Jest dwanaście godzin w nocy i dwanaście w dzień. Jest to Hu'B Tu'M, w każdym z których nie ma Hu'B Tu'M, a jest wyłącznie Hu'B i tiferet, ponieważ w każdym z nich brakuje malchut. W ten sposób, z jednej strony, jest malchut, ponieważ są cztery liki Hu'B Tu'M, i jest to malchut podsłodzona w binie. A z drugiej strony brakuje malchut, ponieważ w każdym z nich jest nie cztery, a trzy (sfiry), i to jest malchut jako taka, która ukryta.

Jeżeliby nie to naprawienie, Zo'N nie mogliby otrzymać wyższych świateł. I dlatego jest naprawienie dwunastu godzin dnia i naprawienie dwunastu godzin nocy. Tylko w dzień one naprawiane siłami miłosierdzia (hesed), a w nocy one naprawiane siłami sądu, które nazywane są płaczącymi. I dlatego powiedziano, że płaczące, czyli siły sądu, budzące płacz w świecie, trąbią i płaczą z krzykiem, i trąbią ponownie, czyli przyciągają trzy linie. Pierwsze trąbienie – jest to prawa linia. Płacz – jest przerwane trąbienie, lewa linia. A drugie trąbienie – jest to środkowa linia. W ten sposób naprawia się noc w ciągu dwunastu godzin, gdyż w każdej linii jest Hu'B Tu'M, i wszystkich ich dwanaście. I kiedy noc naprawia się w ten sposób, wtedy budzi się śpiew, i anioły śpiewają przed swoim Władcą, gdyż przyszedł czas wznieść pieśń. I są to trzy nocne zmiany, w których anioły wygłaszają pieśń.

Kilku nosicieli tarcz stoi, żeby chronić sądy, i budzą sądy w świecie. W tym czasie ludzie śpią, a dusza wychodzi z ciała i daje świadectwo, i zobowiązuje się sądem, ponieważ: "nie ma na ziemi sprawiedliwego, który by nie zgrzeszył". A Stwórca objawia do człowieka miłość i dusza powraca z rana na swoje miejsce.

363) O północy, kiedy koguty nie śpią, północna strona budzi się wiatrem (ruach). Jest to środkowa linia w świeceniu szuruk, czyli świecenie hochma, które pozbawione hasadim, Ga'R de-ruach. Powstaje berło południowej strony, czyli prawa linia, hasadim, i dokonuje ziwug z właściwością ruach lewej linii, włącza się jedna w drugą. Wtedy zaprzestają sądy lewej linii i ona podsładza się (światłem) hasadim. I wtedy budzi się Stwórca, by bawić się ze sprawiedliwymi w Ogrodzie Edeńskim.

364) Wówczas szczęśliwy jest udział człowieka wstającego, by bawić się z Torą, ponieważ Stwórca i wszyscy sprawiedliwi w Ogrodzie Edeńskim słuchają jego głosu, jak powiedziano: "Żyjący w stadach, przyjaciele słuchają głosu twego. Daj mi usłyszeć go".

365) Co więcej, Stwórca przyciąga do niego nić miłosierdzia, żeby był on strzeżony w świecie – żeby niżsi i wyżsi strzegli go. Powiedziano o tym: "W dzień objawi Stwórca miłość swoją, a w nocy – pieśń Jego ze mną".

366) U każdego, kto zajmuje się w tym czasie Torą, rzecz jasna jest stały udział w przyszłym świecie.

Co oznacza stały? Przecież te mohin powstają z ISZSu'T, ziwug których jest przerywany i nie stały. Jednak każdej nocy, kiedy Stwórca budzi się w Rajskim Ogrodzie, wtedy wszystkie nasłodzenia, czyli sfirot, w Ogrodzie Edeńskim, czyli w nukwie, maksymalnie zraszane od tego potoku, co nazywa się potokiem starożytnych, potokiem zadowolenia, i przedstawia sobą wyższe Aw'I. Wody jego nie zaprzestają nigdy, gdyż ziwug Aw'I jest nieprzerywalny. Jeżeli człowiek wstał i zajmuje się Torą, ten potok tak jakby wylewa się na jego głowę i ozdabia go pośród nasłodzenia w Ogrodzie Edeńskim. I dlatego jest u niego stały udział również i w mohin przyszłego świata, czyli w ISZSu'T, gdyż mohin de-Aw'I zawierają w sobie mohin ISZSu'T.

367) Co więcej, ponieważ wszyscy sprawiedliwi w Ogrodzie Edeńskim słuchają jego – jemu oddzielają udział w tym eliksirze potoku, który przedstawia sobą mohin wyższych Aw'I. W ten sposób, jest u niego stały udział w przyszłym świecie, włączony w mohin Aw'I.

368) Rabbi Aba był w drodze. Wieczorem on wszedł na wieś i kładąc się powiedział mistrzowi: "Ponieważ ja wstaję o północy, potrzebny mi kogut, który obudzi mnie".

369) Powiedział mu mistrz: "Tobie niepotrzebny kogut, gdyż u mnie w domu jest przygotowany znak. Tu jest waga przed moim łóżkiem. Ja napełniam pojemnik wodą i stawiam go na jeden kielich wagi. Poprzez dziurę w kielichu woda sączy się kropla po kropli, dopóki o północy nie wycieknie cała. Wówczas ten kielich wznosi się, a drugi kielich opada i głośno uderza w dół. Szum od upadku słyszalny jest w całym domu, i jest to północ".

370) Powiedziano: "O północy wstaję ja błogosławić Ciebie". Co widział Dawid, jeżeli on powiedział: "północ", a nie "o północy"? Rzecz jasna on powiedział: "północ" dla Stwórcy, czyli nazwał Go "Północą".

371) Czy nazywa się Stwórca północą? Tak, ponieważ o północy powstaje Stwórca i jego otoczenie, i wówczas następuje czas, kiedy On wychodzi w Ogród Edeński, żeby bawić się ze sprawiedliwymi. Każde imię wskazuje na poznanie, gdyż my poznajemy Stwórcę poprzez to imię. I ponieważ właściwość Stwórcy otwiera się w Ogrodzie Edeńskim o północy, ponieważ nazywa jego Dawid imieniem Północ.

373) Na początku pierwszej godziny nocy budzą się wszystkie sądy z dołu – sądy malchut niepodsłodzonej w binie – i podróżują po świecie. A o samej północy budzi się Stwórca i przychodzi w Ogród Edeński, czyli nukwę, i sądy z dołu znikają i nie ma ich.

374) Wszystkie wyższe drogi, drogi biny, podsładzającej malchut, obecne są nie w nocy, a wyłącznie o samej północy. Skąd nam o tym wiadomo? Od Awraama, o którym powiedziano: "Oddzielił sie od nich nocą". O egipcjanach powiedziano: "I było, o północy..." Ponieważ wtedy podsłodziła się nukwa w binie, i otworzyły sie jej światła. A Dawid znał to, i dlatego powiedział: "Północ".

375) Skąd Dawid znał to? Rzecz w tym, że malchut Dawida zależała od świecenia mohin północy. Dlatego on wstał w tym czasie i wygłosił pieśń. I dlatego nazwał Stwórcę Północ – "wstaję ja dzięki Tobie". Ponieważ wtedy wszystkie sądy zależą od tego – tylko do podsłodzonej nukwy o północy, gdyż sądy z dołu już zniknęły. I wyłącznie stąd powstają sądy malchut, a nie od niej samej, niepodsłodzonej. Dlatego w tym czasie łączy się z nią Dawid, i wstał, i wygłosił pieśń.

376) Wszędzie w nocy – jest to sąd. I powiedziano: "północ", dlatego że o północy budzi się niebiańska malchut.

377) Noc – jest to czas władzy sądu malchut. I wszędzie, po prostu noc – jest to sąd. (Dawid) powiedział: "północ", dlatego że wtedy malchut skarmia się w duchu właściwości sądu i miłosierdzia (hesed). Rzecz jasna pierwsza połowa nocy jest to sąd, gdyż w drugą połowę świeci lik od strony hesed. I dlatego "północ" powiedziano o połowie hesed.

379) "Naród twój, wszyscy sprawiedliwi". Na jakiej podstawie powiedziano: "Naród twój, wszyscy sprawiedliwi"? Czyżby cały Izrael – sprawiedliwi? Przecież ilu złoczyńców jest w Izraelu, ilu grzeszników i ilu przestępców naruszających przykazania Tory.

