Przejdź do treści

Baza wiedzy, Teksty źródłowe, Szlawej Sułam, Artykuły dotyczące grupy

Artykuły dotyczące grupy

Uczyń sobie rawa i kup przyjaciela - 1

Czyta się około siedmiu minut

W Misznie „Awot” Jeszua ben Parachija mówi: „Uczyń sobie rawa i kup sobie przyjaciela i oceniaj każdego człowieka od lepszej strony (czyli zawsze znajduj dla niego usprawiedliwienie)”. Wobec tego widzimy, że tutaj mówi się o trzech rzeczach:

1. uczyń sobie rawa;

2. kup przyjaciela;

3. oceniaj każdego człowieka od lepszej strony. To znaczy, że „uczynić” sobie rawa i „kupić” przyjaciół – niewystarczająco. Trzeba jeszcze dobrze odnosić się i szukać usprawiedliwienia dla wszystkich ludzi.

Oprócz tego trzeba zrozumieć różnicę między pojęciami „uczyń”, „kup” i „oceniaj od lepszej strony” (szukaj usprawiedliwienia). Słowo „uczyń” przewiduje praktyczne działanie, bez nadmiernych przemyśleń. Oprócz tego na ogół rozum opiera się temu lub innemu działaniu. Tak oto słowo „uczyń” przewiduje działanie na przekór własnemu rozumowi.

Jeżeli człowiek przyjmuje na siebie władzę Wyższego Sterowania, to nazywa się „działanie”. To podobne jest do tego, jak wołu wkładają jarzmo, żeby zaorał nam pole. Nawet jeżeli wół nie chce tego robić, my pomimo wszystko siłą zmuszamy go. Przyjmując na siebie Sterowanie z góry, my także powinniśmy to uczynić bez najmniejszych wahań.

Powinniśmy to uczynić nie dlatego, że nasze ciało odczuwa, że ono wyciągnie dla siebie jakąś wygodę, a dlatego, że tym chcemy dostarczyć zadowolenie dla Stwórcy. A jakże ciało może zgodzić się z tym? Dlatego nasze służenie powinno być na poziomie „lemala mi-a-daat”, czyli wiara powyżej naszej wiedzy, zrozumienia. To i nazywa się „uczyń sobie rawa”.

W Księdze Zohar powiedziano, że trzeba czuć lęk przed Stwórcą, dlatego że On wielki i włada wszystkim. Stwórca wielki, dlatego że On staje się korzeniem wszystkich światów, które schodzą, rozprzestrzeniają się z Niego. Jego wielkość przejawia się w Jego działaniach i On włada wszystkim, dlatego że wszystkie światy, jak wyższe, tak i niższe – niczym w porównaniu z Nim i niczego nie dodają do Istoty Stwórcy.

Zgodnie z wyżej powiedzianym wychodzi, że człowiek powinien zaczynać od pojęcia „uczyń sobie rawa”, czyli powinien przyjąć na siebie władzę Wyższego Sterowania na poziomie „powyżej zrozumienia”. I to nazywa się „działanie”, czyli tylko działanie, bez zrozumienia, działanie wbrew życzeniom swojego ciała.

Po tym trzeba „kupić sobie przyjaciela”. Pojęcie „zdobywanie” (kupowanie), przewiduje odmowę od czegoś, co u ciebie było dawno temu (pieniędzy, na przykład) i otrzymywanie w zamian za to czegoś nowego. Dlatego żeby „kupić” stan zlania się ze Stwórcą, czyli stan połączenia się właściwości z Nim, człowiek powinien odmówić się od bardzo wielu, czyli „zapłacić”. Słowa „kupić sobie przyjaciela” rozumiane są jako zdobywanie, zrozumienie stanu zlania się ze Stwórcą.

Lecz do tego jak człowiek „uczyni sobie rawa”, czyli przyjmie na siebie władzę Stworzyciela, nie należy przechodzić do następnego etapu – „kup sobie przyjaciela”, czyli do stadium zlania z „Rawem” (ze Stwórcą). Lecz po tym, jak człowiek „uczynił sobie rawa”, można zacząć żądać od swojego ciała, aby ono odmówiło się od swoich życzeń. I tą drogą „kupi” zlanie ze Stwórcą i życzenie dostarczać Jemu zadowolenie.

Czym bardziej człowiek poznaje wielkość „Rawa”, tym bardziej to daje mu siły iść dalej, do etapu „kup sobie przyjaciela”. Na ile człowiek bardziej odczuwa wielkość „Rawa”, na tyle będzie bardziej żądać od swojego ciała, aby odmówiło się od swoich życzeń. Wszystko to potrzebne dlatego, aby człowiek mógł zlać się z „Rawem”. Człowiek powinien zrozumieć, że on może uczynić wszystko i zrezygnować ze wszystkiego, aby tylko zlać się ze Stwórcą.

