Zazwyczaj, kiedy mówią „przyjaciele”, to mają na myśli dwóch ludzi z mniej więcej jednakowymi zdolnościami i cechami charakteru. Wówczas ci ludzie łatwo znajdują wspólny język i przyjaźnią się pomiędzy sobą.
Na przykład dwoje ludzi zajmuje się czymś razem. Przy czym, każdy z nich wkłada w tę rzecz i pieniądze, i siły na równi. Wówczas i dochody dzielą po równo. Jeżeli zaś jeden z nich wkłada więcej pieniędzy lub więcej sił, to i dochody dzielą nie na równe części. Wychodzi, że jeden z przyjaciół „powyżej” drugiego.
A zatem obaj przyjaciele powinni być równi według zdolności i właściwości.
Lecz z drugiej strony, jak można uczyć się czegoś od kogoś, jeżeli on nie „wyżej” ciebie? Wychodzi, że po to, aby była możliwość nauczyć się czegoś od drugiego, należy uważać, że ten wie więcej. Lecz wówczas ten drugi nie będzie przyjacielem, a rawem.
Dlatego trzeba połączyć pojęcia „uczyń sobie rawa” i „nabądź sobie przyjaciela”. Każdy z przyjaciół powinien z czegoś zrezygnować w stosunku do drugiego. Podobnie do tego, jak kochający ojciec odmawia sobie odpoczynku, żeby zarobić więcej pieniędzy dla syna. Ale w takim przypadku miłość pojawia się naturalnie. Taką ją stworzył Stwórca, żeby przyczyniała się do istnienia świata.
Lecz gdyby ojciec wychowywał dzieci nie dlatego, że on je kocha, a dlatego że jest takie przykazanie, to dzieci umarłyby z głodu. Przecież jak przestrzegają przykazań? Czasem - szczerze, z całej duszy, a czasem - byle tylko zrobić, byle by się liczyło, że wykonane.
Dlatego i dał Stwórca rodzicom naturalną miłość do dzieci, aby ta miłość podtrzymywała istnienie świata. Lecz miłość do przyjaciół nie pojawia się naturalnie. Potrzeba wiele wysiłków, żeby powstała.
I tutaj stosownie jest powiedzieć o drugiej części: „kup sobie przyjaciela”. Kiedy człowiek zrozumiał, że dla służenia Stwórcy potrzebna mu pomoc, którą on może otrzymać tylko od przyjaciela, on zaczyna powstrzymywać swój egoizm dlatego, żeby uczynić coś dobrego dla przyjaciela.
Człowiek zaczyna rozumieć, że głównym w jego służeniu Stwórcy staje się staranie dostarczyć Jemu zadowolenie. A to, jak wiadomo, przeciwne jego przyrodzie, dlatego że człowiek stworzony z życzeniem otrzymywać tylko ze względu na własną wygodę. Dlatego dana człowiekowi możliwość, aby wyjść spod władzy egoizmu i zacząć kochać bliźniego, a za pomocą tego on może osiągnąć miłość do Stwórcy.
Dlatego przyjaciela, znajdującego się z nim na jednym poziomie, można znaleźć. Lecz po tym trzeba uczynić z przyjaciela rawa. To znaczy, że trzeba uznać, że przyjaciel znajduje się na wyższym poziomie, niż on. Jednak człowiek nie może rozpatrywać przyjaciela w jakości rawa, a siebie w jakości ucznia. Lecz w przeciwnym wypadku on nie może uczyć się u swojego przyjaciela. I to nazywa się „uczyń”, czyli praktyczny czyn bez specjalnej filozofii. To znaczy, że człowiek powinien zmusić siebie uwierzyć, że jego przyjaciel rzeczywiście jest powyżej niego.
Zajrzyjmy do księgi „Matan Tora”. Tam powiedziano: „Pierwszym warunkiem, którego powinien przestrzegać każdy uczeń, jest odczucie tego, że ty jesteś najmniejszy ze wszystkich przyjaciół. Wówczas możesz docenić wielkość swoich przyjaciół. Jak wiadomo, „wielki” nie może uczyć się u „małego”. Tylko mały może przejąć wiedzę u wielkich”.