380) Szczęśliwy Izrael przynoszący pożądaną ofiarę przed Stwórcą – przynoszący swoich synów w ofierze w ósmym dniu. Kiedy zaś im czynią obrzezanie, oni wstępują w dobry udział Stwórcy, jak powiedziano: "Sprawiedliwy – osnowa świata". Wstępując w ten udział sprawiedliwego dzięki obrzezaniu, oni nazywani są sprawiedliwymi. I rzecz jasna wszyscy oni sprawiedliwi, gdyż wszyscy obrzezani – także przestępcy Izraela. Dlatego powiedziano w pismach: "Naród twój, wszyscy sprawiedliwi".

381) I dlatego powiedziano: "Na wieki odziedziczą ziemię, gałąź nasłodzenia mego"98. Szhina nazywa się ziemią, jak powiedziano: "Otwórzcie mi wrota sprawiedliwości, ja wejdę w nie". I powiedziano: "To wrota Stwórcy, sprawiedliwi wejdą w nie". Ten, kto obrzezany, nazywa się sprawiedliwy, ziemia – jest to malchut. Będąc obrzezanym, oni nazywani są sprawiedliwymi, i otwierają im wrota sprawiedliwości – wrota malchut. W ten sposób cały Izrael dziedziczy ziemię, gdyż dzięki obrzezaniu otworzą się im wrota.

"Gałąź nasłodzenia Mego" – jest to gałąź od trzech nasłodzeń, które zasadził Stwórca w Ogrodzie Edeńskim. I ta ziemia – jedno z tych nasłodzeń. Nasłodzenia przedstawiają sobą dziesięć sfirot Ogrodu Rajskiego, a malchut, co jest w ich liczbie, nazywa się ziemią. I dlatego jest u Izraela dobry udział w przyszłym świecie, jak powiedziano: "Naród twój, wszyscy sprawiedliwi, na wieki odziedziczą ziemię".

Mała hej i wielka hej

382) Z jakiego powodu on do tej pory nie nazywa się w Pismach Awraam (אברהם)? Do tej pory on nie był obrzezany, a teraz uczynił obrzezanie. Czyniąc obrzezanie, on połączył się z tą literą hej (ה), przedstawiającą Szhinę. I Szhina zapanowała w nim, i dlatego on nazywa się wtedy Awraam z literą hej.

383) "To porodzenie nieba i ziemi przy stworzeniu ich (בהבראם)". Jak wiemy, to oznacza: literą hej stworzył ich (בה' בראם), przy Awraamie (באברהם) – czyli ze względu na Awraama był stworzony świat. Skąd różności w wyjaśnieniach wyrażenia "przy stworzeniu ich"? Jednak tłumaczenie wskazuje na Awraama, czyli na miłosierdzie (hesed), gdyż ze względu na miłosierdzie stworzony świat. A inne wyjaśnienie wskazuje na to, że literą hej stworzył ich, czyli na Szhinę, gdyż hej wskazuje na Szhinę. I nie ma trudności w tym, czym jedno różni się od drugiego, ponieważ wszystko opuszcza się razem. Czyli jeżeli miłosierdzie jest obecne w świecie, to i Szhina jest obecna w świecie, i odwrotnie. I dlatego dwa znaczenia – miłosierdzie i Szhina – są jednością. Świat stworzony ze względu na miłosierdzie i ze względu na Szhinę.

384) W czym różnica pomiędzy małą hej w wyrażeniu "przy stworzeniu ich" (בהבראם) i wielką hej, jak w słowach: "Czy dla Stwórcy (הַלה') dajecie to"? Mała hej – jest to siódmy rok, malchut; a wielka hej – jest to pięćdziesięciolecie, bina. I dlatego czasami luna przebywa w pełni, a czasami jest wadliwa. Obłaczając binę, która przedstawia wtedy wielką hej, ona jest pełna. Lecz zanim obłóczy binę, ona przedstawia sobą małą hej, będąc wadliwą. W twarzy luny jest założona i rozróżnialna różnica pomiędzy małą hej, i wielką. I wszystko jest piękne.

385) Szczęśliwi są [synowie] Izraela, których Stwórca wybrał ze wszystkich narodów, dając im znak sojuszu (brit). Przecież ten, u kogo jest ten znak, nie opuszcza się w piekło (gehennom), jeżeli tylko on chronił go, jak należy, czyli nie oddawał go cudzej władzy, czyli nidzie (nieczystej), niewolnicy, i nie zdradzał imienia Króla. Ponieważ ten, kto zdradza Jego imię w znaku sojuszu, podobny do zdradzającego imię Stwórcy, jak powiedziano: "Stwórcę zdradzili oni, ponieważ cudze dzieci urodzili".

386) Kiedy człowiek podnosi swojego syna, żeby wprowadzić go w ten sojusz, Stwórca zwołuje wyższych aniołów, mówiąc: "Popatrzcie, jak dobre stworzenie, które ja stworzyłem w świecie!". W tym czasie zjawia się Elijau i okrąża świat poprzez cztery loty.

387) Dlatego człowiek powinien ustawić specjalne krzesło dla Elijau i powiedzieć: "To krzesło Elijau!". A jeżeli on nie powie, jego tam nie będzie. I on (Elijau) wznosi się i świadczy przed Stwórcą.

388) Na początku powiedziano: "Co ci [potrzebne] tu Elijau?". I powiedziano: "Zazdrościłem ja za Stwórcę, ponieważ naruszyli sojusz z Tobą synowe Izraela". Powiedział Stwórca Elijau: "Przysięgam wszędzie, gdzie zapiszą synowie moi tą świętą notatkę na swoim ciele, tam objawisz się ty. I usta, świadczące, że [synowie] Izraela naruszyli sojusz, będą świadczyć, że synowie Izraela dotrzymują tego sojuszu". Elijau był ukarany za to, że wypowiadał obwinienia pod adresem synów Jego, [mówiąc], że "naruszyli sojusz z Tobą synowie Izraela".

391) "Kiedy były zamieszki w Izraelu". Co widzieli Dwora i Barak, zaczynając swoją pieśń tymi słowami? Że świat utrzymuje się tylko na sojuszu, jak powiedziano: "Jeżeliby nie mój sojusz w dzień i w nocy, nie ustawiłbym praw nieba i ziemi".

392) "Dlatego, dopóki [synowie] Izraela strzegą tego sojuszu, prawa nieba i ziemi również są podtrzymane. A jak tylko [synowie] Izraela naruszają ten sojusz, sojusz nieba i ziemi nie jest dotrzymany, nie ma w świecie błogosławieństwa.

393) Inne narody panują nad [synami] Izraela, tylko wtedy, kiedy oni nie dawali im dotrzymywać tego sojuszu. A co oni nie dawali im dotrzymywać? [Dawali] obrzezać, lecz nie dokonać priję (usunięcie cienkiej warstwy) i otworzyć święte ciało. I dlatego powiedziano: "I pozostawili synowie Izraela Stwórcę". I wtedy: "I On przekazał ich w ręce Sisry". Czyli inne narody panowały nad nimi, wyłącznie po tym, jak oni naruszyli sojusz – prawdziwie: "I pozostawili Stwórcę". Ponieważ dzięki "prija" otwierają się litery imienia jud-hej, czyli wyższe światła. I dlatego prija – są to litery "para jud-hej" (otworzył Stwórca). A ponieważ oni nie czynili prija, Stwórca nie otwierał się im. I jak powiedziano: "Pozostawili Stwórcę" w rzeczywistości, czyli pozostawili imię jud-hej. Do tej pory, dopóki nie zjawiła sie Dwora, i nie ustawiła sama siebie ze względu na cały Izrael dla tej czynności, czyli na otwarcie światła jud-hej, które nazywane są prija. I wtedy wrogowie [synów] Izraela podporządkowali się im.

394) Stwórca powiedział do Jeoszua: "Przecież [synowie] Izraela nie są obrzezani, gdyż nie czynili prija i nie otwierali świętego ciała, i nie dotrzymują oni sojuszu Mego. A ty chcesz przyprowadzić ich w Kraj (Izraela) i pokonać ich wrogów. Ponownie musisz obrzezać synów Izraela po raz drugi". I dopóki oni nie dokonali prija i nie otworzyli tego sojuszu, oni nie weszli do Kraju [Izraela], i nie podporządkowali się wrogowie ich.