Wychodzi, że jeżeli człowiek widzi, że on nie na siłach pokonać życzenia swojego ciała, czyli uważa, że jest człowiekiem słabego charakteru, to nieprawda. W rzeczy samej ten człowiek jeszcze nie uświadamia sobie wielkości „Rawa”, czyli on nie rozumie ważności władzy duchowego nad sobą, dlatego on nie ma sił dla przezwyciężenia. Kiedy zaś zrozumie całą ważność tego, to to da mu siły odmówić się od życzeń ciała i kupić to, czego on chce, czyli zlanie się ze Stwórcą.

Na przykład, człowiek bardzo zmęczył się i poszedł spać. O trzeciej godzinie budzą go i mówią: „Idź, ucz się Tory”. Rozumie się, człowiek powie, że on nie ma sił wstać. Lecz jeżeli on odczuwa słabość, i jego temperatura bardzo podwyższona, to tym bardziej nie będzie on miał sił wstać. Lecz jeżeli tego właśnie człowieka, który bardzo zmęczony, chorego od podniesionej temperatury, obudzić nocą i powiedzieć, że jego dom pali się, to on natychmiast zerwie się na równe nogi. Przy tym on nie będzie narzekać, że on nie ma sił, że on chory, itd., a naraz rzuci się, by gasić pożar. Nawet jeżeli człowiek jest bardzo chory, on dołoży w danym przypadku wszystkich sił, byle uratować siebie, rodzinę i dobytek.

Dlatego człowiek, który rzeczywiście próbuje „uczynić sobie rawa” i wierzy, że od tego zależy jego życie, może pokonać wszystkie przeszkody, powstające na jego drodze. Czym bardziej będzie on odczuwać, że to jego życie, tym więcej będzie u niego sił do walki z przeszkodami.

Zgodnie z wyżej powiedzianym, że cała służba człowieka u Stwórcy (studiowanie Tory, modlitwy) na danym etapie powinna koncentrować się na poznaniu Wielkości i Ważności „Rawa”. Należy wiele i gorliwie modlić się o to. I to nazywa się „wznosić” Najwyższe Królestwo, które znajduje się w „prochu”. Na ziemi Jemu nie nadają należytego znaczenia.

A co robią z niepotrzebną rzeczą? Wyrzucają ją w proch. Dlatego, przede wszystkim, człowiek, który chce rozwijać się duchowo, powinien wznieść Obecność Stwórcy (Szhinę) z „prochu”. To znaczy, że on powinien prawidłowo docenić wielkość i ważność tego. A dlatego, żeby wywyższyć, on powinien modlić się, i wówczas u człowieka pojawią się siły prawidłowo ocenić Szhinę.

Wychodząc z wyżej powiedzianego, możemy zrozumieć sens słów: „A zatem, daj szacunek, Stwórco, narodowi swojemu”, które mówimy w modlitwie na Rosz а-Szana. Na pierwszy rzut oka trudno zrozumieć, jak można prosić u Stwórcy o szacunek dla siebie. Przecież mędrcy powiedzieli (Awot, 14), że trzeba być skromnymi. Jak więc możemy prosić o szacunek? Rzecz w tym, że te słowa trzeba rozumieć tak: „A zatem, daj odczuć szacunek do Ciebie, narodowi Twojemu”.

To znaczy, że nam brakuje prawdziwego szacunku do Stwórcy, przecież „Miasto Stwórcy strącone do piekła…”, i to nazywa się „Szhina w prochach”. Nie przykładamy należytych wysiłków, aby „uczynić sobie rawa”. Dlatego w Rosz а-Szanа – a właśnie ten czas dla przyjęcia na siebie władzy Sterowania Stwórcy – prosimy u Stworzyciela, żeby dał nam odczuć Swoją Wielkość.

Kiedy naród Izraela odczuje prawdziwy szacunek do Stwórcy, wówczas on może uczyć się Tory i przestrzegać przykazań w całej pełni. Dlatego że nam brakuje tylko uświadomienia ważności i wielkości dzieła zlania się ze Stworzycielem. I nie znajdzie się ani jednego człowieka na świecie, który by wyróżnił śmierć nad życiem. Jeżeli, oczywiście, on odczuwa, że może nasładzać się życiem.

Jeżeli zaś człowiek nie odczuwa smaku życia, to on może wybrać i śmierć. Dlatego że człowiek nie jest zdolny cierpieć, gdyż jest to sprzeczne z Celem Stworzenia, który, jak wiadomo, polega na tym, aby nasłodzić stworzenia, czyli aby one nasładzały się życiem.

Dlatego, kiedy człowiek nie widzi niczego dobrego w życiu i nie wierzy w przemianę na lepsze, on kończy życie samobójstwem, dlatego że on nie ma celu w życiu. Zatem nam brakuje tylko pojęcia „uczyń sobie rawa”, czyli abyśmy mieli odczucie Wielkości Stwórcy. Kiedy w nas pojawi się to odczucie, to wszyscy będziemy mogli osiągnąć cel – zlać się z Nim.

Wyjaśnimy teraz wypowiedź Jeszua ben Parachija (Awot 14), który powiedział trzy rzeczy:

1. uczyń sobie rawa;

2. kup sobie przyjaciela;

3. oceniaj każdego człowieka od lepszej strony – z punktu widzenia miłości do przyjaciół.

Dalej

Kup sobie przyjaciela