Wobec tego widzimy, że każdy z uczniów powinien uznać siebie za małego. To trzeba czynić na poziomie „powyżej wiedzy”, i to nazywa się „uczyń sobie rawa”. To znaczy, że każdy z członków grupy powinien uznać swoich przyjaciół za „rawów”, a siebie – tylko za ucznia. I to jest bardzo ciężka praca.
Istnieje prawo, że braki drugiego zawsze są widoczne, a własne braki – nie. A tutaj nagle trzeba widzieć u drugiego tylko dobre jakości i przysłuchiwać się temu, co drugi powie.
Ciało nie zgadza się z tym. Przysłuchiwać się temu, co powie drugi, potrzebuje wysiłków ze strony ciała, a ono zawsze idzie po linii najmniejszego oporu. Ciału lżej zlekceważyć słowa i sprawy drugiego, byle nie przykładać wysiłków.
Dlatego to nazywa się „uczyń sobie rawa”, czyli jeżeli twój przyjaciel będzie dla ciebie rawem, to ty będziesz zobowiązany go słuchać, nawet jeżeli będzie to sprzeczne z twoimi życzeniami. Rozum człowieka sprzeciwia się temu, a czasem mówi człowiekowi, że on może być rawem, a jego przyjaciel uczniem. Dlatego mówią „uczyń”, czyli bez udziału rozumu.
„I oceniaj każdego człowieka od lepszej strony” (zawsze szukaj usprawiedliwienia dla drugiego). Przypuśćmy, człowiek już „kupił sobie przyjaciela”. Jak on powinien po tym zachowywać się w stosunku do innych ludzi? Na przykład, człowiek wybrał sobie kilku przyjaciół z grupy, a z innymi on nie chce przyjaźnić się. Jak on powinien odnosić się do nich, przecież oni nie stają się jego przyjaciółmi? Ta okoliczność, że nie wybrał ich sobie na przyjaciół mówi o tym, że nie znalazł w nich dobrych jakości, czyli ocenił niżej od siebie.
A zatem, jak człowiek powinien odnosić się do innym ludzi, z którymi styka się w grupie, lub w ogóle do wszystkich ludzi? O tym mówi Jeszua ben Parachija: „I oceniaj każdego człowieka od lepszej strony”. Człowiek zawsze powinien usprawiedliwiać działania innych ludzi. I to, że on nie widzi w nich dobrych jakości, to nie ich, lecz jego wina. To znaczy, że on jeszcze nie ma zdolności widzenia cech pozytywnych innych.
Wszyscy ludzie dobrzy, godni, i człowiek idący drogą prawdy, stopniowo zaczyna rozumieć to. Z czasem, zależnie od poziomu zrozumienia, on zaczyna wszystko coraz lepiej widzieć, że to prawda. Ale dopóki człowiek nie widzi tego, pomimo wszystko powinien usprawiedliwiać innych ludzi. U człowieka nie powinno być żadnych pretensji do zachowania innych. Ale uczyć się, brać u innych ludzi (oprócz członków grupy) on nie powinien niczego. Człowiek – Stwórca, człowiek – bliźni, człowiek – reszta
Niezbędnym wyróżnić związki:
1. pomiędzy człowiekiem i Stwórcą;
2. pomiędzy człowiekiem i jego bliźnimi w grupie;
3. pomiędzy człowiekiem i pozostałymi ludźmi, którzy nie stają się przyjaciółmi w grupie.
Powiedziano: „Uczyń sobie rawa i kup sobie przyjaciela” – to droga naprawienia. Powiedziano także: „Usprawiedliwiaj każdego człowieka” (Awot cz.1).
Co oznacza „uczyń”, „kup” i „usprawiedliwiaj”? Należy wyjaśnić, że „uczyń”, w danym przypadku, niepowiązane z rozumem. Przecież w sytuacji, kiedy rozum nie pojmuje, czy należy czynić coś lub nie, jak można podjąć decyzję, co dla mnie dobre, a co złe? Jeżeli z punktu widzenia rozumu dwie drogi są równe, to kto zmusza człowieka podjąć decyzję, że powinien czynić? I właśnie wówczas swoim działaniem może podjąć decyzję.