I tu również: kiedy [synowie] Izraela ze swojej woli poszli na ten znak sojuszu, podporządkowali się im wrogowie ich, i błogosławieństwa powróciły w świat. Jak powiedziano: "Kiedy były zamieszki w Izraelu"117 – jest to prija – "i naród objawił dobrą wolę"117 – czyli oni ze swojej woli zgodzili się dotrzymać tego – "chwalcie Stwórcę"117. Dlatego pieśń Dwory i Baraka zaczyna się od tego cytatu.

395) I powiedział Stwórca Mosze: "Czyżbyś postanowił wyprowadzić Izrael z Egiptu, by pokonać wielkiego króla i pana, i tym [sam] zabierasz u siebie przykazanie, przecież twój syn nie jest obrzezany?" Natychmiast: "I chciał uśmiercić go".

396) Opuścił się Gabriel w płomieniu ognistym, żeby spalić go, i wąż otrzymał rozkaz połknąć go wewnątrz siebie. Dlaczego właśnie wąż? Powiedział jemu Stwórca: "Ty masz zamiar zabić wielkiego i potężnego węża, wielkiego krokodyla, który leży w swojej rzece, czyli króla egipskiego. A syn twój nie jest obrzezany". Natychmiast wąż otrzymał rozkaz zabić Mosze.

397) Dopóki nie zobaczyła Cipora i nie obrzezała swojego syna. Jak powiedziano: "I wzięła Cipora krzemień". Krzemień – jest to uzdrowienie. Co to jest uzdrowienie? Jak powiedziano: "I obrzezała skrajną część ciała swego syna"122. Ponieważ powrócił w niej duch świętości, i dzięki temu Mosze był uratowany od śmierci.

398) I powiedział Josef swoim braciom: "Podejdźcie do mnie!" i oni podeszli. I powiedział on: "Ja Josef, brat wasz". Dlaczego on zawołał ich, przecież oni byli obok niego? Rzecz w tym, że kiedy on powiedział im: "Ja Josef, brat wasz" – oni zdziwili się, przecież oni widzieli go w wyższym sterowaniu. Powiedział im Josef: "Sterowanie to, ja zarobiłem dzięki przykazaniom obrzezania. Podejdźcie do mnie". "I oni podeszli" – i on pokazał im znak sojuszu obrzezania. I powiedział on: "To jest to, co doprowadziło mnie do tego panowania, ponieważ chroniłem go".

399) Dlatego temu, kto chroni znak sojuszu, jest uchronione panowanie. A skąd my to wiemy? Od Boaza. Przecież powiedziano: "[Jak] jest żywy Stwórca! Poleż do rana". Ponieważ zły początek kusił go, dopóki on nie dał tej przysięgi: "[Jak] żywy jest Stwórca!" – i uchronił sojusz. Dlatego on staje się godny tego, że od niego powstali królowie i panujący nad królami, i król Masziah, który nazywa się imieniem Stwórcy. Przecież temu, kto chroni swój sojusz, nie bluźniąc go, zostaje uchronione panowanie.

400) I powiedział Dawid: "Jeżeli powstanie przeciwko mnie stan nieprzyjaciela, nie wystraszy się serce moje... w tej (zot) jestem pewny". W "tej" – czyli w znaku sojuszu, który zawsze jest dostępny człowiekowi, na których jest wskazane z góry, czyli w malchut, która nazywa się "ta" (zot). I dlatego powiedziano: "w tej" – jak powiedziano: "Ta – znak sojuszu". "Ta – sojusz mój". I wszystko to na jednym poziomie. "Ten" i "ta" znajdują się na jednym poziomie i nie są podzielni. Sojusz, czyli jesod, nazywa się "ten", a malchut nazywa się "ta", tylko kiedy ona połączona z sojuszem na jednym poziomie, jak powiedziano: "To – sojusz mój". I o niej powiedział Dawid: "W tej jestem pewny".

401) A reszta mieszkańców świata również może powiedzieć jak Dawid: "W tej jestem pewny"? Dlaczego tylko jeden Dawid powiedział tak, i nikt inny? Rzecz w tym, że poziom "ta" jest oparty na Dawidzie, i on wskazuje na nią, przecież imię "Dawid" wskazuje na malchut, i ona – korona (keter) jego królestwa.

402) Z tego powodu, że Dawid nie strzegł jak należy tą "tą" (zot), królestwo było zabrane od niego na cały ten czas, dopóki on walczył z synem swoim Awszalomem. I uczyliśmy się, że na tą "tą" wskazuje wyższa malchut, i na nią wskazywało święte miasto Jerozolima.

403) Kiedy Dawid naruszył ją, innymi słowy, podczas tego, co odbyło się z Bat-Szewą, zjawił się głos i powiedział: "Dawid, to, czym ty byłeś powiązany, czyli "tą" – na którą wskazuje malchut i na którą wskazuje Jerozolima – zniknęło, dlatego wygonią ciebie z Jerozolimy i zdejmiesz ty z siebie królestwo". Jak powiedziano: "Ja sprowadzę na ciebie zło z domu twego". "Z domu twego" – z domu jego w pełnym znaczeniu, czyli z nukwy, która nazywa się "ta". I "zło" – ponieważ zostanie rozłączony on z nią. I tak się stało: za to, co stało się, był on ukarany – ponieważ nie utrzymał poziomu "ta", czyli sojuszu, został rozłączony on z nią. I jeżeli tak odbyło z królem Dawidem, tym bardziej [powinno stać się to] z resztą mieszkańców świata.

404) "Jeżeliby Stwórca nie pomagał, natychmiast u (anioła) Dumy przebywałaby dusza moja". Czym zasłużyli [synowie] Izraela na to, że oni nie opuszczają sie w piekło, podobnie do reszty narodów, które kłaniają sie idolom, i nie są oddawane w ręce Dumy, zarządcy piekła? [Odpowiedź:] oni zasłużyli na to dzięki znakowi świętego sojuszu.

405) Kiedy człowiek odchodzi ze świata, wiele klipot powstaje przeciwko niemu, żeby uczynić mu zło. Kiedy podnoszą oni oczy i widzą ten znak, będący świętym sojuszem, oni pozostawiają go. I on nie jest oddawany w ręce anioła Dumy dla opuszczenia w piekło, przecież ten, kto jest oddany w jego ręce, na pewno opuszcza się w gehennom.

406) Tego znaku boją się jak wyżsi, tak i niżsi. Sądy zła nie panują nad człowiekiem, jeżeli on stał sie godny uchronić ten znak. Przecież tym on łączy się z imieniem Stwórcy.

407) Kiedy król Dawid nie utrzymał tego znaku sojuszu, i było zabrane u niego królestwo (malchut), i on był wygnany z Jerozolimy, on przestraszył się, ponieważ pomyślał, że natychmiast opuszczą go i oddadzą w ręce Dumy, i on umrze w prawdziwym świecie. Innymi słowy, że on nie stał się godny duchowego życia. Dopóki nie było mu powiedziane, jak powiedziano: "I Stwórca zdjął grzech twój – ty nie umrzesz". Wówczas on przemówił (dosł: otworzył), i powiedział: "Jeżeliby Stwórca nie był mi pomocnikiem, natychmiast u Dumy przebywałaby dusza moja"129. Czyli on byłby oddany w ręce anioła Dumy.

408) Powiedział Dawid: "I da mi widzieć Go (oto) i Jego zamieszkanie". Kto może widzieć Stwórcę? Rzecz w tym, że kiedy była mu ustawiona kara poprzez Awszaloma, a Dawid wiedział, że z tego powodu, że on nie utrzymał znaku tego, jak należy, z tym, co stało się z Bat-Szewą, on ukarany tym, że u niego zabrane królestwo (malchut); przecież wszystko połączone, jak jedno, i wszystko wskazane w tym znaku – czyli wyższa malchut i Jerozolima; i nie nazywa się sprawiedliwym ten, kto nie ustrzeże tego znaku, jak należy – dlatego on modlił się swoją modlitwą, mówiąc: "I da mi zobaczyć znak Jego (oto) i Jego zamieszkanie"132. "Oto" (znak Jego) – jest to znak świętego sojuszu. "I ponieważ boję się ja, że zniknął u mnie znak sojuszu, przecież obie te – i malchut, i Jerozolima – oparte na znaku sojuszu". I ponieważ on utracił malchut (królestwo) i był wygnany z Jerozolimy, on myślał, że znak sojuszu zniknął u niego. I dlatego on powiązał w swojej modlitwie łącznie "znak Jego" (oto) i "zamieszkanie Jego". I "oto" (znak Jego) – jest to znak sojuszu, a "zamieszkanie Jego" – jest to malchut. Ponieważ on modlił się o powrót malchut, powiązaną z tym znakiem, na swoje miejsce. I wszystko to jest jedno.

