Człowiek objawia poprzez siebie dwie właściwości: Sąd i Miłosierdzie. Przyjrzyjmy się pokrótce każdej z nich i zobaczmy, jak manifestują się one w naszym życiu.
Sąd (Din)
Sąd to właściwość, która działa w człowieku w sposób ukryty. Wywołana jest prawem Pierwszego Skrócenia (Cimcum Alef). Na jej osnowie człowiek buduje swoją rzeczywistość od podstaw, zgodnie z zasadą: „Na początku Stwórca stworzył świat właściwością Sądu”.
Każdy człowiek, zaczynając jakiekolwiek działanie lub wyrażając życzenie, objawia na początku ograniczenie na ten czyn. Innymi słowy, stwarza warunki, w których żadna duchowa realność nie może powstać ani istnieć. Choć w jego odczuciach tli się zamiar sugerujący, że dokończenie sprawy przyniesie mu wielkie zadowolenie, sam Sąd opiera się na chęci osądzenia wszystkiego przez pryzmat własnej korzyści. Działa tu schemat: „Wszystko powinno wydarzyć się tak, jak ja sobie zaplanowałem”, bez uwzględnienia, czy zaplanowane realia mają prawo bytu w świecie duchowym.
Za każdym razem, gdy życzenie rodzi się w ograniczeniu egoistycznego rozumu, wysyła ono sygnał powstania Sądu w świecie duchowym. Blokuje to realizację pragnienia, gdyż odbiega ono od prawa, w którym powstał Świat. Patrząc wokół, zauważymy istotną rzecz: większość ludzi czyni Sąd (osądzanie, narzekanie, roszczeniowość) podstawą swojego życia. To z kolei sprawia, że trwają w stanie niskim i upadłym – nawet z czysto ludzkiego punktu widzenia.
Miłosierdzie (Rachamim)
Miłosierdzie to inna właściwość, która objawia się u każdego człowieka, choć oznacza co innego, niż zwykliśmy sądzić. Jest to wyższe prawo, pozwalające na istnienie czegokolwiek w każdych warunkach. Jak powiedziano: „Zobaczył Stwórca, że świat nie może istnieć we właściwości Sądu, więc wprowadził właściwość Miłosierdzia”.
Oznacza to, że każde życzenie, które się w nas rodzi, powinno przejść metamorfozę: wyjść poza granicę osądu i wejść pod wpływ Miłosierdzia. Czym ono jest? Jeśli Sąd polega na skracaniu zadowolenia i nieprzyjmowaniu światła ze względu na surowe prawo, to Miłosierdzie jest przyciągnięciem światła do każdego pragnienia objętego tym prawem. W kabale nazywamy to Drugim Skróceniem (Cimcum Bet).
Różni się ono od pierwszego tym, że światło może częściowo przebywać w życzeniu, pod warunkiem, że jest ono skierowane do Stwórcy poprzez bliźniego. Oznacza to, że człowiek otrzymuje siłę życia tylko przy odpowiednim „ustawieniu” swojego pragnienia.
Praktyczne zastosowanie
Można to ująć inaczej: jeśli w odczuciach dominuje osąd i zakaz, jeśli człowiek nie czuje pragnienia, by jego działanie służyło bliźnim, wówczas jego życzenie nie zostanie spełnione. Jest ono bowiem „zablokowane” przez Sąd.
Jeżeli jednak człowiek odczuwa w sobie siłę akceptacji i potrafi ofiarować swoje pragnienie dla dobra drugiego, odczuwając przy tym radość – są to symptomy wskazujące na wykorzystanie prawa Miłosierdzia. Wtedy światło wchodzi w puste dotąd życzenia, realizując je ku zadowoleniu Stwórcy i samego człowieka.
Obserwując otoczenie, możemy dzięki temu odpowiedzieć na proste pytanie: dlaczego jedni są pełni radości i niczego im nie brakuje, a inni cierpią, chorują i wiecznie odczuwają brak? Odpowiedź kryje się w tym, co wychodzi z człowieka – z jego zamiarów i słów. To one tworzą realia, w których on przebywa. Choć proces formowania skutków jest skomplikowany, zawsze opiera się na tych dwóch właściwościach: Sądzie i Miłosierdziu, Zakazie i Rozprzestrzenieniu.
W naszym wnętrzu znajdują się subtelne czujniki. Dzięki nim wyczuwamy, co jest czynione poprawnie, a co próbujemy forsować siłą. Tam, gdzie pojawia się lekkość, tam obecne jest Miłosierdzie. Natomiast tam, gdzie czujemy dyskomfort i parcie „za wszelką cenę” – tam panuje Sąd i ograniczenie, które nie pozwala światłu zstąpić.