A zatem, przed człowiekiem są dwie drogi:
1. pracować ze względu na oddawanie;
2. pracować ze względu na siebie.
Są części w ciele człowieka, które mu mówią: „Czy naprawdę więcej osiągniesz w życiu, jeżeli będziesz pracować z zamiarem oddawać? Czy naprawdę tylko w takim wypadku otrzymasz nasłodzenie?” Powiedziano: „Jeżeli czynisz tak, to szczęśliwy jesteś w tym świecie, i dobrze ci w świecie przyszłym”. Tak utwierdza się dobry początek w człowieku.
A zły początek mówi akurat odwrotnie: lepiej i korzystniej pracować z zamiarem ze względu na siebie. I wówczas tylko siła, która nazywa się „działanie wiarą powyżej wiedzy”, skłania człowieka do prawidłowej decyzji, a nie rozum i nie uczucia. Dlatego „działanie” nazywa się „wiarą powyżej wiedzy i zdrowego rozsądku”. Wychodzi, że wiara – to siła, odwrotna do rozumu.
Działanie „kup” - to działanie wewnątrz rozumu, czyli zgodnie z rozumem. Jak i w naszym życiu, kiedy człowiek chce coś kupić – sprzedawca proponuje mu towar, lecz on stoi przed wyborem - czy warto kupować po tej cenie, po której proszą. Jeżeli nie widzi korzyści - nie kupuje. Wychodzi, że „kup” rozumie jako wykorzystanie rozumu.
A teraz przeanalizujemy pojęcia „raw” i „przyjaciel”. Czasem jako przyjaciół rozumieją grupę, z którą chcą znajdować się w połączeniu. A to może odbyć się dzięki podobieństwu właściwości, kiedy każdy troszczy się o bliźniego, czyli stosunki zbudowane są na osnowie miłości do bliźniego. Taką drogą łączą się, stając się jak jedna całość.
Dlatego jeżeli zbierają się ludzie, stawiający za swój cel stworzenie jednolitej grupy, to oni zazwyczaj szukają ludzi podobnych do siebie według wiary i właściwości. Tych zaś, kto nie pasuje, nie przyjmują do tworzonej grupy.
Następnie w grupie zaczyna się praca. Lecz jeżeli na samym początku, czyli jeszcze do tego zanim połączą się w jedną grupę, nie stawiali za swój cel takiego połączenia, to nie należy mieć nadziei, że z tego wszystkiego coś wyjdzie. A jeżeli, zanim weszli do grupy posiadali mniej więcej jedno dążenie, wówczas rzec można, że oni zdolni są zacząć pracę w grupie nad miłością do bliźniego. Pomiędzy człowiekiem a Stwórcą
Pomiędzy człowiekiem i Stwórcą porządek pracy taki, że najpierw należy „uczynić sobie rawa”, a potem już „kupić sobie przyjaciela”. Czyli najpierw człowiek powinien uwierzyć powyżej rozumu, że Stwórca – raw (czyli wielki, przewyższający „ja” człowieka). Jak powiedziano w „Przedmowie do księgi Zohar”: „Najgłówniejsze – to lęk przed Stwórcą, i oznacza on, że człowiek powinien lękać się Stwórcy, dlatego że On wielki i panuje nad wszystkim”.
I w tej mierze, w której on wierzy w wielkość Stwórcy, nazywanego w takim przypadku rawem, w tej samej mierze są u niego siły dla działania „kup”. Czyli drogą odmowy od własnego egoizmu on może kupić połączenie się właściwościami ze Stwórcą, nazywane także zlaniem się. I wówczas Stwórca nazywa się „przyjaciel” – (hawer), ponieważ jest wówczas połączenie (hibur) z Nim.
Dla przykładu, kiedy kupują w naszym świecie różne rzeczy, to zobowiązani zapłacić za nie pieniędzmi lub szacunkiem, lub po prostu przyłożyć wysiłki, żeby osiągnąć coś. I kiedy człowiek chce osiągnąć zlanie się ze Stwórcą, on także zobowiązany zapłacić – odmową od egoizmu, ponieważ inaczej nie zdobędzie podobieństwa Stwórcy według właściwości.