410) "I z ciała mego zobaczę ja Stwórcę (Eloa)". Co oznacza "Z ciała mego"? Należałoby powiedzieć: "Z siebie". Jednak właśnie "z ciała mego", z jesod "zobaczę ja Stwórcę". A co oznaczają słowa: "I święte ciało zabiorą u ciebie", czyli święty sojusz? I powiedziano: "I będzie sojusz Mój w naszym ciele", co oznacza jesod. Ponieważ cały czas, dopóki człowiek jest zaznaczony tym świętym odpieczętowaniem (reszimo) tego znaku, innymi słowy, że znak sojuszu zapieczętowany na nim, tak żeby on chronił go na wieki, on widzi z niego Stwórcę – właśnie z niego, i święta dusza opiera się na nim – na znaku sojuszu.

411) A jeżeli on nie stanie się godny, czyli nie uchroni znaku tego, powiedziano o nim: "Od oddechu Stwórcy znikają oni"298. Ponieważ pieczęć Stwórcy nie była chroniona. A jeżeli stanie się godny i chroni go, Szhina nie porzuca go nigdy.

412) Kiedy w [człowieku] objawia się Szhina? Kiedy on bierze sobie żonę, i znak ten wchodzi w swoje miejsce, czyli w Szhinę, i oni łączą się jako jedno – zahar i nekewa, lub znak sojuszu i Szhina. I oni nazywani są jednym imieniem. I wtedy nad nimi przebywa wyższa miłość (hesed) od strony zahar. Jest to hesed zawarty w imieniu "El", który przychodzi, wychodząc z wyższej hochmy, i obłacza się w zahar. I dzięki tym hasadim nukwa jest podsłodzona.

413) Imię "Eloa" (alef-lamed-waw-hej): "El" w nim (alef-lamed) – jest to świecenie hochmy. Waw – jest to zahar, hej – nekewa. Kiedy zahar i nekewa połączą się razem, oni nazywają się jednym imieniem – "Eloa". I święta dusza podtrzymywana z tego miejsca, i wszystko zależy od tego znaku sojuszu.

414) I dlatego powiedziano: "Z ciała mego zobaczę ja Stwórcę (Eloa)"133. Dlatego że to doskonałość wszystkiego. Właśnie z "ciała mego", czyli z jesod, właśnie ze znaku sojuszu. Dlatego szczęśliwi są święci [synowie] Izraela, którzy łączą się ze Stwórcą. Szczęśliwi oni w tym świecie i w przyszłym świecie. O nich powiedziano: "A wy, połączeni ze Stwórcą – i dlatego – żywi jesteście wszyscy wy dzisiaj".

422) "Szczęśliwy wybrany przez Ciebie i zbliżony do Ciebie, mieszkać będzie on w pałacach Twoich, nasycimy się dobrami domu Twego, świętością świątyni Twojej". Na początku powiedziano: "W dworach Twoich" – a następnie: "Domu Tego" – a następnie: "świątyni Twojej". Jedno wewnątrz drugiego, i jedno wyżej drugiego. I są to trzy poziomy malchut z dołu do góry, jeden powyżej drugiego. Na początku: "Mieszkać będzie w dworach Twoich" – jest to NeH'I, znajdujące się poza ciałem (guf), i nazywane są "dwory". Jak powiedziano: "I będzie: kto pozostanie w Syjonie i kto pozostanie cały w Jerozolimie, będzie nazwany świętym". Przecież główne w NeH'I jest to jesod, a Syjon jest to wewnętrzna część jesod. A Jerozolima – jego zewnętrzna część. I oboje oni nazywani są "dwory". "Napełnimy sie dobrami domu Twego" – to później. Po tym, jak on osiąga doskonałość na poziomie "dwór", on staje się godny poziomu "dom". Jak powiedziano: "Przez hochmę będzie zbudowany dom".

423) Nie powiedziano: "Hochma będzie zbudowana, dom". I jeżeliby tak było powiedziane, wyszłoby na to, że hochma nazywa się "dom". Jednak powiedziano: "Przez hochmę będzie zbudowany dom"140 – co oznacza, że malchut otrzymuję hochmę, i wtedy ona nazywa się dom. Jak powiedziano: "I rzeka wychodzi z raju (Edenu), żeby zraszać ogród". Gdzie "rzeka wychodzi z raju" – jest to bina, ponownie obracająca się hochmę. "Ogród" – jest to malchut, która nazywa się wtedy "dom".

424) "Świętością świątyni Twojej"138. To po tym, jak on osiągnął doskonałość na poziomie "dom". Jest to doskonałość wszystkiego. "Hej-hal" (świątynia) – to "hej kol" (kropka!). Czyli ten, kto stał się godny tego poziomu dziwi się, i mówi: "W jaki sposób otworzyło się wszystko to!". I wszystko razem sięga tu ukończenia, każda rzecz znajduje tu swoją doskonałość.

425) Słowa: "Szczęśliwy wybrany przez Ciebie i przybliżony do Ciebie (tekarew), mieszkać będzie (iszkon) on w dworach Twoich"138 – wskazuje nam, że ten, kto przynosi swego syna w ofierze (korban) przed Stwórcą, czyli obrzeza go, dla Stwórcy jest pożądana ta ofiara. I On pragnie go, i zbliża go do siebie i stawia zamieszkanie jego (miszkan) w dwóch pomieszczeniach jesod – czyli w Syjonie i Jerozolimie, i trzyma się i za to, i za tamto – ponieważ oboje oni łączą się w jedno. Jak powiedziano: "W dworach Twoich" – i to bez wątpliwości dwa dwory.

426) Dlatego pierwsi sprawiedliwi, kiedy oni przynosili swoich synów w ofierze, czyli w obrzezaniu, wypowiadali: "Szczęśliwy wybrany przez Ciebie i zbliżony do Ciebie, mieszkać on będzie w dworach Twoich"138. I ci, którzy stali z nimi, mówili: "Nasycimy się bogactwem domu Twego, świętością świątyni Twojej"138. Po tym on błogosławił: "Który oświęcił nas przykazaniami swoimi i nakazał nam wprowadzić jego w sojusz praojca naszego Awraama". I stojący wokół nich mówili: "Podobnie do tego, jak on wstąpił w sojusz".

427) Na początku człowiek powinien prosić o miłosierdzie dla siebie, a następnie dla swojego bliźniego. Jak powiedziano: "I dokona wykupu za siebie" – na początku. A następnie: "I za całe społeczeństwo Izraela"144.

428) Nie ma wątpliwości, że jest to tak, i prawidłowo jest powiedzieć: "Szczęśliwy wybrany przez Ciebie i zbliżony do Ciebie"138. I ten, kto nie mówi tak, wyklucza siebie z dziesięciu hupot (wesele), które powinien będzie ustawić Stwórca sprawiedliwym w przyszłym świecie. I wszyscy oni powiązani w tym wierszu. I dlatego dziesięć słów wiary jest w tym wierszu: "Szczęśliwy wybrany przez Ciebie i zbliżony do Ciebie". Z każdego słowa wynika jedna hupa. Szczęśliwy los wasz w tym świecie i w przyszłym świecie, ponieważ Tora jest powiązana z waszymi sercami, tak jakbyście sami stali na górze Synaj podczas darowania Tory Izraelowi.

430) Ten, kto przynosi syna swego w ofierze obrzezania – tak jakby dokonał przed Stwórcą wszystkie ofiary w świecie i jakby zbudował przed Nim doskonały ofiarnik. Jak powiedziano: "Ofiarnik ziemski uczyń Mi".

431) Dlatego należy ustawić ofiarnik w pojemniku, napełnionym ziemią, żeby dokonać nad nim obrzezania tego świętego sojuszu. I uważa się przed Stwórcą, tak jakby przynosił on nad nim ofiarę spalenia i przenoszenia, owiec i byków.

432) I dokonanie obrzezania jest milsze dla Stwórcy, niż wszystkie ofiary, jak powiedziano: "I przynoś nad nim wszystkie twoje spalenia i twoje pokojowe ofiary... W każdym miejscu, gdzie przypomnę Ja imię Moje"147. "Przypomnę Ja imię Moje" – jest to obrzezanie, jak powiedziano: "Tajemnica Stwórcy – dla lękających się Jego, i sojusz Swój On objawia im". Jasnym jest, że sojusz – jest to imię, przecież on mówi o nim: "I sojusz Swój On objawia im".

433) "Ziemski ofiarnik" – to, jak powiedziano: "A kiedy ofiarnik z kamieni będziesz czynić Mi". To wskazówka na gera, który przyłączył się do Izraela. Ponieważ należy do narodu on sztywnego, o twardym sercu, dlatego nazywa się "ofiarnik z kamieni".

434) "Nie układaj ich ciętymi"149 – czyli nie należy wprowadzać gera do pracy dla Stwórcy, nie obrzezając go, dopóki on nie zapomni bałwochwalstwa, którym on zajmował sie do tego – czyli żeby ono wyszło z serca jego, i dopóki nie zejdzie z niego skrajna część ciała (czyli kamienistość serca).

435) A jeżeli on będzie obrzezany, nie zdejmując z siebie tego kamiennego serca [co jest niezbędnym], żeby wejść w świętą pracę Stwórcy, on [będzie] podobny do kamiennego posągu, który obcinają z tej strony i z tamtej strony, lecz kamień pozostaje kamieniem, jak na początku. Dlatego: "Nie układaj ich ciętymi"149. Ponieważ jeżeli on pozostał w swojej nieczułości, obrzezanie to, które uczynione jemu, nie pomoże mu.

436) Dlatego, szczęśliwy los przynoszącego ofiarę tą przed Stwórcą w radości i w życzeniu, i należy radować się z tego udziału każdego dnia. Jak powiedziano: "I będą weselić się wszyscy polegający na Tobie, zawsze weselić się będą oni".

437) "I miał Awraam dziewięćdziesiąt rok i dziewięć lat, i zjawił się Stwórca Awraamowi". A czyżby do tego Stwórca nie otwierał się Awraamowi? I oprócz tego powiedziano: "Było dziewięćdziesiąt rok i dziewięć lat" – dlaczego na początku on mówi "rok", a później "lat"?

438) A rzecz w tym, że o wszystkich latach do tego nie mówiło się: "I zjawił się Stwórca Awraamowi". Dopóki był on nieobrzezany i zamknięty, Stwórca nie otwierał się jemu, jak należy. Teraz On otwiera się jemu, jak należy. Jak powiedziano: "I zjawił się" – ponieważ On chciał otworzyć w nim ten znak sojuszu, będący świętą koroną (keterem).

439) I oprócz tego – przecież Stwórca chciał uczynić od niego święte potomstwo. A świętego nie może być, dopóki ciało jego nieobrzezane. Dlatego powiedział Stwórca: "Teraz, kiedy ma 99 lat, i zbliża się czas, kiedy od niego powstanie święte potomstwo – czyli on zbliża się do stu lat – na początku on stanie się świętym – czyli uczyni sobie obrzezanie – a następnie od niego powstanie święte potomstwo". Dlatego On liczył dni jego w [te] dziewięć lat – gdyż podszedł od do czasu przydatnego dla dokonania urodzenia – a nie we wszystkie poprzednie lata.

440) Powiedziano: "Dziewięćdziesiąt rok i dziewięć lat"151. Ponieważ wszystkie poprzednie dni, do tego jak on dokonał obrzezania, nie były latami. One uważane były jako jeden rok, ponieważ dni jego były dniami. Teraz, kiedy on doszedł do tych lat – czyli do 99 lat, kiedy on uczynił sobie obrzezanie – one zaczęły liczyć się jako lata, i nie mówi się o nich "rok" – a powiedziano: "I dziewięć lat".

441) "I powiedział On jemu: Ja Bóg Szadaj"151. W czym przyczyna tego, że do tej pory Stwórca nie mówił jemu: "Ja Bóg Szadaj"? [Odpowiedź:] Stwórca stworzył z dołu niższe korony, które nie są święte. I każdy, kto nieobrzezany, profanuje się nimi.

442) I jest w niższych koronach reszimot, [istota których polega na tym], że w nich widoczne tylko [litery] szin, dalet, czyli tam brakuje litery "jud" z imienia Szadaj (szin-dalet-jud). I dlatego [nieobrzezani] profanują się nimi i łączą się z nimi. Niższe korony stoją naprzeciwko dziesięciu koron świętości, ponieważ: "Jedno naprzeciwko drugiego stworzył Stwórca". I czarodzieje i nieczyści wysysają stąd życie i całą siłę z tych niższych koron (keterów).

Po dokonaniu obrzezania, [obrzezania] wychodzą z tych niższych keterów i wchodzą na skrzydła Szhiny, i w nich otwiera się "jud", święta pieczęć, znak doskonałego sojuszu, i zostaje zapieczętowanie w nich imię Szadaj i kończy się w doskonałym istnieniu. I dlatego powiedziano o Awraamie: "Ja Bóg Szadaj"151. Czego nie było mówione do tego, jak było mu przepowiedziane obrzezanie.

443) "Idź przede Mną i bądź całościowy"151. Całościowy oznacza "doskonały". Ponieważ do tej pory w reszimo szin, dalet brakowało litery "jud". Dlatego Stwórca powiedział jemu: "Uczyń obrzezanie i będziesz doskonałym w reszimo litery "jud". I imię Szadaj będzie doskonałym w tobie". A ten, kto doskonały w tym reszimo, staje się godnym być błogosławionym poprzez to imię. Jak powiedziano: "I Bóg Szadaj niech błogosławi ciebie".

444) Co oznacza imię "Bóg Szadaj"? To imię, z którego wychodzą błogosławieństwa. Ono steruje wszystkimi niższymi koronami. I wszyscy boją sie i drżą od strachu przed nim. Dlatego wszyscy, którzy nie są święci, oddzielają się od tego, kto obrzezany, i nie panują nad nim. I mało tego, on jeszcze nie opuszcza się w piekło, jak powiedziano: "I naród twój, wszyscy sprawiedliwi, ...na wieki dziedziczą ten kraj".

445) Powiedziano o rabbi Szymonie i jego uczniach: "Szczęśliwi jesteście wy w tym świecie i będziecie szczęśliwi w świecie przyszłym. Wszyscy wy jesteście święci. Wszyscy wy – synowie świętego Stwórcy. O was powiedziano: "Ten powie: "Do Stwórcy należę ja", i ten nazwie się imieniem Jakowa". Każdy z was połączony i powiązany z wyższym świętym Królem. I wy, panujący, obrońcy tej krainy, która nazywa się krainą życia – czyli nukwy, obłaczającej wyższą Imę (Ima Ilaa) – wodzowie której karmią się manną świętej rosy".

446) "Szczęśliwy jesteś ty, kraju, którego król jest wolny!". To (wyższa) kraina – nukwa, która wzniosła się do góry i obłóczyła binę, która panuje nad całym życiem z góry, w binie. I dlatego ona nazywa się "kraina życia". O niej powiedziano: "Kraina, o której Stwórca, Elokim twój, dba zawsze". I powiedziano: "W kraju, gdzie bez braku jeść będziesz chleb, nie będzie u ciebie braku w niczym". Właśnie: "Nie będzie u ciebie braku w niczym tam" – ponieważ ona otrzymuje od nieustającego ziwuga. Przecież "Król twój wolny". Ten Stwórca, czyli Z'A. Jak mówi się: "Syn Mój, pierworodny Mój Izrael".

Kiedy Z'A wznosi się i obłacza wyższe Aw'I, a nukwa wznosi się i obłacza ISZSu'T, i oni znajdują się panim be panim, Z'A nazywa się "Izrael", jak powiedziano: "Syn Mój, pierworodny Mój Izrael", i on nazywa się wolnym. A nukwa nazywa się "kraina życia", jak powiedziano: "Nie będzie u ciebie braku w niczym tam". Przecież Z'A przekazuje jej [dostatek] od niezaprzestającego ziwuga.

447) Co oznacza "wolny"? Jak powiedziano: "Jubileusz ten (rocznica) świątynią będzie dla was". A jubileusz oznacza "bina". I powiedziano: "Wygłoście wolność na ziemi". Wychodzi, że cała wola idzie od jowela (jubileusz), czyli biny. Dlatego, kiedy u Z'A jest światło de-bina, on nazywa się wolnym. Dlaczego powiedziano: "wolny" (ben horin), a nie "wolny" (ben herut)?