W tym samym czasie, kiedy człowiek widzi, że niezdolny do takiej odmowy ze względu na osiągnięcie połączenia się ze Stwórcą, on powinien rozumieć, że to nie z powodu tego, że urodził się ze słabym charakterem i dlatego niezdolny pokonać własnego egoizmu. Problem w tym, że on niedostatecznie przykłada wysiłków po to, aby „uczynić sobie rawa”, czyli nie pracuje nad wiarą. Przecież tylko w tej mierze, w której on wierzy w ważność i wielkość Stwórcy, są u niego siły odmówić się od egoizmu.
Oprócz tego, człowiek powinien wiedzieć, że jeżeli chce ocenić wielkość własnej wiary, to może zobaczyć to po tym stopniu ograniczenia na wykorzystanie swojego egoizmu, na który on zdolny wejść. Wówczas on pozna, na ile znajduje się w pracy „powyżej rozumu”. I to sprawiedliwe w stosunkach człowieka ze Stwórcą. Pomiędzy człowiekiem a jego bliźnim
A w stosunkach człowieka z przyjaciółmi w grupie należy najpierw „kupić sobie przyjaciela”, a zaraz potem „uczynić sobie rawa”. Przecież człowiek szukając sobie przyjaciela najpierw powinien sprawdzić go, czy rzeczywiście zdolny połączyć się z nim. Widzimy, że z tego powodu nawet stworzona specjalna modlitwa: „Oddal nas, Stwórco, od złego człowieka i od złego przyjaciela”.
Wychodzi, że jeszcze do tego, jak człowiek przyjmuje drugiego sobie do towarzystwa, on powinien sprawdzić go ze wszystkich stron. A w tym celu należy skorzystać ze swojego rozumu. Dlatego nie powiedziano: „Uczyń sobie przyjaciela”, ponieważ „uczyń” rozumie się jako działanie powyżej rozumu. W stosunkach z przyjacielem w grupie człowiek powinien wykorzystać swój rozum i najpierw sprawdzić, na ile to możliwe, czy odpowiada mu jego przyjaciel według swoich poglądów i właściwości. Człowiek powinien wiedzieć, zbliżyć się do niego lub oddalić się od niego. O to my prosimy Stwórcę każdego dnia: „Oddal nas od złego człowieka i od złego przyjaciela”.
A jeżeli człowiek widzi, że należy połączyć się z bliźnim, to on powinien zapłacić za to, czyli odmówić się od egoizmu i otrzymać w zamian za to siłę miłości do bliźniego. I wówczas on może mieć nadzieję osiągnąć także miłość do Stwórcy.
A potem, jak on połączy się z grupą ludzi, którzy starają się osiągnąć miłość do Stwórcy, żeby otrzymać od nich siłę dla pracy z zamiarem oddawać, i wznosi się tym, że oni mówią o niezbędności osiągnięcia miłości do Stwórcy, to powinien każdego członka grupy uważać wyżej od samego siebie. Jak powiedziano w księdze „Matan Tora”: „Człowiek nie może przyjąć ważności grupy, jeżeli nie uważa, że ta grupa – powyżej niego”. Dlatego każdy powinien odczuwać siebie, że on mniejszy od wszystkich, ponieważ wielki nie może otrzymać od mniejszego. Jak powiedziano: „Zachwycać się Jego wielkością” – tylko mniejszy może zachwycać się większym.
Wychodzi, że na drugim etapie, czyli kiedy każdy powinien nauczyć się czegoś od drugiego, nabiera siły prawo – „uczyń sobie rawa”. Przecież aby potrafić powiedzieć, że przyjaciel powyżej niego, człowiek powinien wykorzystać „działanie”, ponieważ tylko wiarą powyżej rozumu on może powiedzieć, że jego przyjaciel znajduje się na wyższym stopniu.
Dlatego pomiędzy człowiekiem a jego bliźnim w grupie porządek taki: najpierw powinien wypełnić „kup sobie przyjaciela”, a zaraz potem – „uczyń sobie rawa”. Pomiędzy człowiekiem a pozostałymi ludźmi
Powiedziano (Awot, cz.1): „Uczyń sobie rawa, kup sobie przyjaciela i usprawiedliwiaj każdego człowieka”.