Światła świecenia hochma nazywane są "wola" (herut), ponieważ tym światłom podporządkowują się wszystkie klipot i sitra ahra. I te światła hochma świecą tylko z dołu do góry, ponieważ jest to Wa'K de-Ga'R. I one uważane za światło nekewa, przecież całe światło, które nie świeci z góry w dół, nie jest światłem zahar. I dlatego te światła nazywane "wola" (herut) rodzaju żeńskiego, a nie "wola" (horin) – rodzaju męskiego (w hebrajskim). I bez wątpliwości jest to tak: on powinien być "wolnym" (ben herut), ponieważ te światła nieprzekazywane z góry w dół.

448) Dlaczego więc powiedziano "wolny" (ben horin)? Ponieważ kiedy jud i hej łączą się, powiedziano: "A rzeka wychodzi z Edenu – czyli z Z'A – dla polewania ogrodu". I nie można powiedzieć: "Kiedy oni połączą się" – przecież oni połączą się na pewno. I dlatego powiedziano: "wolny" (ben horin). Ponieważ, "kiedy łączą się" wskazuje na to, że ich ziwug jest przerywalny, i czasami oni łączą się. A ponieważ mowa jest o wyższych Aw'I, ziwug których jest nieprzerywalny, nie można powiedzieć: "Kiedy oni łączą się" – ponieważ oni łączą się stale. I wtedy – kiedy Z'A otrzymuje te światła de-Aw'I wyższych, które świecą z dołu do góry, on nazywa się wolnym (ben horin).

Przecież wyższe Aw'I podczas swojego ziwuga z ISZSu'T, kiedy oni przekazują im światła świecenia hochmy, uważane tak samo Aw'I w stosunku do świateł woli, chociaż sami w sobie są wyłącznie ukrytymi hasadim. I to z powodu tego, że oni zawierają w sobie światła ISZSu'T. I oprócz tego oni przekazują [dostatek] z góry w dół, i dlatego oni nazywani są "wolność" (horin) – rodzaju męskiego. I dlatego pisma mówią w tym momencie o Z'A: "Szczęśliwy ty, kraju, którego król wolny, i czyjego dostojnicy smakują w swoim czasie"156 – w radości, w doskonałości i w życzeniu.

449) I powiedziano: "Biada tobie, kraju, czyj król – młodzieniec". Jest to kraj, który z dołu, czyli nukwa świata Bria, żona Matat(ron)a. Przecież inne kraje reszty narodów, bałwochwalców były oddane przewodniczącym, którzy postawieni nad nimi. A główny nad nimi – ten, o którym powiedziano: "Młodzieńcem byłem i zestarzałem się". I jest to przywódca świata, czyli Matat(ron), który nazywa się "młodzieniec". O nim powiedziano: "Biada tobie, kraju, czyj król – młodzieniec". Biada światu, (mieszańcy) którego karmią się od strony Matat(ron)a. I kiedy Izrael na wygnaniu, oni karmią się od niego, podobnie do karmiącego się od cudzej władzy. Przecież [synowie] Izraela powinni karmić się od Stwórcy, a nie od niego.

450) "I czyich książęta karmią się z poranku"163. A nie w inne godziny dnia. W czasie, kiedy słońce świeci i mieszkańcy świata kłaniają się słońcu, w świecie wisi gniew. Tak samo w popołudniowy czas, gniew wisi w świecie, ponieważ to czas sądu. Kto doprowadził do tego? Dlatego że "król twój – młodzieniec"163, czyli Matat(ron), który nazywa się "młodzieniec".

451) A wy, prawdziwi sprawiedliwi, wyżsi święci, synowie świętego króla, nie karmicie się od strony Matat(ron)a, a [karmicie się] z tego świętego miejsca z góry, czyli od nukwy de-Z'A, która nazywa się "kraina życia". O was powiedziano: "A wy, połączenie ze Stwórcą – i dlatego – żywi jesteście wszyscy dziś".

452) "Zaśpiewam przyjacielowi pieśń ukochanego mego o winorośli jego". Powiedziano: "pieśń". Należałoby powiedzieć: "przypomnienie", ponieważ słowa przypomnienia to dla Izraela. I powiedziano: "Przyjacielowi mojemu". Należałoby powiedzieć: "Ukochanemu mojemu", jak powiedziano: "Pieśń ukochanego mego o winorośli jego". I również powiedziano: "Winorośl była u przyjaciela mego na płodonośnym tarasie"166. Lecz w całej Torze nie ma miejsca, które nazywałoby się Keren Bejt Szemen (płodonośny taras).

453) "Zaśpiewam przyjacielowi memu"166 – jest to Icchak, który był przyjacielem. I on nazywa się "przyjaciel", jeszcze do tego, jak przyszedł na świat. Ponieważ o nim mówią: "Oświęcił przyjaciela z łona".

454) Dlaczego Icchak nazywa się "przyjaciel"? [Odpowiedź:] dlatego że wielka była miłość Stwórcy do Icchaka, który nie pojawił się, dopóki praojciec Awraam nie dokonał obrzezania i nie zaczął nazywać się całościowym, przecież wtedy było mu powiedziane: "I bądź całościowy" – i do jego imienia była dodana litera "hej" dla dopełnienia doskonałości. I Sarze również była dodana litera "hej". I on zaczął nazywać się "Awraam", a ona – Sara.

455) "Hej", która dana Sarze – to prawidłowo, lecz dlaczego Awraamowi była dodana "hej", a nie "jud"? Przecież do jego imienia powinna dołączyć "jud", ponieważ on – zahar, a właściwość "jud" ma odniesienie do zahar, a właściwość "hej" – do nukwy. Lecz rzecz w tym, że wyższa tajemnica ukryta. Awraam wzniósł się do góry i wziął tajemnicę od pierwszej "hej", czyli do biny. Przecież w pierwszej i niższej "hej" imienia AWA'Ja pierwsza "hej" zależy od zahar, a niższa "hej" zależy od nekewa. A "hej", którą wziął Awraam – jest to pierwsza "hej" odnosząca się do zahar, czyli do biny.

Awraam, Icchak i Jakow – są to trzy linie wychodzące z trzech kropek: holam, szuruk, hirik. A Zo'N – jest to środkowa linia, kropka hirik. A w dwóch liniach, prawej i lewej, czyli w hochmie i szuruk, u Zo'N nie ma nic, ponieważ jest to – MI ELE imienia Elokim, który w binie. Lecz z tego powodu, że "trzech wychodzi z jednego", czyli trzy linie biny wyszły za pomocą masacha de-hirik Zo'N, "jeden staje się godny wszystkich trzech" – Zo'N również stały się godne dwóch linii, prawej i lewej linii biny. I razem ze środkową linią w nich samych – są to trzy linie. Przecież niższy stał się godny całej tej miary, która dzięki niemu świeci w wyższym.

I powiedziano: "I on nazywa się "przyjaciel", jeszcze do tego, jak pojawił się na świecie (dosł. zjawił sie w świecie)". Ponieważ "przyjaciel" – jest to lewa linia, w której jest miłość pomiędzy zakochanymi, a wszystkie dusze pochodzą od Zo'N, które nazywane są "świat". W takim wypadku, to jest niezrozumiałe, przecież lewa linia nie istnieje w świecie, czyli w Zo'N, a istnieje tylko wyłącznie w binie. Dlatego Icchak pochodzi od biny jeszcze do tego, jak pojawił się w świecie, czyli w Zo'N. I bez względu na to, że on wychodzi z Zo'N, w każdym wypadku on rodzi się od biny, w której istnieje lewa linia. Lecz rzecz w tym, że on rodzi się poprzez Zo'N przychodząc poprzez nich. Ponieważ dusze mają odniesienie do poziomu poniżej Zo'N, one zobowiązane przejść przez Zo'N, chociaż korzeń ich znajduje się binie.

Lecz dlaczego Icchak nazywa się "przyjaciel"? Przecież jeżeli on wychodzi od Zo'N i rodzi się od Awraama, jak może być, że Icchak powstaje od lewej linii, która nazywa się "przyjaciel", przecież już Zo'N i Awraam pochodzą od masachu de-hirik, czyli od środkowej linii? Lecz rzecz w tym, że: "Wielka była miłość Stwórcy do Icchaka, który nie pojawił się, dopóki praojciec Awraam nie dokonał obrzezania", "I do jego imienia była dodana litera "hej" dla dopełnienia do doskonałości"169. Przecież "hej", która dodała się do jego imienia, jest to bina. I to wskazuje na to, że "Awraam wzniósł się do góry" w binę i wziął tajemnicę samej biny. I tam, dopóki on jeszcze znajdował się w binie, on urodził Icchaka. Ponieważ on obłóczył tam prawą linię biny, czyli holam, i urodził Icchaka w lewej linii biny, czyli w szuruk. I dlatego Icchak pojawił się we właściwości "przyjaciel", czyli w lewej linii biny powyżej Zo'N.