Wcześniej wyjaśniliśmy, że pomiędzy człowiekiem a jego przyjacielem w grupie istnieje taki porządek: najpierw – „kup sobie przyjaciela”, gdzie „kup” oznacza działanie w zgodzie z rozumem. I już potem należy „uczynić sobie rawa”. A pomiędzy człowiekiem i Stwórcą porządek taki: najpierw – „uczyń sobie rawa”, a potem już „kup sobie przyjaciela”. I należy wyjaśnić, kiedy wobec pozostałych ludzi mówi się: „usprawiedliwiaj każdego” - ma na myśli „kup” czy „uczyń”?
Na podstawie wyżej powiedzianego należy rozumieć tę wypowiedź nie jak „kup”, a jak „uczyń”.
Na przykład, wewnątrz społeczeństwa utworzy się mała grupa ludzi, pragnących połączyć się na podstawie miłości do bliźniego. I w niedużym społeczeństwie ze stu ludzi, dziesięciu chce zbliżyć się. Należy wyjaśnić: dlaczego właśnie tych dziesięciu ludzi postanowiło połączyć się ze sobą nawzajem, a nie inni?
Być może przyczyna jest w tym, że ci ludzie uznają siebie za lepszych w porównaniu do pozostałych? Lub, być może, oni gorsi od innych, i dlatego odczuli, że potrzebują jakiegoś działania, żeby duchowo wywyższyć się?
Ci ludzie zgodzili się połączyć w jedną grupę, powstającą na miłości do bliźniego, ponieważ każdy z ich odczuł, że jest u nich jedno ogólne życzenie, zdolne zbliżyć ich myśli i dające im możliwość otrzymać siły dla tej miłości. Powiedziano u Ari: „Jak twarze nie podobne jedna do drugiej, tak i opinie nie podobne jedna do drugiej”. Pomimo to, ludzie, godząc się połączyć się w jedną grupę, zrozumieli, że nie tak znowu dalekie są ich myśli. Przecież wszyscy oni rozumieją potrzebę pracy nad miłością do bliźniego, dlatego każdy jest zdolny ustąpić drugiemu i za pośrednictwem tego mogą połączyć się. A pozostali ludzie nie doświadczają potrzeby tej pracy, i dlatego grupa nie może połączyć się z nimi.
Wychodzi, że kiedy pracują nad połączeniem w grupie, każdy sprawdza drugiego, w zgodzie ze swoim rozumem i właściwościami: czy opłaca mu się połączyć z przyjaciółmi, i czy on sam godny jest połączenia się z nimi. Dlatego prosimy w modlitwie: „Oddal nas od złego człowieka i złego przyjaciela”. Na tym polega sens wyrażenia: „Kup sobie przyjaciela”, które rozumie się przez pracę na podstawie rozumu.
Z tego wychodzi, że on jest dumny ponad pozostałymi. A jak można tak postąpić, przecież to przeciwko wskazówkom Miszny (Awot, cz.4): „Powiedział raw Lewitas, że trzeba być bardzo skromnym.”
O tym mówi rabi Jeszua syn Parchija (Awot, cz.1): „Usprawiedliwiaj każdego człowieka”. Czyli w stosunku do pozostałych ludzi on powinien iść wiarą powyżej rozumu, co oznacza stan „czyń” - czyli działanie, a nie rozum. Przecież z punktu widzenia rozumu on widzi, że oni nie tak zdolni, jak ci, kogo wybrał na przyjaciół. I tak rozważa każdy. Lecz wychodzi, że każdy wywyższa siebie ponad pozostałymi!? I tutaj można poradzić tylko „usprawiedliwiać każdego”.
I to odnosi się do każdego człowieka. W stosunku do pozostałych on powinien usprawiedliwiać każdego i mówić, że w rzeczywistości oni ważniejsi od niego, i to jego wina, że nie może docenić ważności i wielkości grupy. Wewnątrz rozumu on nie widzi wielkości przyjaciół. W taki sposób, w stosunku do przyjaciela z grupy, człowiek powinien dokonać działania „kupić”, a w stosunku do grupy – „uczynić”, czyli iść wiarą powyżej rozumu, i to nazywa się – „usprawiedliwiaj każdego”.