456) "Tak będzie potomstwo twoje" – właśnie "potomstwo twoje". Innymi słowy, "tak" (ko), czyli malchut, będzie właśnie potomstwem jego. Ponieważ on zaczął wchodzić w ten sojusz. A ten, kto zaczyna wchodzić, wchodzi w ten sojusz, czyli w malchut, która nazywa się "ko". I dlatego ger (który obrócił się we właściwość Izrael), który dokonał obrzezania, nazywa się "sprawiedliwym gerem", przecież on nie pochodzi od świętego narodu, który był obrzezany. I on zaczyna wchodzić w sojusz. A ten, kto zaczyna, wchodzi w malchut. I dlatego wchodzący w malchut, która nazywa się "sprawiedliwość", nazywa się "sprawiedliwy ger".

457) Dlatego o Awraamie powiedziano: "Tak będzie potomstwo twoje"171 – co oznacza właśnie: "potomstwo twoje". Przecież "tak" (ko), czyli niższa "hej", lub malchut, będzie właśnie twoim potomstwem. I Zohar wyjaśnia, jak malchut staje się dla niego potomstwem. I mówi: dwie litery "hej", bina i malchut, połączyły sie razem. Innymi słowy, po tym, jak Awraam wzniósł się w wyższej "hej", niższa "hej", czyli malchut, wzniosła się do niego, one połączyły się razem. I on urodził z góry w binie dwie linie, MI ELE. Ponieważ na początku, dzięki wzniesieniu malchut w binę, spadły ELE de-bina, i ona pozostała z dwiema literami MI [imienia] Elokim, co uważa się wejściem "jud" w światło biny, i światło (or) obróciło się w powietrze (awir, alef-waw-jud-rejsz). I jest to kropka holam.

A następnie malchut opuściła się z biny na swoje miejsce, i ELE powróciły w binę, i powstała lewa linia, szuruk. A to, co wychodzi z nich podczas urodzenia lewej linii – to "jud" – "jud", wychodząca z awir biny. I bina ponownie stała się światłem (or) Ga'R. Dlatego pierwsza litera imienia Icchak – "jud", zahar, ponieważ zahar zaczyna rozprzestrzeniać się z litery "jud". Zahar – są to światła de-Ga'R, które rozprzestrzeniają się dzięki wyjściu "jud" z awir.

I dlatego powiedziano: "Ponieważ w Icchaku będzie nazwane tobie potomstwo". Właśnie w Icchaku, który jest lewą linią i literami ELE, które obróciły się w binę, jak również "jud", która wyszła z awir, i bina ponownie stała się światłem Ga'R. I nie powiedziano: "w tobie" – ponieważ w jednym wyłącznie samym Awraamie nie ma doskonałości, i on – MI (imienia) Elokim, który zmniejszył się z powodu niższej "hej", z powodu wzniesienia niższej "hej" w wyższą "hej" i stał sie jako Wa'K. Lecz podczas urodzenia lewej linii, czyli Icchaka, Awraam również powrócił we właściwość Ga'R. I dlatego pisma wskazują: "Właśnie w Icchaku będzie nazwane tobie potomstwo, i przez niego ty osiągniesz doskonałość. A nie w tobie, ponieważ w tobie samym nie ma Ga'R bez Icchaka".

Icchak urodził (z góry). Jak powiedziano: "Ty dasz prawdę Jakowowi". Jakow ukończył doskonałość wszystkiego, bez względu na to, że Jakow – jest to środkowa linia, czyli Z'A, i dlatego on nie powinien był urodzić się z góry w miejscu biny, podobnie do Icchaka. Lecz ponieważ Jakow ukończył doskonałość wszystkiego – ponieważ jeżeliby nie środkowa linia, dwie linie biny nie mogłyby świecić – Icchak urodził Jakowa z góry w miejscu biny, i Jakow stał się tam daat, rozwiązujący spór pomiędzy hochmą i biną, czyli Awraamem i Icchakiem.

458) Czyż jest możliwe, żeby Awraam włączył się w lewą linię Icchaka, przecież jest powiedziane: "miłość dla Awraama"173 – czyli on opiera się na prawej [stronie]? Rzecz w tym, że los jego – hesed (miłosierdzie), gdy objawiał miłosierdzie do mieszkańców świata, lecz żeby urodzić, on włącza się w lewą linię i zaczyna stąd. Ponieważ urodzenie możliwe jest wyłącznie od świecenia hochma, która osiąga się dzięki włączeniu prawej linii w lewą, jak powiedziano: "W Icchaku nazwie się tobie potomstwo"172 – a nie w tobie. Przecież 100 lat jest to 10 sfirot, w każdej z których po dziesięć. A w kelim dziesięciu sfirot na początku rosną wyższe, czyli zaczynając od keteru i kończąc na malchut. I wychodzi, że naprawienie setnego roku, czyli malchut de-malchut, bardzo ciężkie. Dlatego Awraam dokonał obrzezania w dziewięćdziesiąt dziewięć lat, żeby mieć możliwość naprawić setny rok.

459) I dlatego Icchak, czyli żeńskie sądy (din), będące lewą linią, która była zamknięta z powodu braku obłóczenia hasadim, zjawił się, żeby dopełnić swój los i urodzić środkową linię, czyli Jakowa. I on nazywa się hesed, ponieważ on przyciągnął poziom hasadim na masach de-hirik, czyli na środkową linię, która nazywa się Jakow, który powiększa hasadim, i prawa i lewa linia włączyła się jedna w drugą. I dlatego Jakow dokonał doskonałość wszystkiego z prawej i lewej strony: od strony tego, że Awraam i Icchak włączyli się jeden w drugiego w swoich wyższych częściach dzięki Jakowowi, czyli środkowej linii, przecież w tym ukończyły się hasadim prawej linii – i to pierwsza doskonałość Jakowa – i od strony tego, że była im dana zdolność rodzić z dołu do góry, i to druga doskonałość Jakowa.

Innymi słowy, od strony tego, że hochma lewej linii osiągnęła doskonałość dzięki obłóczeniu w hasadim prawej linii, kiedy hochma świeci z dołu do góry i stała się zdolna do porodzenia. I wszystko to osiągnęło doskonałość dzięki Jakowowi, i to druga doskonałość Jakowa. W ten sposób Jakow ukończył doskonałość z prawej strony i lewej strony. I dlatego powiedziano: "Izrael, w którym będę wychwalony", ponieważ w nim, czyli w Izraelu, kończą się kolory, czyli światła z góry w dół.

460) I dlatego powiedziano: "Zaśpiewam ja przyjacielowi mojemu". Właśnie śpiew, przecież to, że on wspomina przyjaciela mego, wskazuje na urodzenie zahar, czyli Icchaka, czyli światła lewej linii biny, lub światła zahar. Przecież Icchak "nazywa się "przyjaciel" jeszcze do tego, jak pojawił się w świecie" – do tego, jak on wychodzi poprzez Zo'N, które nazywane świat, czyli będąc jeszcze właściwością lewej linii biny. I dlatego on – zahar, jak bina. I dlatego tu powiedziano: "Zaśpiewam". Ponieważ z zahar, czyli z Ga'R, powiązany jest śpiew.

461) A niektórzy mówią, że: "Zaśpiewam ja przyjacielowi mojemu"175 – to Awraam. Jak mówi się: "Że przyjacielowi Mojemu w domu Moim" – gdzie mówi się o Awraamie. I tu "przyjaciel mój" – jest to również Awraam. A Awraam otrzymał w spadku panowanie nad polem, czyli malchut, która nazywa się tu "winorośl", o której on mówi: "Pieśń ukochanego mego o winorośli jego"175.

462) "Pieśń ukochanego mego o winorośli jego"175. "Ukochany mój" – jest to Stwórca, jak powiedziano: "Ukochany mój jasny i rumiany". I kiedy "przyjaciel mój" podtrzymuje się poprzez "ukochanego mego" – to zahar. "Ukochany mój" – to Z'A, który jest podtrzymywany poprzez "przyjaciela mego", czyli lewą linię biny, wówczas jak Z'A służy tam środkową linią. I wtedy u Z'A jest te światła de-bina, czyli zahar. I od niego – za pomocą świecenia lewej linii biny – on zasadził winorośl, czyli malchut i nukwę Z'A. Jak powiedziano: "Winorośl była u przyjaciela mego"175. Przecież ona powstaje od lewej linii biny.

463) "Na płodonośnym tarasie (keren)"175 – to jak powiedziano: "W roku jubileuszu (keren)", co oznacza malchut, podsłodzona przez binę. Ponieważ keren – jest to malchut, a jowel – jest to bina. I ten keren, który tu, opiera się na zahar, który nazywa się "płodonośnym", i to również bina. Czyli całe pojawienie i zasadzenie tej winorośli, czyli malchut, odbyło się dzięki jego wzniesieniu w binę, czyli w zahar. Jak powiedziano: "I oczyścił jego, i oczyścił jego od kamieni"

464) "Płodnonośny" (ben szemen) – podobnie do "wolnego" (ben chorin), czyli jest to "bina". I obydwoje oni – "płodonośny" i "jowel" – to bina. I nazywa się "szemen" (olej), ponieważ stąd, z biny, wychodzi olej i gadlut dla zapalenia świecy. Dopóki ten karen, czyli malchut, nie bierze i nie zbiera ich. I to nazywa się również "karen jowel" (róg jowela). I dlatego przedłużało się królestwo (malchut) domu Dawida, ponieważ on był pomazany z rogu i połączył się dzięki niemu.

465) Jak pojawiła się i urodziła winorośl z płodonośnego tarasu (keren ben szemen) dzięki jej wzniesieniu w binę? I powiedziano: "I okopał go"180, czyli zamknął i ogrodził go jak pierścieniem, otaczającym go ze wszystkich stron. "I okopał go" (jaazkej) pochodzi od słowa "izka", czyli pierścień. Ten wiersz czyni naprawienie winorośli od jego katnut do gadlut, który odbywa się dzięki jego wzniesieniu w binę. Na początku, kiedy malchut wzniosła się binę, rozróżnia się, że "jud" weszła w światło (or) biny i powstał awir (powietrze). I bina zmniejszyła się do Wa'K, ponieważ wtedy z niej spadły w Zo'N ELE, i ona pozostała w MI. I Zo'N wtedy również zmniejszyły się do Wa'K. I o tym Pisma mówią: "I okopał go" – czyli on otoczył go ze wszystkich stron, skracając do Wa'K, z powodu "jud", która wyszła w świetle biny, i powstało awir (powietrze), poziom ruach, czyli Wa'K.

"I oczyścił go od kamieni"180 – czyli zdjął z winorośli i swego narodu wszystkich tych wielkich i wszystkich tych panujących, i wszystkie niższe korony. Czyli za pomocą wzniesienia malchut w binę, kiedy ona zmniejszyła się do Wa'K bez rosz, Stwórca zdjął z malchut wszystkie wielkie siły sitra ahra, które były połączone z malchut. Przecież po tym, jak ona zmniejszyła się do Wa'K, nie mają oni z czego karmić się od niej, i wtedy ona, czyli bina, wzięła winorośl pod swoje panowanie, czyli ona połączyła się z biną i stała się częścią biny. Jak powiedziano: "Ponieważ los Stwórcy – naród Jego, Jakow – część udziału Jego". Ponieważ jak malchut stała się częścią biny, [synowie] Izraela również stali się częścią biny, gdyż oni połączeni z nią.

466) "I zasadził go szlachetną łozą (sorek)"180. Jak powiedziano: "Ja zasadziłem ciebie [jak] szlachetną łozę, wszystko w całości nasiona prawdy". "Kuło" (wszystko w całości) napisano z "hej", jak jest pisane: "cały hej" – czyli malchut. Ponieważ dzięki temu, że bina ponownie opuściła "jud" z awir i powróciła sobie ELE, pojawiła się lewa linia, która nazywa się "szuruk" (lub sorek, szlachetna łoza), co oznacza światło hochma bez hasadim, i bina przekazała te światła malchut. I wtedy mówi się: "cały hej" – są to nasiona prawdy. Przecież światło hochmy, którym bina oświeca winorośl, nazywa się prawda. Z tego stanu, czyli ze światła szuruk, Awraam zaczął rodzić z góry Icchaka. Ponieważ on, jest to właściwość szuruk. I z tego wyszło nasiono prawdy, przecież świecenie hochmy nazywa się prawda. Jak powiedziano: "Tak (ko) będzie potomstwo twoje"171 – przecież kiedy ta lewa linia świeci w malchut, malchut nazywa się "ko". I wszystko to jedno i to samo: szuruk (sorek), nasiono prawdy, urodzenie Icchaka, "Tak będzie potomstwo twoje" – jest to wszystko jedno i to samo, i jest to świecenie lewej linii z biny.

Szczęśliwy los [synów] Izraela, którzy otrzymują ten wielki spadek. Przecież te światła nazywane są spadkiem, one znajdują się powyżej Zo'N, i Zo'N otrzymują je od Aw'I w spadku. I tak samo Izrael – podobnie do syna, który naśladuje swojego ojca, który otrzymuje spadek, chociaż on nie jest płodem jego własnej pracy. Tak samo i Zo'N stają się godni świateł biny, chociaż od siebie w nich nie ma w nich nic. I tak samo Izrael [otrzymuje] od Zo'N.

467) "I wybudował basztę pośród niego"180. Co to jest "baszta"? Jak powiedziano: "Mocna baszta – imię Stwórcy: do niej biegnie sprawiedliwy i wywyższa się". Właśnie: "Do niej biegnie sprawiedliwy". Przecież we właściwości świecenia szuruk, malchut istnieć nie może, gdyż jest to hochma bez hasadim. A budowa baszty oznacza obłóczenie hochma w hasadim, i wtedy: "Biegnie sprawiedliwy i wywyższa się". Lecz nie wcześniej.

468) "I winnicę wyrzeźbi w nim"180. To "wrota sprawiedliwości", jak powiedziano: "Otwórzcie mi wrota sprawiedliwości" – masach de-hirik, na który przyciąga się poziom hasadim i środkowa linia. I jeżeliby nie to, hochma nie świeciłaby. I dlatego w tych hasadim jest również i włączenie hochmy. Co oznacza: "Otwórzcie mi wrota sprawiedliwości"? Każdy obrzezany z Izraela wchodzi w obydwie z nich, i staje się godny ich obu: i baszty, i winnicy. "Baszta" – jest to włącznie hochmy w hasadim. "Winnica" – włącznie hasadim w hochmę. Dlatego Dawid prosił: "Otwórzcie mi wrota sprawiedliwości" – żeby stać się godnym ich obu.

469) A ten, kto przyniósł swego syna w ofierze obrzezania, wyprowadza go w święte imię. I na tym znaku opierają się niebo i ziemia, jak powiedziano: "Jeżeliby nie Mój sojusz, ...nie ustawiłbym Ja praw nieba i ziemi". I ten winowajca uroczystości staje się godny wszystkiego, i w tym dniu on staje się godny zobaczyć Stwórcę panim be panim (twarzą w twarz).

470) Szczęśliwy los nasz, przecież staliśmy się godni tego dnia! I szczęśliwy los twój razem z nami! I ten syn, który urodził się u ciebie, wzywam ja o niego, jak powiedziano: "Każdego, nazwanego imieniem Moim, i na chwałę Moją stworzyłem Ja jego, stworzyłem Ja jego i uczyniłem Ja jego". I powiedziano: "I wszyscy synowie twoi – uczniowie Stwórcy".

475) "Nie o sobie żałuję, a o tym, że ukarał On ich babilońskim wygnaniem".

Powiedział rabbi Szymon: "W żadnym wypadku nie byli oni ukarani, jednak ponieważ między nimi na tyle otworzyły się te tajemnice, oni mieli nad sobą sąd, być wygnanymi pośród tych przyjaciół, którzy w Babilonie, żeby uczyli oni drogi ich, i tajemnice powstałyby pomiędzy nimi. Ponieważ te tajemnice otworzą się tylko pomiędzy nami, przecież Stwórca zgodził się z nami i te rzeczy otworzą się poprzez nas".

Dalej

Zohar Waera